Statki kosmiczne w Stargate
#101
Napisano 03.04.2007 - |08:23|
Jesli rozciagnac je na duzo wieksza przestrzen wokol statku, poruszajac sie w polu, to pole porusza sie razem ze statkiem, czas plynie na zewnatrz wolniej - czyli wychodzi z tego ze statek lata szybciej
Kurcze, ciezko jest mi to ubrac w slowa, ale generalnie chodzi o to, ze pole dylatacji mogloby byc uzywane do zwiekszania predkosci (chyba)
Co o tym myslicie?
Albert Einstein
#102
Napisano 03.04.2007 - |14:20|
Możliwe też, że silniki nie mogą spowodować przesunięcia się pola dylatacji czasu, a jako, że emiter jest w jednym punkcie na statku, to statek nie mógłby poruszyć się i w polu dylatacji czasu, bo skutkowałoby przesunięciem się również pola... ale to tylko teoria.
#103
Napisano 03.04.2007 - |14:36|
co do pola dylatacji, to nie dałoby to żadnego efektu, bo samo pole też jest ograniczone pewną prędkością (prędkośc światła), możnaby zrobić ew. tak, ze ludzie na statku odczuliby zaledwie kilka sek zamiast kilku dni lotu, ale po co?
#104
Napisano 03.04.2007 - |15:48|
W polu dylatacji czasu nie można poruszać się szybciej. Silniki pracują na poruszanie się w przestrzeni a pole dylatacji czasu zmienia jedynie tempo upływu czasu. "Punkt odniesienia" dla statku pozostanie ten sam, czyli cała rzeczywista przestrzeń w bańce i poza nią. Ponieważ to ta sama przestrzeń statek już się od niej nie "odepchnie" po raz kolejny. To jak z jazdą na deskorolce. Odpychamy się nogą od ziemi i jedziemy. Istnieje jednak granica prędkości z jaką możemy machnąć nogą i szybciej już nie pojedziemy bo nam gleba spod buta ucieka. Tak samo z bańką. Statek "odpycha" się od przestrzeni ale bańka względem niego pozostaje w spoczynku jak deskorolka względem nas.
Karel niestety tak nie da rady.
W ostatnim odcinku Odyseja w bańce nie uciekła dzięki niej przed promieniem ze statu ORI. Gdyby to było możliwe i biorąc pod uwagę to, że na statku minęło kilkadziesiąt lat a dla nas niecała sekunda, to w tym czasie statek dawno zdołałby "przeskoczyć" te paręset metrów i uniknąć trafienia. Przeskoczyć w oczach załogi Orishipa.
Jeżeli przyjąć, że tego typu zastosowanie bańki dylatacji czasu jest możliwe, to jedynie w przypadku jeśli bańka nie byłaby tworzona przez sam pojazd a byłaby zjawiskiem naturalnym lub wytworzonym z zewnątrz przez jakieś urządzenie nieruchome względem samej czasoprzestrzeni.

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.*
* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"
#105
Napisano 03.04.2007 - |22:26|
Tydzień potrzebował Teltac zmodyfikowany prze O'Neilla, A na drogę w te i wewte Thorowy "Daniel Jackson"(tak się chyba nazywał ten statek badawczy) potrzebował około 2 godzin...to widać wyraźnie...(poszukam jeszcze jakby co)ja mówie jakie są fakty! 4 dni i ani chwili mniej.
Zgadzam...powinni budować lepsze okręty, mocniejsze, większe potrzebujące mniejszej załogi i powinni użyć generatorów energi asgardzkiego pomysłu(Thor wymiena,że Biliskner był zasilany 4 generatorami neutrino-cośtam dalej nie pamiętam)pozwoliło by to nam na skrucenie podróży i przypakowanie na broń ;]...a pozatym można by ich użyć na Atlantis bo jak narazie wygląda na to,że kolejne ZPM poszło się...uderzać ;]Kwestia źródeł energii. Na Odyssey'u zamontowano jeden niewielki rdzeń, a już znacznie polepszył osiągi, a reaktory na okrętach wojennych Asgardy były cztery i to pokaźnych rozmiarów. Tak, iż myślę, że powinniśmy przestać budować Dedale a budować większe okręty w pełni wyposażone.
#106
Napisano 04.04.2007 - |08:24|
Niezniszczalny Atlantis, to nie ma sensu. Cały serial zawsze opierał się na ograniczonych możliwościach a mimo tego na drobnych sukcesach.
Zawsze byliśmy słabsi od naszego przeciwnika a mimo tego Taurii potrafili sobie jakoś radzić.
Co do Hipernapędu to wiemy np. że może on być lepszy albo gorszy.
Wraith nie do końca dopracowali to i lecą dłuzęj daną odległość niż Dedal. Natomiast zakładam że jest pewna prędkość której nie można przekroczyć (coś w stylu Startrekowego Warp 9.9)
Sądzę że napęd Statków Asgardu był bliżej tej granicy niż napęd Dedala.
SG: Goauld: Jaffa Cree !!!
SG: Asgard: Greeting
Startrek: Borg: Low you shields, Prepare to assimilate
#107
Napisano 04.04.2007 - |14:03|
Wraith muszą co jakiś czas wychodzić z hiperprzestrzeni bo promieniowanie wpływa na biologiczne części ich statków...a co do możliwośći napędów...nie ma żadnej granicy...przecież gwiezdne wrota wytwarzają ten sam typ tuneli podprzestrzennych tylko zawczasu rozbijają wszystką materie na cząsteczki...odpowiednia ilość energi i odpowiednia technika spowoduje,że tunel będzie krótszy przez co szybciej będzie można przez niego przelecieć...teoretycznie mógłby on być na tyle krótki że wyglądał by jak portal, jeden krok i jesteś po drugiej stronie.Co do Hipernapędu to wiemy np. że może on być lepszy albo gorszy.
Wraith nie do końca dopracowali to i lecą dłuzęj daną odległość niż Dedal. Natomiast zakładam że jest pewna prędkość której nie można przekroczyć (coś w stylu Startrekowego Warp 9.9)
Sądzę że napęd Statków Asgardu był bliżej tej granicy niż napęd Dedala.
#108
Napisano 04.04.2007 - |14:32|
2. 4 dni można lecieć z Ziemi na Atlantis, galaktyka Asgardu (Ida) jest poprosu bliżej, dlatego lecieli krócej
3. co do generatorów neutrino-jonowych to 4 zajmowały prawie cały statek klasy Beliskner (czyli są gigantyczne)
#109
Napisano 04.04.2007 - |15:57|
Nawet jeśli galaktyką Ida byłby Wielki Obłok Magellana, to lot musiałby trwać 5 godzin, jeśli lot do galaktyki Pegaza trwałby 4 dni. A wydaje się, że trwał krócej.2. 4 dni można lecieć z Ziemi na Atlantis, galaktyka Asgardu (Ida) jest poprosu bliżej, dlatego lecieli krócej
Poza tym w odcinku "Unnantural selection"pokonali 1200 lat świetlnych w mgnieniu oka, około 5 sekund, czyli dawałoby to prędkość 240 l.s./s, czyli droga do galaktyki Pegaza zajęłaby 3,5 h.
Wydaje mi się, że wyjaśnieniem może być fakt, iż Asgard mieli wówczas niewiele statków do dyspozycji. Mogli użyć jakiegoś mniejszego statku z gorszym źródłem energii.
Pewnie można je zmniejszyć, statek typu "Daniel Jackson" był wielkości hataka a reaktory się pomieściły.3. co do generatorów neutrino-jonowych to 4 zajmowały prawie cały statek klasy Beliskner (czyli są gigantyczne)
#110
Napisano 04.04.2007 - |20:20|
Dziękuje...nareszcie ktoś kto rozumie w czym rzecz...Poza tym w odcinku "Unnantural selection"pokonali 1200 lat świetlnych w mgnieniu oka, około 5 sekund, czyli dawałoby to prędkość 240 l.s./s, czyli droga do galaktyki Pegaza zajęłaby 3,5 h.
Dokładnie, sądzę,że wraz ze skonstruowaniem statków klasy O'Neill dokonali jakiś ulepszeń...mam namyśli pomnijeszenie albo zwiększenie mocy....napewno można by było gdzieś znaleźć na atlantis miejsce na wbudowanie choć jednego takiego generatora...a nowe ziemskie statki mogły by być na tyle większe,żeby skożystać z chociaż jednego rdzenia.Pewnie można je zmniejszyć, statek typu "Daniel Jackson" był wielkości hataka a reaktory się pomieściły.
Napewno jest to znacznie więcej niż daje nawet pare reaktorów naquada...może pozwoliło by to nawet na połaczenie z ziemia...w zasadzie nie wiadomo co Asgardczycy tam powymyślali ale warto pospekulować ;]{24763}{24908}Biliskner jest napędzany czterema|generatorami neutrino-jonowymi.
{24910}{25038}W waszych ziemskich jednostkach miary,|każdy silnik daje maksimum miliard...(jak ktoś się dobrze wsłucha to usłyszy "kilo Dżuli")
#111
Napisano 05.04.2007 - |13:03|
Wraith muszą co jakiś czas wychodzić z hiperprzestrzeni bo promieniowanie wpływa na biologiczne części ich statków...a co do możliwośći napędów...nie ma żadnej granicy...przecież gwiezdne wrota wytwarzają ten sam typ tuneli podprzestrzennych tylko zawczasu rozbijają wszystką materie na cząsteczki...odpowiednia ilość energi i odpowiednia technika spowoduje,że tunel będzie krótszy przez co szybciej będzie można przez niego przelecieć...teoretycznie mógłby on być na tyle krótki że wyglądał by jak portal, jeden krok i jesteś po drugiej stronie.
Wiem że statki Wraith są organiczne i to powoduje opóźnienia , bo muszą wychodzić co jakiś czas z hiperprzestrzeni. Był odcinek gdzie statek klasy dedal był szybszy od HS-a. Nawet wizualnie przy otwieraniu tunelu było widać że tunele otwierane przez np Dedala są "jaśniejsze" chodź nie wiem czy to zbieg okoliczności czy pomyślano o tym.
Jak będę w domku znajdę odpowiedni odcinek.
Pozdrawiam
SG: Goauld: Jaffa Cree !!!
SG: Asgard: Greeting
Startrek: Borg: Low you shields, Prepare to assimilate
#112
Napisano 05.04.2007 - |22:10|
Montowanie asgardzkiego zasilania na atlantis, mija sie z celem -
1. nie te rozmiary to raz (atlantis jest o wiele wiele wieksze niez statek, w koncu to miasto
2. oslony atlantis sa napewno bardziej energozerne od asgardzkich montowanych na statkach.
Shalom - skad wiesz ze galaktyka asgardu jest blizej niz pegaz??
A zoastaje jeszcze jedna kwestia, o ktorej wspomina carter w ostatnim odcinku - zamontowanie urzadzenia merlina na statku, byloby poteznym atutem strategicznym.
Albert Einstein
#113
Napisano 06.04.2007 - |09:52|
Zgadzam się. Pisałem o tej sprawie przy okazji odcinka kiedy Carter przerzuciło do równoległej rzeczywistości i schowała w ten sposób Ziemię. Takie urządzenie to świetna broń defensywna. Wystarczy przenieść się w fazie i żadne trafienie nie jest nam straszne. Robimy nawrót, wychodzimy z fazy i strzelamy przeciwnikowi w tyłek. Potem znowu się chowamy zanim nam odda. Po co komu osłony Asgardu czy ORI jeśli można śmiać się przeciwnikowi w twarz. Oczywiście nie zawsze w porę uniknie się trafienia, jednak tego typu ochrona jest szczytem marzeń. Ciekawe czy scenarzyści na to wpadną.A zoastaje jeszcze jedna kwestia, o ktorej wspomina carter w ostatnim odcinku - zamontowanie urzadzenia merlina na statku, byloby poteznym atutem strategicznym.

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.*
* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"
#114
Napisano 06.04.2007 - |12:14|
#115
Napisano 06.04.2007 - |13:13|
Zgadzam się. Pisałem o tej sprawie przy okazji odcinka kiedy Carter przerzuciło do równoległej rzeczywistości i schowała w ten sposób Ziemię. Takie urządzenie to świetna broń defensywna. Wystarczy przenieść się w fazie i żadne trafienie nie jest nam straszne. Robimy nawrót, wychodzimy z fazy i strzelamy przeciwnikowi w tyłek. Potem znowu się chowamy zanim nam odda. Po co komu osłony Asgardu czy ORI jeśli można śmiać się przeciwnikowi w twarz. Oczywiście nie zawsze w porę uniknie się trafienia, jednak tego typu ochrona jest szczytem marzeń. Ciekawe czy scenarzyści na to wpadną.
Dobry pomysł ale wydaje mi się,że ma to pewne ograniczenia ... chociażby prędkość wchodzenia w faze...sądzę,że takie ciągłe wchodzenie i wychodzenie mogło by zawieść.... w pewnym momencie za wolno byśmy zareagowali i bum..po nas...ale jak środek ostateczny jest to napewno skuteczne i przy okazji znacznie lepsze niż zwykły cloak...gdyby użyć coś takiego na atlantis to nie musielibyśmy się bać ataków ani wraith ani prawdopodobnie asuran
#116
Napisano 16.04.2007 - |10:42|
Dobry pomysł ale wydaje mi się,że ma to pewne ograniczenia ... chociażby prędkość wchodzenia w faze...sądzę,że takie ciągłe wchodzenie i wychodzenie mogło by zawieść.... w pewnym momencie za wolno byśmy zareagowali i bum..po nas...ale jak środek ostateczny jest to napewno skuteczne i przy okazji znacznie lepsze niż zwykły cloak...gdyby użyć coś takiego na atlantis to nie musielibyśmy się bać ataków ani wraith ani prawdopodobnie asuran
Niestety jest to również trochę energiożerne takie wchodzienie i wychodzenie z fazy. Doliczyć do tego energię potrzebną do podniesienia osłon (lub ich utrzymania tak na wszelki wypadek) do tego standardowe zużycie energii przez ludzi.
Nie wiem czy to by za bardzo nie obciążało ZPM-ow lub zapasowych źródeł energii, a jak każdy wie z ZPM-ami to u nas na bakier jest
Pozdrawiam
SG: Goauld: Jaffa Cree !!!
SG: Asgard: Greeting
Startrek: Borg: Low you shields, Prepare to assimilate
#117
Napisano 16.04.2007 - |14:05|
#118
Napisano 01.06.2007 - |17:59|
#119
Napisano 01.06.2007 - |18:31|
#120
Napisano 01.07.2007 - |18:31|
źródło zasilania porównywalne do bateryjek klasy O'Neill, osłony podobne do tych na Atlantydzie (trzymają dopóki jest zasilanie), broń anty-ori, jakieś przyjemne działko typu tego z O'Neilla, działa takie jak na zniszczonym satelicie Pradawnych, wyrzutnie dron (tak, wiem że to nierealne
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








