Układ sił w galaktyce
#101
Napisano 24.12.2003 - |13:45|
#102
Napisano 26.12.2003 - |12:42|
#103
Napisano 26.12.2003 - |13:06|
#104
Napisano 26.12.2003 - |13:40|
#105
Napisano 04.01.2004 - |10:20|
#106
Napisano 04.01.2004 - |11:21|
Raptem 2-3 rasy zdolne przecistawić się Goa`uldom o których nawet oni nie wiedzą , bo by już dawno wybrali się z większą wycieczką .Goa'uldowie są niby dominujący jednak spotkano rasy bardziej zaawansowane. Ich samych osłabia struktura ich społeczności, bezustanna rywalizaja o władzę.
Struktura ich społęczności jest bardzo podobna do naszej obecnej - podział na państwa i bezustanne wojny (my mamy wojny gospodarcze) .Nestety jest to wynik ich pamięci genetycznej która ma taki wpływ.
Zaprzepaścili - morze , Ale za bardzo zaufali swojej obronie planetarnej i wysłannikowi Anubisa - mogli chociaż próbować wystrzelic kilka pocisków w kierunku Ha`taka .Tollanie wg. mnie zaprzepaścili szansę na odegranie istotniejszej roli w rozgrywce,
Widocznie są tak rozwinięci że mogą sobie na to pozwolić , tymbardziej że goa`uldowie znają położenie ich planety , a mimo to nawet Anubis się nie odważył .Noxowie to chorobliwi pacyfiści
Jeśli upadnie Asgard to i nasza galaktyka polegnie , żresztą asgardczycy nie mieszkają w naszej galaktyce .Asgardczycy prowadzą wyniszczającą wojnę
Jak na razie to morze i dobrze - są przecież pozostawieni na Atlantis .Furlingów nikt inny nie widział
Pradawni po prostu nie mogą - ogranicza ich kodeks - a przynajmiej bezpośrednie działanie jest zabronione .
#107
Napisano 04.01.2004 - |12:31|
#108
Napisano 04.01.2004 - |12:37|
Błąd - nie Goa`uldom , a staniemy się częścią replikantów . Bo Goa`uldowie nie będą mieli pojecia o tym co się stało z Asgardem , do momęnty aż nie spotkają pierwszago statku Asgardckiego pełnego replikantów.Co do Asgardu - zgoda ,jak szarzy padną to będziemy służyć wężogłowym
#109
Napisano 04.01.2004 - |15:25|
#110
Napisano 04.01.2004 - |17:04|
#111
Napisano 09.01.2004 - |12:00|
Nie ma jednak tego zlego; o ile "naszym" uda sie odnalezc arsenal Pradawnych, to nikt nam nie podskoczy a sojusznicy nie beda potrzebni
#112
Napisano 09.01.2004 - |13:11|
asgard tez był pewnien ze przewaga technologiczna która mieli nad pozostałymi rasmi zapewni im spokój a ty nagle takie raplikatorki wchłoneły ich technologie - to dlaczego uwżasz ze nie wchoną nas nawet z "aresenałem pradawnych" to tylko nastepna technologia i nasz nadzieja w sojuszach - co dwie głowy to nie jedna (pod warunkiem ze w jednej nie siedzi druga weżowa)Szarzy padna - nie znacie dnia ani godziny, gdy replikatory przerobia dylatator czasu i znowu uderza. A wtedy nie ma zmiluj sie - w pierwszej kolejce bedzie SG1 i Ziemia, potem asgard
![]()
Nie ma jednak tego zlego; o ile "naszym" uda sie odnalezc arsenal Pradawnych, to nikt nam nie podskoczy a sojusznicy nie beda potrzebniW tym nasza nadzieja; nie w jakichs sojuszach.
Najwiksza przyszłosc maja rasy które moga (chcą) sie rozmanażac o co u asgardczyków raczej trudno gouldowie (władcy systemu) nie zabardzo chca sie rozmanażac coby im potomek stołka nie zabrał, Tollanie - o nich można raczej zapomniec chyba ze troche ich zwiało na statkach ale oni potrzebuja czasu na pozbieranie się, Noxowie - co to są zadowoleni z tego co mają i pewnie czeka ich los Tolan, Orbanie tylko raz sie pojawili i pewnie wrota zakopali - a wiec tylko rasy "młode" (prymitywne) bedą coś znaczyć przynajmnie ilościowo
Użytkownik LechNik edytował ten post 09.01.2004 - |13:21|
To co we mnie niezniszczalne trwa!
Teraz staje twarzą w twarz z Tym który jest!
Jan Paweł II
#113
Napisano 10.01.2004 - |22:26|
#114
Napisano 10.01.2004 - |23:10|
#115
Napisano 10.01.2004 - |23:47|
Odpowiem tak - zdania sa podzielone.Ras młodszych jest sporo-jednak czy broń Pradawnych pomoze??? Nikt nie stwierdził że umie jej użyć
Poza tym rasy Stare, oprócz Asgardu to żenada-sami jacyś pacyfiści-Borg by się tu przydał na Goa'uldów / to był żart
/
Dla mnie np wcale nie sa zenada Noxowie - nazwani przez ciebie pacyfistami. To wielka sztuka - wyrzec sie konfliktowosci, agresji, gniewu. Jeszcze wieksza jest wprowadzenie takich pogladow w zycie.
Mowisz - ze to zenada - grzmisz - pacyfisci niepotrzebni nikomu, przydalby sie ktos nowy - potezny,, ktos kto pokazalby Wezom gdzie ich miejsce - a przeciez Goa'uld'owie boja sie wlasnie tych pacyfistow - nie odwiedzaja ich planety, nie sa w stanie nic im zrobic. To zakrwawa wrecz na ironie.
Przyznam szczerze iz chcialbym aby ludzie stali sie kiedys podobni do Noxow - oni zrozumieli ze bezmyslny rozlew krwi jest bezsensu - ze wszystko da sie rozwiazac inna droga
Zlotym i srebrnym przetykane swiatlem,
Blekitne, ciemne, przydymione szaty
Nocy i swiatla, i polswiatla,
Rozpostarlbym je pod twoje stopy.
Lecz biedny jestem: me skarby -- w marzeniach,
Wiec ci rzucilem marzenia pod stopy;
Stapaj ostroznie, stapasz po marzeniach...
#116
Napisano 11.01.2004 - |11:43|
#117
Napisano 11.01.2004 - |12:00|
#118
Napisano 11.01.2004 - |12:18|
Biorąc to wszystko pod uwagę, dla mnie rasa Nox jest silna militarnie. W serialu tego nie ma, może miasta, prócz znikania, chronione są polami siłowymi? Może są statkami wojennymi? W końcu każde urządzenie defensywne, może być wykorzystane również jako narzędzie ataku.
Nox są długowieczni, żyją po kilkaset lat - widać u nich dzieci, do tego dziecko nie jest chronione w jakiś szczególny sposób. Z tego wynikałoby, że narodziny wśród Noxów, nie jest czymś niezwykłym. Łącząc to z ich długowiecznością, daje podejrzenie ( dla mnie osobiście pewność ), że planeta macierzysta, nie jest ich jedynym światem, nie widać przeludnienia.
Do czego dążę? Po prostu, rasa, jaką widzimy w serialu, nie jest rasą, jaka istniałaby w rzeczywistości. Może SG-1 oraz oddział Apophisa spotkał na planecie Nox, tylko placówkę specjalnie tak przedstawioną ( nie wierzę w to ), która miałaby udawać prostotę, pacifizm skrajny, bezbronność? A może Nox są tak silni, że nie boją się nikogo i niczego? A może są głupcami?
gulus
#119
Napisano 11.01.2004 - |12:35|
Właściwie wydaje mi się, że Noxowie byli znani jedynie wąskiej grupie ras. Jednak nie zawahali się ujawnić swojej obecności, aby uratować życie.
Teraz kiedy Gauldowie o nich wiedzą to, to co widzieliśmy może Noxom nie wystarczyć do obrony. Noxowie mimo że bardzo cenią sobie życie (ogólnie) potrafią się przyczynić do jego odebrania w razie konieczności. Przykładem jest tutaj Lya, która ukryła działo jonowe. Wiedziała, że zostanie użyte do zniszczenia statku i przyczyni się do śmierci wielu istot. Jednak się nie zawahała i je ukryła, aby ocalić Tollan. Można sądzić, że gdyby to Noxowie byli zagrożeni, też potrafili by zniszczyć statek czy zabić najeźdźców. Pytanie tylko czy ich możliwości zdołały by powstrzymać np. Anubisa?
#120
Napisano 11.01.2004 - |12:59|
Pacyfizm, jako pierwotne filozofia rasy, czyli filozofia od narodzin rozumu w danym świecie, jest nie do przyjęcia dla mnie. W końcu coś musi być bodźcem dla rozwoju rasy, ekspancja na sąsiednie tereny, kontynenty, planety. Bez odrobiny, większej lub mniejszej, przemocy nie można zdobywać kolejnych terenów.
Nie wyobrażam sobie inteligentnej sałaty.
gulus
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja










