Skocz do zawartości

Zdjęcie

Co z tym LOST?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
117 odpowiedzi w tym temacie

#81 confidence man

confidence man

    Kapral

  • Email
  • 236 postów

Napisano 21.02.2007 - |23:38|

Teraz nie mam tak ani z PB, ani z LOST. Za to z LOST jak oglądam kolejny odcinek to NIE mam ochoty na następny. Ochota nachodzi mnie ostatnio dopiero w czwartek... :(

ja mam tak z LOST co mnie cieszy bo mam w co złapać wkręte na dłuższy czas. tylko niedługo (szybko zleci) 3 sezon się skończy i znowu będzie trzeba się czymś innym zaspokoić :P oglądam też PB i Dextera, ale to nie to samo co LOST :P
  • 0

#82 Yona

Yona

    Kapral

  • Użytkownik
  • 243 postów

Napisano 22.02.2007 - |08:01|

sojuszników... :P

I sojuszniczki :P.
Jak dla mnie LOST jest dużo lepszy od PB (oglądam na bieżąco, nie w TV). No, a jedyną złą stroną LOST jest to, że trzeba tak długo czekać na następne sezony :P.
Jellyeater wydaje mi się, że czasami czepiasz się dla zasady. Czy był jakiś odcinek, który oceniłeś pozytywnie xD?

Prison jest naciągany, ale nie jest nudny.

Wolę "nudnego" Lost, niż naciąganego do granic możliwości PB.
  • 0

#83 Jellyeater

Jellyeater

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 452 postów
  • Miastoz Odległych Rubierzy

Napisano 22.02.2007 - |08:28|

Ten 8 oceniam pozytywnie, a poprzednio to S2E23.

Za to 9 jest w pełni niepozytywny. Zgodnie z moim miesięcznym wieszczenim w podpisie. :D Chyab zmienię ksywkę na Kasandra. :)

Użytkownik Jellyeater edytował ten post 22.02.2007 - |20:30|

  • 0
Wszsytko tłumaczy paradoks bliźniąt.

Thank you and Nestle!

#84 Northim

Northim

    Kapral

  • Użytkownik
  • 212 postów

Napisano 23.02.2007 - |18:10|

A moim zdaniem 9 odc. był niezły. Trochę miejscami przynudzał, mało się działo ale bardzo fajnie nakręcony. Ogólnie nie najgorszy w sezonie. (3 odc. był najsłabyszy. Ta schiza się nie udała [zmarnowany potencjał odcinka] i strasznie słabe retrospekcje Locke'a).
Czekam na odcinek o Charlie'm bo on nie miał jeszcze słabych retrospekcji jak dla mnie. Ale mam złe przeczucie, że go zabiją. A to by było głupie bo postać ta ma ogromny potencjał a wykorzystany tylko w 1 sezonie.

Aha i jeszcze pytanie: Kiedy mają być te 3 największe odpowiedzi? Bo nie wiem czy były bo jeżeli tak to nawet nie zauważyłem ;P

Użytkownik Northim edytował ten post 23.02.2007 - |18:27|

  • 0

#85 Jellyeater

Jellyeater

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 452 postów
  • Miastoz Odległych Rubierzy

Napisano 23.02.2007 - |18:35|

Czekam na odcinek o Charlie'm bo on nie miał jeszcze słabych retrospekcji jak dla mnie.

Sorki, ale żeś walnął jak łysy włosami o kant kuli. Własnie chyba flashbacki Charliego w fire + water były pierwszymi naprawdę beznadziejnymi flashbackami. You all everybody.

Aha i jeszcze pytanie: Kiedy mają być te 3 największe odpowiedzi?

Nigdy oglądalnośc spada, serial zdejmą. I nie chcę być Kasandrą, ale 12,8 mln to nie dużo. Wiem, że to nic nie znaczy, dla sondaży, ale u mnie w grupie połowa osób przestała oglądać 3 sezon. Stwierdzili, że nie mają czasu.
  • 0
Wszsytko tłumaczy paradoks bliźniąt.

Thank you and Nestle!

#86 Northim

Northim

    Kapral

  • Użytkownik
  • 212 postów

Napisano 23.02.2007 - |18:41|

Ogólnie Fire + Water to był kontrowersyjny odcinek. Mi się tam bardzo podobał. Retrospekcje też w przeciwieństwie do tych ostatnich Kate. W zasadzie to ona miała może z 2 ciekawe retrospekcje. Ten o tym farmerze i o tym co zakopała "wechikuł czasu". A propo retrospekcji to podobno
» Click to show Spoiler - click again to hide... «

Użytkownik Northim edytował ten post 23.02.2007 - |18:42|

  • 0

#87 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 23.02.2007 - |19:12|

Ogladalność Lost zaczeła spadać, od kiedy stało się jasne, że nie jest to mega-survivor, lecz dramat z motywami SF i fantasy. Stał sie po prosty zbyt skomplikowany dla niedojzałych emocjonalnie pietnastolatków i zwykłych zjadaczy kartofli.
  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#88 confidence man

confidence man

    Kapral

  • Email
  • 236 postów

Napisano 23.02.2007 - |19:50|

Ogladalność Lost zaczeła spadać, od kiedy stało się jasne, że nie jest to mega-survivor, lecz dramat z motywami SF i fantasy. Stał sie po prosty zbyt skomplikowany dla niedojzałych emocjonalnie pietnastolatków i zwykłych zjadaczy kartofli.

dokładnie. u mnie w domu oglądają jakiegoś tasiemca (połączenie Mody na Sukces i Serce z kamienia) w którym tylko [beeep] nie połapał by sie o co chodzi (nie oglądasz 2 tygodnie... później włączasz TV oglądasz a tam ciągle gadają o tym samym i nawet są w tym samym pomieszczeniu co 2 tygodnie temu)ja mowię zeby przełączyli bo zagubieni właśnie lecą. od razu okrzyki: co?! to dziadostwo. przecież nawet nie wiadomo o co tam chodzi...... i podobne tego typu wypowiedzi bo to głupie bo to bo tamto. zostaje mi tylko pozostawić to bez komentarza i udać się do swojego pokoju. zgadzam się z Jonaszem. oglądalność spada głownie dlatego, że ludzie narnormalniej w świecie nie wiedzą o co kaman. to nie B&B, że można nie obejrzeć kilka razy bo się nie ma czasu, a w wolnej chwili włączyć i stwierdzić, że można oglądać bo niewiele się wydarzyło. oczywiście to tylko w niewielkim stopniu usprawiedliwia spadek oglądalności, ale wydaje mi się że czesto takie sytuacje mają miejsce

Użytkownik confidence man edytował ten post 23.02.2007 - |19:52|

  • 0

#89 Eko

Eko

    Kapral

  • Użytkownik
  • 243 postów

Napisano 23.02.2007 - |20:30|

I dobrze że Charlie zginie. Ta postać już dawno się wyczerpała, teraz pełni rolę bardziej mówiącego statysty. Kontrowersyjna śmierć Eko była genialna. To była postać która miała swój początek, przebyła pewną drogę i w końcu dotarła do jej końca. Perfekcja. A Charlie, no cóż, kiedy zmagał się ze swoimi "demonami" było dobrze, ale co teraz? Ale przynajmniej ma fajne teksty.


Oglądalność mogła spaść z różnych powodów, ale producenci mogą winić samych siebie. Gwarantuję, że gdyby podano datę zakończenia emisji serialu, spora część widzów by wróciła, ze zwykłej ciekawości. Wiedzieliby ile zostało do końca i chcieliby wiedzieć co będzie dalej. To osoby, które chciałyby wiedzieć na czym stoją, a nie że może przed nimi jeszcze 2, a może 4 sezony.
  • 0

#90 Jellyeater

Jellyeater

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 452 postów
  • Miastoz Odległych Rubierzy

Napisano 23.02.2007 - |20:33|

W LOST chodzi teraz tylko o to by zrobić na nim jak najwięcej kasy. Ale miło, że się dowartościowujecie. Ja tam nie potrzebuję i mogę stwierdzić, że ten serial to szmira. Oglądalność spada, bo serial jest nudny. Z tajemniczego serialu survival z elementami SF przekształcił się w tasiemca, tylko po to by było czym zapełnić 5 sezonów i filmy kinowe.

Jeszcze raz napiszę, że jak chcecie serialu obyczajowego to polecam "Przystanek Alaska". Rozpatruje on wszystkie aspekty naszej egzystencji na tym świecie. A nie we can't leave Jack behind i darcie ryja.
  • 0
Wszsytko tłumaczy paradoks bliźniąt.

Thank you and Nestle!

#91 Northim

Northim

    Kapral

  • Użytkownik
  • 212 postów

Napisano 24.02.2007 - |11:09|

Chyba lubisz stwierdzenie darcie ryja :P
Ale i tak te postacie z Lost aż tak się nie zepsóły jak C-Note z Prison Break. Tutaj to już jest naprawdę darcie ryja :P Z jednej z osób które miały duży szacunek w więzieniu stał się tatusiem płaczącym już od bodajże 3 odc. Michael też się robi nudny. Tylko Kellerman T-bag i miejscami Mahoney są ciekawymi postaciami. A w Lost niby najciekawsze postacie zginęły lecz lepsza śmierć niż na siłe wpychanie tej postaci do fabuły serialu. Przykładem jest Jack. Miał zginąć w 1 odc. Dobrze, że nie zginął ale w drugim sezonie mógł już spokojnie "odpłynąć" bo jest zwyczajnie nudny.

Ale z mojej strony to takie czepianie się bo serial dalej będe z przyjemnością oglądał.
  • 0

#92 Jellyeater

Jellyeater

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 452 postów
  • Miastoz Odległych Rubierzy

Napisano 24.02.2007 - |16:10|

C-Note to przykład typowego Afroamerykanina. U niego darcie ryja jest jedynym znanym mu sposobem komunikacji. Przypomnij sobie jeszcze They took my son. Ta sama postawa.

Ja będę oglądał dalej, ale z nieprzyjemnością. Chyba, że odcinek z Hurleyem czymś zaskoczy.
  • 0
Wszsytko tłumaczy paradoks bliźniąt.

Thank you and Nestle!

#93 tiam

tiam

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 141 postów
  • MiastoGdańsk

Napisano 24.02.2007 - |18:12|

Przypomnij sobie jeszcze They took my son. Ta sama postawa.


Patrz: Jack.
Jak dla mnie Michael to rewela postac. Swietnie sie zmienial, nikt by nie przypuszczal ze chlopak pociagnie kiedys z guna. to naprawde dobrze zagrana rola, a akcja w bunkrze (smierc Libby) ruszyla Lost na konkretny tor. Michael jest nieprzewidywalny, dwuznaczny, oblakany i oddany sprawie, idealny do werbowania...
Jego powrót jest konieczny.
Prosze sie go nie czepiać.
  • 0

#94 Northim

Northim

    Kapral

  • Użytkownik
  • 212 postów

Napisano 24.02.2007 - |19:03|

C-Note to przykład typowego Afroamerykanina. U niego darcie ryja jest jedynym znanym mu sposobem komunikacji. Przypomnij sobie jeszcze They took my son. Ta sama postawa.

Ja będę oglądał dalej, ale z nieprzyjemnością. Chyba, że odcinek z Hurleyem czymś zaskoczy.


Ale ten murzyn z PB co mu Bellick narąbał (no właśnie Bellick. Ta postać jest zarąbista. Ma jaja. Szkoda tylko, że już go nie ma w więzieniu chętnie bym popatrzył co by się z nim i murzynami dzieje) raczej ryja nie darł. Być może dla tego, że od sterydów skrzeczy jak stare drzwi.

A coby offtopa nie było to powiem, że chyba jednak z Charlie'em się porzegnamy bo nie ma podanych informacji o jego retrospekcjach z tego co się orientuję.

Użytkownik Northim edytował ten post 24.02.2007 - |19:05|

  • 0

#95 Jellyeater

Jellyeater

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 452 postów
  • Miastoz Odległych Rubierzy

Napisano 24.02.2007 - |21:04|

Jego powrót jest konieczny.
Prosze sie go nie czepiać.

Owszem może i fajna postać, ale wkurzajaca (delikatnie mówiąc). Co jak co, ale jego darcie ryja było straszne. Za to jego powrót z dżungli przerażajacy...

Bellick rządzi.
  • 0
Wszsytko tłumaczy paradoks bliźniąt.

Thank you and Nestle!

#96 logic

logic

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 251 postów
  • MiastoŁomża

Napisano 24.02.2007 - |22:50|

Jak dla mnie Michael to rewela postac. Swietnie sie zmienial, nikt by nie przypuszczal ze chlopak pociagnie kiedys z guna.


Z tym muszę się zgodzić. Teraz jak o tym pomyśle, jak sobie przypomnę, co robił w pierwszym sezonie... Na serio twórcy dobrze rozbudowali tę postać :] No i wątek humorystyczny "they took my son" :D:D Oczywiście żart ;]
  • 0
The memory remains.

#97 Jellyeater

Jellyeater

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 452 postów
  • Miastoz Odległych Rubierzy

Napisano 25.02.2007 - |07:50|

Wątek Michela jest mało prawdopodobny. Chyba, że Michael stracił w wypadku jaja. No albo jest wyjątkiem 1 na 100. Większość facetów aż tak się swoimi dziećmi nie przejmuje...
  • 0
Wszsytko tłumaczy paradoks bliźniąt.

Thank you and Nestle!

#98 tiam

tiam

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 141 postów
  • MiastoGdańsk

Napisano 25.02.2007 - |11:45|

Wątek Michela jest mało prawdopodobny. Chyba, że Michael stracił w wypadku jaja. No albo jest wyjątkiem 1 na 100. Większość facetów aż tak się swoimi dziećmi nie przejmuje...


Hmm...ciekawy wniosek, czyżbyś byl jednym z tych facetów, "którzy aż tak się swoimi dziećmi nie przejmują"? ;)
Zwróć uwagę kim był (jest) Michael. To artysta - malarz, kreator, czlowiek wrażliwy, pewnie i nadwrażliwy, bardzo emocjonalnie, zaborczo podchodzący do niektórych spraw. W normalnym świecie opuściła go babka i zabrała ze sobą jego dzieciaka. On sam zresztą jest takim dużym dzieciakiem, postępuje szybko i często pod wpływem chwili. Jego uczucie do syna jest głebokie i zaborcze, ale nie w negatywnym tego stopnia znaczeniu (o ile zaborczość może byc pozytywna...mmm)....jest po prostu prawdziwe.
Kiedy żona go opuściła, pozostał mu już tylko Walt, to był jego skarb, którego nikt nie mógł mu ot tak zabrać.
Michael jest przewrażliwiony na punkcie swojego dzieciaka, może i nadopiekuńczy ale z perspektywy jego osoby i "poprzedniego" zycia jest to ponikad usprawiedliwiony.

:)
  • 0

#99 confidence man

confidence man

    Kapral

  • Email
  • 236 postów

Napisano 25.02.2007 - |13:38|

Hugo kiedyś powiedział że Michael nie na widzi bycia ojcem. myślę, że w pewnym stopniu miał rację, ale to nie zmienia faktu, że Michael stara się jak może i zrobi wszystko dla swojego syna
  • 0

#100 Northim

Northim

    Kapral

  • Użytkownik
  • 212 postów

Napisano 27.02.2007 - |19:33|

A teraz powiem tak. Odc. o Hurleyu będzie wypasiony. Jeżeli odcinek o Hurleyu się NIE spodoba Jellyeaterowi to nie będe tu pisać postów przez miesiąc :D Po południu się przekonamy.
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych