Skocz do zawartości

Zdjęcie

Wojsko


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
115 odpowiedzi w tym temacie

#101 MacGyver

MacGyver

    Chorąży

  • VIP
  • 1 361 postów
  • MiastoWieliszew

Napisano 16.08.2006 - |14:10|

11 sieprnia roku 2006 stałem się oficjalnie podoficerem,Kapralem :D Od 4 września będe służył w 17 Wielkopolskiej Brygadzie Zmechanizowanej w Międzyrzeczu.Czeka mnie blisko 500 km podróży...jednak chyba długo tam nie zabawię,gdyż będzie to tylko chwilowy przystanek w mojej drodze do upragnionej jednoskti :hehe:

Kapral MacGyver(w środku) B)

Załączone pliki


  • 0
" PAMIĘTAJCIE , STARGATE ISTNIEJE !!! KTO NIE WIERZY NIECH ZAJRZY W SWÓJ UMYSŁ "

#102 Badas

Badas

    Kapral

  • Użytkownik
  • 168 postów
  • MiastoKraków

Napisano 17.08.2006 - |20:16|

Widzę że wszyscy użytkownicy tutaj wynajdują różne sposoby aby uniknąć wojska. Śmieszne to jest :) Ja wręcz przeciwnie, chciałbym pójść. Złożyłem papiery na studia, ale swoje szanse oceniam na 50/50 i postanowiłem, że jak sie dostane na swój kierunek to super fajnie, a jak nie to mam zamiar pójść do woja. Osobiście chciałbym służyć w jakiejś jednosce zmechanizowanej :) Pozatym co to za chłop co w wojsku nie był :P

Użytkownik Badas edytował ten post 17.08.2006 - |20:18|

  • 0

#103 Vol 7

Vol 7

    Starszy sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 242 postów
  • Miastowziąć na rower?

Napisano 17.08.2006 - |20:55|

Pozatym co to za chłop co w wojsku nie był :P

Nie kazdy chce iść... a ja to, chociaż, że dopiero ide do liceum, już mam jako-takie przygotowanie do wojny - strzelać umiem (miało się ten puchar i parę dyplomów :P ), marsz - to dla mnie pestka jak się chodzi po górach jak tylko można, a dyscyplina i i nne bzdury? ludzie w stresie potrafią wiele rzeczy, więc nie ma się czym martwić...

JA DO WOJA NIE PÓJDE!!!!!!!!!!!!!!!!!!! BĘDĘ WALCZYŁ Z WOJEM !!!!!!!!!!! :bann: :commando: :blow: :banned:
  • 0

Dołączona grafika


#104 VeeDee

VeeDee

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 338 postów

Napisano 17.08.2006 - |21:49|

A mnie do wojska nie ciągnie :) Choć jakby była wojna na terenie Polski to będę walczył, bo pewnie wtedy padnie net i nie będzie co robić... (o ile bomba atomowa mnie nie zdmuchnie w pierwszej sekundzie wojny).

Cieszę się też, że dużo osób z forum związało się z wojskiem. To jest znakomita informacja, że w WP są oficerowie, którzy są świadomi niebezpieczeństwa jakie ze sobą niosą ORI.

Wszystkim żołnierzom Orion-Tokra Forum życzę tez udziału w programie Gwiezdnych Wrót :)

:banned: :lol: :bann:

Użytkownik VeeDee edytował ten post 17.08.2006 - |21:55|

  • 0
VeeDee

#105 biku1

biku1

    BSG FREAK

  • Moderator
  • 6 529 postów
  • MiastoSZCZECIN

Napisano 17.08.2006 - |22:15|

Pozatym co to za chłop co w wojsku nie był :P


Wiesz dla mnie to jest akurat TOTALNA strata czasu.
Bo nic by mi osobiście nie dało oprócz zaliczonej służby.
A szczególnie jak się już pracuje zaraz od/(po) szkoły(le) średniej to juz całkowitą porażką byłaby służba która równałaby sie ewentualnej utracie pracy. :(
I całe szczęście mnie już obecnie nie dotyczy.

A przy okazji pozdrawiam i życzę samych pozytywnych wrażeń osobom obecnie odbywającym służbę. :clap: :zat: :commando: :bann:

Użytkownik biku1 edytował ten post 17.08.2006 - |22:16|

Głupiec narzeka na ciemność , mędrzec zapala świecę.
Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu .

RIP BSG, Caprica
RIP Farscape
RIP Babylon 5
RIP SG-1, SG-A, SG-U
RIP SAAB, Firefly
RIP ST: TOS, TNG, DS9, VOY, ENT

#106 Melkor

Melkor

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 19 postów
  • MiastoKraków

Napisano 26.08.2006 - |18:19|

hehehe wojsko - jak to dawno było jak się człowiek przed wojskiem chował, już prawie zapomniałem, ale było tego uciakania kilka lat, aż w koncu machneli na mnie ręką i powiedzieli - idz pan w cholere nie chcemy już tu pana za stary pan jesteś - hehe człek sie nabiegał po lekarzach i inny specach żeby uniknąć wojska, jedni mówili że trzeba dać w "łapę" to się załatwi, inni mówili idz i odbębnij swoje, ale po co skor ma się dobra pracę zarabia się 3x tyle ile średnia krajowa plus premia ( oczywiście w tamtych czasach jeszcze stare pieniądze były ), no to nie poszedłem, pierwsza próba to było hmmm... wrzody na dwunastnicy jak sobie przypominam, ale wojskowi zrobili mi gastroskopie i guzik tam znależli więc kategorii nie zbili, drugi pomysł to hmmm... alkoholizm i wtedy się zaczęło, latanie po psychologach po psychiatrach, rozmowy, wywiady, apo co piję, a dlaczego, a czy długo, jak długo, a czy agresywny jestem, itp., itd. hehe, zapisałem sie potem jak DOBROWOLNY pacjęt do przychodni odwykowej na leczenie, na każdą komisję lekarską dostawałem zaświadczenie że jestem w trakcie leczenia, a skoro się leczę ( na cokolwiek ) to wojsko leczenia nie możę przerwać i daje odroczenie, tak bylo przez 3 lata z okładem w końcu przyszła kolejna komisja i dopiero wtedy lekarz po rozmowie ze mną stwierdził iż jestem psychopatą na tle alkoholowym i dał kategorię D - nie zdolny do służby wojskowej w czasie pokoju, hehehe wesoło było, ale się udało wszystko dobrze zakończyć i co najważniejsze ZA DARMO :)

wszystkim tym co chcą uniknąć wojska życzę powodzenia w staraniach
a tym co idą spokojnej służby
a ogólnie pozdrawiam wszystkich :)
  • 0
Melkor - Lord of Darkness !!!

#107 jaceks

jaceks

    Szeregowy

  • VIP
  • 44 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 26.08.2006 - |18:53|

Pozatym co to za chłop co w wojsku nie był :P

co to za [beeep]* bzdura?
co ma wspolnego wspolczesne niewolnictwo zorganizowane
przez zasciankowe panstwo z meskoscia?
  • 0

#108 Melkor

Melkor

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 19 postów
  • MiastoKraków

Napisano 26.08.2006 - |19:25|

drogi JACEKS nie ma sie co unosić to oklepany frazes mówiony,pisany wszędzie gdzie się da przez młokosów którzy właśnie wyszli z wojska, albo tych co waśnie idą, tylko po to by podnieść się na duchu, by dodać sobie otuchy, bo tak naprawdę trzęsą portkami na myśl co możę ich tam spotkać hehe, a ci co wyszli uważają się za twardzieli co niby przeszli przez piekło niewiem jakie i teraz są ponad resztę, ale to tylko pozory i nic więcej hehe

pozdrowionka
  • 0
Melkor - Lord of Darkness !!!

#109 MacGyver

MacGyver

    Chorąży

  • VIP
  • 1 361 postów
  • MiastoWieliszew

Napisano 14.05.2007 - |17:04|

Nie wiem,czy są tu jacyś wojskowi,ale jestem w kropce i potrzebuję pomocy !
Po skończeniu Szkoły Podoficerskiej w Zegrzu w sierpniu 2006 roku miałem pracować w Skierniewicach...niestety tydzień przed przyjazdem do"póki co" jednostki z której miałem być ściągnięty a mianowicie z Międzyrzecza dowiedziałem się jako ostatni zresztą,że nigdy tam nie będe pracował.Mój własny chrzestny załątwił mnie na cacy,nawet mnie nie przeprosił i nie rozmawiał ze mną od tego czasu.Postanowiłem napisać wniosek o przeniesienie,etat połapałem sobie w Legionowie i było ok od stycznia.Wszędzie miałem poparcie,każdego d-cy ich przełożonych.W styczniu mój "serdeczny" kolega poinformował mnie,że etat,który mam załątwiony jest nieaktualny,bo....stracił swoją ważność!Ale jak mnie zapewnił połapał mi inny....aż do dzisiaj kiedy się dowiedziałem,że nie połapał,tylko czy aby na pewno?
Dzisiaj dostałem swoje papiery,a w nich 23 marca 2007 z Warszawy wiadomość iż na stanowisko o które się ubiegałem jest już wyznaczony inny zawodnik.Wszystko ok,ale miałem załatwiony zastępczy etat i teraz mam pytanie.Skoro z Warszawy nie poszły moje papiery do Legionowa,gdzie miał bym podpisane z innym etatetm mam prawo się odwołać ? To znaczy,czy mogę napisać do d-cy Wojsk Lądowych,że w związku z tym iż miałem wszędzie poparcie,a po prostu mój etat się w tym czasie zmienił mogę wnioskować o rozważenie mojego przeniesienia na ten inny etat,o którym "góra" po prostu nie wiedziała ? Wiem,że trochę pogmatwałem,ale cholernie mi zależy i ta decyzja po prostu zniszczyła wszystkie moje plany na najbliższą przyszłość,nie mówiąc o tym iż po raz kolejny zawiodłem się na swoich bliskich

Z góry dzięki za jakąkolwiek odpowiedź.
  • 0
" PAMIĘTAJCIE , STARGATE ISTNIEJE !!! KTO NIE WIERZY NIECH ZAJRZY W SWÓJ UMYSŁ "

#110 VeeDee

VeeDee

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 338 postów

Napisano 14.05.2007 - |17:48|

Pięknie Cię urządzili. Niestety teraz można polegać tylko na sobie.

Tak bardzo chcesz służyć w Wojsku?? Tzn. masz przymus, albo podpisany kontrakt?? Ja bym uciekał z Wojska jak najdalej.
  • 0
VeeDee

#111 MacGyver

MacGyver

    Chorąży

  • VIP
  • 1 361 postów
  • MiastoWieliszew

Napisano 17.05.2007 - |10:47|

Po prostu muszę dokończyć kontrakt dp września 2009,jednak jeślibym został na tym za[beeep]u to tylko do końca kontraktu :/ Szkoda mi to rzucać,bo jest stabilna robota :] Dlatego chcieałem się przenieść do siebie,a tam bym pracował aż by mi sie znudziło :)
  • 0
" PAMIĘTAJCIE , STARGATE ISTNIEJE !!! KTO NIE WIERZY NIECH ZAJRZY W SWÓJ UMYSŁ "

#112 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 12.06.2007 - |20:36|

Osobiście w wojsku nie byłem, odrabiałem służbę zastępczą. Miało być 21 miesięcy ale w trakcie skrócono do 18 miesięcy. Teraz mam sprawę z głowy i kategorię A. Nie ciągają się za mną papiery kategorii D, czyli "do niczego".

Co do twojego problemu MacGyver, to wiedz, że nie tylko ty chciałeś jedno a wyszło drugie.
Chłopaka mojej koleżanki załatwiono tak samo. Studiował na WAT z przeświadczeniem, że po szkole dostanie ciepłą posadkę w jakimś biurze wojskowym w Warszawie i że będzie sobie cały dzień pił herbatkę przekładając papiery z lewej strony biurka na prawą. Jacyś wujkowie czy inni krewni poprzez swoje znajomości ponoć mu to załatwili. Skończył szkołę a w międzyczasie zmienili się ludzie i te kontakty, co mu to gwarantowały nic już nie mogły. W ciągu kilku dni okazało się, że zamiast przekładać kartki papieru będzie się zajmował obroną przeciwlotniczą w bazie rakietowej w Sochaczewie. No i zonk. Dziewczyna, obecnie już jego żona, załamana, że się wyprowadzić od cywilizacji muszą. Trochę to świadczy o podejściu ludzi. Żołnierz, który karabinu nie lubi, to żaden żołnierz. W sumie to żołnierz powinien iść tam, gdzie go wysyłają. Widzę jednak, że tobie naprawdę zależy na tej pracy.

Nie wiem czy możesz pisać gdzie chcesz. Jako wojskowego obowiązuje cię pewna hierarchia dowodzenia. Tak na chłopski rozum to takie sprawy powinieneś załatwiać przez swojego obecnego dowódcę a nie obok niego, bo to może być źle odebrane i będzie to złamanie łańcucha dowodzenia. W gruncie rzeczy jak dowódca nie będzie cię chciał puścić, to nawet twoje listy do Marszałka nic nie dadzą, bo łańcuch dowodzenia wciąż obowiązuje i wojsko raczej niechętnie pozwoli na samowolkę. Choćby dla przykładu dla innych zostawią cię tam, gdzie jesteś. Chyba, że w jakiś sposób, regulaminowy, uda ci się udowodnić, że zamieszanie zaistniało z powodu czyjejś złośliwości albo niedopełnienia obowiązków. W tym drugim przypadku wydaje mi się jednak, że po prostu przyznają ci rację a wobec winnego wyciągną konsekwencje. Decyzji jednak zmieniać nie muszą skoro na to miejsce już ktos jest.

Tak czy inaczej życzę ci powodzenia, oczywiście w regulaminowy sposób.
  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#113 romek37

romek37

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 14 postów
  • MiastoŚwinoujście

Napisano 05.08.2007 - |11:31|

Z tą kategorią D bym uważał . Znam parę przypadków , że bractwo sobie załatwiło D a potem mieli problemy ze znalezieniem roboty . Usłyszeli , że chorych ludzi w robocie nie potrzebują .
  • 0

#114 thrawn1972

thrawn1972

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 585 postów
  • MiastoZielona Góra

Napisano 05.08.2007 - |13:21|

ja w wojsku bylem 18 pelnych miesiecy juz dosc dawno temu i nie ukrywam ze nie zaluje tych dni
  • 0
Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło. Niechaj przejdzie po mnie i przeze mnie. A kiedy przejdzie, obrócę oko swej jaźni na jego drogę. Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic. Jestem tylko ja.

#115 MacGyver

MacGyver

    Chorąży

  • VIP
  • 1 361 postów
  • MiastoWieliszew

Napisano 19.08.2007 - |10:16|

Osobiście w wojsku nie byłem, odrabiałem służbę zastępczą. Miało być 21 miesięcy ale w trakcie skrócono do 18 miesięcy. Teraz mam sprawę z głowy i kategorię A. Nie ciągają się za mną papiery kategorii D, czyli "do niczego".

Co do twojego problemu MacGyver, to wiedz, że nie tylko ty chciałeś jedno a wyszło drugie.
Chłopaka mojej koleżanki załatwiono tak samo. Studiował na WAT z przeświadczeniem, że po szkole dostanie ciepłą posadkę w jakimś biurze wojskowym w Warszawie i że będzie sobie cały dzień pił herbatkę przekładając papiery z lewej strony biurka na prawą. Jacyś wujkowie czy inni krewni poprzez swoje znajomości ponoć mu to załatwili. Skończył szkołę a w międzyczasie zmienili się ludzie i te kontakty, co mu to gwarantowały nic już nie mogły. W ciągu kilku dni okazało się, że zamiast przekładać kartki papieru będzie się zajmował obroną przeciwlotniczą w bazie rakietowej w Sochaczewie. No i zonk. Dziewczyna, obecnie już jego żona, załamana, że się wyprowadzić od cywilizacji muszą. Trochę to świadczy o podejściu ludzi. Żołnierz, który karabinu nie lubi, to żaden żołnierz. W sumie to żołnierz powinien iść tam, gdzie go wysyłają. Widzę jednak, że tobie naprawdę zależy na tej pracy.

Nie wiem czy możesz pisać gdzie chcesz. Jako wojskowego obowiązuje cię pewna hierarchia dowodzenia. Tak na chłopski rozum to takie sprawy powinieneś załatwiać przez swojego obecnego dowódcę a nie obok niego, bo to może być źle odebrane i będzie to złamanie łańcucha dowodzenia. W gruncie rzeczy jak dowódca nie będzie cię chciał puścić, to nawet twoje listy do Marszałka nic nie dadzą, bo łańcuch dowodzenia wciąż obowiązuje i wojsko raczej niechętnie pozwoli na samowolkę. Choćby dla przykładu dla innych zostawią cię tam, gdzie jesteś. Chyba, że w jakiś sposób, regulaminowy, uda ci się udowodnić, że zamieszanie zaistniało z powodu czyjejś złośliwości albo niedopełnienia obowiązków. W tym drugim przypadku wydaje mi się jednak, że po prostu przyznają ci rację a wobec winnego wyciągną konsekwencje. Decyzji jednak zmieniać nie muszą skoro na to miejsce już ktos jest.

Tak czy inaczej życzę ci powodzenia, oczywiście w regulaminowy sposób.


Jak już tu wylądowałem to tak właśnie załatwiałem :) Kiedy mojego dowódcę(który był na angielskim) zastępował pewien podpor,to i tak byłem u niego i powiedziałem mu o co cho.Zgodził się i podpisał.Nie było żadnego problemu.Po prostu jestem tradycjonalistą.Nie lubię zmieniać otoczenia.Jestem praktycznie przywiązany do jednego miejsca na ziemi :) I nie poddam się dopóty,dopóki nie osiągnę swojego celu.

A co do przekładania tych papierów....szczerze powiedziawszy to tam,gdzie pracuję tak właśnie jest.Praca-marzenie.Jednak ja wolę zap...ale w miejscu gdzie się urodziłem,wychowałem,mam rodzinę,przyjaciół i jest klimat dla mnie,niż tam gdzie czuję się osamotniony,niespełniony...mimo,że będę przekładał te papiery...

Co do moihc przeniesień...zgoda zawsze była...szkoda tylko,że ktoś się na mój załatwiony etat wpiepszył :] To o tyle przykre,że tyle osób mi pomogło i wszystko poszło na marne...no może nabrałem trochę doświadczenia w tych sprawach,jakie przeszkody mogą mi stanąć na drodze.
  • 0
" PAMIĘTAJCIE , STARGATE ISTNIEJE !!! KTO NIE WIERZY NIECH ZAJRZY W SWÓJ UMYSŁ "

#116 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 19.08.2007 - |22:31|

Nie wiem czy obecnie da się coś zrobić. Skoro ktoś wskoczył na twoje miejsce, to teraz przecież go ot tak nie wywalą na inny stołek. Może kiedyś będzie okazja do zmiany stołka na ten, który sobie upatrzyłeś lub równie blisko. Może powinieneś zaprzyjaźnić się komunikatorowo z jakąś miłą sekretarką z tamtej jednostki, żeby dała ci znać kiedy posada się zwolni :)
  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych