chciałem czekać aż Halavar opisze odcinek a potem ewentualnie coś dopisać, ale 2x17 mi nie pozwolił...
Zachęciłeś mnie do obejrzenia tego odcinka, ale ja jestem jeszcze z tyłu

Za dużo seriali do oglądania, a tak mało czasu :/
2x14Kolejny świetny odcinek

:clap:
PLUSY:
+ to co ja lubię najbardziej, czyli nawiązanie do obecnej sytuacji geopiltycznej na świecie

Tym razem zarysowano nam aktualny obecnie problem budowy broni atomowej przez Iran.
+ romans się wyczuwało, ze będzie u pani Gerhardt

Od samego początku było widać coś pomiędzy nią, a tym pacyfistą. Ta szklaneczka alkoholu to taki ładny znak. Ci tu gadu gadu, a tym razem pan Gerhardt nie wytrzymał psychicznie i postanowił sobie ulżyć

No no, tego się niespodziewałem p nim. Tak więc wraca wątek klopotów małżeńskich państwa Gerhard z 1 sezonu, ostatnio przycichł, ale teraz powrócił z podwójną siłą. Czyli - będzie sie działo.
+ w tym odcinku bardzo ładnie pokazano problem relacji mężów ze swoimi żonami. Chłopaki wracają z tragicznej misji, dużo się tam działo, cholernie mocno ryzykowali, mogli nawet spowodować konflikt między USA i Iranem, kiedy wracają do domu ich żony "zamęczją" ich swoimi problemikami, które są niczym w porównaniu z tym, co oni przeżywają. Mack jest tu najlepszym przykładem. Aż mi sie faceta zrobiło żal, że nie mógł powiedzieć żonie co się działo tam w Iranie, co musiał zrobić aby przetrwać itd.
MINUSY:
- wywiad USA niby taki super, ale jakoś miał błędne informacje odnośnie tego kompleksu w Iranie. W czasie przesłuchania Jonasa ta sprawa została poruszona, ale według mnie Jonas miał pełne prawo odpowiedzieć temu generałowi, że z jego informacji i z przeniegu misji wynikało, że nie było w tym budynku żadnej broni atomowej. Przecież to było jasne już od samego początku wejścia tam. Pięciu strażników? Brak infrastruktury technologicznej, wręcz dziecinnie łatwy sposób, w jaki Jednostka dostała się na teren tego kompleksu. To jakaś kpina. Ten generał i DOD narazili na duze straty, a może i na śmierć Jednostkę.
- gdyby to się działo na serio, to by wybuchł gigantyczny konflikt w stosunkach między USA a Iranem. Irańskie służby specjalne nie są aż tak głupie aby dać się nabrać na to, że jacyś "tubylcy" zaatakowali ta bazę.