2x09
Bliżej, mocniej, szybciej... Tak zaczyna się (chyba

) pierwsza dziesiątka listy 30 TON. Bliżej do końca jest, mocniej nie za bardzo, szybciej... no w sumie zaczyna się coś wyjaśniać. Końcówka na pewno była dobra. Całe to strzelanie, słowa Mai zapowiadają, że to nie jest koniec sprawy Kayla (no przynajmniej to drugie

). Podobało mi się też załatwienie sprawy pomiędzy Shaawnem i Dannym. Było źle, ale można to pominąć. No i odjazd kamery i spojrzenie na tych ochroniarzy... jakby się nie chciało do tego przyznać, już nic nigdy nie będzie jak przed porwaniem.
Na chwilę odeszliśmy od sprawy dziecka Lily, ale to raczej jeszcze powróci. 3 odcinki do końca. Chciałbym dowiedzieć się cokolwiek odnośnie tego planu ludzi z przyszłości. Może znowu taka rozmowa jak na koniec 1x05? Zaćmienie Kayla i "kanał" komunikacyjny gotowy

Jednak widać było w tym odcinku, że przyszłość miała rację umieszczając na drodze Baldwina starą-nową żonę. W tym odcinku stanowiła dla niego spore oparcie, kto wie co by mogło się stać gdyby jej nie było.
Ogólnie średni odcinek, no może trochę ponad średnią, ale jakoś niewiele. Uprzedni odciek też mną nie wstrząsną, ten tym bardziej, jak dla mnie 4400 jest w lekkim dołku. Oby na koniec się podniosło