Maksymalny zasięg torped: ?? (nigdy nie czytałem ani nie widziałem torpedy działającej dalej niż paręset kilometrów)
Tutaj chodzi o tzw. zasięg efektywny , na jakim torpeda może manewrować
Dokładnie, poza tym nawet w uniwersum HH można odpalić pocisk z prędkością niewiele mniejszą od prędkości światła i zrobić z niego rakietę balistyczną o prawie nieograniczonym zasięgu (co innego szansa na trafienie przy takim zabiegu)
Co ważne, (choć 6tym tomie Weber sam sobie zaprzeczył) nie toczy się w zasadzie walk w nadprzestrzeni gdyż napędy rakiet jak i osłony nie spełniają swojego zadania, poza tym zasięg sensorów jest żałośnie mały.
Tu mam jedno pytanie, jak w ST funkcjonują torpety FTL? Odpala je się przy nadświetlnej? W takim przypadku szansa na to że trafią coś w normalnej przestrzeni chyba nie jest specjalnie większa od zera, czy są tak jak okręty wyposażone w całą niezbędnę elektronikę i napędy umożliwiające wchodzenie wychodzenie z nadprzestrzeni, i to ciągle przy rozmiarach 2 metrów?
Maksymalna moc osłon: powyżej 1e43 J (TOS - biorąc to pod uwagę okręt powinien wytrzymać wielokrotne trafienie superlaserem gwiazdy smierci, ale to troche smieszne biggrin.gif)
Mnie to już zupełnie szokuje

w świecie Webera uzbrojenie jednostki wojskowej na odległości, którą w normalnym świecie uznalibyśmy za przystawienie broni do głowy (ok 50tyś km) jest wstanie jedną salwą unicestwić drugi taki sam okręt. Albo nieduży ksieżyc jak to ładnie w którymś tomie napisał. Poza przypadkiem trafienia w ekrany denne, które są metrowej grubości warstwą o bardzo wysokiej grawitacji. I które jak narazie tylko eksperymentalne bronie potrafią przełamać (a raczej przepalić ich generatory).
Dopiero przekartkowałem tom 7my mój błąd. Nie mniej jednak SD nie operują z zasady w pojedynę a przynajmniej w eskadrze więc byłalby to pewna taktyczna przewaga.
Zgadza się . Ale w takiej eskadże , będą nie tylko Superdrednaughty rakietow , podejżewam że wiekszosć jedostek , to jednak będą lotniskowce kutrów rakietowych .
Mimo wszystko , nadal twierdzę , że salwa z dział jonowych wyłączy nadlatujące rakiety (działa jonowe , działają na elektronikę - tak jak widzieliśmy to w Imperium Kontratakuje ) .
Nie potrafię sobie tego wyobrazić, jeżeli to ciężka altyleria o konkretnym zasięgu to wystarczy zmodyfikować sposób podejścia i nie zdąży ostrzelać wszystkich rozproszonych rakiet, a tego co ostrzela i tak nie trafi ze 100% skutecznością, jeżeli ma bliższy zasięg to głowiece i tak sięgną celu.
Co do składów eksadr to pożyjemy zobaczymy na razie nie mam czasu zabrać się za tomy 7-9 i nie chce sobie przesadnie psuć zabawy wyczytując co będzie dalej.
W realiach SW nieszczególnie, tam okręty latają tak blisko siebie że wpadają jeden na drugi prawie, w HH odległości wynoszą setki kilometrów.
Zajżyj jeszcze raz do książki - mi się zdaje że odległości są jednak dużo miejsze .
Wracając do taktyki sił imperialnych , ulubioną formacją jest klin , w przypadku walki , doszło by do zagłuszenia sensorów grawitacyjnych RMN (w sumie całkiem przypadkowo ) .
Rozmiary ekranów i ich oddalenie od okrętów (mieści się między nimi całkiem sporo żelaza czasami) i do tego względy bezpieczeństwa (w którymś tomie był opisany wypadek podczas walki gdy okręty zetknęły się ekranami) uniemożliwiają ciasne formacje, kilkaset było napisane z przesadą ale są to odległości o których mówi Weber zmieściłaby się cała eskadra z SW.
Co do sensorów to nie wiadomo czy napęd sił Imperialnych zostałby w w ogóle zidentyfikowany, ten z książek o HH działa na trochę innej zasadzie (sensory grawitacyjnie nie są w końcu montowane tylko na bojach, każdy okręt też ja ma w celu wykrywania innych źródeł napędu) w takim przypadku pozostałby tylko pasywny odczyt źródeł mocy, nie wiem czy Imperium operuje jakąkolwiek technologią Stealth jeżeli nie to świeciliby jak choinki podczas gdy Flota RMN mogłaby przekradać się wykorzystując stare dobra zasady fizyki bez włączania napędów. Nie mówie o ST w tym przypadku bo tam potężną energię każdego reaktora da się napewno ukryć jeszcze potężniejszym polem maskującym. Poza tym reakotry M/AM są ekologiczniejsze napewno
Skarny i komunikacja Imprialna mają poza tym o wiele większą dokładność i działają z prędkością światła, jest to tak oczywiste że nikt nie wspomina jak to działa.
Ciekawa dyskusja, nie pisałem nic bo za mało jestem oblatany w tych seriach (no HH czytałem z 3 razy, ale i tak słabo ze znajomością ) ale nie nazwałbym Królestwa niewielkim (nawet w nawiasie) państwem. Obszarowo fakt, 3 planety + Basilisk, ale pamiętajmy, że Królestwo stanowi praktycznie 2 potęgę gospodarczą we wszechświecie (po Lidze Solarnej), a pierwszą w swojej części galaktyki.
To było napisane z przekorą

http://forum.polter.pl/10-powodow-dla-ktor...od-vt17389.html
Odnośnie SW
7) Kiedy Manticore ma klopoty to wysyla pare dywizjonow krazownikow liniowych i drednoughtow, a nie jedna fregate, Luka i Leie z dziecmi.
i ST
8 ) Gwiezdne Krolestwo Manticore to "Monarchia Mixta", Federacja to ZSRR.
popłakałem się ze śmiechu
Użytkownik Alyjen edytował ten post 11.05.2005 - |09:06|