Skocz do zawartości

Zdjęcie

Przyszłość eksploracji kosmicznej


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
130 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Przyszłość eksploracji kosmicznej (24 użytkowników oddało głos)

Czy NASA zmierza dobrą stronę?

  1. Tak (2 głosów [10.00%])

    Procent z głosów: 10.00%

  2. Nie (8 głosów [40.00%])

    Procent z głosów: 40.00%

  3. Constellation nie powinien być porzucany (1 głosów [5.00%])

    Procent z głosów: 5.00%

  4. powinni obrać inny załogowy cel (4 głosów [20.00%])

    Procent z głosów: 20.00%

  5. Ares I powinien zostać, Ares V nie (1 głosów [5.00%])

    Procent z głosów: 5.00%

  6. Głosowano Spalić to wszystko, pieniądze są potrzebne tutaj (3 głosów [15.00%])

    Procent z głosów: 15.00%

  7. inne (1 głosów [5.00%])

    Procent z głosów: 5.00%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#121 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 21.08.2011 - |18:24|

OK, no to jestesmy o kroczek blizej napedu warp:
http://arxiv.org/ftp...9/1009.5663.pdf
O co chodzi? Historie niektorzy z forumowiczow znaja.
Oto byl sobie pan Alcubierre z Meksyku. I on w roku 1994 opisal dla jaj hipotetyczny naped pozwalajacy osiagac predkosci wieksze niz swiatlo nie lamiac zasad Einsteina. To znaczy "opisal" to za duzo powiedziane, zastanowil sie po prostu jak Einsteina ominac. Wyszlo na to, ze nalezy rozciagnac i kurczyc odpowiednio przestrzen przed i za statkiem tak, by w efekcie go przemiescic. On sam by sie nie ruszal, ale faktycznie zmienilby polozenie. Plusy za trekowy nerdyzm: bylby warp factor okreslajacy stopien zakrzywienia przestrzeni i tym samym "predkosc" poruszania sie.

Pomysl sie spodobal i zaczeto przy nim dlubac. Po ponad dekadzie takiej dlubaniny nie bylo milych wiesci. Kazda kolejna praca udowadniala jak bardzo nierealny ten pomysl jest jesli probowac go zastosowac w praktyce. Bo za kazdym razem wychodzilo na to, ze potrzebne sa rzeczy calkowicie nierealne, takie jak:
-negatywna energia
-negatywna masa
-negatywna lub urojona cholera wie co

Co to za rzeczy? Otoz zadne, to po prostu amtematyczne abstrakty, bo niby jak ma wygladac materia o ujemnym cisnieniu czy masie? Nawet nie wiadomo jak takie cos stworzyc i jak by wygladal taki naped co do niego jest potrzebne. Nic wiec dziwnego ze nagle nie mniej prawdopodobny okazywal sie pomysl "napedu nieprawdopodobienstwa" przesmiewcy Adamsa z "Autostopem przez Galaktyke".

Inne prace zas wskazywaly na kolejne problemy. Przede wszystkim zas, ze do takiego napedu potrzebne sa jakies absurdalne ilosci energii. Wychodzilo na to, ze potrzebne by bylo tyle antymaterii ile masy ma caly wszechswiat. No i drugi wszechswiat zwyczajnej masy by przeprowadzic reakcje. No, moze polowa-grymasili inni wskazujac na inne rozwiazania racjonalizatorskie. Jeden zas optymista wykazal, ze jesli pare niesprawdzonych teorii odnosnie hiperstrun jest prawdziwych, to wtedy do takiego napedu wystarczy "zaledwie" jeden Jowisz antymaterii. Fakt, ze ilosc jaka wyprodukowala cala ludzkosc do dzisiaj za absurdalna cene nie spowodwalaby znikniecia jednej bakterii autora tego pomyslu nie odstraszyla. W koncu to fizyka teoretyczna a nie praktyczna.

Ale chyba pocalunkiem smierci bylo wykazanie ze taki naped jest niemozliwy, bo po prostu wcale nie pozwala na osiagniecie predkosci wiekszych niz swiatlo. Zaraz potem okazalo sie, ze wlasciwie ten naped jest niemozliwy w ogole-nie pozwala nawet na osiagniecie predkosci podswietlnych.

I wydawac sie moglo, ze to koniec. Koniec z startrekowym warpem.

No ale jakis rok temu maznieto pewna prace na ten temat, ktorej najnwosza wersje zlinkowalem.

Otoz autor w niej dowodzi, ze to wszystko powyzej... jest prawda. Naped Alcubierra jest niemozliwy. Aaaale nie do konca. W sumie to wlasciwie jest mozliwy tylko ze bedzie mial inne parametry i wlasciwosci. I bedzie "symulowany" w laboratorium. Przede wszystkim maksimum predkosci jaka bedzie mozna dzieki niemu osiagnac to 25% predkosci swiatla. Maksimum. Buuu-bucza juz niektorzy. No ale mam pocieszenie: jego testowanie mozna zaczac-przekonuje autor-wlasciwie od reki. Poniewaz juz dzisiaj mozemy sobie sprawdzic laboraotryjnie czy efekty przewidziane teoretycznie prze zniego sa mozliwe. A jesli sa no to mamy wrota do napedu warp... trudno wyrokowac za ile lat czy raczej dekad-zasadniczym problemem jest wytworzenie odpowiedniego metamaterialu, ktory w naszym urzadzeniu pelnilby role czegos w rodzaju dilitu i cewki warp znanej z startreka razem. Plus takiego rozwiazania jest taki ze nie potrzeba do jego uzytkowania antymaterii, moga byc inne zrodla energii. Ile tejze jednak energii to dokladnie nie wiadomo. Zapnnwe sporo, ale mozna miec nadizeje ze raczej w granicy "pare reaktorow atomowych" anizeli "pare Jowiszow z antymaterii". A poniewaz odpowiednie metamaterialy niedawno powstaly-choc sa jeszcze pewne problemy do rozwiazania by mozna bylo rzecz sprawdzic-to nagle startrekowa data wystrzelenia statku Zephrama Cohrane'a, pierwszego z warp, nie jest taka nierealna. Do 2063 faktycznie moze sie udac ;) zalozywszy ze efekty nie okaza sie papierowa bujda.

Oczywiscie ktos moze zaczac narzekac, ze to "tylko" 1/4 predkosci swiatla. Ale w takim razie powinien sie mocno zastanowic. Bo szczerze mowiac to w porownaniu z alternatywami i problemami jakie sie z nimi wiaza to naprawde jest jedyne wyjscie. W przeciwnym razie bowiem trzeba tworzyc gigantyczne statki zabierajace w 99,99999% paliwo-bez wzgledu na to czy bedzie to wodor, antymateria czy cokolwiek innego. Fizyka jest nieublagana. I pozwoli to na osiagniecie predkosci moze 1/10 swiatla po wielu latach akceleracji... a pamietac nalezy ze aby gdzies doleciec w kosmosie trzeba jeszcze zrobic deakceleracje rowniez trwajaca cholera wie jak dlugo. W efekcie by doleciec do najblizszych gwiazd nalezaloby sie wybrac w trwajaca cale zycie podroz. I to najprawdopodobniej samemu albo w grupie paru ledwo osob-bo wiecej ludzi nie mozna by zabrac z powodu kosztu w paliwie (liczy sie kazdy gram masy!). Jednym slowem-kaplica.

A tu nagle pojawia sie naped ktory dziala w sposob magiczny. Wystarczy X energii i mozna przemiescic sie z predkoscia 25% predkosci swiatla. Dodatkowy bonus-wwyglada na to, ze moze nie wystapi przy okazji paradoks czasowy polegajacy na tym ze podrozujac z takimi predkosciami czas relatywnie na statku zwalnia.

Ale to nie koniec-bo eksperymentujac z zajwiskami opisanymi w arytkule mozna pobadac takie rzeczy jak fizyke czarnych (i bialych) dziur, big-bangu czy dobrze znanych fanom Stargate wormholi. A juz wiemy, co wormhole oznaczaja calkiem dobrze-natychmiastowa podroz z jednego miejsca na drugie.

Co prawda fizycy juz zdazyli "popsuc" w miedzyczasie wormhole rowniez-bo okazuje sie ze aby nimi podrozowac nalezaloby fizycznie najpierw przeleciec dana odleglosc i wormhola w danym miejscu niejako "zakotwiczyc". Ale dzieki temu potem mozna latac dowoli i na jego utrzymanie nie potrzeba energii. A zdaje sie, ze rozpoczynajc badania nad napedem warp otrzyma sie tez wglad w fizyke tego zjawiska, jak dowodzi autor pracy powolujac sie na inne badania.

Co wiec moze sie okazac? Moze sie okazac ze otrzymamy, mowiac stratrekowo, naped warp dzialajacy jak naped impulsowy ktory pozwala na stworzenie borgowego tunelu transwarp i natychmiastowa podroz w dane miejsce, zakladajac ze najpierw wystrzelimy w to miejsce statek ten tunel budujacy. Jak-polecmy Stargejtem-nie przymierzjac Pradawni zrobili z Destiny. A wiec kto wie-moze za 50 lat, jak bedzie nam juz blizej niz dalej w podroz zycia wybierzemy sie za ostatnie pieniadze wyplacane z bankrutujacych OFE do systemu Alfa Centauri. A tam wymachujac laseczka wykrzkniemy w strone Ziemi:
-Pieprz sie dziadu z swoimi kranami cieplej wody!

Użytkownik Sakramentos edytował ten post 21.08.2011 - |20:32|

  • 3
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#122 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 30.09.2011 - |21:27|

OK, to juz jest oficjalnie przeginka.

NASA jest odbijana jak pileczka miedzy Senatem a Kongresem i na wskutek tego niczym potwor Frankensteina powstaje chyba najbardziej kreytnska rakieta jaka do tej pory wymyslil czlowiek, SLS czyli Space Launch System, zwana juz zlosliwie Senate Launch System.

Trudno ogarnac, jak bardzo ten projekt nie ma sensu. Wszystko w nim bowiem jest sprzeczne, marnotrawne, bezsensowne, donikad nie prowadzace i przynoszace tylko negatywne skutki. Skrotowo to prezentuje sie to tak. Constellation zostal skasowany z powodu przekroczenia budzetu i niezdolnosci do wyprodukowania tego, co obiecal. W miedzyczasie wszystkie jego elementy byly caly czas finansowane i testowane. Tak wiec mimo, ze formalnie Constellation padlo, to nadal zylo. Taki zombie. Jedyne wiec, co Obama naprawde skasowal to wahadlowce.

Kongres i senat stanely okoniem i obronily "miejsca pracy", cyzli zaszkodzily eksploracji, gospodarce, panstwu a miejsca pracy i tak zostaly utracone, jesli nie liczyc gosci od trawnikow ktorzy dostali podwyzki gyd wywalono na zbity pysk iznynerow (serio!). Przez poltora roku trwal pingpong legislacyjny, ktory zrodzil to szkaradztwo i kompletne monstrum-SLS. Czyme jest SLS? Jest to najwczesniejsza, najprymitywniejsza i najbardziej bezuzyteczna wersja Aresa V, tylko ze tym razem pozbawiona jakichkolwiek celow do jakich ma byc uzyte to to cos. Bez okreslenia dokad ma leciec, do czego sluzyc, jaki ma miec ladunek. Kongresmeni-stare pierdziele bez polowy mozgu-gadaja jakies glupoty ze to wspaniala rakieta, genialny pomysl i inne duperele. Kosztowac bedzie kilkanascie miliardow dolarow i poleci najwczesniej(!) w 2017 roku. Kompletny absurd. Kazdy start bedzie kosztowal 2 miliardy dolarow. To gigantyczny piec na pieniadze. Podczas gdy juz dzisiaj mozna zlozyc misje zalogowa za pomoca Delt i Atlasow, byloby taniej-tylko architekture trzeba by dostoswac. Cztery-piec startow za 1,5 miliarda zusammen do kupy i ma sie misje ksiezycowa (1 na paliwo, 1 na modul, 1 na ladownik, 1 na kapsule, ale pewnie daloby sie to zrobic w 3 latach). Naturalnie trzeba by je przystosowac do standardow transportu ludzkiego i do odpowiednio podrasowanego Oriona. Ale to daloby sie zrobic. No ale tu nie ma miec cokolwiek sensu, tu sie ratuje miejsca pracy, czyli stolki politykow ktorzy uwielbiaja marnowac cudze pieniadze i byc za to ponownie wybieranym.

Efekt bedzie taki, ze NASA nic nie zrobi i zmarnuje czas i srodki.

SLS tymczasem pozera wszystkie inne programy NASA, w tym nieceniony James Webb Space Telescope, ktory mialo zastapic wysluzonego Hubble'a. Tak jest, JWT ma byc skasowany... Dlaczego? bo przekroczyl koszty. OK, faktycznie-mialo byc taniej. Ale gdyby Senat wczesniej nie kobminowal przy finansowaniu, to teleskop bylby gotowy za dwa lata i nie za 7 miliardow, ale za 3 do 5. Poniewaz przesunieto pieniadze i zaczeto uprawiac zonglerke w tym wzgledzie wszystko sie oponzilo o pare lat, a naukowcom trzeba placic... Firmom trzeba placic... za prad trzeba placic...stad dodatkowe koszty. Genialne.
Pajace z Kongresu/Senatu rowniez zagrozili swoimi dzialaniami, ze skonczy sie wyslanie amerykanskich sond w kosmos, bo nie moga sie dogadac jak finansowac i czy w gole finansowac produkcje plutonu ktory sluzy im za zrodlo energii. A jego zapasy drastycznie sie kurcza.

W sumie to taka miniaturka tego, co sie dzieje w szerszej skali. A Obama jest posrdku jak ta glupia wisienka.

ATK, firma ktora zbudowala Aresa I, wkurzyla sie natomiast na cala ta rozpie*duche, zmiany co piec minut w planach i zostawienie jej an lodzie i postanowila... kontynuowac budowe rakiety, nazwanej Liberty. Zamierzaja zrobic myk i polaczyc zbudowany przez siebie czlon z druga czescia rakiety Ariane i w ten sposob wyprodukowac calkiem ciekawa konstrukcje o impunjacych osiagach. Szkoda tylko, ze te osiagi nie przekladaja sie za bardzo na tonaz orbitalny. Rakieta bowiem nadal bedzie wynosila tylko ok. 20 ton. No ale-robi to na JEDNYM silniku. To obecnie najpotezniejszy, jaki jest rozwijany.
http://www.youtube.com/watch?v=iEmfXgXFNjU

Niejaki Jeff Bezos i jego Blue Origin, dosyc skryta firma, ostatnio pozamiatali. Odbyli pierwsze loty swoim testowym pojazdem:
Posted Image
Posted Image

http://www.blueorigin.com/letter.htm
No i jeden im sie roztrzaskal.

SpaceDev troche przekonala NASA ze ich Dream Chaser to calkiem chwacki pomysl i dostali troche funduszy na zrobienie czegos wiecej niz ramy pojazdu.
Posted Image

W przeciwienstwie do politykow doskonale wiedza oni, ze najszybszym i najtanszym sposobem na odbudowanie amerykanskiej potegi kosmicznej jest uzycie juz istniejacych rakiet, a konkretnie Atlas V. No ale naprawde brakuje im funduszy.

SpaceX nadal bezkonkurencyjne. Mialo w nastepnym miesiacu przeprowadzic polaczony lot probny Dragona-lacznie z dokowaniem do ISS. Ale katastrofa rosyjsiego Sojuza spowoduje opoznienia calego grafiku lotow i obecnie mowi sie o styczniu 2012. Nie majac co robic SpaceX pozazdroscilo Bezosowi i... No coz. Pichcili, pichcili az wypichcili. Na konferencji prasowej Elon Musk pokazal co zamierza zrobic z Falcona 9. Sami zobaczcie:
http://www.youtube.com/watch?v=sSF81yjVbJE
Zauwazcie jaki dobor muzyki-jak wiadomo SpaceX ma sporo przeciwnikow wsrod kongresmenow i senatu. Stad pewnie dobor utworu :) Musk poskarzyl sie tez ostatnio na to, ze Air Force probuje utrzymac monopol ULA na starty rakiet az do 2018. Jak to ujal "Jesli to sila lobbingu bedzie rozstrzygala o tym czy nam sie uda przebic czy nie, to juz przegralismy".

A co do planow... No przeginka kompletna. Nie dosc, ze Falcon Heavy, to jeszcze to. Filmik nie pokazuje wszystkich faz lotu, w tym uzycia spadochronow. Ale ogolnie pokazuja w jakim kierunku zmierza SpaceX z swoja rakieta-koniem roboczym. Poniewaz maja w kontraktach 3 milardy dolarow i jakies 35 startow, to na najblizsze lata maja pieniadze na rozwoj tego wszystkiego. Dragon ma otrzymac certyfikat dla ludzi w ciagu dwoch-trzech lat. Od pewnego czasu juz bylo wiadomo, na cymy ma polegac obowiazkowy launch escape system-jest on od razu wbudowany w Dragona. To, co jest u niego silnikami manewrowymi jest jendoczesnie launch escape system i ma, jak widac, w przyszlosci sluzyc do wertykalnego ladowania. Absolutnym nowatorstwem jest zastosowanie tego samego systemu do czlonu Falcona 9. Najwidoczniej znudzilo sie im juz wylawianie ich z oceanu.

Poza tym, nawet jesli ten system nie spelni pokladanych w nim nadziei to umozliwi znaczne obnizenie kosztow testow probnych i rozwoju rakiet SpaceX, poniewaz bedzie mozna odbywac wiele lotow probnych bez wlasciwie odbywania lotow probnych. Pzowoli to w lepszy sposob badac kolejne komponenty i ich sprawnosc w czasie pierwszych faz lotu.

Ogolem przedstawia sie to bardzo interesujaco. Pomysl nowatorski i ryzykowny, ale wart przetestowania. Zreszta, to typowy sposob dzialania SpaceX. Proponuja jakis game changer technology, taki jak wbudowany w kapsule launch escape system. A potem logicznie rozkrecaja to do wielkich rozmiarow. Przykladem tego jest rozwoj koncepcji Falcona Heavy.

Prace nad nim postepuja, budowa plyty startowej idzie pelna para, podczas gdy wersja rozwinieta FH jak sie mowi ma miec nawet 70 ton na LEO. Tak jest. Nie 53, nie 57 a 70. Oczywiscie pierwsza wersja HF bedzie preznetowala ta pierwsza wartosc, ale w zwiazku z rozwojem silnikow drugiego czlonu i wprowadzeniem technologii spalania plynnego tlenu/wodoru spodziewane jest znaczace poprawienie tonazu do nawet 70 ton. Ale nawet w swojej podstawowej konfiguracji FH ma 50% sily ciagu Saturna V.

Reszta konkurencji jest bardziej skryta i rzadziej informuje o swoich postepach. Wiesci, ze Bezos ma takie cacko jak na zdjeciach sa raczej swieze. Konkurent SpaceX jesli chodzi o wysylanie zapasow na ISS, Orbital, juz prawie konczy swoja robote. Zbudowali demonstracyjna kapsule jednorazowego uzytku i przetestowali wstepnie rakiete (zmodyfikowany pocisk balistyczny). Ale jak wiemy Elon Musk nie widzi w ISS ostatecznego celu, tylko przystanek po drodze.

Z gorszych newsow Bigelow Aerospace scial zatrudnienie dramatycznie z 90 do 50 ludzi. Ale wylecieli tylko ci, ktorzy byli zwiazani z opracowaniem kapsuly CST-100 na kontrakcie z Boeingiem. Bigelow nawidoczniej postanowil zrezygnowac z tych planow. CST-100 nie dostal odpowiedniego wsparcia, caly koncept zas byl promowany wtedy, gdy niejasne bylo czy SpaceX bedzie w stanie spelnic pokladane w nim nadzieje. Mimo wszystko nie sa to dobre wiesci i moga budizc zaniepokojenie. Z jednej strony to zle i wskazuje na dramatyczna zmiane kierunku rozwoju firmy. Z drugiej-dobre, bo pozwala sie skupic na stacjach a sposoby dostania sie do nich i wynoszenia na orbite zostana oddane innym firmom. Dragon zdaje sie ze w ciagu dwoch-trzech lat stanie sie glownym srodkiem dostawania sie na orbite, wiec inwestowanie w wlasny, niezalezny i drozszy system nie ma sensu.

Z innej beczki: Cihnczycy pra do przodu, umiescili Tiangong 1 na orbicie i niedlugo zaczna loty bezzalogowe, probne, by nastepnie przetestowac calosc na "zywym materiale". Rosjanie zas zderzyli sie z kilkoma porazkami, swiadczacymi o katastrofalnym stanie ich przemyslu kosmicznego. Wedle specjalistow Roskosmos ma piec do dziesieciu lat zanim wszystko sie rozleci i Rsja straci swoje zdolnosci kosmiczne.

Użytkownik johnass edytował ten post 09.01.2012 - |16:21|

  • 4
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#123 uniwers

uniwers

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 10 postów

Napisano 22.05.2012 - |12:12|

Dragon wystartował!
http://nt.interia.pl...ss,1799636,4232
  • 2

#124 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 27.05.2012 - |01:26|

No ba. Ktoś wątpił? SPaceX jest na widoku teraz, ale naprawde sporo się zaczeło dziać w kwestii dostępu do przestrzeni kosmicznej. To długa droga, ale plany są naprawdę pierwszy raz...realne. Więc nawet zapowiedzi Planetary Resources o długoterminowej strategii eksploracji zmierzajacej do wydobywania surowców z asteroid nie brzmią idiotycznie. Jeszcze 10 lat temu nikt by w to nie uwierzył, a teraz można ich nazwać optymistami, ale na pewno nie fantastami. Ich biznesplan zakłada bowiem choćby to, że przez lata będą się musieli utrzymywać z innych usług, dlatego zaczną od budowy tanich satelit-teleskopów, które mają poszukiwać odpowiednich asteroid a ich ubocznym zastosowaniem jest obserwacja satelitarna o wysokiej rozdzielczości.



Zaś miedzy róznymi projektami naprawdę kompletnie zapomniane nagle zaczynają odnosić sukcesy, jak Skylon.

Nie jest źle, i raczej będzie coraz lepiej. No ale tempo jednak będzie wolniejsze niż myślałem, mimo to nadal sądzę że w dekade uda się zrobić lądowanie na Księżycu jeśli ktoś bedzie chciał. W sumie nawet bez SpaceX jest to możliwe, wystarczy dosotoswać Oriony do rakiet posiadnych przez ULA, United Launch Alliance, wtedy do takiego lotu potrzeba dwóch wystrzeleń. Taniej, szybciej, lepiej niż durnowatym SLS udającym Saturna V, tylko że to raz ze gorzej w mediach wygląda a dwa-najważniejsze-nie daje tyle kasy właściwym okregom wyborczym.
  • 2
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#125 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 31.05.2012 - |15:23|

Dzisiaj deorbitacja Dragona C2 wraz z mokrym lądowaniem. Bardziej przejmuje się tą czescia misji. Na razie Dragon odłączył się od ISS dzięki ramieniu robotycznemu, o 16.02 wydano zogdę na deorbitację, ladowanie spodziewane jest o 17.44.

Dragon nie tylko dostarczył zapasy na ISS, ale też zabiera stamtąd ładunek-wiadomo, głównie śmieci-i jest to ostateczny test przydatności statku jako "konia roboczego" mogącego nie tylko dostarczyć ładunek na stację, ale i z stacji. Do tej pory jedynym pojazdem który byl w stanie to zrobić oprócz wahadłowców, były rosyjskie Sojuzy używane do transportu załogi. Japoński HTV i europejski ATV poza dostarczeniem ładunku na orbitę nie potrafią zrobić wiele więcej i za każdym razem służą w fazie "powrotnej" jako atmosferyczne spalarki śmieci.

No, zobaczymy jak tam Dragon się spisze. Tymczasem prace nad Falconem Heavy notują kolejne suckesy, takie jak opracowanie nowego silnika. Przypominam że start demonstracyjny jest zaplanowany na 2013 rok. I już znalazł się pierwszy i to poważny klient-Intelsat, jedna z największych firm podukujących satelity komunikacyjne. Trudno jednak sobie wyobrazić, by firma ta miała w planach jakiegoś 53 tonowego satelitę-tyle ma wynosić udźwig FH w wersji podstawowej-więc raczej chodzi o wystrzelenie całej grupy satelitów.

Elon Musk, będąc znowu na fali, optymistycznie twierdzi, że spodziewa się nie tyle lądowania na Księżycu w tej dekadzie, ale lądowania na Marsie tuż potem. To może wydawać się nazbyt optymistyczne, ale w mojej ocenie istnieje szansa na przynajmniej sprawdzenie konceptu Falcon 9/Falcon Heavy + Dragon jako platforma do dostarczania ładunków takich jak sondy, na Czerwoną Planetę. Koncept ten firrma przedstawiła wraz z NASA jakiś rok temu. Okazuje się bowiem że Dragon może być świetną kapsułą do wykonywania podobnych misji.

Kurde, trzeba mi było iść na Politechnikę ;)

EDIT

Wodowanie było o 2 minuty wcześniej, co mnie trochę zdziwiło, ale wszystko przebiega zgodnie z planem poza tym.

EDIT2

Bezproblemowo wszystko się odbyło, wzorowo wykonana misja.

Posted Image

Kapsula troche bardziej jest osmalona niz poprzednim razem, ale to nic, pomaluje sie :)

Użytkownik Sakramentos edytował ten post 31.05.2012 - |22:35|

  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#126 GreyFox

GreyFox

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 44 postów

Napisano 12.04.2013 - |19:52|

Witam. Temat trochę zastał, jak większość tutaj, ale lata mijają i wszystko idzie do przodu ;) Ostatnio czytałem, że Amerykanie wznowili produkcję plutonu(wykorzystują go do podróży m.in. na ISS), oraz że skrócili podróż tam do 6 godzin, a wcześniej trwało to nawet 2 dni, curiosity śmiga po marsie itd. nic specjalnego w sumie i poza układ słoneczny jeszcze nie wylecieliśmy, ale jak pisałem na początku, wszystko nadal idzie do przodu, a może Wy macie jakieś lepsze info. Poza tym widziałem, że sporo było rozmów na temat budżetu NASA, artykuł z dzisiaj "Władimir Putin zapowiedział, że będzie dążył do stworzenia ministerstwa do spraw kosmonautyki i zamierza przeznaczyć na rozwój tej dziedziny półtora biliona rubli, to jest około 150 miliardów złotych".

Może coś z tego wyniknie? ;) (O ile dobrze przetłumaczone ;P)

 

http://www.polskiera...o-spraw-kosmosu


Użytkownik GreyFox edytował ten post 12.04.2013 - |19:53|

  • 0

#127 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5 296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 12.04.2013 - |21:37|

oraz że skrócili podróż tam do 6 godzin

Z tego co się orientuję, to jedyne załogowe loty kosmiczne (poza Chinami) wykonują tylko Rosjanie, to jak niby amerykanie skrócili lot na ISS do 6h?

#128 Moradin10

Moradin10

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 28 postów
  • MiastoKatowice

Napisano 12.04.2013 - |22:12|

Z tego co się orientuję, to jedyne załogowe loty kosmiczne (poza Chinami) wykonują tylko Rosjanie, to jak niby amerykanie skrócili lot na ISS do 6h?

 


Pamiętam, że kilka lat temu jakaś agencja miała przygotować loty z równika. Powinni niedługo zacząć. A dlaczego z równika mieli latać:

- Taniej (siłą robocza)

- Lepsza i stabilniejsza pogoda

- Jeszcze kilka plusów, ale nie pamiętam jakich. Dawno o tym czytałem.


  • 0

Life coaching dla osób prywatnych oraz Coaching dla biznesu. Coaching dla Ciebie i Twojej firmy.


#129 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5 296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 12.04.2013 - |22:44|

Pamiętam, że kilka lat temu jakaś agencja miała przygotować loty z równika. Powinni niedługo zacząć. A dlaczego z równika mieli latać:

- Taniej (siłą robocza)

- Lepsza i stabilniejsza pogoda

- Jeszcze kilka plusów, ale nie pamiętam jakich. Dawno o tym czytałem.

Fizyka, a nie tania siła robocza. Im bliżej równika tym mniej energii potrzeba by osiągnąć orbitę.

#130 GreyFox

GreyFox

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 44 postów

Napisano 13.04.2013 - |07:46|

Z tego co się orientuję, to jedyne załogowe loty kosmiczne (poza Chinami) wykonują tylko Rosjanie, to jak niby amerykanie skrócili lot na ISS do 6h?

Masz rację, mój błąd. Było to 2 Rosjan i jeden Amerykanin ;)


  • 0

#131 koyane

koyane

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 6 postów
  • MiastoKatowice

Napisano 25.05.2016 - |10:21|

Ciężko teraz to ogarnąć, ale ja widzę przyszłość jak w filmie Marsjanin. Może nie prędzej, ale później na pewno dojdzie do wykorzystywania Marsa do celów, chociażby naukowych.


  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych