http://arxiv.org/ftp...9/1009.5663.pdf
O co chodzi? Historie niektorzy z forumowiczow znaja.
Oto byl sobie pan Alcubierre z Meksyku. I on w roku 1994 opisal dla jaj hipotetyczny naped pozwalajacy osiagac predkosci wieksze niz swiatlo nie lamiac zasad Einsteina. To znaczy "opisal" to za duzo powiedziane, zastanowil sie po prostu jak Einsteina ominac. Wyszlo na to, ze nalezy rozciagnac i kurczyc odpowiednio przestrzen przed i za statkiem tak, by w efekcie go przemiescic. On sam by sie nie ruszal, ale faktycznie zmienilby polozenie. Plusy za trekowy nerdyzm: bylby warp factor okreslajacy stopien zakrzywienia przestrzeni i tym samym "predkosc" poruszania sie.
Pomysl sie spodobal i zaczeto przy nim dlubac. Po ponad dekadzie takiej dlubaniny nie bylo milych wiesci. Kazda kolejna praca udowadniala jak bardzo nierealny ten pomysl jest jesli probowac go zastosowac w praktyce. Bo za kazdym razem wychodzilo na to, ze potrzebne sa rzeczy calkowicie nierealne, takie jak:
-negatywna energia
-negatywna masa
-negatywna lub urojona cholera wie co
Co to za rzeczy? Otoz zadne, to po prostu amtematyczne abstrakty, bo niby jak ma wygladac materia o ujemnym cisnieniu czy masie? Nawet nie wiadomo jak takie cos stworzyc i jak by wygladal taki naped co do niego jest potrzebne. Nic wiec dziwnego ze nagle nie mniej prawdopodobny okazywal sie pomysl "napedu nieprawdopodobienstwa" przesmiewcy Adamsa z "Autostopem przez Galaktyke".
Inne prace zas wskazywaly na kolejne problemy. Przede wszystkim zas, ze do takiego napedu potrzebne sa jakies absurdalne ilosci energii. Wychodzilo na to, ze potrzebne by bylo tyle antymaterii ile masy ma caly wszechswiat. No i drugi wszechswiat zwyczajnej masy by przeprowadzic reakcje. No, moze polowa-grymasili inni wskazujac na inne rozwiazania racjonalizatorskie. Jeden zas optymista wykazal, ze jesli pare niesprawdzonych teorii odnosnie hiperstrun jest prawdziwych, to wtedy do takiego napedu wystarczy "zaledwie" jeden Jowisz antymaterii. Fakt, ze ilosc jaka wyprodukowala cala ludzkosc do dzisiaj za absurdalna cene nie spowodwalaby znikniecia jednej bakterii autora tego pomyslu nie odstraszyla. W koncu to fizyka teoretyczna a nie praktyczna.
Ale chyba pocalunkiem smierci bylo wykazanie ze taki naped jest niemozliwy, bo po prostu wcale nie pozwala na osiagniecie predkosci wiekszych niz swiatlo. Zaraz potem okazalo sie, ze wlasciwie ten naped jest niemozliwy w ogole-nie pozwala nawet na osiagniecie predkosci podswietlnych.
I wydawac sie moglo, ze to koniec. Koniec z startrekowym warpem.
No ale jakis rok temu maznieto pewna prace na ten temat, ktorej najnwosza wersje zlinkowalem.
Otoz autor w niej dowodzi, ze to wszystko powyzej... jest prawda. Naped Alcubierra jest niemozliwy. Aaaale nie do konca. W sumie to wlasciwie jest mozliwy tylko ze bedzie mial inne parametry i wlasciwosci. I bedzie "symulowany" w laboratorium. Przede wszystkim maksimum predkosci jaka bedzie mozna dzieki niemu osiagnac to 25% predkosci swiatla. Maksimum. Buuu-bucza juz niektorzy. No ale mam pocieszenie: jego testowanie mozna zaczac-przekonuje autor-wlasciwie od reki. Poniewaz juz dzisiaj mozemy sobie sprawdzic laboraotryjnie czy efekty przewidziane teoretycznie prze zniego sa mozliwe. A jesli sa no to mamy wrota do napedu warp... trudno wyrokowac za ile lat czy raczej dekad-zasadniczym problemem jest wytworzenie odpowiedniego metamaterialu, ktory w naszym urzadzeniu pelnilby role czegos w rodzaju dilitu i cewki warp znanej z startreka razem. Plus takiego rozwiazania jest taki ze nie potrzeba do jego uzytkowania antymaterii, moga byc inne zrodla energii. Ile tejze jednak energii to dokladnie nie wiadomo. Zapnnwe sporo, ale mozna miec nadizeje ze raczej w granicy "pare reaktorow atomowych" anizeli "pare Jowiszow z antymaterii". A poniewaz odpowiednie metamaterialy niedawno powstaly-choc sa jeszcze pewne problemy do rozwiazania by mozna bylo rzecz sprawdzic-to nagle startrekowa data wystrzelenia statku Zephrama Cohrane'a, pierwszego z warp, nie jest taka nierealna. Do 2063 faktycznie moze sie udac
Oczywiscie ktos moze zaczac narzekac, ze to "tylko" 1/4 predkosci swiatla. Ale w takim razie powinien sie mocno zastanowic. Bo szczerze mowiac to w porownaniu z alternatywami i problemami jakie sie z nimi wiaza to naprawde jest jedyne wyjscie. W przeciwnym razie bowiem trzeba tworzyc gigantyczne statki zabierajace w 99,99999% paliwo-bez wzgledu na to czy bedzie to wodor, antymateria czy cokolwiek innego. Fizyka jest nieublagana. I pozwoli to na osiagniecie predkosci moze 1/10 swiatla po wielu latach akceleracji... a pamietac nalezy ze aby gdzies doleciec w kosmosie trzeba jeszcze zrobic deakceleracje rowniez trwajaca cholera wie jak dlugo. W efekcie by doleciec do najblizszych gwiazd nalezaloby sie wybrac w trwajaca cale zycie podroz. I to najprawdopodobniej samemu albo w grupie paru ledwo osob-bo wiecej ludzi nie mozna by zabrac z powodu kosztu w paliwie (liczy sie kazdy gram masy!). Jednym slowem-kaplica.
A tu nagle pojawia sie naped ktory dziala w sposob magiczny. Wystarczy X energii i mozna przemiescic sie z predkoscia 25% predkosci swiatla. Dodatkowy bonus-wwyglada na to, ze moze nie wystapi przy okazji paradoks czasowy polegajacy na tym ze podrozujac z takimi predkosciami czas relatywnie na statku zwalnia.
Ale to nie koniec-bo eksperymentujac z zajwiskami opisanymi w arytkule mozna pobadac takie rzeczy jak fizyke czarnych (i bialych) dziur, big-bangu czy dobrze znanych fanom Stargate wormholi. A juz wiemy, co wormhole oznaczaja calkiem dobrze-natychmiastowa podroz z jednego miejsca na drugie.
Co prawda fizycy juz zdazyli "popsuc" w miedzyczasie wormhole rowniez-bo okazuje sie ze aby nimi podrozowac nalezaloby fizycznie najpierw przeleciec dana odleglosc i wormhola w danym miejscu niejako "zakotwiczyc". Ale dzieki temu potem mozna latac dowoli i na jego utrzymanie nie potrzeba energii. A zdaje sie, ze rozpoczynajc badania nad napedem warp otrzyma sie tez wglad w fizyke tego zjawiska, jak dowodzi autor pracy powolujac sie na inne badania.
Co wiec moze sie okazac? Moze sie okazac ze otrzymamy, mowiac stratrekowo, naped warp dzialajacy jak naped impulsowy ktory pozwala na stworzenie borgowego tunelu transwarp i natychmiastowa podroz w dane miejsce, zakladajac ze najpierw wystrzelimy w to miejsce statek ten tunel budujacy. Jak-polecmy Stargejtem-nie przymierzjac Pradawni zrobili z Destiny. A wiec kto wie-moze za 50 lat, jak bedzie nam juz blizej niz dalej w podroz zycia wybierzemy sie za ostatnie pieniadze wyplacane z bankrutujacych OFE do systemu Alfa Centauri. A tam wymachujac laseczka wykrzkniemy w strone Ziemi:
-Pieprz sie dziadu z swoimi kranami cieplej wody!
Użytkownik Sakramentos edytował ten post 21.08.2011 - |20:32|

Logowanie »
Rejestracja











