Wampirki w roli silnych i nie imających się zabardzo p90 ROBALI
Ascendowanie
#101
Napisano 14.09.2006 - |11:20|
Wampirki w roli silnych i nie imających się zabardzo p90 ROBALI
Rip SG-1
#102
Napisano 14.09.2006 - |13:52|
Wg mnie 10 sezon skończy się tak, że wykopiemy Ori z naszej galaktyki. Jednak Ori dalej będą sobie egzystować w swoim zakątku Wszechświata, co pozwoli w razie kontynuacji SG-1 (lub zrobieniu trzeciego serialu) wrócić do wątku Ori i opowiedzieć np. o ich kolejnej inwazji.
No możliwe że to zrobią, ale to będzie głupie w stosunku do tego jak zaciekle chcieli się tu dostać. Zauważ że można było to zakończyć po wysadzeniu pierwszych supergate. A oni mimo tego nadal próbowali, wiec jak teraz ich rozwalimy (a zapowiadane są posiłki ich armii to byłoby nierozsądnym nagle powiedzieć "dobra to narazie odpuszczamy")
No ale to nie ja scenariusz piszę ;D
I może dobrze że ja go nie piszę bo bym pare rzeczy pozmieniał
SG: Goauld: Jaffa Cree !!!
SG: Asgard: Greeting
Startrek: Borg: Low you shields, Prepare to assimilate
#103
Napisano 20.09.2006 - |21:19|
BTW widzialem SG:inflanty - traaagiczny!
A kiedy podniosł sie z kaluzy krwi jego serce ogarnol gniew.
#104
Napisano 21.09.2006 - |13:53|
SG:inflanty
w tym serialu SG reaktywuje I Rzeczpospolitą i odbija dla nas Inflanty :-D :-D :-D :-D :-D
może Infinity??
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#105
Napisano 31.10.2006 - |13:47|
Mam takie pytanko :
Ascendowani Pradawni powiedzmy w postaci "energetycznej" wygladaja jak jasne światło, taka niebieska mgła natomiast ORI wygladaja jak płomienie. Od czego to zalezy ??? Od sposobu bycia i zachowań ? czy jak powiedział Daniel w jednym odcinku "Ogień na ziemi utorzsamiany jest z demonami i oznacza piekło a nie niebo" A moze ma to byc aluzja producentów dla osób które nie oglądały SG ze w tej platanieni ascendentów to Pradawni pełnia role tych dobrych a ORI złych
#106
Napisano 02.11.2006 - |23:22|
inflanty
to by bylo niezle
Seth Angel : prawdopodobnie masz racje. mozna tez biale, chlodne swiatko utozsamiac z sila statyczna, neutralna (Ascendenci nic dla nas nie robia, nie wtracaja sie) a plomienie z energia, z dzialaniem.. .
www.science-fiction.com.pl/forum
_________________________________________
oh my goddess Me !
#107
Napisano 19.11.2006 - |20:45|
To dopiero byłaby konfrontacja. Napewno o wiele lepsza niż walka przy Superwrotach ;P
#108
Napisano 19.11.2006 - |22:33|
tzn, wedlug mnie konfrontacja Ori / Pradawni to bedzie ostatecznosc. Potem juz nic byc nie moze.
Jezeli Pradawni zlamaliby najwazniejsza ze swoich zasad i uzyli swoich mocy, to bylby precedens sprawiajacy, ze potem juz wszystko zostaloby szybko zalatwione w ten sposob; Ori, goauldy, Przymierze, Wraith... wszyscy bad guys galaktyki. I koniec historii.
Ja osobiscie mam nadzieje, ze do takowej sytuacji nigdy nie dojdzie i zawsze gdzies pozostanie jakis wrog do zabawy
www.science-fiction.com.pl/forum
_________________________________________
oh my goddess Me !
#109
Napisano 19.11.2006 - |23:32|
Myślę, że jedyna konfrontacja jaka nastąpi doprowadzi do ukazania prawdziwego oblicza Ori i uwolnienia się ich wyznawców spod ich wpływu. Wiadomo, że Ori bez wiernych niewiele mogą, bo to wierni zapewniają im siłę.

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.*
* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"
#110
Napisano 20.11.2006 - |18:25|
Myślę, że jedyna konfrontacja jaka nastąpi doprowadzi do ukazania prawdziwego oblicza Ori i uwolnienia się ich wyznawców spod ich wpływu. Wiadomo, że Ori bez wiernych niewiele mogą, bo to wierni zapewniają im siłę.
wyznawcy zapewniają im dodatkową moc;
bez wyznawców byliby tak samo silni jak Pradawnii;
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#111
Napisano 20.11.2006 - |19:13|
"tak samo silni jak pradawni" to juz oznacza nieograniczona moc. nie moga byc silniejsi, niz pradawni.
www.science-fiction.com.pl/forum
_________________________________________
oh my goddess Me !
#112
Napisano 20.11.2006 - |23:04|

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.*
* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"
#113
Napisano 21.11.2006 - |15:45|
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#114
Napisano 23.11.2006 - |12:53|
Obawiam się Seth Angel, że nigdy nie dojdzie do walki między Pradawnymi a Ori. Jeżeli wziąć pod uwagę to, że jeden nie całkiem ascendowany Anubis potrafił tak namieszać w świecie, to można założyć, że ascendenci posiadają ogromne możliwości kształtowania samej rzeczywistości. Mówiąc .......
Myślę, że jedyna konfrontacja jaka nastąpi doprowadzi do ukazania prawdziwego oblicza Ori i uwolnienia się ich wyznawców spod ich wpływu. Wiadomo, że Ori bez wiernych niewiele mogą, bo to wierni zapewniają im siłę.
Hmmm pewnie masz racje. Ale ciekawie było by poogladać taka konfrontacje.Powiedzmy Carter przenosi sie w czasie o jakie 200 lat do przodu a tu walka idzie na całego. Zostaje mi tylko marzyć ze cos takiego bedzie miało miejsce.
#115
Napisano 23.11.2006 - |17:07|
Można założyć, że grupa ORI to taka, która zanim ascendowała uważała siebie za lepszych od innych i parła do celu nie licząc się z kosztami. Może nawet zabawili się w ascendowanie metodą Anubisa poprzez manipulacje genetyczne. Efekt ten sam, choć metody różne. Być może w tym tkwi właśnie rozwiązanie. Inna droga wymaga innych narzędzi a w przypadku ORI tymi narzędziami są ludzie. Być może poprzez swoje uzależnienie od ludzi w początkowej fazie ascendencji uzależnili się od nich na zawsze.
Jak widać z serialu Ascendenci, ci dobrzy i ci źli, nie wiedzą o sobie wszystkiego. Inaczej ORI wiedzieliby o ludziach w Drodze Mlecznej. Pradawni jakoś nas ukryli przez ORI, więc równie dobrze ORI mogli ukryć przed Pradawnymi swoje pochodzenie.
Jeżeli mówić o mocnych i mocniejszych wśród ascendentów, to trzeba się najpierw zastanowić czym jest ascendencja. Jak dla mnie najwyższym z możliwych stanem świadomości i bytności. Jak więc ktoś w tej grupie może być mocniejszy? Po wspięciu się na górę wyżej już się nie wdrapie. Jak na górę wejdzie 5 osób to żadna z nich nie wygra.
Może Orinowi chodziło o to, że ORI czerpią moc z wyznawców aby utrzymać stan, w którym się znajdują a nie po to żeby być silniejszymi od Pradawnych. Zresztą po co im więcej siły skoro jeden ascendent może naginać rzeczywistość do swoich celów, gdyby tylko chciał. Jednym swoim ruchem może zniszczyć planetę.
W ascendencji chodzi o to, że tłumacząc to na język religijny - stajesz się Bogiem.

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.*
* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"
#116
Napisano 23.11.2006 - |20:05|
ascendowali niezaleznie od siebie, w rozny sposob, jak to pisal Lucas Alfa. jedni sa dobrzy, inni mniej
Ori potrzebuja wielbicieli, to jest powiedziane wyraznie. tylko do czego, tu juz mozemy dyskutowac..
www.science-fiction.com.pl/forum
_________________________________________
oh my goddess Me !
#117
Napisano 24.11.2006 - |11:06|
Ori potrzebuja wielbicieli, to jest powiedziane wyraznie. tylko do czego, tu juz mozemy dyskutowac..
Mozliwe że mylnie odbieramy to co Powiedział Orin
#118
Napisano 24.11.2006 - |14:01|

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.*
* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"
#119
Napisano 24.11.2006 - |14:46|
BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out"
#120
Napisano 24.11.2006 - |18:30|
Czy życie jakie ukazano Danielowi w kawiarence ma jakikolwiek sens? Ja wolę pałętać się po ludzkim padole niż siedzieć zamknięty sam w sobie i pilnować czy ktoś inny nie robi czegoś niewłaściwego, co sam pewnie chciałbym zrobić. Oma zdaje się wyjątkowym ascendentem. Cała reszta to jakieś mentalne "zombi".
Ja bardzo dziękuję za takie życie.
Użytkownik Lucas_Alfa edytował ten post 24.11.2006 - |18:31|

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.*
* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja






