Już przestaje rozumiec w jakim kierunku idzie ta dyskusja. Cas filmowy w tej scenie równa się czasowi rzeczywistemu. Nie ma cut kamery, nei ma przerwy na reklamy, nie ma zmiany sceny itp. Jest dialog, który trwa 20 minut.Czas filmowy nigdy nie jest czasem rzeczywistym. Przecież nie zmarnują 40 sekund filmu na to, by potwierdzić doświadczalnie rację Locke'a. Widz ma być przekonany, że po minucie zaczęło padać i tyle. Spojrzał w niebo, dlatego żebyśmy zwrócili uwagę, że ważne jest nie tylko to o czym mówią, ale i że ma zacząć padać.
Kilka razy wspomniałeś, że Locke chciał zaimponować Boonowi. Chyba nie musiał tego robić (jeśli chciał oczywiście) bo i tak był wielkim myśliwym z walizką noży. A ryzyko było duże, że wyjdzie na głupca.
Mi samemu udało się pzreiwdzić deszcz z duża dokłądnością. Zeszłego lata wybrałem sie z córką na pzrejażdrzkę rowerową. W pewnym momencie zuważyłem, że ebdzie padać. Pwoeidziałem, że musimy wracać. Choć od domu byliśmy zledwie dwa kilometry, zmokneliśmy zanim tam dotarlismy.
W tej chwili najważniejszym pytaniem powinno byc, jak to się stało, że Boone, nie zauważył czagoś tak oczywistego, że w ciagu najbliższej minuty zacznie padać.

Logowanie »
Rejestracja









