Skocz do zawartości

Zdjęcie

Układ sił w galaktyce


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
211 odpowiedzi w tym temacie

#101 M.M

M.M

    Starszy sierżant

  • VIP
  • 808 postów
  • MiastoKraków

Napisano 24.12.2003 - |13:45|

Siła Noxsów polega na sile umysłu a nie technologi. I nie mówię tu o sile militarnej, choć w razie potrzeby pewnie znają parę sztuczek na czarną godzinę. Świadczy choćby o tym odcinek, w którym pierwszy raz poznajemy Tollan. Nadmienię też, że Noxowie dysponują też rozwiniętą technologią. Ale czy mają jakieś działa czy osłony to bym się zastanawiał. Wezmy jako przykład Gad'mir. Byli pokojową cywilizacją, o technologi chyba bardziej rozwiniętej od Gauldów. A jednak nie mieli osłon i zostali łatwo przez nich pokonami.
  • 0

#102 Kirkor

Kirkor

    Kapral

  • Użytkownik
  • 184 postów
  • MiastoGdansk

Napisano 26.12.2003 - |12:42|

Gdyby Gauldowie byli wstanie rozwalic Noxow to by to juz zrobili. Noxowieguruja nad nimi technologicznie. Jednak jak producenci nam juz pokazali nie tylko oni sa silniejsi od gauldow. NIewiem co zostanie wymyslone na 8 serie jesli ona bedzie.
  • 0

#103 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 26.12.2003 - |13:06|

Na pewno jakiś wpływ bedzie miał Anubis i jego kilku wojowników Cal . Może nie zmieni to głównego układu sił , ale wprowadzi poważne zmiany wśród innych włądców . I też niedokońca wiadomo jak jest z poziomem zawaansowania pomiędzy nim a Asgardem . To że się wycofał i nie próbował walczyć niemusiało koniecznie znaczyć że przegrałby z nimi .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#104 Kirkor

Kirkor

    Kapral

  • Użytkownik
  • 184 postów
  • MiastoGdansk

Napisano 26.12.2003 - |13:40|

Wojownicy Cal moga zmienic duzo. Wazne jest tylko to czy usunieto jego wady czyli krutka data waznosci. Jeslii tak to praktycznie majac 1000 takich wojownikow nikt mu sie z gauldow nie powinien oprzec. Chyba ze Tok'ra szybko znajda jakas bron na Cal
  • 0

#105 Sauron44

Sauron44

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 84 postów

Napisano 04.01.2004 - |10:20|

Siły w Galaktyce są faktycznie wymieszane, Goa'uldowie są niby dominujący jednak spotkano rasy bardziej zaawansowane. Ich samych osłabia struktura ich społeczności, bezustanna rywalizaja o władzę. Tollanie wg. mnie zaprzepaścili szansę na odegranie istotniejszej roli w rozgrywce, Noxowie to chorobliwi pacyfiści, Asgardczycy prowadzą wyniszczającą wojnę-choć są OK, Furlingów nikt inny nie widział Pradawni to Noxowie do potęgi-cóż, rozwiązaniem może będzie 7x21,22+ sezon 8??? :(
  • 0

#106 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 04.01.2004 - |11:21|

Goa'uldowie są niby dominujący jednak spotkano rasy bardziej zaawansowane. Ich samych osłabia struktura ich społeczności, bezustanna rywalizaja o władzę.

Raptem 2-3 rasy zdolne przecistawić się Goa`uldom o których nawet oni nie wiedzą , bo by już dawno wybrali się z większą wycieczką .
Struktura ich społęczności jest bardzo podobna do naszej obecnej - podział na państwa i bezustanne wojny (my mamy wojny gospodarcze) .Nestety jest to wynik ich pamięci genetycznej która ma taki wpływ.

Tollanie wg. mnie zaprzepaścili szansę na odegranie istotniejszej roli w rozgrywce,

Zaprzepaścili - morze , Ale za bardzo zaufali swojej obronie planetarnej i wysłannikowi Anubisa - mogli chociaż próbować wystrzelic kilka pocisków w kierunku Ha`taka .

Noxowie to chorobliwi pacyfiści

Widocznie są tak rozwinięci że mogą sobie na to pozwolić , tymbardziej że goa`uldowie znają położenie ich planety , a mimo to nawet Anubis się nie odważył .

Asgardczycy prowadzą wyniszczającą wojnę

Jeśli upadnie Asgard to i nasza galaktyka polegnie , żresztą asgardczycy nie mieszkają w naszej galaktyce .

Furlingów nikt inny nie widział

Jak na razie to morze i dobrze - są przecież pozostawieni na Atlantis .
Pradawni po prostu nie mogą - ogranicza ich kodeks - a przynajmiej bezpośrednie działanie jest zabronione .
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#107 Sauron44

Sauron44

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 84 postów

Napisano 04.01.2004 - |12:31|

Co do Asgardu - zgoda ,jak szarzy padną to będziemy służyć wężogłowym, co do Noxów to jestem sceptyczny-moze maja przewagę technologiczną jednak czy przeciwstawili by się Goa'uldom??? / nie jestem pewien czy by się bronili- pewnie znowu by się ukryli / Goa'uldowie to struktura satrapiczno-feudalna- a walka o władzę wynika z ich pochodzenia / wkońcu to robale z bagna no nie?? /
  • 0

#108 Obi

Obi

    Moderator

  • Moderator
  • 3 264 postów
  • MiastoWawa

Napisano 04.01.2004 - |12:37|

Co do Asgardu - zgoda ,jak szarzy padną to będziemy służyć wężogłowym

Błąd - nie Goa`uldom , a staniemy się częścią replikantów . Bo Goa`uldowie nie będą mieli pojecia o tym co się stało z Asgardem , do momęnty aż nie spotkają pierwszago statku Asgardckiego pełnego replikantów.
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#109 Kirkor

Kirkor

    Kapral

  • Użytkownik
  • 184 postów
  • MiastoGdansk

Napisano 04.01.2004 - |15:25|

O ile pamietam to Asgard nie jest w naszej galaktyce. Wiec oni nie licza sie do naszej galaktyki. W nasze jest i tak tloczno. Z serii na serie pojawiaja sie nowe cywilizacja które sa w stanie walczyc z Gauldami.
  • 0

#110 Sauron44

Sauron44

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 84 postów

Napisano 04.01.2004 - |17:04|

No z tymi replikantami to może jest częśc racji- jednak byśmuy im nie słuzyli-oni niszcza istoty innych cywilizacji, wchłaniają wiedzę, technologie- organiczna część cywilizacji to tylko zbędny balast dla nich. Co do pojawiających się nowych rywali mogących zagrozic Goa'uldom- hm.....poza rasami z 4 ras przymierza, Tollan, Noxów, cywilizacji z "Learning curve" Orban, to niewiele ich raczej jest- nie liczę Ashenów- to może rywal ale do podziału łupów :rolleyes:
  • 0

#111 Ogotai

Ogotai

    Plutonowy

  • VIP
  • 456 postów

Napisano 09.01.2004 - |12:00|

Szarzy padna - nie znacie dnia ani godziny, gdy replikatory przerobia dylatator czasu i znowu uderza. A wtedy nie ma zmiluj sie - w pierwszej kolejce bedzie SG1 i Ziemia, potem asgard :(
Nie ma jednak tego zlego; o ile "naszym" uda sie odnalezc arsenal Pradawnych, to nikt nam nie podskoczy a sojusznicy nie beda potrzebni :P W tym nasza nadzieja; nie w jakichs sojuszach.
  • 0

#112 LechNik

LechNik

    Organizator

  • VIP
  • 98 postów
  • MiastoGliwice

Napisano 09.01.2004 - |13:11|

Szarzy padna - nie znacie dnia ani godziny, gdy replikatory przerobia dylatator czasu i znowu uderza. A wtedy nie ma zmiluj sie - w pierwszej kolejce bedzie SG1 i Ziemia, potem asgard :(
Nie ma jednak tego zlego; o ile "naszym" uda sie odnalezc arsenal Pradawnych, to nikt nam nie podskoczy a sojusznicy nie beda potrzebni  :P W tym nasza nadzieja; nie w jakichs sojuszach.

asgard tez był pewnien ze przewaga technologiczna która mieli nad pozostałymi rasmi zapewni im spokój a ty nagle takie raplikatorki wchłoneły ich technologie - to dlaczego uwżasz ze nie wchoną nas nawet z "aresenałem pradawnych" to tylko nastepna technologia i nasz nadzieja w sojuszach - co dwie głowy to nie jedna (pod warunkiem ze w jednej nie siedzi druga weżowa)

Najwiksza przyszłosc maja rasy które moga (chcą) sie rozmanażac o co u asgardczyków raczej trudno gouldowie (władcy systemu) nie zabardzo chca sie rozmanażac coby im potomek stołka nie zabrał, Tollanie - o nich można raczej zapomniec chyba ze troche ich zwiało na statkach ale oni potrzebuja czasu na pozbieranie się, Noxowie - co to są zadowoleni z tego co mają i pewnie czeka ich los Tolan, Orbanie tylko raz sie pojawili i pewnie wrota zakopali - a wiec tylko rasy "młode" (prymitywne) bedą coś znaczyć przynajmnie ilościowo ;)

Użytkownik LechNik edytował ten post 09.01.2004 - |13:21|

  • 0
A przecież nie cały umieram!
To co we mnie niezniszczalne trwa!
Teraz staje twarzą w twarz z Tym który jest!

Jan Paweł II

#113 Ogotai

Ogotai

    Plutonowy

  • VIP
  • 456 postów

Napisano 10.01.2004 - |22:26|

no tak, popieram, ze rasy mlode sa przyszloscia galaktyki, jednak pod warunkiem wyrownanego poziomu sil. W przeciwnym wypadku ta rasa ktora stanie sie najbardziej zaawansowana, pokusi sie o siegniecie po wladze nad galaktyka...
  • 0

#114 Sauron44

Sauron44

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 84 postów

Napisano 10.01.2004 - |23:10|

Ras młodszych jest sporo-jednak czy broń Pradawnych pomoze??? Nikt nie stwierdził że umie jej użyć ;) Poza tym rasy Stare, oprócz Asgardu to żenada-sami jacyś pacyfiści-Borg by się tu przydał na Goa'uldów / to był żart :D /
  • 0

#115 Katharn

Katharn

    Ostatni Smok

  • Moderator
  • 1 341 postów
  • MiastoWarszawa / Częstochowa

Napisano 10.01.2004 - |23:47|

Ras młodszych jest sporo-jednak czy broń Pradawnych pomoze??? Nikt nie stwierdził że umie jej użyć ;) Poza tym rasy Stare, oprócz Asgardu to żenada-sami jacyś pacyfiści-Borg by się tu przydał na Goa'uldów / to był żart :D  /

Odpowiem tak - zdania sa podzielone. :D
Dla mnie np wcale nie sa zenada Noxowie - nazwani przez ciebie pacyfistami. To wielka sztuka - wyrzec sie konfliktowosci, agresji, gniewu. Jeszcze wieksza jest wprowadzenie takich pogladow w zycie.
Mowisz - ze to zenada - grzmisz - pacyfisci niepotrzebni nikomu, przydalby sie ktos nowy - potezny,, ktos kto pokazalby Wezom gdzie ich miejsce - a przeciez Goa'uld'owie boja sie wlasnie tych pacyfistow - nie odwiedzaja ich planety, nie sa w stanie nic im zrobic. To zakrwawa wrecz na ironie. :D :D
Przyznam szczerze iz chcialbym aby ludzie stali sie kiedys podobni do Noxow - oni zrozumieli ze bezmyslny rozlew krwi jest bezsensu - ze wszystko da sie rozwiazac inna droga :D
Gdybym mial niebios haftowane szaty,
Zlotym i srebrnym przetykane swiatlem,
Blekitne, ciemne, przydymione szaty
Nocy i swiatla, i polswiatla,
Rozpostarlbym je pod twoje stopy.
Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Wiec ci rzucilem marzenia pod stopy;
Stapaj ostroznie, stapasz po marzeniach...

#116 M.M

M.M

    Starszy sierżant

  • VIP
  • 808 postów
  • MiastoKraków

Napisano 11.01.2004 - |11:43|

Każdy by chciałaby brudną robotę wykonać za niego. :D Pokaż mi tylko coś takiego na Ziemii. Państwu A zagraża państwo B. Więc państwo C bije państwo B. Tylko z tego jednego powodu. Idealny sojusznik. :D Tylko skąd takich wziąść? To chyba naturalne, że jak ktoś nie ma skłonności imperialnych to ogranicza się o własnej obrony. Azgard jest tu chyba jedynym wyjątkiem. Ryzykuje wojnę by bronić innych i jeszcze niczego w zamian nie chce. Przynajmniej tak się wydaje.
  • 0

#117 Sauron44

Sauron44

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 84 postów

Napisano 11.01.2004 - |12:00|

No nie- teraz to juz agrrrrrrr. Żenada dlatego że pacyfizm jest powiedzmy-nieefektywny!!! Jeśli wyrzekasz się przemocy- wyrzekasz się też możliwości obrony, więc na końcu dzielisz los zadufanych w sobie Tollan. Noxowie- cóż w gruncie rzeczy są fajni lecz ich wpływ na los innych jest śladowy- możliwości technologiczne baaardzo duże- chęć ich wykorzystania znikoma / w walce oczywiście /. Czy ich za to winić??? Jak jakiś agresywny wężyk lub inni zaprzęgną ich do pracy w kopalni naquadach to pacyfizm wyparuje. Zachęcam do lektury klasyfikacji cywilizacji w Star Trek- bardzo ciekawa- i chyba dość słuszna. Sądze że trzeba rozdzielić jednak cywilizacje których wymaga scenariusz od tych które dodają kolorytu lub tylko wnoszą informace, epizody do serialu. Noxowie to cywilizacja na pograniczu obydwu kategorii wg. mnie.
  • 0

#118 gulus

gulus

    Sierżant

  • VIP
  • 757 postów

Napisano 11.01.2004 - |12:18|

Jest pewna sentencja: Si vis pacem, para bellum. Upłynęły setki lat od jej powstania, ale nie straciła ona na swej aktualności i, jak sądze, nigdy nie straci, dopóki jakikolwiek Byt będzie zmuszony koegzystować w otoczeniu innych Bytów, wykazujących się jakokolwiek agresją. Nie wiem, jak scenarzyści Gwiezdnych Wrót widzą społeczeństwo Nox, ale dla mnie, pacyfistyczne społeczeństwo w świecie, gdzie za sąsiadów ma się ekspansjonistyczne rasy, musi być silne. Nox musi mieć coś, co pozwoli im się obronić w razie ataku. Albo mają technikę, która daje przewagę militarną, albo jakieś osiągnięcia nietechnologiczne ( przynajmniej w naszym, ziemskim rozumieniu technologii ). Nox, ze swoim pacyfizmem, licząc tylko na niewykrycie, staliby się, w dość krótkim czasie rasą wymarłą. Sama zdolność do czynienia siebie i swoich miast niewidzialnymi, to za mało, co widzimy w odcinku Nox, gdzie niewielki zwiad Apophisa, zabija ( prawie ) jednego z nich. Gdyby to było wszystko, co mają Noxowie, to wyprawa Goauldów w kilka statków, setki, tysiące wojska, zniszczyłaby pacyfistów. Noxowie zasiadają w gremiach międzyplanetarnych, są rozjemcami. Widocznie jest coś, co powoduje, że ich siła jest powszechnie uznawana. Muszą mieć coś więcej niż umiłowanie pokoju.
Biorąc to wszystko pod uwagę, dla mnie rasa Nox jest silna militarnie. W serialu tego nie ma, może miasta, prócz znikania, chronione są polami siłowymi? Może są statkami wojennymi? W końcu każde urządzenie defensywne, może być wykorzystane również jako narzędzie ataku.
Nox są długowieczni, żyją po kilkaset lat - widać u nich dzieci, do tego dziecko nie jest chronione w jakiś szczególny sposób. Z tego wynikałoby, że narodziny wśród Noxów, nie jest czymś niezwykłym. Łącząc to z ich długowiecznością, daje podejrzenie ( dla mnie osobiście pewność ), że planeta macierzysta, nie jest ich jedynym światem, nie widać przeludnienia.
Do czego dążę? Po prostu, rasa, jaką widzimy w serialu, nie jest rasą, jaka istniałaby w rzeczywistości. Może SG-1 oraz oddział Apophisa spotkał na planecie Nox, tylko placówkę specjalnie tak przedstawioną ( nie wierzę w to ), która miałaby udawać prostotę, pacifizm skrajny, bezbronność? A może Nox są tak silni, że nie boją się nikogo i niczego? A może są głupcami?

gulus
  • 0

#119 M.M

M.M

    Starszy sierżant

  • VIP
  • 808 postów
  • MiastoKraków

Napisano 11.01.2004 - |12:35|

O Noxazh wiemy bardzo mało. Planeta, którą poznaliśmy w cale nie musi być jedyną planetą na której mieszkają. W końcu gdyby nie przypadek nigdy byśmy się o nich nie dowiedzieli. Kto wie na ilu planetach Nox były jeszcze grupy SG nawet o tym nie wiedząc.
Właściwie wydaje mi się, że Noxowie byli znani jedynie wąskiej grupie ras. Jednak nie zawahali się ujawnić swojej obecności, aby uratować życie.
Teraz kiedy Gauldowie o nich wiedzą to, to co widzieliśmy może Noxom nie wystarczyć do obrony. Noxowie mimo że bardzo cenią sobie życie (ogólnie) potrafią się przyczynić do jego odebrania w razie konieczności. Przykładem jest tutaj Lya, która ukryła działo jonowe. Wiedziała, że zostanie użyte do zniszczenia statku i przyczyni się do śmierci wielu istot. Jednak się nie zawahała i je ukryła, aby ocalić Tollan. Można sądzić, że gdyby to Noxowie byli zagrożeni, też potrafili by zniszczyć statek czy zabić najeźdźców. Pytanie tylko czy ich możliwości zdołały by powstrzymać np. Anubisa?
  • 0

#120 gulus

gulus

    Sierżant

  • VIP
  • 757 postów

Napisano 11.01.2004 - |12:59|

Sądzę, że kontakty Nox z Goauldami miały miejsce niejednokrotnie. W końcu jest to rasa, która należy do Wielkiej Czwórki. Przecież Nox byli zaproszeni do rozwiązywania sporów, tak się nie postępuje, jeśli rasa jest nieznana. Z tego co pokazuje serial można zakładać, że Nox jest znana w naszej części Galaktyki ( w innej też - Asgard ). A czytając między wierszami, mógłbym założyć, że były incydenty, gdzie Nox wypuszcza wilka ze swej owczej skóry.
Pacyfizm, jako pierwotne filozofia rasy, czyli filozofia od narodzin rozumu w danym świecie, jest nie do przyjęcia dla mnie. W końcu coś musi być bodźcem dla rozwoju rasy, ekspancja na sąsiednie tereny, kontynenty, planety. Bez odrobiny, większej lub mniejszej, przemocy nie można zdobywać kolejnych terenów.
Nie wyobrażam sobie inteligentnej sałaty.

gulus
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych