Pokazali to właśnie żeby zachować sens. Nie widzę w tym nic bezsensownego. Jakby najpierw była ta scenka że hmm ... a potem że wszystko hmm ... albo bez tej scenki że pan hmm ... robi hmm... to dopiero wtedy nie miałoby sensu [jak oglądałeś 3 razy to złapiesz o co chodzi z wykropkowanymi miejscami]. W Moebiusie było podobnie jak SG-1 cofnęło się w czasie i namieszało to ich przyszłość się zmieniła w ten sam sposób tylko że tego nie pokazali.
Odcinek 173 - S08E19 - Moebius
Rozpoczęty przez
kwiatek
, 07.01.2005 - |18:38|
101 odpowiedzi w tym temacie
#101
Napisano 22.12.2008 - |22:43|
don't try
#102
Napisano 25.12.2008 - |01:58|
Hmm no ja właśnie też postrzegam to w ten sposób, ze w serialu zaprezentowano nam dwa nieco różne podejścia do podróży w czasie (osobiście też wolę podejście do tematu z odcinka "1969"). Żeby to co pokazano w Möbiusie jakoś trzymało się kupy to trzeba by chyba założyć istnienie jakiegoś "zewnętrznego" superczasu zgodnie z którym w chwili 1 drużyna skacze sobie w przeszłość, następnie robi tam bałagan, następnie w późniejszej chwili alternatywna drużyna po odebraniu wiadomości z przeszłości skacze sobie w przeszłość itd. Jedyny problem polega na tym, że samo pojęcie takiego superczasu jest bezsensowne.
A sytuacja robi się jeszcze bardziej zagmatwana jeżeli do podróży wczasie dołożymy hipotezę alternatywnych światów i wszechświatów równoległych (a wątki z tym związane też pojawiają się w serialu, choćby w odcinkach z lustrem kwantowym). Wtedy dopiero robi się niezły bajzel, jakby chcieć to wszystko analizować
A sytuacja robi się jeszcze bardziej zagmatwana jeżeli do podróży wczasie dołożymy hipotezę alternatywnych światów i wszechświatów równoległych (a wątki z tym związane też pojawiają się w serialu, choćby w odcinkach z lustrem kwantowym). Wtedy dopiero robi się niezły bajzel, jakby chcieć to wszystko analizować
Użytkownik Altair edytował ten post 25.12.2008 - |01:59|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








