podroze w czasie sa w SG-1 zbyt zakrecone, zeby dokopac sie w tym logiki, w kazdymrazie - ja sie gubie.
no ale Jack w arabskim ubranku wyglada fajnie, wiec damy mu 7.5/10
Napisano 02.07.2007 - |16:41|
Napisano 18.03.2008 - |13:24|
Napisano 16.12.2008 - |20:52|
Napisano 16.12.2008 - |21:01|
Napisano 23.12.2008 - |21:42|
ale warto było przetrzymać te dwa odcinki żeby zobaczyć zmodyfikowaną scenkę nad stawemSpodziewałem się czegoś więcej. Ten odcinek chyba jeszcze bardziej zakręcony od poprzedniego. Niestety widać kilka uproszczeń (m.in. z tym "nawróceniem" Teal'ca).
Po tym całym dwuodcinkowcu mam wrażenie że lepiej by było gdyby sezon zakończył się na odcinku 8x18.
Ocena: 8/10.
Napisano 22.05.2009 - |18:53|
Napisano 22.05.2009 - |19:14|
Zdaniem części osób ta "scenka nad stawem" spokojnie mogła być takim otwartym końcem serialu.Jak na zakonczenie sezonu to troszke słabe, chociaz scenka nad stawem była świetna
Właśnie to pozwalało obu postaciom funkcjonować bez "obciążenia" jakie niósłby za sobą związek a już szczególnie na ich stanowiskach.Ale czy zawsze Jack i Sam muszą się całowac w jakis pentlach i innych dziwacznych cudach? Irytujące to jest :/
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych