Skocz do zawartości

Zdjęcie

Ewolucja Goa'uldów


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
294 odpowiedzi w tym temacie

#121 roberto

roberto

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 103 postów

Napisano 27.08.2003 - |09:23|

Małe uzupełnienie do twojej wypowiedzi. Goa'uldowie rozmnażają sie w tradycyjny sposób - bzykają się jak króliki. Ale wyjątek stanowią królowe - mogą bez partnera wydawać potomstwo. Jak narazie wiemy o dwóch, może jest takich więcej.

Z tego jak ja rozumiem serial, Goa'uldowie nie rozmanażają się w sposób "tradycyjny". Tylko królowe mogą wydawać potomstwo. Może zapłodnić je człowiek, Goa'uld ( wtedy potomstwo ma również jego wiedzę), a niektóre królowe potrafią same zapłodnić jaja. Hathor potrzebowała Daniela, Egeria radziła sobie sama.
"Tradycyjne" dziecko Goa'uldów jest człowiekiem ( gatunkiem nosiciela), posiada tylko przekazaną genetycznie pamięć.

Pozdrawiam

Tylko królowe Goa`uldów mogą rodzić goa`uldy jak Egeria.
Czy człowiek może zapłodnić goa`ulda ??? i czy królowa może zapłodnić się sama - chyba raczej nie.
I nadal nie rozumie jak Hator mogłą "urodzić" goa`uldy.
Jeśli zapłodnił ją Daniel to było by to normalne dziecko (jak Aphofisa i Share)
Goa`uld przejmuje tylko kontrole nad ciałem człowieka, ale cała fizjonomia zostaje ludzka więc i dziecko będzie ludzkie - ewentualnie z dodatkową wiedzą.
Przekazywanie genetyczne wiedzy jest istotną sprawą dla rozwoju goa`uldów, bo każdy z nich nie musi "uczyć" się wszystkiego od początku tylko ma wiedzę z paru tysięcy lat na dzień dobry.
Z drugiej strony wiedza może być przekazywana tylko przez królowe przy narodzinach, więc ta wiedza też powinna być znacznie ograniczona jeśli królowe same się zapładniały, to wiedze jaką posiadają mają od swojej "matki" i to co same się nauczyły (biorąc pod uwage ,że praktycznie tylko rodzą dzieci) to nie powinny zbyt dużo wiedzieć. Każdy z goa`uldów rodzących się z jednej królowej posiada taką samą wiedzę "startową" , na którą składa się wiedza matki i ewentualnie goa`ulda , który ją zapłodnił, jednak i w tym przypadku jest to wiedza ograniczona,bo nie obejmuje wiedzy (osobistej-czyli tego co nauczyli się podczas życia) innych tysięcy goa`uldów (braciszków i siostrzyczek).
  • 0

#122 arkaszka

arkaszka

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 27.08.2003 - |09:40|

Małe uzupełnienie do twojej wypowiedzi. Goa'uldowie rozmnażają sie w tradycyjny sposób - bzykają się jak króliki. Ale wyjątek stanowią królowe - mogą bez partnera wydawać potomstwo. Jak narazie wiemy o dwóch, może jest takich więcej.

Z tego jak ja rozumiem serial, Goa'uldowie nie rozmanażają się w sposób "tradycyjny". Tylko królowe mogą wydawać potomstwo. Może zapłodnić je człowiek, Goa'uld ( wtedy potomstwo ma również jego wiedzę), a niektóre królowe potrafią same zapłodnić jaja. Hathor potrzebowała Daniela, Egeria radziła sobie sama.
"Tradycyjne" dziecko Goa'uldów jest człowiekiem ( gatunkiem nosiciela), posiada tylko przekazaną genetycznie pamięć.

Pozdrawiam

Jak juz zostało powiedziane w seri 2 gouldowoie nie maja płci więc nie moze byc mowy o zapładnianiu ( a jesli już - to jednostki czyli królowe ) moga to robic same.Co zas tyczy sie samego aktu Hathor z Danielem powiedziała ona jasno "że pobieranie kodu życia od waszego gatunku jest szczegónie przyjemne" czy jakoś tak - oznacza to ni mniej ni więcej iż Hathor pozostając długi okres w uśpieniu musiała poznac profil genetyczny współczesnych ludzi aby zmodyfikowac zapis genetyczny swojego potomsta. Była juz o tym mowa iz matka-królowa moze zmieniać zapis genetyczny swojego potomstwa ( EGERIA ) prawdopodobnie ma to na celu zminimalizowanie niebezpieczeństwa odrzucenia goulda ( bo przecież nie wszystkie połączenia się udają )

Co do rozmnażania "tradycyjnego" gouldów ja sobie nie przypominam aby costakiego nastąpiło - poza może tym iż Apophis nazywał Klorela swoim synem ale nie jest wyjaśnione czy on sam go "urodził" czy też jest to wynik połączenia z Amuonet ( She're ).
  • 0

#123 jarmat

jarmat

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 302 postów
  • MiastoRadom

Napisano 27.08.2003 - |11:14|

W zwiazku z tym, ze jest duzo osob zorientowanych w temacie, moze ktos pokusi sie o zaproponowanie cyklu rozrodczego Goauld?
  • 0
There is always a bigger fish.

#124 rexus

rexus

    Starszy sierżant

  • W tr. aktywacji
  • 885 postów

Napisano 27.08.2003 - |11:48|

W zwiazku z tym, ze jest duzo osob zorientowanych w temacie, moze ktos pokusi sie o zaproponowanie cyklu rozrodczego Goauld?


Nie wiem czy ma sens zakładanie osobnego tematu. Powtażały by sie posty i dyskusaj była by tak sama jak tutaj (tematy sa zsobą za bardzo powiązane)

Obecnie dwie sprawy są niewyjśnione - jak Goa'udowie się rozmanażają i jak goszli do obecnego stanu wiedzy. Na temat ewolucji symbiotów wysunięto w tym temacie wiele teori może czas na wnioski ????.

Użytkownik rexus edytował ten post 27.08.2003 - |11:49|

  • 0

#125 jarmat

jarmat

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 302 postów
  • MiastoRadom

Napisano 27.08.2003 - |12:03|

W zwiazku z tym, ze jest duzo osob zorientowanych w temacie, moze ktos pokusi sie o zaproponowanie cyklu rozrodczego Goauld?


Nie wiem czy ma sens zakładanie osobnego tematu. Powtażały by sie posty i dyskusaj była by tak sama jak tutaj (tematy sa zsobą za bardzo powiązane)

Obecnie dwie sprawy są niewyjśnione - jak Goa'udowie się rozmanażają i jak goszli do obecnego stanu wiedzy. Na temat ewolucji symbiotów wysunięto w tym temacie wiele teori może czas na wnioski ????.

Nie mialem na mysli zakladania nowego tematu, a tylko wypowiedz na ten temat w biezacym temacie. :)

Użytkownik jarmat edytował ten post 27.08.2003 - |12:04|

  • 0
There is always a bigger fish.

#126 hirek

hirek

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 87 postów

Napisano 27.08.2003 - |12:49|

Witam,

Dla bardziej zaawansowanych ta wypowiedź jest oczywista, ale co mi tam...

Jak juz zostało powiedziane w seri 2 gouldowoie nie maja płci więc nie moze byc mowy o zapładnianiu ( a jesli już - to jednostki czyli królowe ) moga to robic same.

Moim zdaniem są bezpłciowe symbionty ( z których niektóre mają żeńskie imiona i wolą nosicieli płci żeńskiej - Amaunet, Jolinar, Anise) oraz żeńskie symbionty które są królowymi ( wyraźnie tak okreslono znalezioną Egerię oraz Kleo - skamieniałego Goa'ulda drapieżnika). Nosicielka bezpłciowego symbionta wydaje ludzkie potomstwo ( które ma pamięć Goa'uldów, jeśli ojciec też był nosicielem).

Co do rozmnażania "tradycyjnego" gouldów ja sobie nie przypominam aby costakiego nastąpiło - poza może tym iż Apophis nazywał Klorela swoim synem ale nie jest wyjaśnione czy on sam go "urodził" czy też jest to wynik połączenia z Amuonet ( She're ).

Tu jest to wyjaśnione, mówi Klorel:

[16788][16838]Aha, Teal'c - zdrajca.|Z radością dostarczę mojemu ojcu jego głowę.
[16839][16871]- On nie jest twoim ojcem!|- Jest.
[16872][16895]Zapłodnił królową matkę.
[16896][16927]Wybrał mi nosiciela|w którym będę żył wiecznie.
[16928][16952]Apophis dał mi życie.

Wynika z tego jasno, że Apophis, choć miał żonę, o syna-Goa'ulda musiał się postarać z kim innym. Z Amaunet ( w ciele Sha're) mógł sobie co najwyżej pozwolić na ludzkie dziecko.

Pozdrawiam
  • 0

#127 heban

heban

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 58 postów

Napisano 27.08.2003 - |16:44|

A do tego krolowe moga modyfikowac kod genetyczny potomstwa odcinek gdzie odkryli krolowa Tok'ra.
  • 0

#128 rexus

rexus

    Starszy sierżant

  • W tr. aktywacji
  • 885 postów

Napisano 28.08.2003 - |13:57|

A ja mam pytanie - bo nie zabardzo mi tu pasi że tylko królowe mogą wydawać potomstwo. Jeżeli by tak było - to ich cywilizacja nie przetrwała by długo -muszą jakoś ten kod genetyczny mieszać. Może jest to wynikiem ewolucji lub "ingerencji" ktora przyczyniła się do tego że tylko niektóre jednostki mogą wydawac potomstwo. Choc z drugiej strony możliwość - że tylko królowe moga wydawacć potomstwo coraz bardziej mnie utwierdza w mojej teori że cała rasa "inteligetnych" guldzików pochodzi od Ra i Hator (coś na zasadzie mrowiska - nie wiem czy to dobre porównanie)

Wydaje mi się jednak że pierwotna forma symbiota mogła się rozmnażać dowolnie. Jenak jej zmodyfikowana forma już nie.
  • 0

#129 hirek

hirek

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 87 postów

Napisano 28.08.2003 - |14:34|

A ja mam pytanie - bo nie zabardzo mi tu pasi że tylko królowe mogą wydawać potomstwo. Jeżeli by tak było - to ich cywilizacja nie przetrwała by długo -muszą jakoś ten kod genetyczny mieszać. Może jest to wynikiem ewolucji lub "ingerencji" ktora przyczyniła się do tego że tylko niektóre jednostki mogą wydawac potomstwo. Choc z drugiej strony możliwość - że tylko królowe moga wydawacć potomstwo coraz bardziej mnie utwierdza w mojej teori że  cała rasa "inteligetnych" guldzików pochodzi od Ra i Hator (coś na zasadzie mrowiska - nie wiem czy to dobre porównanie)

Wydaje mi się jednak że pierwotna forma symbiota mogła się rozmnażać dowolnie. Jenak jej  zmodyfikowana forma już nie.

Pamiętam że w "The First Ones", Daniel i Rothman określili jako królową skamieniałego Goa'ulda - drapieżnika. Swoją drogą - skąd mieli wiedzę żeby to rozpoznać ( chodziło o "strukturę grzbietową")?

Królowe mogły być od początku, tylko te późniejsze ( jedna, kilka?) "pobierały kod życia" ( czytaj: bzykały się jak króliki :)) od różnych mężczyzn lub Goa'uldów w męskim nosicielu. W jakiś sposób nieliczne symbionty kolejnych pokoleń były królowymi, z tych znowuż nieliczne mogą same zapłodnić jaja. Czy to nie wystarczy do zróżnicowania kodu genetycznego? Zresztą Goa'uldowie z sarkofagiem żyją długo i na degenerację trzeba by długo czekać.

Pozdrawiam
  • 0

#130 gulus

gulus

    Sierżant

  • VIP
  • 757 postów

Napisano 28.08.2003 - |15:12|

Gdzieś mi się zapodziały odcinki i nie sprawdę, czy nie walnę jakiegoś babola, ale może jest w ten sposób:
- może królowe rodzą larwy, które mają już wiedzę. Od królowej zależy jak dużą wiedzę przekaże. W końcu nie zawsze potrzeba potencjalnego rywala do władzy, potrzebna jest też, w miarę myśląca, świta dworska ( patrz 101).
- być może "zwykłe "larwy, może rodzić każdy, prawie każdy Goauld? Te larwy są jak ich dzicy pobratymcy z planety macierzystej? Nie mają one żadnych wspomnień, żadnej wiedzy, przynajmniej do momentu dostania się do jakiegoś nosiciela? Na przykład jaffa?

Co do manipulacji genetycznej - spójrzcie na Asgard. Oni manipulowali swoim DNA, prawdopodobnie na takiej samej zasadzie, jaka jest proponowana u Królowych. W pewnym momencie zaszli na tyle daleko, że utracili zdolność rozmnażania płciowego, to spowodowało brak tworzenia nowych DNA w wyniku mejozy, rozmnażanie bezpłciowe, mutacje genetyczne, nawet nie letalne, nie powodują wzbogacania DNA, to jest w głównej swej masie, ten sam zestaw DNA. To zaś doprowadziło Asgardczyków na skraj przepaści - gatunek ginący.

gulus mający nadzieję, że nie zamotał się
  • 0

#131 hirek

hirek

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 87 postów

Napisano 28.08.2003 - |16:01|

Gdzieś mi się zapodziały odcinki i nie sprawdę, czy nie walnę jakiegoś babola, ale może jest w ten sposób:
- może królowe rodzą larwy, które mają już wiedzę. Od królowej zależy jak dużą wiedzę przekaże. W końcu nie zawsze potrzeba potencjalnego rywala do władzy, potrzebna jest też, w miarę myśląca, świta dworska ( patrz 101).

"Królowa może wybiórczo obdarzać swoje potomstwo wiedzą", to jest prawda. Ale czy ma miejsce jakieś planowanie populacji? Nie sądzę. Jeśli Goa'uld służy innemu ( dosyć rzadkie), jest to kwestia siły, ewentualnie korzyści.

- być może "zwykłe "larwy, może rodzić każdy, prawie każdy Goauld? Te larwy są jak ich dzicy pobratymcy z planety macierzystej? Nie mają one żadnych wspomnień, żadnej wiedzy, przynajmniej do momentu dostania się do jakiegoś nosiciela? Na przykład jaffa?

To mi się nie podoba. W końcu Amaunet/Sha're urodziła chłopca, a nie larwę, i to pomimo iż ojciec miał symbionta. Skoro tylko Harsesis ma wiedzę Goa'uldów, moim zdaniem "zwykły" Goa'uld może mieć normalne dzeci ludzkie w człowiekiem przeciwnej płci. Albo taka "para" jest całkiem bezpłodna ( w serialu ani słowa o tym, ale raczej symbiont się nie urodzi). I jeszcze:

[12609][12642]Wasz Jaffa nosi w sobie|dziecko Goa'uldów?
[12643][12662]Larwę.
[12663][12696]Zastanawiałeś się kiedyś|skąd się biorą?
[12697][12719]Chcesz powiedzieć, że z Ciebie?
[12720][12760]Tak, i z innych podobnych do nas.

Co do połączenia z Jaffa, z tego co wiem symbiont nie wymienia z nim swiadomosci. Jaffa może sprobowac ale to zabronione ( wiadomo, bóg :)).

Co do manipulacji genetycznej - spójrzcie na Asgard. Oni manipulowali swoim DNA, prawdopodobnie na takiej samej zasadzie, jaka jest proponowana u Królowych.

Nie znam się na biologii, ale w "naszej" wersj nie ma chyba pojęcia pamięci genetycznej. Nie wiem więc czy wybiórcze jej przekazywanie jest manipulacją. Może to właśnie Goa'uldowie opanowali do perfekcji, moim zdaniem to prawdziwa przyczyna ich przewagi.
Nie uważam natomiast, żeby królowe Goa'uldów dokonywały manipulacji genetycznych w naszym sensie. Mogą co prawda to zrobić ( Egeria), ale jest to "okaleczanie potomstwa".

Pozdrawiam
  • 0

#132 gulus

gulus

    Sierżant

  • VIP
  • 757 postów

Napisano 28.08.2003 - |16:22|

Co do jednego, to się chyba, wszyscy możemy zgodzić: ciężka sprawa z tym połączeniem Goauld - człowiek.
Wygląda na to, że mamy dwa, całkiem, lub nie całkiem odrębne cykle rozmnażania: ludzki, w w yniku którego rodzi się ludzkie dziecko i Larwowy, kiedy mamy larwy o różnym stopniu wrodzonej wiedzy, lub larwy z wiedzą typu - tabula rasa. Tylko nie wiem, jak to pogodzić?

gulus raczej bez koncepcji
  • 0

#133 hirek

hirek

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 87 postów

Napisano 28.08.2003 - |17:48|

Witam,

Przy temacie rozmnażania Goa'uldów nasuwa mi się jeszcze jedno pytanie: Co sądzicie o ciele Egerii?

W "Cure" było wyraźnie powiedziane, iż znaleziono symbionta. Zresztą Egeria wzięła za nosicielkę człowieka i, moim zdaniem, gdyby nie jej wiek, mogłaby wśród Tok'Ra robić to samo co Hathor.
Jednak wcześniej widzimy jakieś dziwne ciało, wielkości sporego psa z wężową głową. Nie sądzę, by pozwolono domniemanemu Goa'uldowi wziąć coś za nosiciela, poza tym Tok'Ra Kelmaa po stanie tego ciała oceniła zaawansowany wiek królowej. Po wzięciu jej nosicielki, Egeria zostawiła tą powłokę za szkłem.
Co to było? Czy królowa Goa'uldów może tak się rozróść? Czy może tylko królowa ze zdolnością partenogenezy, gdy nie ma nosiciela? Co o tym sądzicie?
  • 0

#134 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 28.08.2003 - |19:41|

Jednak wcześniej widzimy jakieś dziwne ciało, wielkości sporego psa z wężową głową

Może to był odwłok taki sam jaki mają królowe obcych i można się go pozbyć .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#135 rexus

rexus

    Starszy sierżant

  • W tr. aktywacji
  • 885 postów

Napisano 28.08.2003 - |19:46|

Witam,

Przy temacie rozmnażania Goa'uldów nasuwa mi się jeszcze jedno pytanie: Co sądzicie o ciele Egerii?

W "Cure" było wyraźnie powiedziane, iż znaleziono symbionta. Zresztą Egeria wzięła za nosicielkę człowieka i, moim zdaniem, gdyby nie jej wiek, mogłaby wśród Tok'Ra robić to samo co Hathor.
Jednak wcześniej widzimy jakieś dziwne ciało, wielkości sporego psa z wężową głową. Nie sądzę, by pozwolono domniemanemu Goa'uldowi wziąć coś za nosiciela, poza tym Tok'Ra Kelmaa po stanie tego ciała oceniła zaawansowany wiek królowej. Po wzięciu jej nosicielki, Egeria zostawiła tą powłokę za szkłem.
Co to było? Czy królowa Goa'uldów może tak się rozróść? Czy może tylko królowa ze zdolnością partenogenezy, gdy nie ma nosiciela? Co o tym sądzicie?

To coś co po niej pozostało, przyppmina mi coś na zasadzie odwłoka - jaki posiadała królowa z "Obcego". Słuzy on do wydawania potomstwa, ale w każdej chwili może zostać odzucony.
  • 0

#136 jarmat

jarmat

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 302 postów
  • MiastoRadom

Napisano 28.08.2003 - |20:22|

To mi się nie podoba. W końcu Amaunet/Sha're urodziła chłopca, a nie larwę, i to pomimo iż ojciec miał symbionta. Skoro tylko Harsesis ma wiedzę Goa'uldów, moim zdaniem "zwykły" Goa'uld może mieć normalne dzeci ludzkie w człowiekiem przeciwnej płci. Albo taka "para" jest całkiem bezpłodna ( w serialu ani słowa o tym, ale raczej symbiont się nie urodzi).

Dzieki za wpomozenie mojej pamieci. Troche postow wczesniej o ten temat zahaczylem. Polemizowalem o "naturalnym" dziecku Goauld. Pamietajmy, ze rozwoj Harsesis byl nienatutalnie szybki i posiadal on niezwykle wlasciwosci jak na Goauld i na czlowieka. Nie bylo to zwykle dziecko. Dlatego tez Goauld chcieli go schwytac (troche ich to kosztowalo). Nie jest chyba mozliwe rozmnazanie Goauld poza cialem nosiciela, a w ciele nosiciela prowadzi do Harsesis. Nie bardzo sobie wyobrazam zapldnianie ludzkim albo jakimkolwiek nasieniem (wbrew wysnutej przez kogos teorii). Pozostaje zatem chyba tylko jedna opcja: Goauld sa obojnakami.

Jeszcze jedna sprawa: Jaffa. Przeciez odgrywaja oni wazna role w rozwoju larwy w dojrzalego Goaulda. Wydaje mi sie, ze w tym czasie najbieraja oni rowniez pelnej swiadomosci. W jaki sposob Hathor chciala rozwiazac te kwestie? A moze potomkowie krolowych nie potrzebuja takiego nosiciela przejsciowego, w przeciwienstwie do innych Goauld? Czekam na opinie.

Użytkownik jarmat edytował ten post 28.08.2003 - |20:31|

  • 0
There is always a bigger fish.

#137 jackert

jackert

    Kapral

  • Użytkownik
  • 189 postów
  • MiastoJelenia Góra

Napisano 28.08.2003 - |20:28|

Obojnakami...nie koniecznie, widocznie potrafią wykorzystywać dna nosiciela,wykorzystują potrzebne informacje...chociażby odporność na wiele schorzeń wymaga głębokiej interwencji w układ odpornościowy nosiciela...
  • 0

#138 jarmat

jarmat

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 302 postów
  • MiastoRadom

Napisano 28.08.2003 - |20:36|

Obojnakami...nie koniecznie, widocznie potrafią wykorzystywać dna nosiciela,wykorzystują potrzebne informacje...chociażby odporność na wiele schorzeń wymaga głębokiej interwencji w układ odpornościowy nosiciela...

Gdyby tak bylo, to prowadzilo by to do wielu dziwnych mutacji u Goauld i u nosicieli, co powinno prowadzic do znacznego zroznicowania rasy. Tak mi sie przynajmniej wydaje.
  • 0
There is always a bigger fish.

#139 Walekmst

Walekmst

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 84 postów
  • MiastoTauri

Napisano 28.08.2003 - |21:01|

z tego wynika,że torby jaffa przypominają bagienko na ich rodzimej planecie bo w nim spędzają młodość - połączenie niedojrzałego goulda z hostem nie jest zbyt zdrowe dla tego pierwszego - szlag go trafi
  • 0
Dołączona grafika

#140 gulus

gulus

    Sierżant

  • VIP
  • 757 postów

Napisano 28.08.2003 - |21:17|

Odczepcie sie od tych bagien, bagienek, skąd wzięliście, że Larwy żyją w bagnie? To rzeka.

gulus nie bagienny lecz rzeczny
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych