Skocz do zawartości

Zdjęcie

Możliwości Asgardu


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
183 odpowiedzi w tym temacie

#141 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 07.07.2007 - |10:51|

W głowie utwił mi moment z początkowych odcinków SG kiedy jakis tam oficer zakomunikował Dr Jacsonowi że wyprawy przez gwiezdne wrota nie są w celach badwczych ale dla zdobywania technologi - czysty materializm


dalatego się rozwijamy, bo jesteśmy leniwi i chcemy mieć więcej mniej w to inwestując; nikt nigdy nie wydałby miliardów dolarów na poznawanie innych kultur; może technologie opisane wyżej były w stadium badań i teraz te technologie zobaczymy??; bo inaczej to cały ten program SG zamknąłbym po 8 sezonie i problemów z Ori byśmy nie mieli:);
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#142 Seth Angel

Seth Angel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 247 postów
  • MiastoPierwszy z Prawej

Napisano 07.07.2007 - |13:19|

Innymi słowy chciwość ludzka nie zna granic :sad4:
  • 0
I Have Become Death, Destroyer of Worlds.

#143 Blogers

Blogers

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 26 postów

Napisano 07.07.2007 - |13:28|

dalatego się rozwijamy, bo jesteśmy leniwi i chcemy mieć więcej mniej w to inwestując; nikt nigdy nie wydałby miliardów dolarów na poznawanie innych kultur; może technologie opisane wyżej były w stadium badań i teraz te technologie zobaczymy??; bo inaczej to cały ten program SG zamknąłbym po 8 sezonie i problemów z Ori byśmy nie mieli:);

Wojskowi myślą tak: im lepsza i mocniejsza broń, tym lepiej. Nikt nam wtedy nie podskoczy i będziemy mieli spokój. Co nam przyjdzie ze zbadania obyczajów jakiejś średniowiecznej rasy? Nic kompletnie. Strata kasy, którą moglibyśmy zainwestować w np. nowy statek.
Wrota są pod kontrolą wojskowych, więc priorytetem jest zdobywanie technologii bojowych. Gdyby władze nad wrotami sprawowali ludzie typu Daniela to najważniejsze by było poznawanie stylów architektonicznych zacofanych ras, radocha na widok dzieł sztuki itd
Wątpię, żeby tak nagle był wysyp opracowanych technologii zbieranych od 10 lat. Co, nagle dostaliśmy wiedzę Asgardu i dostaliśmy kopa w rozumieniu działania np. Zatów i budujemy własny model?
Faktycznie, SG-1 powinno skończyć się na 8 sezonie, który jak dla mnie był najlepszy. Najwięcej się działo, najlepsza fabuła itd...
  • 0

#144 quisatz

quisatz

    Kapral

  • Użytkownik
  • 245 postów
  • MiastoPiotrkow

Napisano 09.07.2007 - |15:56|

Odpowiedzcie mi na inne pytanie:
Otoz jak teleportowac ZPM? Oczywiscie nie dokonca to byla teleportacja to co robil Asgard ale zalozmy ze tak efekt zblizony do teleportacji.

Asgard nie potrafil zbudowac ZPM wiec jak potrafil go przeniesc z miejsca na miejsce przeciez ZPM (nie bedziemy wnikac szczegolowo w jego budowe bo nikt z nas dokladnie nie zna jej budowy ale kazdy z nas wie jak strasznie skomplikowany jest) musial by byc rozbity i zlozony idealnie a z koro nie zna sie jego dokladniej budowy wiec jak?

Co do ograniczen technologicznych to wydaje mi sie ze poprostu w Unending nie potrafili stworzyc niczego co by posiadalo wieksza energie od wlozeoej w jej stworzenie inaczej bylo by perpetum...

Inna sprawa ze teraz moga zrobic kilka takich baniek na ziemi i niech zmiany naukowcow tam przebywaja.
Powiedzmy 1min to rok +15min na zmiane personelu czyli w 16min rok prac technologicznych czyli w ciagu doby 90lat badan ;) ...x 10 baniek :D czyli w ciagu 28lat ludzie osiagneli by czas jaki potzrebowali pradawni aby stworzyc swoje wynalazki (28lat to 10mil lat w bance)

Zmiejszajac czas potzreby na zmiane personelu , zwiekszajac czas w jakim personel by przebywal w bance oraz zwiekszajac ilosc baniek ludzie spokojnie mogli by osiagnac technologie pradawnych w rok!

Użytkownik quisatz edytował ten post 09.07.2007 - |15:59|

  • 0

A kiedy podniosł sie z kaluzy krwi jego serce ogarnol gniew.


#145 Hans Olo

Hans Olo

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 2 394 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 09.07.2007 - |16:48|

Nie zrównujcie ze sobą znajomości budowy urządzenia z możliwością jego wytwarzania. Budowa urządzenia to przede wszystkim proces technologiczny, a nie samo urządzenie i jego projekt.
  • 0

BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out" 


#146 quisatz

quisatz

    Kapral

  • Użytkownik
  • 245 postów
  • MiastoPiotrkow

Napisano 09.07.2007 - |16:56|

Nie zrównujcie ze sobą znajomości budowy urządzenia z możliwością jego wytwarzania. Budowa urządzenia to przede wszystkim proces technologiczny, a nie samo urządzenie i jego projekt.


A co ma z tym wspolnego? Rozumiem ze nie trzeba znac sposobu wytwarzania gwozdzia wystarczy wicsnac guzik w maszynie ale tu mowimy o rozbicu gwozdzia na powiedzmy jakas materie wiec trzeba wiedziec co rozbijac i co gdzie znow przywrocic brz uzycia hokus pokus.

Zgodzil bym sie jesli by chodzilo o SG wytwor pradawnych to rzeczywiscie maszna do robienia gwozdzi ale asgard technologia to wytwarzanie gwozdzia na kowadle. Innymi slowy SG moga meic baze co z czego sie sklada bo to pradawnych wynalazek Asgrard juz nie ma takiej rozleglej bazy np z czego sie skada ZPM aby go odtworzyc.
  • 0

A kiedy podniosł sie z kaluzy krwi jego serce ogarnol gniew.


#147 Seth Angel

Seth Angel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 247 postów
  • MiastoPierwszy z Prawej

Napisano 09.07.2007 - |16:59|

Inna sprawa ze teraz moga zrobic kilka takich baniek na ziemi i niech zmiany naukowcow tam przebywaja.
Powiedzmy 1min to rok +15min na zmiane personelu czyli w 16min rok prac technologicznych czyli w ciagu doby 90lat badan ;) ...x 10 baniek :D czyli w ciagu 28lat ludzie osiagneli by czas jaki potzrebowali pradawni aby stworzyc swoje wynalazki (28lat to 10mil lat w bance)

Zmiejszajac czas potzreby na zmiane personelu , zwiekszajac czas w jakim personel by przebywal w bance oraz zwiekszajac ilosc baniek ludzie spokojnie mogli by osiagnac technologie pradawnych w rok!

Ciekawy pomysł ale raczej niemozliwy do wykonania. Aby stworzyć taką strefe dylatacji czasu potrzebowali byśmy ogromnych źródeł energii - a takich nie mamy.
Drugi problem to skonstrułowanie urządzenia do samej dylatacji czasu. Obecnie posiadamy takie wbudowane w komputer Asgardu zamontowany na Odysei. Wątpie aby Taur'i udało sie w krótkim czasie stworzyć tylko samo urzadzenie bez komputera. :biggrin2: Zapewne nie byli by w stanie stworzyć samych komponentów. Pamietajmy że nasze urządzenie składają się z milinów tranzystorów, układów scalonych i takich tam. Natomiast komputery Asgardu opierają się na konstrukcji z kryształów. :rolleyes7:

Jedno pytanko:
W odcinku SGA 2x12 "Epiphany" John Sheppard dostaje się do pola dylatacji czasu. Czym jest zasilane to pole. W gre wchodzić musi chyba więcej niż jeden ZPM albo całkiem inne źródło zasilania. Na Odysei po 50 latach wyczerpał się ZPM i asgardzkie źródło mocy. Natomiast pole jakie występowało w tym odcinku działało od niewiadomo kiedy a jego zasięg był ogromny w porównaniu do tego z odcinka 10x20 "Unending". McKey mówił coś o jednym ZPM-ie
[23815][23843]Nie trzeba będzie niszczyć|sanktuarium, doktorze McKay.
[23844][23850]Co?
[23856][23873]Nie, nie.|Nie chciałem tego robić.
[23873][23899]Zostawimy dla was otwarty portal,|dopóki nie wyjdziecie.
[23899][23928]Chciałbym zobaczyć to ZPM,|które zasila to miejsca i...
[23928][23961]Sanktuarium zostało stworzone przez tych,|którzy przybyli przed nami.
[23961][23980]Ktoś może szukać ścieżki...
[23994][24016]Musi dalej działać.
ale moim zdaniem bylo ich więcej

Użytkownik Seth Angel edytował ten post 09.07.2007 - |17:24|

  • 0
I Have Become Death, Destroyer of Worlds.

#148 Hans Olo

Hans Olo

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 2 394 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 09.07.2007 - |17:27|

A co ma z tym wspolnego? Rozumiem ze nie trzeba znac sposobu wytwarzania gwozdzia wystarczy wicsnac guzik w maszynie ale tu mowimy o rozbicu gwozdzia na powiedzmy jakas materie wiec trzeba wiedziec co rozbijac i co gdzie znow przywrocic brz uzycia hokus pokus.

Zgodzil bym sie jesli by chodzilo o SG wytwor pradawnych to rzeczywiscie maszna do robienia gwozdzi ale asgard technologia to wytwarzanie gwozdzia na kowadle. Innymi slowy SG moga meic baze co z czego sie sklada bo to pradawnych wynalazek Asgrard juz nie ma takiej rozleglej bazy np z czego sie skada ZPM aby go odtworzyc.


A to ma dużo wspólnego, bo to nie jest gwóźdź. Weź do ręki choćby najprostszy procesor. Wiesz, że jest zbudowany z tranzystorów, że tu są wyjścia, a tu są wejścia. Wiedząc to możesz nawet dojść do tego jak go wykorzystać. Ale nie masz pojęcia jak go zrobiono.

Użytkownik Hans Olo edytował ten post 09.07.2007 - |17:29|

  • 0

BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out" 


#149 quisatz

quisatz

    Kapral

  • Użytkownik
  • 245 postów
  • MiastoPiotrkow

Napisano 09.07.2007 - |17:28|

Ciekawy pomysł ale raczej niemozliwy do wykonania. Aby stworzyć taką strefe dylatacji czasu potrzebowali byśmy ogromnych źródeł energii - a takich nie mamy.
Drugi problem to skonstrułowanie urządzenia do samej dylatacji czasu. Obecnie posiadamy takie wbudowane w komputer Asgardu zamontowany na Odysei. Wątpie aby Taur'i udało sie w krótkim czasie stworzyć tylko samo urzadzenie bez komputera. :biggrin2: Zapewne nie byli by w stanie stworzyć samych komponentów. Pamietajmy że nasze urządzenie składają się z milinów tranzystorów, układów scalonych i takich tam. Natomiast komputery Asgardu opierają się na konstrukcji z kryształów. :rolleyes7:


Etam ;p do wytworu komputerow komponetow mamy maszynke Asgardu (nie wazne jak to sie robi wazne ze gotowe wypluwa) co je energie i wytwarza co chcemy 10x20 a co do energi to mamy ZPM a Asgard cala planete chcial na wiecznosc spowolnic bez ZPMa.
A wiadomo ze ZPM to najwydajniejsze ogniwo dla kilku baniek to luzik mysle. Po zatym pierwsze banki mogly by zaczac myslec nad energia.

Czujecie taka bron - puszczasz banke jak w Bubble Booble xD a potem transportujesz wroga na parking ..nie podoba sie cala planeta heja :>
  • 0

A kiedy podniosł sie z kaluzy krwi jego serce ogarnol gniew.


#150 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 09.07.2007 - |18:07|

Co innego znajomość konstrukcji urządzenia, jego plany, a co innego zbudowanie urządzenia z poszczególnych atomów. Przy replikacji z jakiegoś wzorca nie musimy znać zasad biologii żeby stworzyć w pełni jadalne jabłko. Wystarczy skopiować położenie i spiny wszystkich atomów i elektronów (tylko ten Heisenberg przeszkadza). Tranzystory możemy sobie składać jak klocki lego i nic z tego nie wyjdzie jeśli nie zastosujemy się do instrukcji. Procesora w ten sposób nie zbudujemy. Nie będzie jednak problemu żeby go zreplikować będąc nawet głupim jak małpa w kwestii jego konstrukcji. Przy replikacji procesora pozostanie jednak problem oprogramowania dla niego i o ile możemy zreplikować całe urządzenie wraz z oprogramowaniem, w końcu to jakieś domeny magnetyczne, elektrony czy inny nośnik danych, o tyle dostaniemy klona a nie urządzenie, które możemy dostosować do swoich potrzeb. Przykład: zreplikować programator mikrofalówki w nadziei, że uda się go zastosować w sterowaniu piecyka kuchenki elektrycznej. Niby podobne zastosowanie a wymaga jednak zmiany oprogramowania. Bez pojęcia o zasadach działania programu nie uda się go zmodyfikować. W tej kwestii replikacja urządzeń ma dość ograniczone zastosowanie.

Co do kwestii transporterów i pierścieni transportowych.

Zawsze wydawało mi się, że zasada działania wrót polega na zamianie materii w energię, przesyle energii do drugich wrót i tam ponownej zamianie na materię. Tym można wytłumaczyć to, że materię można przenosić przez wrota w jedną stronę, natomiast fale radiowe (energię) dwukierunkowo. Wrota analizują budowę materii, zamieniają na strumień energii równoznacznej tej materii i wraz z informacją o budowie obiektu przesyłają do drugich wrót. Fale radiowe będące energia nie wymagają takiej konwersji. Wrota wchodzą w tryb nadawania albo odbioru i determinują które z nich przetwarza materię na energię a które odwrotnie.
Trzeba wspomnieć o odcinku, w którym Teal'c został "zbuforowany" we wrotach docelowych. Wrota nie posiadają żadnej skrzynki na atomy, a mimo to udało się odtworzyć Teal'ca. Jedyne słuszne wytłumaczenie to takie, że wszystko opiera się o zamianie materii w energię i odwrotnie.

W sposób podobny działają pierścienie transportowe. Nie jest przesyłana materia a jedynie energia i informacja potrzebne do odtworzenia obiektu.

Asgard poszedł o krok dalej budując teleporter umożliwiający składanie materii z energii bez użycia urządzenia odbiorczego. Nie wiem jak to działa ale na to pewnie mógłby odpowiedzieć Scotty "daj mi 120% mocy" z Enterprise. Zapewne z racji technicznych zasięg teleportera jest ograniczony do odległości wystarczających na przesył z orbity na planetę. Urządzenie takie wymaga precyzji żeby zanalizować obiekt więc zasięg urządzenia musi zawierać się w wielkościach umożliwiających "obejrzenie" atomów. Przy wrotach nie ma problemu, bo atomu są "oglądanie" w urządzeniu.

Moim zdaniem działanie wszystkich tych urządzeń opiera się na przesyle energii a nie samej materii, nawet jeśli w serialu mówiono o materii (w gruncie rzeczy oba pojęcia są tożsame zgodnie z teorią względności). Prościej przesłać wiązkę energii z punktu A do punktu B niż strzelać jak z armaty paczką atomów w nadziei, że nie rozproszą się w atmosferze, dotrą wszystkie lub nie dołączą się jakieś dodatkowe atomy, na przykład liścia z drzewa.

Coraz trudniej wymyślać sensowne teorie kiedy scenarzyści podrzucają nam swoje dziwne pomysły.
  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#151 quisatz

quisatz

    Kapral

  • Użytkownik
  • 245 postów
  • MiastoPiotrkow

Napisano 09.07.2007 - |18:34|

Co innego znajomość konstrukcji urządzenia, jego plany, a co innego zbudowanie urządzenia z poszczególnych atomów. Przy replikacji z jakiegoś wzorca nie musimy znać zasad biologii żeby stworzyć w pełni jadalne jabłko. Wystarczy skopiować położenie i spiny wszystkich atomów i elektronów (tylko ten Heisenberg przeszkadza). Tranzystory możemy sobie składać jak klocki lego i nic z tego nie wyjdzie jeśli nie zastosujemy się do instrukcji. Procesora w ten sposób nie zbudujemy. Nie będzie jednak problemu żeby go zreplikować będąc nawet głupim jak małpa w kwestii jego konstrukcji. Przy replikacji procesora pozostanie jednak problem oprogramowania dla niego i o ile możemy zreplikować całe urządzenie wraz z oprogramowaniem, w końcu to jakieś domeny magnetyczne, elektrony czy inny nośnik danych, o tyle dostaniemy klona a nie urządzenie, które możemy dostosować do swoich potrzeb. Przykład: zreplikować programator mikrofalówki w nadziei, że uda się go zastosować w sterowaniu piecyka kuchenki elektrycznej. Niby podobne zastosowanie a wymaga jednak zmiany oprogramowania. Bez pojęcia o zasadach działania programu nie uda się go zmodyfikować. W tej kwestii replikacja urządzeń ma dość ograniczone zastosowanie.


Co do kwestii transporterów i pierścieni transportowych.

Zawsze wydawało mi się, że zasada działania wrót polega na zamianie materii w energię, przesyle energii do drugich wrót i tam ponownej zamianie na materię. Tym można wytłumaczyć to, że materię można przenosić przez wrota w jedną stronę, natomiast fale radiowe (energię) dwukierunkowo. Wrota analizują budowę materii, zamieniają na strumień energii równoznacznej tej materii i wraz z informacją o budowie obiektu przesyłają do drugich wrót. Fale radiowe będące energia nie wymagają takiej konwersji. Wrota wchodzą w tryb nadawania albo odbioru i determinują które z nich przetwarza materię na energię a które odwrotnie.
Trzeba wspomnieć o odcinku, w którym Teal'c został "zbuforowany" we wrotach docelowych. Wrota nie posiadają żadnej skrzynki na atomy, a mimo to udało się odtworzyć Teal'ca. Jedyne słuszne wytłumaczenie to takie, że wszystko opiera się o zamianie materii w energię i odwrotnie.

W sposób podobny działają pierścienie transportowe. Nie jest przesyłana materia a jedynie energia i informacja potrzebne do odtworzenia obiektu.

Asgard poszedł o krok dalej budując teleporter umożliwiający składanie materii z energii bez użycia urządzenia odbiorczego. Nie wiem jak to działa ale na to pewnie mógłby odpowiedzieć Scotty "daj mi 120% mocy" z Enterprise. Zapewne z racji technicznych zasięg teleportera jest ograniczony do odległości wystarczających na przesył z orbity na planetę. Urządzenie takie wymaga precyzji żeby zanalizować obiekt więc zasięg urządzenia musi zawierać się w wielkościach umożliwiających "obejrzenie" atomów. Przy wrotach nie ma problemu, bo atomu są "oglądanie" w urządzeniu.

Moim zdaniem działanie wszystkich tych urządzeń opiera się na przesyle energii a nie samej materii, nawet jeśli w serialu mówiono o materii (w gruncie rzeczy oba pojęcia są tożsame zgodnie z teorią względności). Prościej przesłać wiązkę energii z punktu A do punktu B niż strzelać jak z armaty paczką atomów w nadziei, że nie rozproszą się w atmosferze, dotrą wszystkie lub nie dołączą się jakieś dodatkowe atomy, na przykład liścia z drzewa.

Coraz trudniej wymyślać sensowne teorie kiedy scenarzyści podrzucają nam swoje dziwne pomysły.


Dokladnie to napisalem ale... i oto mi chodzi zarazem Asgard nie mial takiej wiedzy jaka konstrukcje nazwijmy to atomowa ma ZPM ...zaleta ZPM bylo to ze mialo ogramna ilosc energi w malej skrzyneczce i:

raz ze CPU Asgardowi bysie spalil nim by przetworzyl cala informacje
dwa ze do przetworzenia energi w inna energie nazwijmy ja transportowa potzreba by bylo zasilania wiekszego niz ZPM np 2xZPM.
  • 0

A kiedy podniosł sie z kaluzy krwi jego serce ogarnol gniew.


#152 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 09.07.2007 - |18:46|

Prościej przesłać wiązkę energii z punktu A do punktu B niż strzelać jak z armaty paczką atomów w nadziei, że nie rozproszą się w atmosferze, dotrą wszystkie lub nie dołączą się jakieś dodatkowe atomy, na przykład liścia z drzewa.


wydaje mi się, że jednak prościej materię niż energię przesłać; wyślesz falę EM musi być odbiornik, jako ciepło nie wykorzystując fale EM wysyłasz materię(ciepło drgających cząstek); jako falę grawitacyjną to część i tak Ci ucieknie etc.; o wiele łatwiej stworzyć pole izolujące w kształcie walca od odbiornika do nadajnika i przesłać materię;
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#153 quisatz

quisatz

    Kapral

  • Użytkownik
  • 245 postów
  • MiastoPiotrkow

Napisano 09.07.2007 - |18:53|

Mysle ze SG udowodniaja ze nie ma jeszcze technologi tepeportacji na dalekie odleglosci sprawnej.
Zgadzam sie poniewaz wszysko skada sie z marerii a w energie trzeba przemienic wszysko. Tyle ze materia jest troszke miejsza ;) i nieiadmomo ze takie techy byly a watpie bo materia to bardziej pogladowa jest niz praktyczna.
  • 0

A kiedy podniosł sie z kaluzy krwi jego serce ogarnol gniew.


#154 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 09.07.2007 - |19:16|

quisatz
Fakt. Potrzeba ogromnej ilości energii żeby odtworzyć na przykład człowieka w drugich wrotach, jednak jak napisałem wcześniej materia i energia są różnymi przejawami tego samego. Jeżeli obiekt o masie powiedzmy 80 kg zamienimy na energię i prześlemy przez wrota to z tej energii "skonstruujemy" później ten sam 80 kg obiekt. Nie potrzeba żadnej dodatkowej energii aby odtworzyć obiekt. Dodatkowa energia jest jedynie potrzebna żeby wrota nawiązały ze sobą połączenie i same siebie zasilały a to jest wykonalne bez użycia ZPM. Jedyny problem do rozwiązania to taki, żeby nie uwolnić całej energii zawartej w 80 kg obiekcie w jednej chwili, bo w ten sposób każdy z nas mógłby być małą bombą atomową. Tu właśnie pojawia się cała "skomplikowaność" wrót czy pierścieni transportowych żeby utrzymać tę energię w ryzach.

W przypadku replikatora można uznać, po przeliczeniu jak wielka energia jest "zamknięta" w każdym materialnym obiekcie, że nakład potrzebnej energii potrzebny do syntezy bułki wymaga ZPM. Z drugiej jednak strony, podobnie jak to ma miejsce w Star Trek, bułkę można zrobić z aluminiowej puszki po napoju. Wszystko rozchodzi się o to żeby zamienić puszkę po napoju na równoważną ilość energii i tę energię przemienić na atomy tworzące bułkę. Z tego powodu nie potrzeba wielkich ilości energii żeby syntezować obiekty jeżeli mamy skąd brać materię potrzebną do uzyskania energii. W serialu niestety Carter nie pomyślała o tym, że można by pokombinować i nie zużywać ZPM żeby zrobić pięciodaniowy obiad. Pewnie to kwestia opracowania kolejnej technologii, jednak skoro można z energii zreplikować materię to proces odwrotny nie powinien być bardziej skomplikowany.

Inwe
Zauważ, że pole izolujące można równie dobrze ustanowić wokół wiązki energii, choć nie wiem czy to nie będzie masło maślane. Samo pole izolujące także musi być utworzone z jakiejś rodzaju energii i znów pojawia się problem, o którym pisałeś, że pole może także się rozproszyć. Jeśli można utworzyć pole izolujące na tyle spójne żeby utrzymało wiązkę materii, to równie dobrze można utworzyć samą wiązkę energii na tyle spójną żeby w całości dotarła do celu. Jak dla mnie mniej podatne na czynniki zewnętrzne jest wiązka energii niż obiekt materialny, ale dzięki scenarzystom zapewne dowiemy się jeszcze wielu "ciekawych" rzeczy. Patrząc na działanie wrót mogę przyjąć, że przesyłana energia nie rozproszy się ponieważ nie wyleci poza obszar utworzonego tunelu podprzestrzennego. Problemem może być jedynie proces teleportacji, którą można porównać do strzelania na ślepo. Oczywiście pomijam tu już kwestie techniczne, jak na przykład utworzenie obiektu w tym, miejscu w którym chcemy. W jakiś "czarodziejski" sposób energia czy materia musi złożyć się do kupy w konkretnym, dowolnie przez nas wybranym, miejscu.
Jeżeli taka sztuczka udała się Asgardowi, to mogę powiedzieć, że w tym względzie dali popis (nie kojarzyć z POPiS). Póki co nie widziałem nigdzie żeby Pradawni używali takiej technologii, nawet windy w Atlantis opierają się na zasadzie przesyłu energii obiektu z nadajnika do odbiornika.

Jak to bywa w życiu trzeba udowodnić istnienie czegoś a nie opierać się na braku dowodów nieistnienia. Dopóki nie zobaczę teleportera i Pradawnego go używającego będę sławił wielkość Asgardu w tej kwestii. A co tam, każdemu należy się trochę szczęścia w pracy. Może Asgard wpadł na to, co nie udało się Pradawnym. Nikt nie jest doskonały, nawet Pradawni.

Użytkownik Lucas_Alfa edytował ten post 09.07.2007 - |19:16|

  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#155 quisatz

quisatz

    Kapral

  • Użytkownik
  • 245 postów
  • MiastoPiotrkow

Napisano 09.07.2007 - |20:08|

@Lucas_Alfa nie bardzo to jak bys powiedzial ze w sumie na jedno wychodzi czy steleportowac pileczke od pimponga czy cala planete a taka jest roznica miedzy materia a energia w rzedzie wielkosci ...materia jest pogladowa ona nawet nie ma rzedu wielkosci i niewiadomo jakie ma powiazania miedzy soba aby ostatecznie stworzyc cos. To jak bys chcial z lupa rozbic atowowo cos.

Teoretycznie trudniejsze by bylo rozbicie pileczki metalowej niz CPU poniewaz liczyla by sie tylko powieszchnia jaka zajmuja czyli ilosc materi o ile mozna dyskutowac ze kazda materia jest taka sama i twozy rozne porzedmioty cos jak 01.
  • 0

A kiedy podniosł sie z kaluzy krwi jego serce ogarnol gniew.


#156 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 09.07.2007 - |20:15|

Samo pole izolujące także musi być utworzone z jakiejś rodzaju energii i znów pojawia się problem, o którym pisałeś, że pole może także się rozproszyć.


ja rozważałem układ z polem w kontekście nadajnik-odbiornik; o przesłaniu bez odbiornika nawet nie myślę;nawet nie potrafię wyobrazić sobie sposobu(idea tylko, a nie dokładny sposóB) jakby to mogło działać;
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#157 Glock

Glock

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 90 postów

Napisano 09.07.2007 - |20:49|

Fakt. Potrzeba ogromnej ilości energii żeby odtworzyć na przykład człowieka w drugich wrotach, jednak jak napisałem wcześniej materia i energia są różnymi przejawami tego samego. Jeżeli obiekt o masie powiedzmy 80 kg zamienimy na energię i prześlemy przez wrota to z tej energii "skonstruujemy" później ten sam 80 kg obiekt. Nie potrzeba żadnej dodatkowej energii aby odtworzyć obiekt. Dodatkowa energia jest jedynie potrzebna żeby wrota nawiązały ze sobą połączenie i same siebie zasilały a to jest wykonalne bez użycia ZPM. Jedyny problem do rozwiązania to taki, żeby nie uwolnić całej energii zawartej w 80 kg obiekcie w jednej chwili, bo w ten sposób każdy z nas mógłby być małą bombą atomową. Tu właśnie pojawia się cała "skomplikowaność" wrót czy pierścieni transportowych żeby utrzymać tę energię w ryzach.

Dokładnie ta teoria wyjaśnia wszystkie wątpliwości...bo gdy załorzyć,że wrota odbiorcze musiały by używać własnej energi na odtworzenie przesłanej materii...to chyba żadna drużyna SG nie wróciła by przez wrota na ziemie...bo wszystkie połacząne elektrownie na ziemi nie dały by możlwości na odbudowanie 1 człowieka...a co dopiero całej drużyny.

Sądze,że dokładnie na podobnej....przedstawionej przez kolege Lucasa zasadzie działa większość transporterów w SG, nie tylko pierścienie,windy w atlantis czy asgardzki teleport ale także np.transportery Ashenów(chociaż te posiadały chyba odbiorniki i nadajniki) czy transportery Gadmeer.
  • 0
Dołączona grafika

#158 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 11.07.2007 - |09:32|

quisatz
Z grubsza patrząc nie ma znaczenia jak duży obiekt chce się teleportować. To tylko kwestia odpowiedniej ilości pamięci żeby przechować dane o tej ilości materii. Nie ma znaczenia masa atomowa pierwiastków wchodzących w skład danej materii. Możemy teleportować atomy wodoru albo atomy uranu. Równoważna ilość energii plus informacja o budowie da w wyniku ten sam atom, czy obiekt. Ilość energii powstającej podczas zamiany materii w energię i energii w materię można wyliczyć dzięki panu Einsteinowi. Rząd wielkości nie jest istotny, to tylko kwestia techniczna a nie fizyczna. Urządzenia w świecie SG jakoś potrafią zanalizować materię, zamienić ją na energię a następnie odtworzyć w innym miejscu. W takim kontekście przesłanie planety nie stanowi większego problemu niż przesłanie piłeczki ping pongowej. Niestety planeta nie zmieści się w "standardowych" wrotach :)

Użytkownik Lucas_Alfa edytował ten post 11.07.2007 - |09:33|

  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#159 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 11.07.2007 - |09:47|

Rząd wielkości nie jest istotny, to tylko kwestia techniczna a nie fizyczna.


heh techniczna, czyli niezwykla ważna dla funkcjonowania co nie? :wink3: ;
IMHO podczasz przesłania następuje utrata energii(nawet transformatory mają sprawność rzędu 99%), czyli po dotarciu na miejsce wrota muszą uzupełnić brakującą energię;
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#160 Karel

Karel

    Kapral

  • Użytkownik
  • 188 postów

Napisano 11.07.2007 - |12:02|

heh techniczna, czyli niezwykla ważna dla funkcjonowania co nie? :wink3: ;
IMHO podczasz przesłania następuje utrata energii(nawet transformatory mają sprawność rzędu 99%), czyli po dotarciu na miejsce wrota muszą uzupełnić brakującą energię;



hmmm, a skąd wiesz czy w podprzestrzeni działają te sama prawa co w normalnej przestrzeni? może sie charakteryzuje tym, iż można przesyłać bezstratnie energie nawet na bardzo duże odległości.


Dokładnie ta teoria wyjaśnia wszystkie wątpliwości...bo gdy załorzyć,że wrota odbiorcze musiały by używać własnej energi na odtworzenie przesłanej materii...to chyba żadna drużyna SG nie wróciła by przez wrota na ziemie...bo wszystkie połacząne elektrownie na ziemi nie dały by możlwości na odbudowanie 1 człowieka...a co dopiero całej drużyny.


Imho, wydaje mi się ze wrota pobierają większość energii do wytworzenia sztucznego tunelu podprzestrzennego , a do procesu przemiany materii jest potrzebna niewielka ilość, żeby tylko zapoczątkować reakcje. Pozatym jest też przesyłana energia potrzebna do materializacji obiektu.
  • 0
„Jak każde dzieło i człowiek jest częścią całości, którą nazywamy Wszechświatem i jest tylko na zewnątrz ograniczany czasem i przestrzenią. Przeżywa sam siebie, jakby był oddzielony od pozostałych, ale jest to tylko pewien rodzaj optycznej iluzji powszechnej świadomości.“
Albert Einstein




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych