The Unit
#101
Napisano 25.10.2006 - |11:20|
#102
Napisano 25.10.2006 - |13:41|
Czy ktoś się orientuje, kiedy będzie emisja odcinka 2x06? Wszędzie jest podane, że była wczoraj, ale odcinek nie wyszedł w znanych mi lokacjach.
31 października (jak podaje "rozpiska" CBS)
::. GRUPA TARDIS .::
#103
Napisano 25.10.2006 - |14:45|
Użytkownik waski edytował ten post 25.10.2006 - |14:45|
#104
Napisano 25.10.2006 - |23:05|
PLUSY:
+ wyśmienita akcja w Meksyku a potem już w USA. Znów "ciężkie" klimaty, wcześniej było zagrozenie bronią biologiczną, teraz radioaktywnym pyłem unoszącym się w promieniu kilkudziesieciu mil. Pełen profesjonalizm zespolu, szybkość podejmowania decyzji i analizowania danych.
+ sprytny pomysł płk Ryana na sprawdzenie zabezpieczenia bazy. Wygladało na początku groźnie, gdy jkais podejrzany facet rozmawia sobie z Sereną, a potem ucieka. Wydaje się, że mamy do czynienia z jakims pedofilem, albo kimś, kto zna prawdziwą pracę pana Browna i chce się dostać do niego, wyciągając informacje od jego córki. A tu nagle widzimy, że facet pracuje dla Ryana.
MINUSY:
- ten pociąg zdecydowanie zbyt szybko wychamował przed miejscem wybuchu. Tak jakby maszynista wiedział, że zaraz bedzie trzeba hamować bo nastąpi wybuch. Sztucznie to wyszło to raz. A dwa to droga hamowania tego pociągu była zbyt krótka.
Użytkownik Halavar edytował ten post 25.10.2006 - |23:08|
W oczekiwaniu na BSG "Caprica"
#105
Napisano 02.11.2006 - |13:33|
PLUSY:
+ śmieszne te sytuacje, w których Mack z żoną próbowali "zrobić sobie chłopca"
+ dosyć dobra akcja ratunkowa w szpitalu, widać, że na scenariusz tego odcinka miała wpływ sytuacja sprzed roku gdy USa zaatakował huragan Katrina.
MINUSY:
- Molly juz by mogła się zdecydwać na etat w BlackThorne. Ma świetną okazje, na odrobienie tego, co straciła zadając się z tą oszustka. Własnie teraz, gdy małym kosztem moze dużo zarobić, cały czas psioczy, i zastanawia się nad ą ofertą. Czas w końcu się zdecydować
- początek odcinka trochę zbyt chaotyczny, bez jakiegoś fajnego wprowadzenia
Ogólnie odcinek, średnio ciekawy, ale mam nadzieję, że 2x06 powróci do dobrej formy The Unit
W oczekiwaniu na BSG "Caprica"
#106
Napisano 03.11.2006 - |02:32|
bardzo dobry odcinek... ciekawe rozwiązany, tylko ta końcówka z tym Jeepem... no mogli by sprawdzić te wszystkie informacja na starcie, a nie że w czasie czytania wychodzą takie głupoty na wierzch..
Swoją drogą w USA strasznie bimber kręcą, a ja myślałem, że to domena Polaków i Rosjan... ehhh tylko tego picia ze słoików nie rozumie...
(bimber pędzą w BSG, w Jericho i Unicie, i wszędzie piją ze słoików... dali by se już siana i pili by go z butelek...)
#107
Napisano 03.11.2006 - |20:16|
A ja jakos nie moge sie "przelamac" przez pierwszy sezon - jakis taki malo wciagajacy jest. Wg mnie powiela wiele wykorzystywanych juz w innych serialach pomyslow - chyba ze w dalszych odcinkach bedzie cos odjazdowego...?
Oglądam rownież:
1. Heroes
2. Jericho
3. Oficerowie
4. Prison Break
Pozdrawiam.
#108
Napisano 03.11.2006 - |22:32|
Ja zawsze wódkę pije w szklance (gabarytowo to samo)
Unit nie powala ale zły nie jest, zresztą to jedyny wojskowy serial, niestety.
Jeśli chcecie zobaczyć rewelacyjny serial wojenny to polecam Over There które bije The Unit na głowę.
5 Tudors,House,Clone Wars,In Treatment,Glee,Top Gear,Archer,Justified,Louie,Big C
4 SGU,Secret Diary,Damages,Nip/Tuck,Medium,Crash,Entourage, Chuck,Dark Blue,Paradox
3 Caprica,Vampire Diaries,Weeds,Lost,In Plain Sight,Mentalist,Psych
#109
Napisano 04.11.2006 - |21:17|
#110
Napisano 15.11.2006 - |00:22|
i to się zgadzambardzo dobry odcinek... ciekawe rozwiązany, tylko ta końcówka z tym Jeepem..
PLUSY:
+ jak na część The Unt w bazie, to ta cała historia z listem i jeepem była o dziwo bardzo interesująca
+ ciekawa akcja we Florencji i w Afryce. W ogóle fajnie, że wreszcie Jednostka zawitała na Starym Kontynencie, bo dawno ich tam nie było. W Afrycie zaś poruszono aktualny i ważny problem, czyli wykorzystywania ludzi do pracy przy wybieraniu/wykopywaniu/wydobywaniu diamentów, najcześciej przez różnegorodzaju gangi, lokalnych watażków czy organizacje terrorystyczne. Ci tutaj akurat pracowali do szejka, co jeśli dobrze zrozumiałem sugerowało jego związek z Al-Kaidą.
+ plus za ujawnienie największego sekretu Jednostki, czyli tajnego schowka i tajnego składu pieniędzy. Teraz Brown moze się czuć, jak pełnoprawny członek The Unit.
MINUSY:
- Dziwne trochę, że dopiero teraz, w tej akcji Blaine coś podkradł, choś wcześniej miał mnóstwo okazji. Jak widać scenarzysci dopiero teraz na to wpadli, a szkoda, bo lepiej by było widzieć go podkradającego trochę gotówki, biżuterii czy innej cennej rzeczy, zaś Brown mógłby prowadzić swoje własne dochodzenie w tej sprawie, na co idę lewe pieniądze z misji.
- w tych Stanach Zjednoczonych to muszą mieć niesamowite oprogramowanie dostępne w bazach, dzieki któremu mozna w kilkadziesiąt sekund zdobyć tak cenne dane, jak tożsamość czlowieka z II wojny światowej. Ogólnie rzezc biorąc, to coś za łatwo znaleźli ta wdowę, a mieli dostępne tylko list, zdjecie i jeepa.
W oczekiwaniu na BSG "Caprica"
#111
Napisano 15.11.2006 - |01:04|
Te diamenty dlatego były takie drogie, bo były nie do wykrycia, bez skaz.. czyli czystko, nikt nie znajdzie źródła- Dziwne trochę, że dopiero teraz, w tej akcji Blaine coś podkradł, choś wcześniej miał mnóstwo okazji. Jak widać scenarzysci dopiero teraz na to wpadli, a szkoda, bo lepiej by było widzieć go podkradającego trochę gotówki, biżuterii czy innej cennej rzeczy, zaś Brown mógłby prowadzić swoje własne dochodzenie w tej sprawie, na co idę lewe pieniądze z misji
...
szczególnie, że list nie od tej osoby co trzeba... tam zdaje się te zdjęcia pomogły, insygnia i nazwisko.. a baza danych, jak to baza... tylko, że takie stare dane tam mają...
choć z drugiej strony, widziałeś jacy to pasjonaci... i ci od jeepa i ci od zdjęć... normalnie maniacy...
#112
Napisano 15.11.2006 - |08:53|
heh, no właśnie to chyba przesądziło o sukcesie tego zadania, bo goście to prawdziwi pasjonaci, a tacy to znajdą wszystko. Ale i tak sądzę, że bardzo szybko dotarli do tożsamosci tych staruszkówchoć z drugiej strony, widziałeś jacy to pasjonaci... i ci od jeepa i ci od zdjęć... normalnie maniacy...
W oczekiwaniu na BSG "Caprica"
#113
Napisano 16.11.2006 - |04:11|
Ciekawy odcinek, zero akcji a ciekawy... Podobały mi się wspomnienia ze szkolenia... upadek
czy mi się wydaje, czy ze 122 tylko on jeden przeszedł selekcję?
ale szczerze powiem, że tekst ze śmiercią, był poniżej pasa... gościu w końcu tylko nogę złamał... a Ci... ehhh, tylko, że on ze zmęczenia się nie skapnął, ze go w jajo robią :/
a co do "teraźniejszych wydarzeń" to ja 3 razy już myślałem, że ona nie żyje.. a ta kobita trzymała się tego świata, oj trzymała... jedyny szkopuł, to mokry kaptur na jej głowie.. ale co tam....
PS. Kim miała kiedyś straszne włosy
#114
Napisano 20.11.2006 - |12:20|
Bombowy odcinek, mimo iż mało było akcji, to oba główne wydarzenia (pomoc kumplowi i dylematy pani Gerhardt) były bardzo ciekawe.
PLUSY:
+ fajne było to, że nawiązano do strzelaniny z 1x13, w której 2 kulki dostała żona pułkownika. Jak widać mimo iż minęlo od tego czasu pare miesiecy, to kobieta ciągle nie umi powrócić do normalności, i zażywa morfinę.. Przez jej wybryki w sprawę została wciągnieta pani Gerhardt, która zdecydowała się bronić koleżankę. Powstał ciekawy wątek.
+ pomoc koledze słuszna, trzeba sobie przecież pomagać, a jak wiadomo Jednostka to jak rodzina. Na początku akcji nie było aż tak ciekawie, ale wraz z rozwojem akcji, wątek ten był coraz bardziej nteresujący. Najlepiej było, gdy się okazało, ze ten facet nie żyje, a policja będzie tuż tuż. Mały starch nawet obleciał Jonasa i Browna, bo na drugie dzień mieli się pojawić na służbie, a wadli w niezłe tarapaty. W każdej chwili mogli zostać przyłapani. Najlepsza chyba była scena w motelu, w której Ron Cheals szubciutko stworzył sobie przykrywkę i zaczął ściemniac temu oficerowi
MINUSY:
- w ogóle nie pokazali jak skończyła sie sprawa samochodu pani Ryan, i czy pani Gerhardt została oskarżona o coś, czy nie. Możliwe że dopiero sprawa ta bedzie poruszona w następnym odcinku, ale dla konstrukcji serialu lepiej byłoby, aby zakończono ten wątek w jednym epizodzie.
A może pułkownik znów użył swoich wpływów? W ogóle to The Unit jest wszechmocna, zawsze wszystko uchodzi im na sucho, bo przeważnie pułkownik zadzwoni do paru ludzi i pociągnie za sznurki tam gdzie trzeba.
Użytkownik Halavar edytował ten post 20.11.2006 - |17:23|
W oczekiwaniu na BSG "Caprica"
#115
Napisano 20.11.2006 - |17:13|
#116
Napisano 21.11.2006 - |12:06|
#117
Napisano 22.11.2006 - |07:05|
no może poza sprawą, że ktoś z góry chce wykorzystuję jednostkę do swoich celów a nie do celów obrony państwa... ale przecież w "naszym" świecie to nic niezwykłego...
(kto mi powie, dlaczego nie umiem zapamiętać jak nazywa się ten "najmłodszy" w jednostce? - przeleciałem 3 strony tego topicu i ani razu nie napisałem jego imienia...)
no dobra, zauważyliście, że on już któryś odcinek jako jedyny dostaje po pysku? reszta wychodzi jakoś tak bez szwanku.. a on dziś przesłuchanie, wczoraj katastrofa helikoptera... jezu on ma pecha...
#118
Napisano 27.11.2006 - |21:35|
Odcinek niestandardowy, brak podziału na akcję druzyny i na sytuację w bazie. Zamiaste tego mamy jakby dwie oddzielne, ale jednakowo ciekawe sytuacje. Bardzo fajnie to wyszło :clap:
PLUSY:
+ pięknie było oglądać cały ten proces selekcyjny jaki przeprowadziła Jednostka
+ Jonas był niesamowity, gdy kusił Browna piwem i stekami
+ mogłoby wydawać się, że Brown nie wygląda na twardziela, ale w tym odcinku pokazał klasę, i to zarówno w akcji sprzed 16 miesiecy jak i obecnej w Rosji. Tu i tam mimo przeciwności losu nie poddawał się, był zdeterminowany aby osiągnąć cel, umiał wykorzystać całą wiedzę i zdolności jakie poznał, i miał silną wolę.
+ podobało mi się, w jaki sposób zrobiono w konia Browna w tej całej selekcji. Liczyły się nie tylko zdolności czysto żołnierskie, ale i cechy charakterologiczne danej osoby - to właśnie była ońcowa próba, jaką musiał przejść ktoś, chcący zostać człnkiem The Unit. Brown nie tylko starał się pomóc temu facetowi, ale umiał z godnością bronić swojego na przesłuchaniu.
+ świetna scenka z Kim pod koniec odcinka, gdzie rozmawia ze swoim mężem
MINUSY:
- ze 122 tylko 4 przeszło? Troszkę przesadzili. Z tego by wynikało, że zgłaszają sie do selekcji słabi żołnierze, albo po prostu nie mają tyle etatów, więc z góry wiadomo, ze przyjmą tylko kilku żołnierzy.
- trochę to dziwne, że na Czukotce w listopadzie niema w ogóle śniegu?
W oczekiwaniu na BSG "Caprica"
#119
Napisano 17.12.2006 - |23:54|
Dobry odcinek, głównie z powodu kłopotów w Waszyngtonie i ciekawej misji w Ameryce Środkowej
PLUSY:
+ piękny ten łącznik z CIA - Maria (w napisach o dziwo była Mariana
+ chyba pierwszy raz widzimy aż tak dużo tego, co się dzieje "nad Jednostką", a mianowicie konflikt między polityką a wojskiem i związany z tym cywilny nadzór nad The Unit. Pułkownik ma tam w Waszyngtonie nie mniejsze kłopoty niż jego ludzie podczas misji. Świetnie pokazana odwieczna rywalizacja o wpływy między Kongresem a Białym Domem, a między nimi pułkownik trochę naiwnie myślący, że wszystko co robi on i jego ludzie jest zawsze dla dobra kraju. Owszem dobro kraju jest ważne, ale trzeba umieć zdefiniować czym jest te dobro, jakie są priorytety i kogo lepiej posłuchać. Właśnie z takimi dylematami musiał się zmierzyć pułkownik Ryan
+ bardzo ciekawa misja w Ameryce Łacińskiej (czy ktoś w ogole słyszał w jakim państwie działa się akcja?), tak powiedziałbym "na czasie" (walka o ropę w każdym zakątku świata oraz duża nieufność a czasem wręcz nienawiść w stosunku do Amerykanów). Jonas musiał caly czas udawać tego Holendra, udawać piękne małżeństwo a zarazem ciągle myśleć o misji, która coraz bardziej się psuła. Nie ułatwiało mu sprawy podejrzliwości ze strony Reale
+ plusik za wierność Jonasa w stosunku do żony
MINUSY:
pan Brown faktycznie cały czas musi garć rolę tego modego wilczka, który ledwo co dostał się do stada, ale który cały czas musi być ranny podczas polowań :](kto mi powie, dlaczego nie umiem zapamiętać jak nazywa się ten "najmłodszy" w jednostce? - przeleciałem 3 strony tego topicu i ani razu nie napisałem jego imienia...)
no dobra, zauważyliście, że on już któryś odcinek jako jedyny dostaje po pysku? reszta wychodzi jakoś tak bez szwanku.. a on dziś przesłuchanie, wczoraj katastrofa helikoptera... jezu on ma pecha...
- jesteśmy o 22 odcinkach, i dopiero teraz poznajemy tą babkę co na początku odcinka wysyłala Jonasa na misję. Widać, ze kobieta jest kimś ważnym w Jednostce, ma wiedzę i kompetencje, a mimo to wcześniej nie pojawiała się. Dziwne troszkę :/
W oczekiwaniu na BSG "Caprica"
#120
Napisano 21.12.2006 - |17:54|
PLUSY:
+ interesujące dokończenie sprawy pani Gerhardt która musiała zmierzyć się z prawem. Widać, że nie zdecydowała się wydać prawdziwej winowajczyni, czyli pani Ryan. Trochę liczyłem na to w momencie, gdy Wysoki Sąd spytał się jej:
Czy chce pani jeszcze coś dodać,|zanim wydam wyrok?
+ bardzo ciekawy wątek próby uwolnienia Jonasa z rąk Gruzińców. Na tym polu świetnie rozgrywał tę grę pułkownik Ryan, owszem nerwowo i z wielkim uczuciem podchodził do sprawy, ale jednak skutecznie. Nie po raz pierwszy też poznaliśmy złe strony amerykańskiej administracji, i polityki międzynarodowej przez duże P. Było ostro, i przez to chyba ten odcinek tak mi się podobał.
+ chyba rozpocznie się nowy watek związany z pracą społeczną pani Gerhardt. Coś mi się wydaje, że ona będzie tam nie tylko pracoać, ale romansować z tym gościem.
MINUSY:
- dosyć dziwne było, że na tak niebezpieczną misję wysłano tylko Jonasa
W oczekiwaniu na BSG "Caprica"
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








