Napisano 01.01.2004 - |23:53|
UWAGA!!! CI CO NIE OGLADALI JESZCZE Z DALA OMIJAĆ MOJE SPOILERY!!!Właśnie wróciłem z kina. I muszę powiedzieć, że ....ale zaraz, zacznijmy od początku. Wiec na początku zostałem mile zaskoczony pewną retrospekcją, czy czymś takim co odwołuje się do przeszłości. [spoiler]
Możemy bowiem zobaczyć Smeagola podczas znalezienia pierścienia, a raczej jego kradzieży i zabójstwa jego brata, chyba[spoiler] Potem akcja toczy się dalej. Wtedy miałem lekki kryzys. Tak jak w poprzednich częściach jest trochę nudnawo i człowiek zaczyna się zastanawiać, czemu ten film cieszy się taką popularnością. A cieszy się, bo co potem widzimy przechodzi najśmielsze oczekiwania. Bitwa o Śródziemie. Czegoś takiego jeszcze w żadnym filmie nie widziałem. Ci co nie pójdą do kina stracą bardzo wiele. Przez ponad 2 godziny z przerwami jest się po prostu wbitym w fotelik. Tak jak w TTT była jedna bitwa, tak w RotK mamy ich kilka!!! To jest coś niesamowitego. Jeszcze ta muzyka. Słuchać ja ot tak z płyty nie daje tego co podczas oglądania filmu. Czasami po prostu ciarki mi po plecach przechodziły, w pozytywnym znaczeniu oczywiście. Krajobrazy i ogólnie to co przedstawiane było z pomocą komputerów zapierało dosłownie dech w piersiach. Bitwy, armie[spoiler]
przede wszystkim armia Umarłych[spoiler], Mordor były po prostu imponujace. Napięcie, przyjemne napięcie rozładowywane często jest jakimiś śmiesznymi sytuacjami[spoiler]
1) Gimli mówi coś takiego: Rozpocznie się niedługo straszna bitwa..... nasze szansę są takie małe(tu pokazuje palcami)...czeka nas pewna śmierć.... No więc na co czekamy? 2) Legolas i Gimli tak jak w TTT liczą ile orków już zabili. W pewnym momencie Legolas wskakuje na takiego WIELKIGO Słonia(nie wiem jak to się nazywa) i stacza na jego grzbiecie minutową walkę. W końcu powala martwe zwierze na ziemię. Podchodzi Gimli i mówi: Jak by co , to to się liczy jako jeden
[spoiler]Teraz najprzyjemniejsze momenty filmu, to te w których się wzruszałem. Tak ja 18 letni chłop. Nie wiem jak to opisać, po prostu w pewnych sytuacjach łzy same szły mi z oczu. Jeszcze żaden film mnie tak nie wzruszył. Jest to chyba nie wątpliwe jeden z najważniejszych plusów tej części. Dla mnie najbardziej wzruszającym momentem było[spoiler]
wypowiedzenie przez Aragorna słów: Nie wy musicie klękać[spoiler]Ci co obejrzą zrozumieją mnie. Nie wątpliwe jest to najlepsza cześć trylogii. Jedynym zauważonym przeze mnie minusem jest to ze w sytuacjach kiedy Hobbici i ludzie stali obok siebie, lub w jakiś sposób oddziaływali na siebie, widać było wyraźnie, że Hobbici są podstawieni przez dzieci. W poprzednich częściach tego aż tak nie było widać.
Podsumowując, film ten najlepszym jakim kiedykolwiek w życiu widziałem. Nie czytałem jeszcze książki(taki wstyd

, tak wiem) dlatego oglądając nie miałem pojęcia co się wydarzy i jak to się wszystko skończy. Dlatego ROZKAZUJĘ obejrzeć film w kinie, tym co oglądali poprzednie części. Tych co nie oglądali(są tacy w ogóle?

) i tak nie przekonam.
6.0 Babylon5, BSG, Friends, Heroes, That 70's Show
5.5 Prison Break, Veronica Mars, House, Day Break, Lost, Smallville
5.0 Dexter, Firefly, How I Met Your Mother, Supernatural
4.5 SG-1, Atlantis, Farscape, KyleXY1, Sleeper Cell, O.C., Office
4.0 Rome, 4400, Joey, What I Like About You
3.5 SAAB, Eureka1, Dark Angel