Czemu nie ubił Eko w 2 sezonie? Bo pewnie wyspa chciała mu dać szansę. Zmarnował wciskaniem i kapa
PS. Jesli ktoś to napisał wcześniej, to sorry ale nie czytałem
Napisano 03.11.2006 - |10:20|
Napisano 03.11.2006 - |12:50|
Napisano 03.11.2006 - |12:51|
Użytkownik mdag edytował ten post 03.11.2006 - |12:53|
Napisano 03.11.2006 - |12:56|
Napisano 03.11.2006 - |13:01|
Napisano 03.11.2006 - |14:03|
Napisano 03.11.2006 - |14:25|
Dlaczego Ben traktuje Jacka jak dar od Boga, jak sam to określił, neurochirurg spadł mu z nieba. Może teksty Bena że odeśle Jacka do domu to blef ?
Napisano 03.11.2006 - |14:44|
Nie sądzę, by uwolnienie pojmanych odbyło sie metoda walki. Rozbitkowi stracili praktycznei całę uzbrojenie, a Inni juz wielokrotnie udowodnili, że sa lepsi od nich. Bedzie tow iec innego rodzaju akcja. Oparta na podstępie i grze psychologicznej. moze jakiś rodzaj układu.Czy to musiał być Eko
. Pozbyli się jednej z moich ulubionych postaci. A tak liczyłem, że to właśnie Mr. Eko ze swoim „kijem samobijem” skutecznie się przyczyni do odbicia Jacka i reszty z rąk Innych!! Odcinek dobry, ale gdzieś brakuje tego” Lostowego” napięcia. Wcześniej każda wyprawa do dżungli to wiele strachu i obaw, a teraz spacerują jak po parku. Fajnie, że Dymek wrócił … tylko też jakiś niestraszny, drzew nie wyrywa :/ .
Napisano 03.11.2006 - |14:59|
Napisano 03.11.2006 - |15:12|
Napisano 03.11.2006 - |15:19|
Nie czytam spoilerów, nie oglądam zwiastunów i co tydzień mam 45 minut dobrej zabawy.
Napisano 03.11.2006 - |15:38|
Napisano 03.11.2006 - |16:02|
zeby poznac odpowiedz na to pytanie, musimy najpierw poczekac az scenarzysci w koncu zaczna wszystko ogarniac a nie mnozyc kolejne pytania, watpliwosci i watki. Bo na razie w moim odczuciu wyraznie sie juz pogubili i jada po bandzie, freestyle'm zupelnie na biezaco. Stad mamy takie smaczki jak plywajace miedzy wyspami polarne niedzwiatki, Ben z misja "samobojcza" na terenie wroga nomen omen nadstawia swe zrakowaciale karczycho czy bzdurne ratowanie Eko z niedzwiedziej nory po to tylko, zeby chwile pozniej w jeszcze bardziej bzdurny sposob go ukatrupic...Czytam na bieżąco, ale nie zauważyłem, żeby ktoś zapytał o sprawę związaną z Desmondem.
Skoro Desmond widział we wcześniejszych odcinkach przyszłość, to czemu nie wiedział o tym, że Eko umrze. Czy jego "magiczne moce" już się wyczerpały, czy widzi on przyszłość tylko wybiórczo?
Użytkownik borderline edytował ten post 03.11.2006 - |16:03|
Napisano 03.11.2006 - |16:10|
Napisano 03.11.2006 - |17:09|
Napisano 03.11.2006 - |17:35|
Jack nie ma żadnego iteresu by pomagać komukolwiek z Innych. Dla neigo najistotniejszym jest by zostali uwolnieni. Będzie tak sprawe rozgrywac by to osiągnąc.Wątpię żeby sprawdzali Jacka bo przecież nie powie Juliet że zabije go lub nie bo wszędzie są podsłuchy, uśmierci go kiedy nadejdzie czas.
Napisano 03.11.2006 - |18:07|
Napisano 03.11.2006 - |18:32|
Użytkownik CSG edytował ten post 03.11.2006 - |18:42|
Napisano 03.11.2006 - |19:21|
A więc tak. Ben wysyła Juliet do Jacka, by wybadał czy ten jest gotów jego zabić. jeśli tak, to będzie czekał aż następny chirurg spadnie z nieba* Dla mnie oczywiste jest, że JACK jako lekarz NIGDY nie uśmierciłby pacjenta podczas operacji(niezgodne z jakąkolwiek etyką), a więc ALBO: Juliet naprawde sądzi, że Jack zabije Bena, ALBO jest to próba. Potwierdzala by to rozmowa Bena z Jackiem, kiedy ten drugi mówi, że przyprowadzieli go tu i trzymaja go , aby zoperować Bena, a Ben na to, że zrobili to traktuja go tak, a nie inczej, aby ten CHCIAŁ go zoperować. Jednak po wymianie zdan na pogrzebie wiemy, że Ben raczej nie był zachwycony, że Jack wie o jego guzie, więc... może nastąpiła zmiana taktyki...
Ben szedł tam by się zbratać z rozbitkami, przedstawiając się jako rozbitek Henry Gale. Prawie mu się to udało.*Ważną kwestią dotyczącą Bena jest podstawowe pytanie dlaczego szedl on do rozbitkow? I to sam bez obstawy? Czy specjalnie dałby sie zlapać i tak traktować? Czy rzeczywiście szedł po Locka? Jeśli tak to po co i dlaczego nie kazał Michealowi przyprowadzić właśnie Locka, zamiast np.Hurleya?
Wkrótce się wszyscy przekonamy. Myśle że to Desmon Bis.*Kim do diaska jest ten facet z jednym okiem!? Cała scena w bunkrze była dosyć komiczna i nieudana.
Myśłę, że nie. Staną się ważną częścia społeczności. Pewnie zobaczymy ich flashbaki, które będa zaskakujące.*Nowi bohaterowie - FATALNIE. Nie ma w nich w ogole tajemniczosci, zero fabuly... no ale byc moze zgina w walce z othersami, ktora wydaje sie zblizac.
Myślę, że było dużo słów, tylko po co to pokazywać. Cóz dramatycznego w opowiadaniu historii, którą juz znamy. Reakcja pozostałych jest do przewidzenia - kolejno: niedowierzanie, gniew, przejscie do pożądku dziennego.*Ani słowa o Michealu....... Hurley ma bardzo krotka pamiec...
Jak to nie wiemy? Wiemy już neimal wszytsko. to samoistny byt, który zabija lub uszczęsliwia w zalezności od okoliczności.* Flashbacki średnie. Wciaż nie wiemy czym jest Czarny Dym, a jedynie( a może aż ), że to on powoduje, że zmarli "zmartwychwstają".
Zaiste świetna.*Świetna scena, gdy postać Yemiego mówi :"YOU speak to me as if I were your brother".
Innych jest tylko tyle ile jest. Porwani siedza w sowich klatkach.* No i pogrzeb- DLACZEGO tak mało INNYCH? Gdzie są porwani? Gdzie dzieci? Gdzie choćby ludzie z wioski z pierwszego odcinka? Czy Ci na pogrzebie to tylko "najwyższa sfera"?Coraz bardzije prawdopodobne,że są dwa obozy INNYCH.
Napisano 03.11.2006 - |19:49|
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych