Odcinek 194 - S09E20 - Camelot
#121
Napisano 12.03.2006 - |21:32|
poza tym pamiętasz ze tam się on pojawił po jakimś czasie.
a tu był normalny miecz, który był wbity w skałę (pewno jakiś haczyk go trzymał, aż jakaś kobieta spróbuje go wyjąć) Tu miecz sybmolizował nadzieję, nadzieję na powrót Artura
a wcześniej to była próba, która miała dowieść że ludzie są już godni poznania wiedzy.
#122
Napisano 12.03.2006 - |21:36|
szkoda ze nie bylo razem z SG1 Vali. bo gdyby ona wyciagnela ten miecz (a nie wyciagnelaby bo nie byla "prawa"
#123
Napisano 12.03.2006 - |22:06|
Okazuje się że ignorancją można popsuć nawet najlepszy pomysł – uważam bowiem że koncepcja na jakiej oparty jest serial jest bardzo dobra ale niektóre rozwiązania fabularne całkowicie ten serial kompromitują.
#124
Napisano 12.03.2006 - |22:18|
#125
Napisano 12.03.2006 - |22:36|
#126
Napisano 12.03.2006 - |22:38|
Już dzisiaj wiadomo jak sprawa się zakończy
O wielki, wszystko wiedzacy jasnowidzu, powiedz nam co sie stanie z SG-1, bo my maluccy fani Stargate nie mamy pojecia (jest kilka teorii) a chcielibysmy wiedziec przed latem. Oj wielki, prosze, prosze, prosze ...
Tak naprawde nie masz zielonego pojecia jak sie uratuja, wiadomo tylko ze sie uratuja, no ale jak ogladasz JAKIKOLWIEK serial/film czy tez czytasz ksiazke to od poczxatku wiesz ze glowni bohaterowie beda zyli az do konca (ew. w koncowce zostana zabici) a wrog zostanie ostatecznie unicestwiony.
uważam bowiem że koncepcja na jakiej oparty jest serial jest bardzo dobra ale niektóre rozwiązania fabularne całkowicie ten serial kompromitują.
Serial jest robiony pod przecietnego amerykanskiego widza a biorac pod uwage ze ponad 18% spoleczenstwa amerykanskiego to analfabeci mozna dojsc do wniosku ze ten "przecietny" widz jest niezbyt kumaty i wyksztalcony.
#127
Napisano 12.03.2006 - |22:43|
wlasnie i dlatego oni inaczej to wszystko pojmuja niz myOSerial jest robiony pod przecietnego amerykanskiego widza
oni maja inne podejscie do tego wszystkiego, inna mentalnosc
amerykancom wystarcza dobre efekty, strzelanina i jest ok
#128
Napisano 12.03.2006 - |23:24|
Myślę że powielasz stereotypy jeżeli chodzi o poziom intelektualny mieszkańców USA. Na jakich badaniach się opierasz?
Co do przewidywalności fabuły to odpowiem Ci w następujący sposób. Istotnie posiadam taki talent że z dużą łatwością udaje mi się często odgadnąć „ścieżki” przedstawianej historii – nie ma tu znaczenia czy jest to film, książka, komiks czy przedstawienie teatralne. Oczywiście im lepszy pomysł i im lepszy warsztat autora to tym mniej można przewidzieć i o to chodzi w dobrej rozrywce. Każdy utwór ma pobudzać myślenie, zmuszać do refleksji – wciągać w „grę przewidywania” co będzie dalej ale niezmiernie ważne jest miłe zaskoczenie fundowane przez autora. WAŻNE jest jednak żeby zaskoczenie nie opierało się na absurdzie!
Co do konkretnego przypadku to można podać kilak możliwych wersji, na potrzeby naszej dyskusji można założyć że użyją jakiegoś rodzaju maszyny do podróży czasu albo ściągną zastępczą drużynę z n-tego wymiaru równoległego.
#129
Napisano 12.03.2006 - |23:30|
PS: poza konkursem - powitanko dla wszystkich....
Użytkownik Adal edytował ten post 12.03.2006 - |23:32|
#130
Napisano 12.03.2006 - |23:38|
jak zobaczy ze to Ori, to zawola kolegow pradawnych i bedzie walka niematerialnych postaci
#131
Napisano 12.03.2006 - |23:43|
heh.. zobaczymy za kilka miechów...
przyznam sie ze najbardziej zastanowiło mnie ostatnie ujecie... te z Vaalą... a może to jej potomek bedzie tym Arthurem (tzn bedzie go symbolizowac) - widac ze biedna już na dniach.... a to podobno dzieciak od Ori... ale to by był zbyt wielki zbieg okolicznosci, a po 2gie co takie niemowlę mogłoby "napsocic"?
Użytkownik Adal edytował ten post 12.03.2006 - |23:50|
#132
Napisano 12.03.2006 - |23:50|
no niestety tak, dopiero w lecie zobaczymy fruwajaca w przestrzeni carter, ktory statek sie rozwalil (usa czy rosji) oraz jakim cudem odeprzemy atak Oriheh.. zobaczymy za kilka miechów...
#133
Napisano 13.03.2006 - |00:01|
Ostatni odcinek 9 serii (podobnie jak w większości cała seria) rozczarowujący i moim zdaniem wręcz obrażający tzw. fanów. Nie odnajduje nic nowego i zaskakującego w tym odcinku. Ciągle powielane są już znane pomysły, nie pojawia się nic co zaskoczyło by uważnego widza. Fabuła przewidywalna a miejscami absurdalna. Już dzisiaj wiadomo jak sprawa się zakończy i co nieustraszonej drużynie w tym pomoże. Osobiście uważam że scenarzystom już dawno skończyły się rozsądne pomysły ale jak mówi znane powiedzenie „jakoś się kręci” - robią kolejne gnioty w imię dobrze pojętego własnego interesu.
Okazuje się że ignorancją można popsuć nawet najlepszy pomysł – uważam bowiem że koncepcja na jakiej oparty jest serial jest bardzo dobra ale niektóre rozwiązania fabularne całkowicie ten serial kompromitują.
A ja myślę, że jest na tyle duża grupa ludzi którym się podoba obecne SG-1 że dlatego się to nadal opłaca i dlatego się go nadal kręci. Podobnie było z wszystkimi poprzednimi sezonami i zawsze był to dobrze pojęty interes producentów. Więc jeśli akurat Tobie się już znudziło to wybacz, ale spróbuj jakichś argumentów, które to lepiej maskują.
#134
Napisano 13.03.2006 - |00:23|
#135
Napisano 13.03.2006 - |00:47|
#136
Napisano 13.03.2006 - |01:00|
Co do konkretnego przypadku to można podać kilak możliwych wersji, na potrzeby naszej dyskusji można założyć że użyją jakiegoś rodzaju maszyny do podróży czasu albo ściągną zastępczą drużynę z n-tego wymiaru równoległego.
Bede cie trzymal za slowo, w lipcu zobaczymy kto z nas mial racje i ta osoba przeprosi druga oraz przyzna sie do bledu.
Ps. Siler wchodzi przez worta do SGC do innego wymiaru mowiac "pozyczcie nam SG1" ... bez komentarza (bo nie moge przstac sie smiac
Modes – Nie rozumiem po co ten sarkazm w Twojej wypowiedzi. Przypominam że rozmawiamy na Forum dyskusyjnym, a w dyskusji jak wiadomo pojawiają się z założenia różne poglądy.
A czy sarkazm jest zabroniony? Mnie sie twoje slowa wydaly tak absurdale ze zostalo mi ich wysmianie (a sarkazm jest wedlog mnie najlepsza forma w tym przypadku) albo wejscie na grunt obraz osobistych (co uzywam baaardzo zadko).
odcinek niezly tylko jak ORI wszystko zniszcza to po co leca do nas Wraith ?? jak sie okazalo w ostatnim odcinku Atlantisa moze to oni nam pomoga
Jesli Wraith (w wiekszej sile niz 2 HSipy) by natkneli sie na ORI i okazalo by sie ze stanowia dla nich zabgrozenie, to najbardziej realny sojusz wydaje mi sie Ziemia + ORI (niz Wraith + ORI) a to poniewaz:
1. Wraith jedza ludzi, czyli wlasnych sojusznikow
2. Wraith beda jedli ludzi niezaleznie od umowy bo to jedyne ich zrodlo pozywienia.
3. Wraith jedza ludzi, czyli potencjalnych wyznawcow ORI, a to ORI nie na reke.
Tak wiec Wraith sa smiertelnym wrogiem zarowno dla Ziemian jak i ORI, a w takim polozeniu obie strony moga pojsc na kompromis (jak Alianci z Rosja przeciwko Hitlerowi).
Użytkownik Modes edytował ten post 13.03.2006 - |01:06|
#137
Napisano 13.03.2006 - |01:37|
Nie rozumiem co prawda pomysłu z przepraszaniem i oficjalnym kajaniem się za błąd ale… Dla czystej przyjemności konwersacji podszytej obustronnym śmiechem (z domieszką pogardy) jeżeli o mnie chodzi to mogę szybko wymyślić jeszcze jedną wersje, która na pewno się nie sprawdzi, a w związku z czym mogę od razu przeprosić…
Pozdrawiam
Gaj – Po co mam coś maskować skoro jest to oczywiste. Mniej więcej na początku 9 serii zorientowałem się że serial bez postaci pewnego „pułkownika ze słynnym scyzorykiem w kieszeni” jest mało zajmujący i stracił swoją urodę.
No cóż po tym co ostatnio można było zobaczyć określam się jako krytyk tego projektu ale podkreślam że krytyka będzie konstruktywna – dodaje że chodzi mi tylko o warstwę fabularną…
Pozdrawiam
#138
Napisano 13.03.2006 - |08:58|
Użytkownik kabut edytował ten post 13.03.2006 - |08:59|
#139
Napisano 13.03.2006 - |10:37|
jeżeli o mnie chodzi to mogę szybko wymyślić jeszcze jedną wersje
Ja tez moge wymyslic kilkadziesiat (niektore mniej inne bardziej mozliwe) wersje jak SG-1 sie uratuje i ktoras z tych wersji na 99% bedzie wlasciwa, ale to nie znaczy ze "dzisiaj wiadomo jak sprawa się zakończy i co nieustraszonej drużynie w tym pomoże". NIE, poniewaz nie wiem jak sie sprawa skonczy, mam szereg teori z ktorych najpewniej jedna bedzie prawdziwa, tylko tyle.
Sam fakt ze podales 2 mozliwosci jak SG-1 przezyje znaczy ze ty NIEWIESZ jak sie SG-1 uratuje.
No ale podobna dyskusje mialem juz z kims na temat rozwiazania problemu w SGA 301 (ja mowie ze Micheal pomoze im). Niestety nie da sie sprawdzic kto mial racje bez ogladnienicia nastepnego odcinku wiec czekamy do lipca. Podobnie tutaj, tylko ze tutaj nie mam pojecia jak rozwiaza sytuacje scenarzysci SG-1, wiem tylko ze oba twoje pomysly, wedlog mnie, sa nierealne
Dla czystej przyjemności konwersacji podszytej obustronnym śmiechem (z domieszką pogardy)
Jednostronnej "domieszki", co tylko swiadczy o tobie :]
Użytkownik Modes edytował ten post 13.03.2006 - |10:39|
#140
Napisano 13.03.2006 - |10:52|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja







