The Lord of the Rings Trilogy
#121
Napisano 02.01.2004 - |11:55|
#122
Napisano 02.01.2004 - |12:54|
To byloby dla fanow nie do zaakceptowania, skoro Sauron nie posiadal fizycznej postaci w czasie Wojny o Pierścień.... i brak Saurona można było nazwać minusami filmu.
#123
Napisano 02.01.2004 - |14:05|
Otóż przeczytajTo byloby dla fanow nie do zaakceptowania, skoro Sauron nie posiadal fizycznej postaci w czasie Wojny o Pierścień.... i brak Saurona można było nazwać minusami filmu.
![]()
W powieści Saruman ucieka z wieży, gdzie był uwięziony i podąża do ojczyzny hobbitów - Shire. Jego śmierć w dniu, w którym hobbici wracają do domu, zamyka powieść Tolkiena. Jackson nigdy nie zamierzał sfilmować tego epizodu powieści. Nakręcił sceny śmierci Sarumana wedle własnego scenariusza. Najpierw miał zamiar umieścić je w zakończeniu drugiej części filmu, potem na początku trzeciej, ostatecznie jednak wyrzucił je z filmu całkowicie i pozostawił los Sarumana w zawieszeniu.
I jeszcze jedno
Petycja jest reakcją na niedawną wypowiedź odtwórcy roli Sarumana, który ujawnił, że zamierza zbojkotować premierę "Powrotu Króla" po tym, jak sceny z jego udziałem zostały wycięte. Sygnatariusze petycji chcą by siedmiominutowe ujęcie przedstawiające decydujący pojedynek między Sarumanem i Gandalfem zostało przywrócone w wersji kinowej.
Użytkownik MacGyver edytował ten post 02.01.2004 - |14:06|
#124
Napisano 02.01.2004 - |14:16|
Znam sprawę, o której piszesz...Otóż przeczytaj
W powieści Saruman ucieka z wieży, gdzie był uwięziony i podąża do ojczyzny hobbitów - Shire. Jego śmierć w dniu, w którym hobbici wracają do domu, zamyka powieść Tolkiena. Jackson nigdy nie zamierzał sfilmować tego epizodu powieści. Nakręcił sceny śmierci Sarumana wedle własnego scenariusza. Najpierw miał zamiar umieścić je w zakończeniu drugiej części filmu, potem na początku trzeciej, ostatecznie jednak wyrzucił je z filmu całkowicie i pozostawił los Sarumana w zawieszeniu.
I jeszcze jedno
Petycja jest reakcją na niedawną wypowiedź odtwórcy roli Sarumana, który ujawnił, że zamierza zbojkotować premierę "Powrotu Króla" po tym, jak sceny z jego udziałem zostały wycięte. Sygnatariusze petycji chcą by siedmiominutowe ujęcie przedstawiające decydujący pojedynek między Sarumanem i Gandalfem zostało przywrócone w wersji kinowej.
Natomiast wydaje mi się, że Sauron pomylił Ci się z Sarumanem.
#125
Napisano 02.01.2004 - |14:17|
Chyba Ci się pomylił Sauron z SarumanemOtóż przeczytaj
To byloby dla fanow nie do zaakceptowania, skoro Sauron nie posiadal fizycznej postaci w czasie Wojny o Pierścień.... i brak Saurona można było nazwać minusami filmu.
![]()
W powieści Saruman ucieka z wieży, gdzie był uwięziony i podąża do ojczyzny hobbitów - Shire. Jego śmierć w dniu, w którym hobbici wracają do domu, zamyka powieść Tolkiena. Jackson nigdy nie zamierzał sfilmować tego epizodu powieści. Nakręcił sceny śmierci Sarumana wedle własnego scenariusza. Najpierw miał zamiar umieścić je w zakończeniu drugiej części filmu, potem na początku trzeciej, ostatecznie jednak wyrzucił je z filmu całkowicie i pozostawił los Sarumana w zawieszeniu.
I jeszcze jedno
Petycja jest reakcją na niedawną wypowiedź odtwórcy roli Sarumana, który ujawnił, że zamierza zbojkotować premierę "Powrotu Króla" po tym, jak sceny z jego udziałem zostały wycięte. Sygnatariusze petycji chcą by siedmiominutowe ujęcie przedstawiające decydujący pojedynek między Sarumanem i Gandalfem zostało przywrócone w wersji kinowej.
5.5 Prison Break, Veronica Mars, House, Day Break, Lost, Smallville
5.0 Dexter, Firefly, How I Met Your Mother, Supernatural
4.5 SG-1, Atlantis, Farscape, KyleXY1, Sleeper Cell, O.C., Office
4.0 Rome, 4400, Joey, What I Like About You
3.5 SAAB, Eureka1, Dark Angel
#126
Napisano 02.01.2004 - |14:31|
#127
Napisano 02.01.2004 - |18:06|
Właśnie wróciłem z kina i jak zwykle zdaję swoją relację.
Uwaga spoiler!
Film zaczyna się retrospekcją - pokazuje ona w jaki sposób Smeagol wszedł w posiadanie pierścienia. Coś takiego dużo mówi ludziom, którzy nie czytali książki, inaczej nie rozumieliby części fabuły. Wędrówka hobbitów i powolne wyniszczanie psychiki Froda zostały dobrze pokazane. O ile podróż niziołków w części drugiej jest nieco nudna, o tyle w Powrocie Króla cały czas trzyma w napięciu. Świetnie zrobiono wieżę w Minas Morgul. To miejsce na prawdę ma klimat - wokół, aż było czuć zło.
Sceny batalistyczne są pierwszej klasy. Najlepsza jest oczywiście obrona Minas Tirith. Znakomite efekty komputerowe - sceny ostrzału twierdzy za pomocą katapult i odpowiedź obrońców, oraz oczywiście samo miasto zapierają dech w piersiach, narażając widza na uduszenie. Bardzo ładnie wyglądają olifanty i walka z nimi. Na uznanie zasługuje sposób załatwienia jednego z wielkich słoni w wykonaniu Legolasa. Pokazuje on co to elfia zręczność, wskakując na grzbiet stwora i błyskawicznie zabijając całą jego załogę. Oczywiście zawsze dowcipny Gimli uznaje oliganta za jednego zabitego. Inną ciekawą sceną jest pokonanie najpotężniejszego z nazguli. Zgodnie z przepowiednią, że nie zabije go ani mężczyzna, ani czarodziej, jego cielesną powłokę niszczą wspólnymi siłami Eowina i Merry.
Mówiąc o efektach komputerowych nie sposób nie wspomnieć o wielkiej pajęczycy - Szelobie. Model potwora wykonano świetnie, tak że osoby z arachnofobią, musiały pewnie opuścić salę kinową. Walka Sama z Szelobą też została wykonana ciekawie.
Znakomicie wyglądała armia nieumarłych, która ruszyła do boju na rozkar króla Gndoru - Aragorna.
Najważniejsza scena całej trylogii, dziejąca sie we wnętrzu Góry Przeznaczenia została znacznie przedłużona. W książce Gollum spadł w otchałań szybciej, zaraz po odgryzieniu palca Frodowi.
Podsumowując: Lord of the Rings: Return of the King, to świetny film, pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów fantasy. Osobom, które nie czytały książki mówię: zabierzcie się do niej jak najszybciej!
Plusy:
+ historia zdobycia pierścienia
+ ciekawa wędrówka do Mordoru
+ fajka u Sarumana
+ Minas Tirith
+ walka o Minas Tirith
+ olifanty i ewolucje Legolasa
+ humor Gimlego
+ potęzna armia orków
+ spełnienie przepowiedni przez Eowinę i Merrego
+ Szeloba
+ armia nieumarłych
+ atak na Czarną Bramę
+ zniszczenie pierścienia i wybuch Oka Saurona
+ praktycznie brak nudnych moentów
+ dostałem plakaty razem z bieletami
Minusy:
- rozbjeżności z fabułą książki
- brak Sarumana
- nie ma bitwy w Shire!
W książce nie było żadnej walki jako takiej. Gandalf rozprawił się z Sarumanem słownie.Jednak chyba każdy obejrzałby walkę 2 wielkich magów
Ahh, musze jeszcze raz przeczytać książkę!
Those who understand binary and those who don't.
#128
Napisano 02.01.2004 - |18:51|
Walki batalityczne są cudowne, zapierają dech w piersiach. Wiadomo, że cały film od strony technicznej jest doskonały, to skupmy się na merytoryce.
Z tą jest gorzej, szczególnie w drugiej połowie filmu. Początkowo ze skryptu ścinane jest po kilka stron, ale od momentu wieży Cirith Ungol Jackson wywala całe rozdziały!!! Podróż Froda i Sama do Góry Przeznaczenia jest zrobiona ekspresem, jakby reżyser chciał już to skończyć.
Dwie rzeczy, które mi się wybitnie nie podobały:
1. Przemówienie Aragorna-króla: głupie, zbyt patetyczne i stojące w sprzeczności z realiami świata. Nie zrozumcie mnie źle, gadka Theodena przed szarżą czy Aragorna u Bram Mordoru były cudowne. Ale jako król walnął głupotę niesamowitą. Nie dość, że było drętwo, to jeszcze nieprawdziwie - niepotrzebnie mówi on o budowaniu pokoju na świecie. Ludy Śródziemia nigdy ze sobą nie walczyły!!! (poza potyczkami z Umbarem i Haradrimami) Gondor i Rohan nigdy nie toczyły wojny, wrogiem był zawsze Mordor. Tak więc ta przemowa nie ma racji bytu.
2. Rola Arweny - sposób w jaki zostaje ukazana na koronacji Aragorna, jak i jej rola w III części, mnie dobiły. Jackson zrobił z Arweny rzewne dziewczę, co to tylko wzdycha za ukochanym i płacze nad swoim losem. Kurde, przecież ona ma kilka razy tyle lat co Aragorn
Dla kontrastu moja cudowna Eowina jak zwykle wypada doskonale, chociaż teraz dostała mniejszą rolę niż w TTT. Mógłbym się jeszcze przyczepić do "serii" zakończeń, ale nie ma sensu. Jedyne co mnie bolało to końcówka w Szarej Przystani - zamiast pokazać zmierzch elfów, Jackson namiętnie wałkuje temat Frodo/Sam. Mało mu po 200 minutach?
#129
Napisano 02.01.2004 - |19:27|
Też to zauważyłem. Przez cały film zastanawiało mnie, gdzie reżyser pokaże tą długą i wyczerpującą podróż wewnątrz Mordoru, a tu ciach teleportacja. Szkoda tego, chociaż pewnie większość widzów nie zniosłaby długiej i męczącej podróży na skraju wyczerpania, ciągnącej się dłużej.Podróż Froda i Sama do Góry Przeznaczenia jest zrobiona ekspresem, jakby reżyser chciał już to skończyć.
Krócej gra, ale jej rola jest nadal duża. Świetnie zasiekła tego nazgula!Dla kontrastu moja cudowna Eowina jak zwykle wypada doskonale, chociaż teraz dostała mniejszą rolę niż w TTT.
Ja jestem na Jacksona zły głównie za Sarumana. Ten wątek był ważny i nie powinno się go usuwać!
Szkoda, też że nie było bitwy w Shire, która była w książce miłym zakończeniem podróży. Chciałbym na ekranie zobaczyć miny bandytów rozwalanych przez maltutkich niziołków.
Those who understand binary and those who don't.
#130
Napisano 02.01.2004 - |19:50|
hmm co by tu powiedzieć, na pewno nigdy wiecej picia przed i w trakcie tak długich filmów (Boże stracilem połowe przyjemności z oglądania filmu, nieomalże modląc sie o koniec filmu), hmm ale to uwaga techniczna..
Co do samego filmu; nooo robi wrażenie bitwy super 9mi nakjbardziej podobał sie atak armii Theodena (no poprostu super, ta dynamika, ta siła, ten rozmach). trochę mnie zawiódł atak na Mordor (tak se jadą na konikach i z lekka pieszkom do Mordoru, potem stoją u bram (a cos do oblegania to pies...), trochę to mało przekonujące (jak dla mnie).
Hmm armia nieumarłych, moim zdaniem no niezbyt to wyszło, ale to raczej nie wina realizatorów, raczej Tolkiena, bo łatwo napisać "armia nieumarłych", gorzej cos takiego wiarygodnie przedstawić (coś podobnego jest w "Piratach z karaibów", tam to wyglądało duzo lepiej, może powinien zrobić to w podobny sposób, a tak wyszło coś na kształt Matrixa [hihi zielona pożywka, może zadużo zielonego, dlaczego nie szara, pewnie dlatego, że gorzej by to było widać). Zresztą taka armia bardziej pasowałaby mi do Mordoru, choc legenda ładna i sam jej pomysł u Tolkiena, jednak w filmie wychodzi słabość tego wątku...
Ogólnie film ogląda się świetnie, choć zakonczenie mimo, że ma byc optymistyczne jest jakieś dołujące (ale to Tolkien, a nie realizatorzy filmu). dlaczego dołujące: no bo Frodo, Gandalf, elfy odchodzą z tego świata, gdzieś sie rozpływają. Aragorn i tak umrze (jest o tym wyraźnie mowa w TTT, no wiadomo każdy kiedys umiera. choć z drugiej strony powiedzenie "żyli długo i szczęsliwie" jest takie banalne...
A ja i tak z niecierpliwością czekam na rozszerzone wydanie Powrotu Króla na DVD (heh będę miał wtedy łądna kolekcję, choc ja cos czuje pismo nosem, że to jeszcze nie koniec i Jackson doprowadzi do jeszcze jednego całościwego wydania Władcy Pierścieni i znowu coś doda, by zachęcić do kupowania- zobaczcie jak cwanie najpierw wydali zwykłe wydanie TTT w sierpniu i w listopadzie (przed światami) wydanie specjalne, co by więcej kasy wyciągnąc (ilu było fanów na świecie, którzy najpierw z niecierpliwości kupili zwykłe wydanie, a potem dri=ugi raz rozszerzone, a kska lecii...
Ps. wie ktoś kiedy wyjdzie na dvd wersja specjalna rozszerzona?
o poranku..."
Cytat z filmu "Apocalypse Now"
#131
Napisano 02.01.2004 - |20:00|
Heh, mogłeś zastosować sposób Castora, który napisał na górze strony. Ja zastosowałem i się udałohmm co by tu powiedzieć, na pewno nigdy wiecej picia przed i w trakcie tak długich filmów (Boże stracilem połowe przyjemności z oglądania filmu, nieomalże modląc sie o koniec filmu), hmm ale to uwaga techniczna..
Faktycznie to była raczej armia przeklętych dusz i też sobie ją nieco inaczej wyobrażałem, ale i tak efekt jest świetny.moim zdaniem no niezbyt to wyszło, ale to raczej nie wina realizatorów, raczej Tolkiena, bo łatwo napisać "armia nieumarłych", gorzej cos takiego wiarygodnie przedstawić
Dokładnie takie uczucie miałem po zakończeniu czytania książki. Tego się po prostu chce jeszcze!!Ogólnie film ogląda się świetnie, choć zakonczenie mimo, że ma byc optymistyczne jest jakieś dołujące (ale to Tolkien, a nie realizatorzy filmu).
Też tak czuję, jestem niemal tego pewien i dlatego spokojnie zaczekam na to owo super roszerzone wydanie.choc ja cos czuje pismo nosem, że to jeszcze nie koniec i Jackson doprowadzi do jeszcze jednego całościwego wydania Władcy Pierścieni i znowu coś doda, by zachęcić do kupowania
Those who understand binary and those who don't.
#132
Napisano 02.01.2004 - |21:50|
I mnie brakowalo porzadkow w Shire, Sarumana i innych rzeczy wycietych.
Film ma strasznie duzo plusow - praktycznie wszystkie juz wymieniliscie
Ale jednym slowem film cudowny
Zlotym i srebrnym przetykane swiatlem,
Blekitne, ciemne, przydymione szaty
Nocy i swiatla, i polswiatla,
Rozpostarlbym je pod twoje stopy.
Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Wiec ci rzucilem marzenia pod stopy;
Stapaj ostroznie, stapasz po marzeniach...
#133
Napisano 03.01.2004 - |23:39|
#134
Napisano 04.01.2004 - |03:28|
#135
Napisano 04.01.2004 - |19:25|
Jak na razie moja ocena to 7.5/10
PS. Castor - "walki batalistyczne" to nic innego jak "masło maślane"
T.O.M.C.I.A.K.: Transforming Obedient Machine Calibrated for Infiltration and Accurate Killing
Czuję, że budzi się we mnie zwierzę... Ale obawiam się, że to leniwiec...
#136
Napisano 04.01.2004 - |20:04|
A teraz sobie powieszcze
#137
Napisano 04.01.2004 - |21:48|
Tylko na co ja teraz będę czekać...chyba na Hobbita, ale już nie będzie tak porywający...
I czekam na specjalne wydanie kolekcjonerskie wszystkich trzech części filmów, rozszerzone o wycięte sceny i wszelkie możliwe dodatki...pewnie będzie ze 12 płytek, więc już zaczynam składac kasę...
121277 pewnie jeszcze długo będąca pod wrażeniem...
do serca człowieka
zimnego jak głaz
Ale ja – jak woda
co cierpliwe czeka
aż skałę zniszczy czas

Mój świat
#138
Napisano 04.01.2004 - |22:55|
tyle wycietych watkow - to po prostu cos niesamowitego! a przeciez film mial ponad 3h!
moim zdaniem zle zostaly rozlozone akcenty na poszczegolne sceny. szczegolnie mnie raziło maksymalne skrocenie watku frodo & sam. co innego mi sie nie podobało
- przydługawy i nudny początek (poza historia smeagola)
- ok 100 orkow zdobywa osgilath .....
- samobojczy atak (proba odbicia) osgliath - zadnego wyjaśnienia w filmie
- szalenstwo dethorna - w filmie pokazuja go jak jekiegos psychola i glupka, aprzeciez wcale tak nie bylo
- armia nieumarłych jak z jakiegos komiksu - jak juz wspomniano ci truposze z piratow karaibów wygladałyo niebo lepiej
- co sie stało z flota piratówi ??
- po jaka cholere wstawili scenarzysci te armie do walki na polach pelenoru - o lie pamietam w ksiazce nie wyszli na lad a tylko rozbili flote sojusznikow saurona. brakował mi jeszcze sceny ukazujacej przybyccie na czarnych stakach armi umarlakow i trwogi armi mordou
- cyrkowe sztuczki legolasa - toz to nie komilks!!
- w ksiace minas tirith zostala prawie cale zniszczone, atu ledwo zadrapali karoserie...
- bug po bitwie zostalo tysiace trupow, olifantow i innego zweirza - jak potem wyruszali poc czarna brame pola byly czysciutkie, ani plamki krwi...
- Arwena - bardzo pasjonujacy watek przez calego film
- bitwa pod czarna brama - atakujacy zachowali sie jak jacys debile - najppierw bohaterowie podjezdzaja pod brame chyba po ta zeby ich latwiej bylo zestrzelic, apotem daja okrazyc wojska - na pewna smierc. brakowalo tez pokazania kolczugi i miecza froda --> i wynikajacej z tego trwogi ludzi
- oko saurona nagle zamienilo sie w reflektor halogenowy
- wyciecie przeprawy froda i sama przez mordor
- sam nie zalozyl pierscienia
- brakowalo dolaczenia do grupy orkow - wyczerpujacego sily hobbitow biegu, a potem ich ucieczki
- pierscien zostaje zniszczony, sauron ginie, krotkie hura a potem grobowe miny
- koronacja wygladal zalosnie, zwlaszcza motyw a arwena, za to jasny punkt to uznanie dla hobbitow!!
- brak chocby krotkie wzmianki o dalszych losach legolasa i gimlego za to o araagornie potok slow
- brak scen z sarumanem i porzadkow w shire - to bardzo wazne sceny, zamiast nich mamy scenke z gopody
- szara przystan - trzy piercienie nagle skrotka wzmianka i nic wiecej, dlaczego sam nie odplynał ??
- infantylne pozegnania, dlaczego frodo i sam caly czas ie na siebie gapili ??
- po co ta scena po szarej przystani ?? niepotrzebnie znaczaca wydluza koncowka
duzo bylo jednak wspanialych scen, najbardziej zapadly mi w pamiec:
+ historia smeagola
+ przekucie miecza Elendila i przekaznie go araagornowi
+ sarza jezdow rohanu, aczkolwiek ta z TTT bylo ihmo lepsza - tam bylo to pokazana w zwolninym tepie i zrobilo na mnie niesamowite wrazenie
+ bitwa (ogolnie) bardzo mi sie podobala, ale znow ihmo bitwa o helmowy jar byla lepsza
+ akcja w jaskini szeloby swietnie pokazana
+ twierdza minas morgul swietnie pokazana , zwlaszcza wymarsz wojsk mordoru
+ wspaniala scena na gorze przeznaczenia
mimo wszystko film mi sie podobal, ale b.wysokiej oceny nie moge mu wystawic
duzo bardziej podobalo mi sie TTT, a ogladalem wszstkie 3 czesci pod rzad - maratonilk
mogllo mi przez to unknac pare rzeczy. jakby cos zle napisal odnosnie ksiaki to poprawcie - czytalem toliena 2lata temu
#139
Napisano 04.01.2004 - |22:59|
Jeżeli już to Silmarillion, tylko nie wiem czy wiesz (twierdzisz, że czytałeś), ale tego nie da się sensownie sfilmować. Zresztą sam Tolkien uważał, że nienadaje się to nawet do druku (Silmarillion wyszedł dopiero po jego śmierci w 1977 r.). Zasadniczo konstrukcja tego utworu nie pozwala na sensowne sfilmowanie tego dzieła. Utwór to właściwie zbiór legend i kosmologii świata Śródziemia wymyslony przez Tolkiena (traktował to jako zabawę i badania nad nieistniejącymi językami). Są tam np. tablice geanologiczne rodów elfów, królów Śródziemia),historię Śródziemia, wierzenia (ogólnie zlepek różnych koncepcji Tolkiena dotyczące Śródziemia) jak wyobrażasz sobie sfilmowanie tego, bo ja nie wyobrazam sobie tego. To tak jakby próbować sfilmowac "Stepy akermańskie". osobiście powiem, że przy czytaniu Silmarillion przysypiałem (a zaświadczam Ci, że czytałem sporo i czytanie nie sprawiało mi i nie sprawia problemów).A teraz sobie powieszcze
: po sukcesie trylogi Jakson dostanie pięniądze na wszystko o co poprosi i tak - powstanie Hobbit , po sukcesie stwierdzi że zrobi 5 godzninny film (lub nawet dłuszy ) dla ludzi ambitnych i nakręci Silmarile
. To jest dokładnie taka sama kolejność z jaka czytałem
.
A co do "Hobbita" to P.J. też może mieć problem, ponieważ jest to powieść dla dzieci (i z taka myślą powstawało) i cała konstrukcja dzieła jest przystosowana do możliwości percepcji małych dzieci. Oczywiście, można go przerobić tak żeby był on strawny dla dorosłych (nie fanatyków Tolkiena), jednak obawiam się, że wprowadzone zmiany mogą całkowicie zmienić charakter tego dzieła. Ponadtto "Hobbit" to nie jest dzieło na miarę "Władcy pierścieni", który ma zupełnie inną strukturę i charakter. Po nakręceni "Władcy..." kręcenie "Hobbita to już nie jest to samo (w "Hobbicie" nawet nie ma porządnej sceny batalistycznej i jest stosunkowo krótka). choć faktycznie słyszałem, że P.J. zamierza nakręcic "Hobbita" ale traktuje to jako plotkę, ew. rozpęd entuzjazmu twórców "władcy..." po jego niebywalym sukcesie.
Ps. zresztą przeczytaj sobie ten tekst, aby zrozumiec dlaczego Silmarillion nie da się sfilmować http://www.mikrosyst...lmarillion.html
Użytkownik ulan edytował ten post 04.01.2004 - |23:08|
o poranku..."
Cytat z filmu "Apocalypse Now"
#140
Napisano 04.01.2004 - |23:04|
do serca człowieka
zimnego jak głaz
Ale ja – jak woda
co cierpliwe czeka
aż skałę zniszczy czas

Mój świat
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja










