Skocz do zawartości

Zdjęcie

Rzeczywistość militarna - ST vs. SW vs. HH


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
299 odpowiedzi w tym temacie

#121 Alyjen

Alyjen

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 36 postów
  • MiastoPoznań/Kraków

Napisano 11.05.2005 - |17:55|

To jest 24 wiek licząc od ukrzyżowania Chrystusa (mniej więcej) ?? No to strasznie szybko poszło, początki rozwoju Federacji znam z jakiegoś starszego filmu ale nie zwróciłem uwagi że to już za 400 lat..
Świat w universum przedstawionym przez Webera jest dziebko starszy, mała wypiska nikomu tu nie zaszkodzi zwłaszcza że większość jednak nie zna tej serii

39 AD (2064) Rewolta Księżycowa
30 IX 1 PD (2103) Układ Słoneczny opuszcza Prometheus - pierwszy statek międzygwiezdny
Początek Ery Kolonizacji Podświetlnej
ok 200 PD Lao Than tworzy lekarstwo na raka
252 PD Zima Ekonomiczna - załamanie sie Ziemskiej gospodarki
305 PD Dr Cadwaller Pineau z Uniwersytetu Tulane znajduje metode na pokonanie problemu krystalizaji kriogenicznej i wynajduje metodę bezpiecznej hibernacji
Początek Ery Podswietlnej Kolonizacji Kriogenicznej
ok 314 PD Austin Grayson i jego trzódka rozpoczynaja pielgrzymkę do układu Yeltsin
562 PD Astronom Sir Frederick Clarke potwierdza istnienie planet w układzie Manticore
725 PD Pierwsze próby z napedem nadswietlnym
774 PD Manticore Colony Ltd. kupuje prawa do układu Manticore
....
1273 PD Adrienne Warshawski z Ziemi wynajduje żagle umożliwiajace podróż przy urzyciu fal grawitacyjnych 
....
3 III 1900 PD Komandor Honor Harrington otrzymuje dowództwo HMS Fearless (CL-56)


1500lat dłużej i o wiele mniejsze odkrycia w większości dziedzin, moim zdaniem prawdopodobniejszy scenariusz niż to że na zniszczonej wojną nuklearną ziemi genialny naukowiec odkrywa napęd nadświetlny, który w sumie niewiele by mu dał gdyby mu nie pomogła obca rasa.

"Miasto i gwiazdy" (Clarke Arthur C) też wykorzystuje podobną technologię do tej replikatorskiej, tylko tam to trwało chyba dziesiąkti tysięcy lat, ale za to umożliwiało zgranie nawet ludzkiej świadomości i przywrcanie co pare tysięcy lat, ot taki sposób żeby powstrzymać dekadencje, która w Federacji powinna się szerzyć skoro nie ma już nic do zdobycia, przynajmniej dla zwykłych śmiertelników (dla badaczy zawsze coś zostanie).
Cywilizacja przedstawiona w Star Treku (przynajmniej ta z waszych opisów a wyglądacie na ekspertów) to utopia tak daleka i doskonała że wykraczająca poza możliwości ludzkiej natury, która chyba na poziomie genetycznym jest tak spaczona że nijak nie pasuje do tej ideii. No chyba, że w którymś momencie zastosowano zabieg wykorzystany przez Lema w "Powrocie z Gwiazd", a mianowicie emocjonalną kastrację całej ludzkości (na poziomie genetycznym), wszycsy się lubią, nikt niczego nie pragnie ponad to co ma. Co doprowadziło do rozkwitu i przetrwania cywilizacji rzecz jasna ale wszelkie ekspansyjne dziedziny nauki (choćby loty kosmiczne) ucierpiały niemiłosiernie. A tymczasem w ST ludzie ochoczo narażają się badając galaktykę, po co?! jeżeli nie można jej podbić (bo nie chcemy)i nie ma niczego czego byśmy potrzebowali, wszystko w końcu możemy wytworzyć sami.
To się tak dalece kupy nie trzyma że aż ciarki przechodzą. I dlatego sporo się czepiam.

Za StarTreka wezmę się pewnie niedługo na poważniej bo szybko rozwijające się techniki teleinformatyczne i komputerowe sprawiają że 100x łatwiej niż jeszcze 10 lat temu o dostęp do wszystkich wyemitowanych seriali ;) Lubię tą serię między innymi ze względu na pseudonaukowe podejście (z faktami się nie spieram, nasza nauka powoli zajmuje się tymi technologiamii o których w ST mowa co nie znaczy, że w ST przedstawione są rozsądnie) i dlatego że czasami do siebie strzelali (takie zboczenie z dzieciństwa).

A co do Honor, cóż to jest seria prawie że marynistyczna a w młodości zaczytywałem się wszelkimi opisani bitew morskich czy też dokonań polskiej marynarki w trakcie WWII, postać głównej bohaterki może przerysowana ale za to konflit zbrojny na taką skalę opisany jak dotąd najlepiej jak kiedykolwiek widziałem. Czyli dużo do siebie strzelają (znów to zboczenie z dzieciństwa ;) )
  • 0

#122 Lord Rayden

Lord Rayden

    Plutonowy

  • VIP
  • 454 postów
  • MiastoBreslau

Napisano 11.05.2005 - |18:17|

Trek to faktycznie poznawanie nowych światów i cywlilizacji oraz utopia gospodarcza. Świat Honor jest nam bliższy - mocarstwa, imperia, intrygi, potęzne floty wojenne i w końcu konflikt zbrojny. Bitwy w HH są odzwierciedleniem bitwe morskich I wojny światowej. Pamiętacie bitwe jutlandzką ? 3 brytyjskie krążowniki liniowe poszły na dno wraz z prawie całymi załogami. Do tego niemiecki krażownik liniowy i stary pancernik.

Rayden
  • 0
"The Lord is the Force of your Knights.
He is my Shield and my Force.
"

#123 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5 296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 11.05.2005 - |19:16|

To jest 24 wiek licząc od ukrzyżowania Chrystusa (mniej więcej) ?? No to strasznie szybko poszło, początki rozwoju Federacji znam z jakiegoś starszego filmu ale nie zwróciłem uwagi że to już za 400 lat..
Świat w universum przedstawionym przez Webera jest dziebko starszy, mała wypiska nikomu tu nie zaszkodzi zwłaszcza że większość jednak nie zna tej serii
1500lat dłużej i o wiele mniejsze odkrycia w większości dziedzin, moim zdaniem prawdopodobniejszy scenariusz niż to że na zniszczonej wojną nuklearną ziemi genialny naukowiec odkrywa napęd nadświetlny, który w sumie niewiele by mu dał gdyby mu nie pomogła obca rasa.

"Miasto i gwiazdy" (Clarke Arthur C) też wykorzystuje podobną technologię do tej replikatorskiej, tylko tam to trwało chyba dziesiąkti tysięcy lat, ale za to umożliwiało zgranie nawet ludzkiej świadomości i przywrcanie co pare tysięcy lat, ot taki sposób żeby powstrzymać dekadencje, która w Federacji powinna się szerzyć skoro nie ma już nic do zdobycia, przynajmniej dla zwykłych śmiertelników (dla badaczy zawsze coś zostanie).

Czas w treku też liczy sie inaczej (choć ja ni cholere nie umiem sie naczyć przelicznika ;)), jakoś "data gwiezdne", może ktoś to wytłumaczy to się w końcu
nauczę :))

I rzeczywiscie ST wybiega ledwo 400 w przyszłość ale historia świata który szedł w utopijny liczy ledwo 300 - 350 lat. Od WWIII, a dokładnie od napędu warp.


Cywilizacja przedstawiona w Star Treku (przynajmniej ta z waszych opisów a wyglądacie na ekspertów) to utopia tak daleka i doskonała że wykraczająca poza możliwości ludzkiej natury, która chyba na poziomie genetycznym jest tak spaczona że nijak nie pasuje do tej ideii. No chyba, że w którymś momencie zastosowano zabieg wykorzystany przez Lema w "Powrocie z Gwiazd", a mianowicie emocjonalną kastrację całej ludzkości (na poziomie genetycznym), wszycsy się lubią, nikt niczego nie pragnie ponad to co ma. Co doprowadziło do rozkwitu i przetrwania cywilizacji rzecz jasna ale wszelkie ekspansyjne dziedziny nauki (choćby loty kosmiczne) ucierpiały niemiłosiernie. A tymczasem w ST ludzie ochoczo narażają się badając galaktykę, po co?! jeżeli nie można jej podbić (bo nie chcemy)i nie ma niczego czego byśmy potrzebowali, wszystko w końcu możemy wytworzyć sami.
To się tak dalece kupy nie trzyma że aż ciarki przechodzą. I dlatego sporo się czepiam.


Faktycznie to jest normalna natura człowieka, ale po niemal całkowitej zagładzie ziemi, to większość takich ludzi zginęła w wojnie. Ci co przedrwali, widzieli zniszczenia i pewno nie chcieli ich powtórki. Choć i tak nadal znajdują się jednostki które są grożne i buntownicze (Tom w Vojagerze jak sie nie mylę wzieli z więzienia).

Utopia na Ziemi powstała dzięki Wolkanom., Gdyby nie ta pokojowa rasa, która tak naprawde wpajała jak mają się ziemianie zachowywać, to pewno bylibysmy rasą podobną do "nas" :), pewno nasza ekspansja w kosmos by sie opóżniła o kilka stuleci, a projekt warp zaginąlby na wiele lat. Jednak kiedy byśmy już wyruszyli zdobyć świat, to na pewno nie jednym okrętem i nie byłby to Enterprise, tylko coś bardziej wojskowego.

Jednka podstawą serialu jest to spotkanie z 2063r,.

#124 BST

BST

    Plutonowy

  • VIP
  • 442 postów

Napisano 11.05.2005 - |19:27|

To jest 24 wiek licząc od ukrzyżowania Chrystusa (mniej więcej) ?? No to strasznie szybko poszło, początki rozwoju Federacji znam z jakiegoś starszego filmu ale nie zwróciłem uwagi że to już za 400 lat.



Za szybko nie poszło moim zdaniem, biorąv pod uwage fakt iż już w 2063 roku spotkaliśmy pokojową rasę z która od 2000 tyś lat dysponowała technika WARP.
I właśnie to jest najważniejsze ze współpracując szybciej mozna dojś do czegoś niż walczac o to coś.


Tom w Vojagerze jak sie nie mylę wzieli z więzienia


A no właśnie co najważniejsze utopie pokazuje tylko i wyłacznie TNG!!!
DS9 ma bardzo mroczny klimat i jak sie okazuje pod pozornym rajem a Ziemi jest gorszy syf niż ktokolwiek mógłby podejrzewać..... vide Sekcja 31

Użytkownik BST edytował ten post 11.05.2005 - |19:29|

  • 0
Odnalazłem Cię na styku światów, między jawą a snem.
Tam, gdzie anioł odarty z uczuć okrywa cieniem Dolinę Ciemności.
I spotkam Ciebie pośród światła, patrząc w jutrzenkę bez cienia.
Wtedy umrę w Twych ramionach...



SKLEP - TAURISHOP

#125 Zarathos

Zarathos

    Kapral

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • MiastoGrudziądz

Napisano 11.05.2005 - |19:32|

Prawde mowiac utopia zaczela sie jakies 70 lat temu (liczac od TNG) czyli z wynalezieniem replikatorow. Jeszcze w czasach Kirka Federacja byla panstwem kapitalistycznym i uzywano tam pieniedzy a ludzie dla owej gotowki pracowali.

Tak swoja droga, to kapitalizm i pieniadz to kretynstwo, ale to juz inna sprawa

Użytkownik Zarathos edytował ten post 11.05.2005 - |19:39|

  • 0
I Kruk wcale nie odlata, jakby myślał siedzieć lata
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!

#126 Alyjen

Alyjen

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 36 postów
  • MiastoPoznań/Kraków

Napisano 11.05.2005 - |20:09|

Ok, rozumiem mniej więcej już dalczego to wygląda tak jak wygląda pewnych rzeczy nie da się uniknąć tworząc wysztko od podstaw, a to musiało mieć miejsce po całkowitej zagładzie ziemi i przejęciu/otrzymaniu technologi od obcej bardziej zaawansowanej rasy. Można zacząć od zera jak w ST albo próbować stworzyć coś na bazie tego co obecnie istnieje (nie rozkurzając tego w drobny mak) ja jestem (jak się łatwo można domyślić czytając moje wypowiedzi ;) ) zwolennikiem tej drugiej opcji.

A wracając do tematu SWvsHH (ST jako świat niemilitarny i o wiele bardziej zaawansowany zostawię w końcu w spokoju) to jedna rzecz ciągle mi nie daje spokoju. Jak pokazały filmy i z tego co mi znajomy siedzący bardziej w tym temacie tłumaczył ksążki, okręty w SW są jednak dość wrażliwe na ataki myśliwców, które mimo słabiutkiego opancerzenia i niewielkich prędkości dają radę wymanewrować obronę przeciwlotniczą celu, olewają jego osłony (czy też przenikają je w inny spryciarski sposóB) są w stanie uszkodzić pancerz i uzbrojenie takiego kolosa, no i na koniec jest ich stosunkowo niewiele (nie sądze żeby atakowały pojedyńczy okręt setki, raczej dziesiątki maszyn)... to co by taki niszyciel poradził wobec zbliżającej się do niego setki rakiet, niewiele większych od myśliwców (co jak co ale wpsółczesne F14 ma około 50ton nie sądze żeby X-Win miał wiele mniej przy podobnych rozmiarach) dużo szybszych (całkiem wysokie ułamki c), zwrotniejszych (o tym decyduje przyśpieszenie nie sądze żeby jakikolwiek myśliwiec w SW wyciągał 90k g) i sprytniejszych (programy ogniowe RMN to naprawdę mistrzostwo )??

Uparłem się bronić honoru Honor ;) i uważam, że w takiej sytuacji niszczyciel czy co tam jest jednostką flagową w Imperium zostałby po prostu rozstrzelany niezależnie od mocy i rodzaju głowic gdyż większość osiągnełaby cel uzyskując bezpośrednie trafienia, których sama energia kinetyczna powinna wystarczyć do tego żeby głowice eksplodowały głęboko we wnętrzu celu co przy mocy 10MT załatwiłoby nawet jednostkę z ST (no chyba że nie... wtedy to ja już nie wiem, chyba tylko wykorzystując naiwność/pacyfizm załogi można powalczyć z flotą Federacji). Oczywiście zakładam walkę w obszarze studni grawitacyjnej gwiazdy, to wyrównuje nierówność napędów obu stron...

A prawdę mówiąc koszmarnie ogranicza szanse floty Imperialnej, która w innym wypadku po prostu przeskoczyła by za rufy okrętów RMN i jebut pozamiatane.
Ogolnie, to walka HH vs. SW jest ciekawym problemem teoretyczno taktycznym :hyhy:

Wspominano tu o wykorzystaniu dział jonowych, z wiedzy którą ja zebrałem efekt byłby podobny jak ostrzelanie F-16 z haubicy, oczywiście trafiony samolot zostałby 100% wyłączony z walki ;)
  • 0

#127 Riince

Riince

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 15 postów

Napisano 11.05.2005 - |20:19|

Przepraszam za totalny offtop na pcozatek, ale nie moge sie powstrzymac:

Tak swoja droga, to kapitalizm i pieniadz to kretynstwo, ale to juz inna sprawa

View Post


Chcielibyscie o tym towarzyszu porozmawiać? :hyhy: My od burżuja Adama Smitha :P nie Marksa :D



A wracajac do sedna dyskusji:

Moim skromnym zdaniem walki między flotami SW i HH są możliwe, bo pomimo przeogromnych róznic w doktrynach walki w przestrzeni, da się uzgodnić 'wspólny mianownik' wzajemnego niszczenia :D

Natomiast ST to dla mnie utopia całkowita, tak pod względem fizyki (że czego? :D) jak i doktryny wojennej. Bo w najprostrzym wypadku, po co kombinować, że staje przeciw sobie Flota Federacji vs. Flota Imperium czy Royal Manticoran Navy, skoro ktoś zupełnie serio może wyjechać, że np. przylatują borgi i asymilują wsio co żyje. Czemu? A bo potrafia i mają akurat kaprys. Super. Tylko w tym momencie rozwazania taktyczne nie maja sensu IMHO. A wykluczajac takie przypadki, kastrujemy ST wedle widzimisie, wiec znowu to nie ma sensu.

Natomiast swiat SW i HH mozna wziąć od ręki i zaczać się zastanawiać, co i jak ustawić, żeby wygrać. (IMO nawet Gwiazda Śmierci [beeep], kiedy Dreadnughtow kupa, i to zwłaszcza takich, co z odleglości 9 milionów kilometrów zaczną nawal tysiącami rakiet na 10 sekund. Ale znowu jak im za rufami wyjdzie z nadprzestrzeni eskadra ISD to RMN ma problem. Wieć tu jest zabawniej do rozważań ) Tylko... nie to podforum wydaje mi się :D Star Trekowcy nie darują, jak im się pod bokiem zacznie dyskutować o zupełnie innych wszechświatach :hyhy:
  • 0

#128 BST

BST

    Plutonowy

  • VIP
  • 442 postów

Napisano 11.05.2005 - |20:48|

Witam nowego użytkownika. Widać że o uszczypliwości nie zapomniałeś za to zapomniałeś sie przywitać.

Natomiast ST to dla mnie utopia całkowita, tak pod względem fizyki (że czego? biggrin.gif) jak i doktryny wojennej.



Tak, tak… Krauss, Hawking i dziesiątki innych fizyków są entuzjastami Treka ot tak dla zabawy, bo przecież nie jest on dla nich inspiracją :/ .....

Polecam troszkę lektury książek o nowych teoriach i kierunkach w fizyce wydanych przez największe umysły dzisiejszych czasów zamiast czytania fikcji i brania ich za wykładnik. Wtedy może zauważycie, że ogromna ilość wynalazków i pojęć, które pojawiły się po raz pierwszy w treku została odkryta w nie długim czasie w rzeczywistości. Pozwolę zacytować Krauss'a "Podziwiam autorów StarTreka za ich swoistą intuicje, co do fizyki i jeszcze nie odkrytych jej praw" (cytat może nie być dokładny, bo z pamięci)
  • 0
Odnalazłem Cię na styku światów, między jawą a snem.
Tam, gdzie anioł odarty z uczuć okrywa cieniem Dolinę Ciemności.
I spotkam Ciebie pośród światła, patrząc w jutrzenkę bez cienia.
Wtedy umrę w Twych ramionach...



SKLEP - TAURISHOP

#129 reyden

reyden

    Plutonowy

  • Email
  • 410 postów
  • MiastoUSS Excalibur (Gliwice)

Napisano 11.05.2005 - |21:06|

...

Natomiast ST to dla mnie utopia całkowita, tak pod względem fizyki (że czego? :D) jak i doktryny wojennej. Bo w najprostrzym wypadku, po co kombinować, że staje przeciw sobie Flota Federacji vs. Flota Imperium czy Royal Manticoran Navy, skoro ktoś zupełnie serio może wyjechać, że np. przylatują borgi i asymilują wsio co żyje. Czemu? A bo potrafia i mają akurat kaprys. Super. Tylko w tym momencie rozwazania taktyczne nie maja sensu IMHO. A wykluczajac takie przypadki, kastrujemy ST wedle widzimisie, wiec znowu to nie ma sensu. ...

View Post


Małe EOT na wstępie , z tego co wyczytałem uzbrojenie RMN to głwnie lasery i broń jądrowa/termojądrowa - czyli broń w swiecie ST uważana za prymitywną .

W takim przypadku Borg nie interesowała by rasa tak prymitywna , jak by RMN się wtrocało do asymilacji GF to poprstu Borg wybił by ich co do nogi .

Ząś co do walk flot HH i ST , przyjumując że walcza rasy na miarę jednakowym poziomie bez megahiperekstra torped , fazerów i osłon ( czyli Federacja/Romulanie/Klingonii/Dominium ) floty HH by miała poprostu przechlapane -

lasery byłyby niwelowane przez deflektory nawigacyjne , z rakietami radziły by sobie
osłony , pozatym nie wiem czy flota HH miała by do czego strzelać , okręt GF z podniesionymi osłonami jest niewidoczny dla radaru ( STVOY : Future End ) .

Prawdopdbnie RMN nie wiedziała by nawet co ich załatwiło .

A jak by brać pod uwagę całe universum ST z Q , Olimpijczykami , Organianami , 8472 i Borg ( i kto tam się jeszcze nawinie ) to ST rozwala wszystko ( Q tylko pstryknie palacami i całe HH szlak trafia ) .
  • 0

We are Rangers
We walk in the dark places no others will enter
We do not break way from combat
We stand on the bridge and no one may pass
We do not retreat whateaver the reason
We live for the One
We die for the One

#130 Riince

Riince

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 15 postów

Napisano 11.05.2005 - |21:46|

Odpowiem zbiorczo BST oraz Raydenowi, bo uważam, że cytowanie fragmentów to tylko wybieg na zaciemnianie całości :P

BST - zaryzykuję (tylko słownie, bo jak zaraz przeczytasz, nikt niczym nie ryzykuje) stwierdzenie, że prędzej ludzkość doczeka się Gwiazd Śmierci na orbicie, niż teleportacji choćby jednej żywej komórki na odległość metra. Łatwiej zaprojektować całą flotę imperium w komputerach z dokładnością co do wyposażenia muszli klozetowej, niż utrzymać w sztucznych układach z dowolnego typu pierwiastka schemat molekurany choćby wirusa, któy jest skromnym kodem RNA owiętym ochronnym polipetydem...
To nie jest wykonalne przy obecnym... kształcie tablicy Mendelejewa - tam nie ma pierwiastków, które mogłyby posłużyć do budowy takiego czegoś pod względem mocy przerobowej...
Jeśli nauczymy się teleportować jakiekolwiek 'uchwytne' sub-cząstki do celów wymiany informacji, to będzie szczyt możliwości jakichkolwiek komputerów przyszłości. BO osobiście nie wyobrażam sobie takiego chipa - im większy - tym wolniejszy, im wolniejszy - tym mniejsze szanse na realne 'odczytanie' struktury molekularnej kamienia przydrożnego. Nie mówiąc o czymkolwiek co przypomina życie. A i tak obowiam się, że koszt wysłania posłańca z wiadomościa i milionem chińczyków jako obstawą dla bezpieczeństwa, byłyby mniejsze. Nawet na Plutona.


Reyden - ja właśnie o tym pisałem. Po co silić się na sytuacje taktyczne w świecie ST, skoro zaraz z rękawa można wyjąć rasę, która wszystkich zamiecie, jeśli będzie miała zły dzień.

Błąd leży już w samym założeniu ST, abstrahując od zasad fizyki - jakby spojrzeć na całość, seria przypomina (ACHTUNG! będę bluźnić) Dragon Balla, tylko w wolniejszym stylu. Zawsze jest ktoś większy, silniejszy, etc. etc. którego pokonujemy siłą charakteru i zasadami moralnymi, bo w starciu militarnym nie mamy szans ze sprzątaczką borgów na przykład :D
Szczytem finezji jest kolejne nagięcie zasad fizyki, żeby nie było, że się powtarzamy z tą siłą 'charakteru'. I tyle.

Co innego: SW, HH, choćby nawet Battlestar Galactica (nowa, ta, w któej flota nie paraduje w pidżamach tylko w sensownych mundurach). Tam przynajmniej mamy możliwość porównywania osiągów okrętów czy jakości doktryn militarnych. A nie, że bezczelnie wyciągamy pokemona z rękawa i niszczymy złych, bo tak musi być i basta. Dlatego będę uważać ST za bajkę total-fiction.


P.S. Witam wszystkich :]
P.S.2 Dobrze było, BST? :D
  • 0

#131 Zarathos

Zarathos

    Kapral

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • MiastoGrudziądz

Napisano 12.05.2005 - |08:01|

R - to wystarczy ograniczyc rasy brane pod uwage do tych, ktore sa wystarczajaco "slabe" zeby nie skopac reszty bo maja sly dzien. Co by tu na przyklad... hm... tak sobie... nie wiem. No ale niech bedzie Federacja/Romulanie/Klingonie (bo Dominium to by samymi taranami mogla flote wroga wytluc :D)
  • 0
I Kruk wcale nie odlata, jakby myślał siedzieć lata
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!

#132 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5 296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 12.05.2005 - |08:47|

Ja tam nie wiem czy wybór rasy ma znaczenie, należy pamiętać że borg nie ma odporności na konwencjonalną broń. ST PF Picard strzela z Thompsona i zabija 2 drony, teoretycznie na tak prymitywną broń powinni być odporni na starcie, a jednak nie są, w ogóle bym się nie zdiziwł jak by borg nie umial przystosować osobistych osłon na obiekty stałe. Wolf także pociął dronę. W czasie walk o statek, jak już fazery przestawały działać, to niektórzy odnosili rezultaty w walce w ręcz.

#133 Zarathos

Zarathos

    Kapral

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • MiastoGrudziądz

Napisano 12.05.2005 - |09:39|

No akurat picard ich zabil bronia energetyczna (polem silowym w ksztalcie kuli :D). co do broni bialej - zgadzam sie.
  • 0
I Kruk wcale nie odlata, jakby myślał siedzieć lata
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!

#134 Alyjen

Alyjen

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 36 postów
  • MiastoPoznań/Kraków

Napisano 12.05.2005 - |09:41|

W takim wypadku pojedyńczy oddział Marines mógłby opanować sześcian ;) działka pulsacyjne to nie jest do końca laser (bliżej temu do automatycznego railaguna) poza tym Marines w zbroi mógłby rozerwać dronę gołymi rękami. (W zasadzie każdy oficer floty posiada wyszokolenie w walce wręcz, a że część z nich pochodzi z planet o zwiększonej grawitacji i to stanowią dość niebzpieczną kadrę oficerską). Dochodzą do tego jeszcze bronie abodrażowe strzelby typu flachette (mogłem źle zapisać) współczesna wersja garłacza strzelająca jaknajbardziej klasycznymi ostrzami. Obawiam się że borgów by zatkało po prostu ;)

pozatym nie wiem czy flota HH miała by do czego strzelać , okręt GF z podniesionymi osłonami jest niewidoczny dla radaru

Bo tak? Czy kryje się za tym jakaś sztuczka? Poza tym radary to nie jedyna forma detekcji dostępna RMN, okręt wykorzystujący napęd WARP w świecie HH byłoby równie łatwo przeoczyć jak eksplozję novej.

Małe EOT na wstępie , z tego co wyczytałem uzbrojenie RMN to głwnie lasery i broń jądrowa/termojądrowa - czyli broń w swiecie ST uważana za prymitywną .

Dlatego Flotę federacji zostawiłem w spokoju, gdyby doszło do spotkania to najpierw sprzedali by swoje technologię a dopiero później zostali podbici, najprawdopodobniejszy scenariusz ;)

lasery byłyby niwelowane przez deflektory nawigacyjne , z rakietami radziły by sobie osłony

Te same o których zawsze pod koniec bitwy mówią "To niemożliwe żeby ktoś przebił nasze osłony"? ;) Ktoś podawał ich odporność i przy zmasowanym ostrzale rakietowym pierwsza salwa mogłaby je wyłączyć dość gwałtownie, a nie jak to jest w SW mozolny ostrzał z bliskiej odległości.
Nie mówie że napewno ale gdyby komuś się chciało porównać źródła zasilania i przyjać jakiś wspólny mianownik (aby nie miała miejsce sytuacja że ten sam reaktor w róznych światach dostarcza 10E6 więcej mocy) to broń z HH byłaby tak samo groźna w świecie SW jak broń z SW w HH.

Laser/graser (inna odmiana oparta o inną technologię Weber wspomina coś o promeiniach Roentgena) ma średnice jakiś 5m i okręt ma ich na burcie np. 20 Zasięg to jakiś 1M kilometrów ale powyżej 400tyś km przyjęto że osłony są w stanie całkowicie wyłapać energię takiej salwy i szkoda marnować czas na ostrzał.
W świecie HH istenieje też broń plazmowa ale mało popularna bo o niziutkim zasięgu (ok 300tyś km, ze względu na pole utrzymujące się przez 1sek) jak i lanca grawitacyjna o jeszcze mniejszym zasięgu (100tyś km) do tego torpedy energetyczne (czy jakoś tak) z których w ogóle się nie korzysta bo nie są w stanie spenetrować tarcz (tych ze świata HH, jakby im poszło w SW nie wiadomo (oczywiście fan SW może uznać odrazu że by nie poszło)), gdy jednak tarcze wyłączy się czyms innym siła rażenia jest niewspółmiernie większa od zwykłych atomówek.
Do tego sam napęd typu impeller uruchomiony gdy w okolicy znajduje się jakikolwiek przedmiot większy niż ćwierć metra sześciennego ma specyficzną cechę. Powoduje dość widowiskową dezintegrację ofiary (zadziałało z posiadającym chyba z 4 miliony ton krążownikiem liniowym) . Każdy napęd tego typu tworzy rozległe pole metrowej grubości ściśniętej do wartości paru/parynastu tysięcy g przestrzeni (Weber jest tutaj dość zmienny) kontakt jakiejkolwiek materii (poza kadłubem okrętu w ST któremu czarna dziura może naskoczyć) kończy się dla tej drugiej dość widowiskowo, działo to też jako tarcza przeciwko każdej znanej broni. W tym świecie w warunkach planetarnych rakiety nie muszą mieć nawet głowic bojowych gdyż wytwarzane przez nie pole doskonale obcina wszelkie znane pancerze. ;)
I nie jest to całe uzbrojenie dostępne w Honorversum bo o tym czym dysponuje Liga Solarna za duzo nie piszą. Dlatego zakładając jego wielką prymitywność coponiektórzy są strasznie nieobiektywni.

W wątku tym nie chodzi (chyba) o autorytatywne stwierdzenie, że mój samochodzik jest większy i spadaj do swojej piaskownicy ;) W taki sposób nic się nie da ustalić i sam zacznę pisać "A jak przyleci Q to i tak wydyma wszystkich" mimo że nie mam jeszcze bladego pojęcia co to za cholera ;)

Update
http://www.starwars....oki&miejsce=std
Na ile to są dokładne dane? (pierwszy lepszy link) Zwłaszcza jeżeli chodzi o wymiary i liczbę załóg. Próbuje sobie wyobrazić jak na okręcie o długości 1,6km wysokości na oko w najwyższym pkt 400m i szerokości w najszerszym mniej więcej takiej samej upchnięto 50tyś ludzi.... poza tym przy takich rozmiarach i liczbe uzbrojnienia według standartów z Honorversum byłoby o raczej uzbrojenie przeciwlotnicze o marginalnej mocy. (albo byłyby tak gęsto upakowane że każde trafienie eliminowałby ich zatrważającą ilość a i tak niewystarczyłoby miejsca) No i 36tyś ton ładowności śmieszna wartość sama załoga (zakładając że jest goła i lekka) waży 10% tego ;)

Użytkownik Alyjen edytował ten post 12.05.2005 - |10:46|

  • 0

#135 Zarathos

Zarathos

    Kapral

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • MiastoGrudziądz

Napisano 12.05.2005 - |10:33|

Q to taki irytujacy gosc co pstryknieciem palcami przeniosl sie do czasow przed poczatekim wszechswiata, twierdzi ze jest bogiem (cytat: "Yes, Jean-Luc. You are dead, and I'm god") tworzy własne rzeczytwistości etc.

Jak mówiłe, co do HH nie bede sie wypowiadal, bo nie znam tego swiata. Zaczelem czytac pierwszy tom, jak przeczytam reszte, to bede mogl cos powiedziec :D. Z tego co Alyjen pisze, przynajmniej zasiegiem HH przewyzsza ST (fazery), bo torpedy chyba jednak maja ciut wiekszy zasieg (w warp w latach swietlnych). Co do mocy broni... nie wiem. Teoretycznie to glupie twierdzic, ze pole nawigacyjne powstrzyma laser o dowolnej mocy, tym bardziej, ze jak bylo widac dostatecznie mocne promieniowania moze zaszkodzic oslonom okretu (poza meta-fazowymi dzieki ktorym moze latac w gwiezdnie). Z drugiej strony okret siedzialy wewnatrz czarnych dziur, lataly pareset metrow od kwazarow etc i jakos to wytrzymywaly :D

Trek ma to do siebie, ze jego okrety wsadzaja nosa tam, gdzie zaden inny rozsadny oket by go nie wsadzil (np do w/w czarnej dziury) i musza byc odpowiednio wytrzymale.

A co do pytania o niewykrywalnosc okretow z polami przez radary - to bzdura. Okretu z podniesionymi oslonami nie wykryje XX wieczny radar. Zgoda. ale sensory aktywne Treka takze oparete sa o promieniowanie elektromagnetyczne wiec radar o dostatecznej sile/rozdzielczosci/wlasciwosciach (dziala w podprzestrzeni??) moze wykryc okret Trekowy z podniesionymi oslonami.
  • 0
I Kruk wcale nie odlata, jakby myślał siedzieć lata
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!

#136 Alyjen

Alyjen

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 36 postów
  • MiastoPoznań/Kraków

Napisano 12.05.2005 - |10:53|

No ja właśne przeglądam dane okrętów Imperium (zaktualizowałem poprzedniego posta jak pisałeś) i muszę powiedzieć że ich seryjnie produkowane niszczyciele faktycznie mają rozmiary niszczycieli z Honorversum (czyli jednostek pomocniczych nie biorących udziału w bitwach liniowców) za to uzbrojenia i załogi napakowane tak niewyobrażalne ilości że włosy dęba stają. Lasery/Grasery stosowane na SD wydają się (powtarzam wydają się) mieć gigantyczną moc w porównaniu do armatek montowanych na ISD, i samą nazwą tego nie da się nadgonić. Przy takiej załodze (o ile to w ogóle możliwe, układ podtrzymywania życia musiałby być drugim co do mocy po napędzie) orkęt musi byc w cholere nieskoordynowany (mimo wszystko komputery są sprawniejsze) i dosć powolny w najprostszych rzeczach (przeładunek uzbrojenia chociażby) bo liczba załogi sugeruje, że wszystko działa ręcznie....
  • 0

#137 Zarathos

Zarathos

    Kapral

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • MiastoGrudziądz

Napisano 12.05.2005 - |11:01|

owszem, dziala recznie. jak to mozna bylo widac, wiezyczki turbolaserowe obsluguje 3 czy 4 ludzikow a calosc przypomina system z czasow wojny domowej w USA montowany na ichnich okretach pancerno-pokladowych.

Sluis Van jest dosc dokladna stronka jezeli chodzi o takie dane

Użytkownik Zarathos edytował ten post 12.05.2005 - |11:14|

  • 0
I Kruk wcale nie odlata, jakby myślał siedzieć lata
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!

#138 LocutusBorg

LocutusBorg

    Szeregowy

  • Email
  • 24 postów
  • MiastoRadom!!!

Napisano 12.05.2005 - |13:57|

Witam wszystkich!

Lol... dyskusja cholernie ciekawa... I nieźle prowadzona :)

To i ja się wtrącę...

gdzies tu na forum był link do strony z jednostką pieniężna w świecie startrek i ile jest ona warta


Nie chodzi o Złote Latinum???

odnośnie zniszczenia słońca przez GŚ: Nie czytalem i nie bardzo wiem, w jaki sposob moglo by to zapadanie jadra zadzialac. Promien GS rozrywa cel a nie go zgniata. No chyba ze by zniszczyl wystarczajaca czesc gwiazdy zeby wywolac przemiane w Nova.


Kurcze... to mnie trochę dziwi... czym strzela GŚ? jeśli to laser - to w to nie uwierzę... Jeśli plazma - też nie (gwiazda? żeby zniszczyś gwiazdę w ten sposób trzeba by bylo energii większej (i to od diabła większej) niż produkuje słońce...)


ST: maksymalna wytrzymałość (teoretycznie nieograniczona - okręt siedział wewnątrz choryzontu zdarzeń czarnej dziury i nic mu nie było)


Czy mowa o odcinku TNG Force of Nature? A jeśli nie to gdzie to było?


Gdyby zapisać dane połozenia każdego atomu z człowieka na spółczesne twarde dyski to gdybyśmy położyli je jeden na drugim to sięgnelibyśmy odległości 1/3 z ziemi do księzyca.

No, książka była pisana kilka lat temu - teraz dyski są o większej pojemności :D

Tylko że w ST nie używają HDD (i na szczęście... )



1500lat dłużej i o wiele mniejsze odkrycia w większości dziedzin, moim zdaniem prawdopodobniejszy scenariusz niż to że na zniszczonej wojną nuklearną ziemi genialny naukowiec odkrywa napęd nadświetlny, który w sumie niewiele by mu dał gdyby mu nie pomogła obca rasa


Hmmm... niekoniecznie bardziej prawdopodobny... A pamiętacie jak po IIWW nastąpił boom na patenty? światłowód chociażby? skok technologiczny był baaaardzo wielki. Zresztą teraz też nauka śmiga aż miło!


Trek ma to do siebie, ze jego okrety wsadzaja nosa tam, gdzie zaden inny rozsadny oket by go nie wsadzil (np do w/w czarnej dziury) i musza byc odpowiednio wytrzymale.


no co, w czołówce TNG jest wyraźnie: Tam gdzie nie dotarł jeszcze żaden człek. No to czrna dziura jest dobrym miejscem...


Co do Borg: mowa o tym, że drony by zostały rozerwane na strzępy przez wojowników w egzoszkieletach... Ile może rozerwać jeden wojownik? Ktoś podawał ile w universum HH załogi bojowej miał liniowiec... Cube Borg zabierać może jakieś 20.000 dron. ALe jest jeszcze Borg Tactical Cube... Z przeznaczeniem do asymilacji bardziej agresywnych gatunków...


I słusznie zostało zauważone, że statki federacji nie są statkami wojennymi. BTW: ciekawe, jakby wyglądał Enterprise w takiej militarnej wersji.


Ponadto nikt jeszcze nie wspomniał o maskowaniu okrętów. Niech będzie 100 statków HH czy SW - 3 WarBirdy wyrządziłyby im tyle szkód...

Greetz!

PS. wracając na moment do Andromedy - to mogłaby wybić całą flotjednym strzałem - i to nawet nie w kierunku okrętów!

Przypuśćmy, że flota grupuje się w jakimś systemie. Strumień - 1 nova w gwiazdeczkę - ten zarąbisty obrót (jak ktoś oglądał A to wie chyba o czym mówię...) - strumień...
Po ptokach... Podejrzewam, że nie zorientowaliby się o co chodzi...

PS.2.
Włączamy w dyskusję Peacekeeperów i Scaran z Farscapea? :D
  • 0

#139 Alyjen

Alyjen

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 36 postów
  • MiastoPoznań/Kraków

Napisano 12.05.2005 - |13:57|

Mhhhmmm zatem Victory jest niewiele większy od Niszczyciela RMN a ISD ma rozmiary krążownika liniowego (mniej więcej) i załogę prawie 100x liczniejszą niż SuperDrednought, Imperium musi mieć koszmarne problemy kadrowe. Poza tym napęd jonowy w zwykłej przestrzeni? ;) Okręty Imperium stałby w miejscu biorąc pod uwagę przyśpieszenia i prędkości rozwijane przez okręty RMN.

Stanowiska ogniowe na okrętach RMN też są obsadzone ale nie przez celowniczych, strzelców czy jak się nazywa ta ekipa która siedzi w wieżach z turbolaserami, przy odległościach i prędkościach z którymi się walczy cała kontrola ognia jest prowadzona i synchronizowana przez komputery, w przeciwnym wypadku nawet broń nadświetlna byłaby za wolna.

Poza tym jaki kretyn umieścił mostek w taki sposób żeby można było go staranować myśliwcem zabijając obsługę... to już manewr pod publikę. Zwłaszcza że spora grupa takich myśliwców może zniszczyc osłony okrętu. Każga głowica laserowa pojedyńczej rakiety to kilkanaście promieni z graserów (zasilanych potężną eksplozją termonuklearną, mniej więcej tak to Weber opisuje) każdy o średnicy paru metrów. A niewielka grupa może takich rakiet wystrzelić pare tysięcy w salwie (6 eksadr liniowych (trzydzieści kilka Drednoughtów i SuperDrednoughtów) Ludowej Republiki Heaven ma salwę 13tyś rakiet, a RMN bije ich pod tym względem na głowę).

Standarty uzbrojenia w HH i SW są zupełnie różne i byłoby to napewno ciekawe spotkanie. Bo Imperium napewno też ma pare sztuczek w zanadrzu.

BTW kto to widział żeby najcięższą jednostką floty był niszczyciel a krążownik pełnił rolę osłonową?? to chyba dlatego, że Star Destroyer fajnie brzmi, a w takim przypadku powinno decydować uzbrojenie właśnie torpedowe (niszczycielem często błędnie nazywano tropedowce) a nie altyleryjskie... noobowski pomysł jak się w to wczytać.

Update

Co do Borg: mowa o tym, że drony by zostały rozerwane na strzępy przez wojowników w egzoszkieletach... Ile może rozerwać jeden wojownik? Ktoś podawał ile w universum HH załogi bojowej miał liniowiec... Cube Borg zabierać może jakieś 20.000 dron. ALe jest jeszcze Borg Tactical Cube... Z przeznaczeniem do asymilacji bardziej agresywnych gatunków...

Oczywiście że za mało by było tych marines ale okręty liniowe to nie destanowce, poza tym "garłacz" o któym wspomniałem kilku sekundową salwą zmienia korytarz pełen żywych stworzeń w magazyn części zamiennych do manekinów. Paralityczną obsługę mostka na okręcie Federacji pokonałaby sama Honor mieczem z małą pomocą treecata. (ale to mało merytoryczne było ;) )

Hmmm... niekoniecznie bardziej prawdopodobny... A pamiętacie jak po IIWW nastąpił boom na patenty? światłowód chociażby? skok technologiczny był baaaardzo wielki. Zresztą teraz też nauka śmiga aż miło!

Siedze conieco w zastosowanich przemysłowych wszelkich nowinek i jest jeden problem, środki techniczne zwolniły już drastycznie tempo rozwoju głównie z tego bierze się wielki skok technik informatycznych, tu się da jeszcze najwięcej zrobić. Do tego dochodzi ekonomia i spiskowa teoria dziejów ;) Tak długo jak mamy tanie paliwa kopalne (jakieś 50lat przynajmniej) nic się nie ruszy w kwesti alternatywnych źródeł energii tudzież lepszych baterii. A później o ile nikt wcześniej się nie oktnie będzie niezły krysys światowy.

Użytkownik Alyjen edytował ten post 12.05.2005 - |14:16|

  • 0

#140 Zarathos

Zarathos

    Kapral

  • Użytkownik
  • 241 postów
  • MiastoGrudziądz

Napisano 12.05.2005 - |14:15|

glownym uzbrojeniem niszczyciela jest 32 ciezkich turbolaserow (8 wiezyczek po 4) zamontowanych na gornym pokladzie, po bokach :D reszta to drobica.

A co do predkosci - a Nowej Nadziei, zaraz na poczatku, ISD sciga korwete. Skoro sie gonia to na maksymalnej predkosci :D. w kazdym badz razie pokazuja jak to ten niszczyciel leci i leci i leci. Ciekawe kto zauwazyl, ze to lecenie pokazuje spod nadbudowki, majacy cos kolo 100 metrow. A leci pare sekund. powiedzmy 4 sekundy (chyba dluzej, ale glowy nie dam) - to daje 25 metrow na sekunde czyli 90 km/h. maksymalna predkosc ISD :D

Zauwazylem tez cos jeszcze: w ANH R2D2 obrywa z dzialek mysliwca Vadera. Pozniej (w ROTJ) dostaje, tez w leb, z karabinka recznego szturmowca (albo pistoletu, nie wiem) - i robi to podobne uszkodzenia. Czyli co - dzialka mysliwca maja podobna moc do reczengo karabinka? To mysliwice mozna zestrzelic strzelajac z broni recznej :D

---------

To byl VOY: Parallax.

Użytkownik Zarathos edytował ten post 12.05.2005 - |14:17|

  • 0
I Kruk wcale nie odlata, jakby myślał siedzieć lata
Na Pallady biuście przy drzwiach, pośród dwóch kamiennych króż,
Krwawo lśni mu wzrok ponury, jak u diabła, spod rzęs chmury;
Światło lampy rzuca z góry jego cień na pokój wzdłuż,
A ma dusza z tego cienia, co komnatę zaległ wzdłuż,
Nie powstanie - nigdy już!




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych