Technicznie sie udalo, ale Graystonowi chodzilo o to by miec corka, a nie wojne i zaglade ludzkosci.Rozpacz Graystone wynikala z utraty danych, lecz z ich nieuzytecznosci. Nie powiodl sie ejgo plan "wskrzeszenia" Zeo.
"Wskrzeszenie" Zoe się udało czego dowodzi ostatnia scena - oczywiście Grayston dopiero się o tym dowie. .. Chyba że masz coś innego na myśli?? Co do tamtej dziewczyny, widocznie zeby taki byt wirtualny nie oszalał potrzebne było coś więcej niż tylko strzępy informacji - podkład z żywej istoty.
Odcinek 001 - S01E01 - Pilot (wersja 2009 i 2010)
#101
Napisano 29.05.2009 - |14:02|
Genesis
#102
Napisano 29.05.2009 - |16:49|
Kopiowanie wspomnień, przechowywanie "duszy" na serwerach, OK. Co innego jednak kopiowanie bytu, to jak klonowanie człowieka.Cyloni w BSG raczej mogli się kopiować - w końcu jedna z ósemek skopiowała sobie wspomnienia Ateny.
Odtworzenie córki Adamy pokazuje nam iż te awatary udoskonalone przez Zoe, były czymś w rodzaju gotowca - "sztucznej inteligencji" którym można zaimplementować dowolne dane (wspomnienia) i stworzyć z nich konkretną postać - osobę.
Zastanawiające jest jak np. rodzili się ludzcy Cyloni. Na pewno w jakiejś dorosłej formie, z podstawowym oprogramowaniem (mowa, funkcje ruchowe itp.) później pewnie zdobywali doświadczenia i wspomnienia które tworzyły ich osobowość.
Użytkownik chiefer edytował ten post 29.05.2009 - |22:26|
#103
Napisano 29.05.2009 - |19:20|
Technicznie sie udalo, ale Graystonowi chodzilo o to by miec corka, a nie wojne i zaglade ludzkosci.Rozpacz Graystone wynikala z utraty danych, lecz z ich nieuzytecznosci. Nie powiodl sie ejgo plan "wskrzeszenia" Zeo.
"Wskrzeszenie" Zoe się udało czego dowodzi ostatnia scena - oczywiście Grayston dopiero się o tym dowie. .. Chyba że masz coś innego na myśli?? Co do tamtej dziewczyny, widocznie zeby taki byt wirtualny nie oszalał potrzebne było coś więcej niż tylko strzępy informacji - podkład z żywej istoty.
Jestem ciekawa jakie były jego prawdziwe intencje i o co mu chodziło, raczej nie o to by miec córkę w formie blaszaka... Umieścił ją tam, by OŻYWIĆ cejlona przeznaczonego do wiadomoego celu - zabijania, prowadzenia wojny. Z córki się cieszył, w końcu to jej ojciec. Ale poza tym kawał szalonego naukowca z niego!
#104
Napisano 29.05.2009 - |20:36|
Jestem ciekawa jakie były jego prawdziwe intencje i o co mu chodziło, raczej nie o to by miec córkę w formie blaszaka... Umieścił ją tam, by OŻYWIĆ cejlona przeznaczonego do wiadomoego celu - zabijania, prowadzenia wojny. Z córki się cieszył, w końcu to jej ojciec. Ale poza tym kawał szalonego naukowca z niego!
Wg mnie umiescil ja tam bo nie mial gdzie indziej, chcial miec corke w prawdziwej rzeczywistosci. Widac zreszta, ze z radosci nie skakal kiedy wdal sie blad podczas przenoszenia Zoe, byl zrozpaczony, jezeli chodzilo by mu o cos w rodzaju broni etc to by byl zdenerwowany. Tak bardzo byl zafascynowany mozliwoscia powrotu swojej pociechy, ze nie zwazal na to, ze bedzie w robocie. W miedzy czasie pracowalby nad jakims bardziej ludzkim cialem.
#105
Napisano 29.05.2009 - |20:37|
Technicznie sie udalo, ale Graystonowi chodzilo o to by miec corka, a nie wojne i zaglade ludzkosci.Rozpacz Graystone wynikala z utraty danych, lecz z ich nieuzytecznosci. Nie powiodl sie ejgo plan "wskrzeszenia" Zeo.
"Wskrzeszenie" Zoe się udało czego dowodzi ostatnia scena - oczywiście Grayston dopiero się o tym dowie. .. Chyba że masz coś innego na myśli?? Co do tamtej dziewczyny, widocznie zeby taki byt wirtualny nie oszalał potrzebne było coś więcej niż tylko strzępy informacji - podkład z żywej istoty.
Jestem ciekawa jakie były jego prawdziwe intencje i o co mu chodziło, raczej nie o to by miec córkę w formie blaszaka... Umieścił ją tam, by OŻYWIĆ cejlona przeznaczonego do wiadomoego celu - zabijania, prowadzenia wojny. Z córki się cieszył, w końcu to jej ojciec. Ale poza tym kawał szalonego naukowca z niego!
Byla to jedyna forma w jakiej ja mogl miec. Lepsze to niz nic. Problem w tym, ze to nie byla je corka, lecz juz inny, niezalezny byt z Zoe sie wywodzacy. Dla tego pra-Cylon nie ujawnil swojego istnienia. Graystone nie przypuszczal, ze zawaladnela ona robotem, a osteteczny sukces projektu przypisal zapewne ulepszen w softweru, jakich pewnie dokonal po pierwszych niepowodzeniach, a nie wplywowi dzialajace w tle aler-ego Zoe.
Genesis
#106
Napisano 16.06.2009 - |14:38|
#107
Napisano 19.06.2009 - |17:22|
Przyznam, że zapowiada się nieźle, lepiej niż BSG. Kto wie, może jeszcze polubię to uniwersum.
Dobrze, że już na wstępie pokazali, do jakiego stopnia różnią się od siebie kolonie - za to duży plus.
Samo powstanie prototypu cylonów - mogło być lepiej - projekt dla wojska plus sentymenty zrozpaczonego tatusia... To takie banalne...
Natomiast baty należą się za poziom technologii - czemu znowu wszystko wygląda jakby koloniści wyprzedzali obecną Ziemię o jakieś 15-20 lat. Dodatkowo rozbroiły mnie roboty domowe typu kaczuszka - co za stylistyka...
Kolejne baty za tytuł - kto to w ogóle wymyślił?! Jestem w stanie znieść na prawdę dużo, ale "Caprica" jako tytuł kojarzy mi się z takimi serialami w których pojawia się dużo hiszpańskich imion. Buee...
#108
Napisano 23.06.2009 - |19:51|
#109
Napisano 23.07.2009 - |12:18|
Wiemy juz skad w Cylonach bedzie wiara w jednego boga. Wiemy jak powstali. Znamy takze ich dalesze losy...
Ciekawe, co bedzie w serialu.
#110
Napisano 27.07.2009 - |18:06|
hehe uśmiałam się jak to przeczytałam:) to nie są odniesienia do BSG - Ceprica dzieje się w tej samej rzeczywistości, na tej samej planecie, na której pół wieku później będzie się działa akcja BSG. dlatego jest to samo tło kulturowo - społeczne, te same pieniądze i to samo "frack".No i sporo odniesień do BSG, co nie dziwi, bo w końcu musieli jechać na popularności Battlestara
co do pilota - starałam się ocenić jako byt samodzielny i dałam 6.
nawet przyjemnie się oglądało, ciekawe wątki - szczególnie spodobało mi się przedstawienie telacji między społeczeństwami poszczególnych kolonii. ale mnie też zastanawia, jaka będzie treść tego serialu. miała to być saga o rodach Greystone'ów i Adamów, ale nie wiem na czym miało by to polegać. prędzej rysuje się fabuła tworzenia cylonów i ich buntu, aleto bardziej twarde sci-fi, a przecież to nie tak miało wyglądać.
pożyjemy, zobaczymy.
Użytkownik dr Danielle Jackson edytował ten post 27.07.2009 - |18:07|
- I think you're hugging wrong.
#111
Napisano 16.08.2009 - |23:42|
Przyznam szczerze, że spodziewałem się czegoś zupełnie, diametralnie innego niż to co zobaczyłem. Wyjaśnienie początku cylonów jest dla mnie zaskakujące, ale w pełni je akceptuje. Chyba będę musiał jeszcze raz obejrzeć pilota i być może wtedy jeszcze więcej zrozumiem, bo przez 1.5 h pojawiło się tyle informacji dotyczących fabuły, że ciężko jest mi to szybko ogarnąć.
Mnóstwo nawiązań, smaczków do BSG - tego oczekiwałem i to dostałem. Czuć klimat, jednak jest to przecież serial zupełnie inny niż BSG. Póki co - scenariusz, prowadzenie fabuły, postacie, aktorów - kupuję w stu procentach. Jednocześnie zastanawiając się jak długo Caprica może pociągnąć. Co było dla mnie największym szokiem - tak szybkie pokazanie stworzenia pierwszego Cylona. Czytając (bardzo niewiele) o serialu przed 'premierą' byłem niemal pewny, że proces tworzenia Cylona będzie ciągnął się przynajmniej przez kilka pierwszych odcinków, jak nie cały sezon. A tutaj mamy wszystko podane "na tacy" już w pilocie.
Z jednej strony zaskakujące, ale z drugiej chyba właśnie to spowodowało, że pilot tak bardzo mi się podobał. Z góry stwierdzam, że BSG był jedynym serialem dziejącym się w kosmosie, który ogladałem, ponieważ średnio trawię ten gatunek. Przeniesienie akcji na planetę, w taki sposób, jako prequel... jednocześnie dając tyle odpowiedzi na pytania, które mieliśmy przez wszystkie 4 sezony BSG jest póki co - kawałem świetnej roboty. Pytanie tylko - co dalej? Bo o ile można przewidywać jak potoczą się kolejne odcinki jak i cały sezon, to już kolejne sezony...? Miejmy nadzieje, że scenarzyści ładnie to wszystko rozpisali i mają w głowach jak i na papierze konkretną i wciągającą historię.
A przez te 1.5 h historia zahipnotyzowała, a właściwie pochłonęła mnie o wiele bardziej niż nie jeden film, który trwał nawet krócej, ale po 30 minutach już chciało się go wyłączyć. Byle do stycznia
#112
Napisano 08.09.2009 - |18:05|
#113
Napisano 14.09.2009 - |22:28|
#114
Napisano 29.09.2009 - |15:21|
To że tak szybko pokazali stworzenie pierwszego cylona to według mnie dobrze. I tak wyraźnie widać że stworzenie pierwszego cylona to tylko początek i zapewne mają ciekawe pomysły na kolejne odcinki.
Użytkownik Pawel edytował ten post 29.09.2009 - |15:22|
#115
Napisano 09.10.2009 - |14:16|
Pilot bardzo mi się podobał. Mimo zapowiedzi o "sadze dwu rodzin" wątki militarne wystarczająco to równoważyły. Nie przypadła mi do gustu gra tego synka Adamy - jakiś za młody, albo go za młodo ucharakteryzowali. Jakoś nie widzę, jak pociągnąć jego wątek (a to przecież konieczne), bez jakiejś wyrwy czasowej do przodu w serialu. Pozatem 10 na 10.
Pozdrawiam
PS. Kolejna projekcja pilota poprawia jego ocenę, co moim zdaniem całkiem dobrze wróży serialowi.
Użytkownik xetnoinu edytował ten post 09.10.2009 - |14:17|
#116
Napisano 31.10.2009 - |17:52|
Bardzo mądre spostrzeżenie Chiefer. Sam się wielokrotnie nad tym zastanawiałem. Równie wytrwale co nad "transferem osobowości-wspomnień" przez umierających Cylonów w BSG. Po wielu "tak" i "nie" również dochodzę do wniosku, że ludzkie modele po "uruchomieniu" przypominali "białą kartę". Jednak juz od momentu pierwszego "deep breath" i spojrzenia każdy z nich stawał się samodzielną osobowością. Być może albo właśnie przez to, że byli posyłani na różne misje, w różnych uczestniczyli wydarzeniach i z czasem mieli różne zdanie na temat wojny i ludzi. Oczywiście intrygował mnie ciągle niezmordowanie wątek "wspólnych wspomnień" w obrębie jednego modelu jednakże doszedłem do przekonania, że był to rodzaj fundamentu. Coś na czym można było bazować w procesie rozwijania własnej, niepowtarzalnej osobowości. Swoją drogą ciekaw jestem czy Twórcy BSG i Caprici zdają sobie sprawę z tego jak bardzo dali fanom do myślenia? Czytałem już różne teorie i spektakularny jest już sam fakt, że ludzie z taką pasją o tym dyskutują. To niesamowite.
A co do Caprici to miałem poważne obawy i pewien niesmak przed obejrzeniem pilota. Wiedziałem, że od pierwszej minuty nieprzerwanie będę ten serial porównywał z BSG. Okazało się jednak, że twórcy potrafili mnie znowu zaskoczyć, a co więcej, zaintrygować. Wielokrotnie wspominaliście, jak dziwnym wydaje się fakt, że już w pilocie tak wiele zostało ujawnione... Cóż... Myślę, że dzięki temu twórcy postawili sobie wysoko poprzeczkę jednocześnie sygnalizując, że nie zamierzają się "opierniczać" i stworzyć kolejny serial na poziomie... Ufam, że im się to uda. Z ciakawością oczekuję dalszych losów pierwszego Cylona nowej ery. Pozdrawiam:)
#117
Napisano 23.01.2010 - |17:30|
Potwierdziło się to co mówiłem, że pozmieniano sceny z golizną w V-Clubie i co nieco dodano nowych ujęć.
Przykłady.
Sam początek w wersji 2009 mieliśmy czarną planszę z napisem Caprica i odrazu przejście akcji do V-Clubu.
Tu mamy najpierw ujęcie z kosmosu czerwonej planety - Tauron i potem pojawia się Caprica i napis Caprica.
Do tego usunięta scena orgii w jednym z pomieszczeń, a dziewczyna tańcząca wcześniej toples ma teraz dzięki CGI zasłonięte piersi.

Kolejny przykład to początek meczu Caprica Buccaneers na który Daniel Graystone zaprasza Josepha Adamę i jego syna.
W starej wersji było pokazane jak rozmawiają i idą z zawodnikami do szatni w nowej mamy najpierw widok stadionu z lotu ptaka a potem dłuższy od starego dialog [ _Neoo_ teraz tu Ci brakuje troszkę tłumaczenia


Kolejny nowy widok to przejście ze sceny rozmowy Josepha z jego bratem Samem Adama do sceny kiedy przekazuje wiadomość od organizacji Ha'la'tha ministrowi Chambers który potem zostaje zamordowany.

I dam jeszcze jeden przykład.
Końcowa scena testu Cylona w firmie Daniela również zaczyna się innym ujęciem niż w starej wersji.

To tylko kilka przykładowych zmienionych scen. Resztę jak ktoś ma chęci znajdzie sobie sam.
Pytanie czy one coś zmieniają w samej fabule Capriki?
Otóż nie zmieniają, poza chyba jedną nową partią dialogów pomiędzy Jospehem i Danielem podczas meczu to nie ma nowych treści.
Jedynie rozbudowano-poprawiono niektóre sekwencje CGI ale na samą treść to nie wpływa.
Właściwie jedyna istotna informacja jest w początkowym kadrze, że Tauron jest najbliższą planetą Capriki i dlatego pełni tak rozbudowaną rolę w całej historii.
Oczywiście poza tym, że Adama i jego rodzina pochodzi z tej planety.
Podsumowując można obejrzeć i przypomnieć sobie przed przyszłotygodniowym nowym odcinkiem.
A dam jeszcze trochę nowych ujęć.


Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu .
RIP BSG, Caprica
RIP Farscape
RIP Babylon 5
RIP SG-1, SG-A, SG-U
RIP SAAB, Firefly
RIP ST: TOS, TNG, DS9, VOY, ENT
#118
Napisano 23.01.2010 - |22:00|
#119
Napisano 23.01.2010 - |23:56|
Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu .
RIP BSG, Caprica
RIP Farscape
RIP Babylon 5
RIP SG-1, SG-A, SG-U
RIP SAAB, Firefly
RIP ST: TOS, TNG, DS9, VOY, ENT
#120
Napisano 24.01.2010 - |23:51|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja









