Dżizas, Quentin, istnieje jakieś streszczenie?
Za parę lat będą z tego robić bryki dla maturzystów

ale nie przejmuj się, mnie się też nie chce czytać długich postów, które nie ja napisałem

Mam nadzieję, że kiedyś opanuje te skróty.
Sorry, usenetowe przyzwyczajenie.
BTW - by the way
AFAIR - as far as i remember
AFAIK - as far as i know
Więcej chyba ne używam.
Niestety liczby wszystko psują.
Czy ja wiem. Może pojawiły się one długo przed Dharmą i odnosiły się do jednego z eksperymentów prowadzonych przez rząd na Wyspie. Jakiego, nie wiem. Zawsze są jakieś przecieki to i im udało się wyciec, ale nie na taką skalę żeby zaraz robić łapanki i wyłapywać tych, którzy je znają. Jest takich osób zresztą niewiele w skali całej populacji, praktycznie zerowy procent. Eksperyment potem zarzucono, a liczby wpisywane do komputera pozostały na zasadzie żartu/ironii/et cerata.
Wydaje mi się, że nie jest większym problemem obalenie tezy, że liczby wszystko psują. Problemem jest wytłumaczenie tego, że Hurley na te liczby wygrał sporą kasę. W to by już musiał być ktoś związany z Dharmą wmieszany, a co więcej musiałby już istnieć jakiś zarys eksperymentu z udziałem Lostowiczów (o ile to eksperyment a nie przypadek).
A że liczby przynoszą pecha. Cóż, tak to już jest, że jak się wbije do łba, że coś przynosi pecha, to to zaczyna tego pecha przynosić.
Tutaj sie z tobą nie zgodze.
Przeżyję

Zresztą od momentu psucia się stosunków na linii Dharma - Rząd dalej to już na wariata napisałem co by mogło być i ten czasokres wymaga jednak lepszego przemyślenia niż post napisany na szybko.
Nie moge sobie wyobrazić, że taka istutucja jak rząd USA w przypadku tak wielkiego eksperymentu tak wartościowego i przyszłościowego eksperymentu odpuszcza sobie z powodu, nie ważne jak poważnego, konfliktu.[...] nei wydaje mi się możliwym opuścić taką baze zostawiając ją naukowcom i pozwalając im robić tam co im sie żywnie podoba.
Pamiętasz jak się kończą "Poszukiwacze zaginionej Arki"? Jeśli nie to będziesz miał spoilera

Arka ląduje w skrzyni, skrzynia zostaje opieczętowana i wywieziona do magazynu pełnego po brzegi podobnych skrzyni. Drzwi zamknięte na klucz, arka odłożona ad arka... ad acta

Może z Wyspą było tak samo. "Jeszcze tu wrócimy razem z Olem". Choć tak jak piszesz mało możliwe żeby nie posprzątali po sobie jak należy.
Powiedzmy więc, że tajemniczym Incydentem, o którym była mowa w serialu była konfrontacja Rząd vs. Dharma. Do obgadania zostaje:
- co by to mógł być za incydent
- jakie były jego konsekwencje.
I zapominamy o mojej wersji wydarzeń od momentu tego starcia

W sensacyjnym kinie amerykańskim
Chcąc nie chcąc, ale jakby nie patrzeć "Lost" to jest amerykańskie kino sensacyjne. I o ile można wykluczyć większy spisek rządowy czy militarne podłoże badań, to nierozważnym wydaje się być założenie, że rząd nie miał z tymi badaniami nic wspólnego.
Bezpłciowa sygnatura zgodna z regulaminem.