Jack jakiś tam plan ma, albo żeby pomoć pozstałym albo żeby samemu spier...
Kurczę już dawno tak bardzo nie mogłem siędoczekać na kolejny epizod
Napisano 15.03.2007 - |22:36|
Napisano 15.03.2007 - |22:38|
Napisano 15.03.2007 - |22:43|
Napisano 15.03.2007 - |22:46|
Użytkownik Lady6666 edytował ten post 15.03.2007 - |23:02|
Napisano 15.03.2007 - |22:50|
Lepiej uważaj ze słowami, bo właśnie leci warn.O swojej d*pie jak nie wiesz o czym.
Niesamowite. Iście pasjonujące.Odcinek zaczyna się od lewego oka Claire (scena z flashbacka) a potem jak Claire się budzi na wyspie pokazane jest jej prawe oko.
Masz amnezję? Bo ja pamiętam, co oglądałem.
A co to ma wspólnego z odcinkiem? Bo rusek chciał coś powiedzieć? A skąd wiesz, że akurat to chciał powiedzieć?Widmo, zjawa czy jakkolwiek to nazwać, to coś co pokazało się Locke'owi pod postacią Boone'a w 3x03 wie że jeździł on na wózku.
Nie życzymy sobie takich komentarzy tutaj. Nie dlatego, że jestem moderatorem. Nie życzymy ich sobie w kierunku kogokolwiek.Dalej masz problemy ze zrozumieniem? Może czas na wizytę u lekarza.
Użytkownik Hans Olo edytował ten post 15.03.2007 - |22:56|
BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out"
Napisano 15.03.2007 - |23:12|
Ekipa ratunkowa. Nosz kurde czemu John zabił Bakunina... Jedynym racjonalnym wyjaśnieniem może być to, że wiedział on o paraliżu łysola. Ale skąd? Mam nadzieję, że Sayidowi to nie umknęło. Wiemy też, że John wiedział o C4. Ciekawe...
Scena z Jackiem zabójcza :clap: Zresztą fajnie mają w tym Othersville. Co mu się dziwić :afro:
Tak się zastanawiam... była jakaś teoria że ojciec Jacka jest szefem innych, i że żyje... może to prawda ? I Jack go spotkał ? Inaczej nie potrzafię sobie wytłumaczyć tego że Jack w ciągu jednego dnia przeszedł na stronę innych, nie sądze żeby udawał, inni nie puscili by go tak wolno żeby sobie chodził wszędzie, no chyba że mieli pewność że nie ucieknie... W sumie dziwne jest że tyle osób z samolotu spotkało ojca jacka - Clarie jest jego córka, znała go Ana-Lucia i spotkał go też Sawyer
No nie mówcie, że nie pamiętacierodziny Locka z 3 odcinka 3 sezonu. Były to osoby które mogły go zmienić może Locke nie zabił tego polcjanta, ale mógł go zabić ktoś z tego grona i dalej istniał biznes.Kim jest Locke? - czyzby w jego życiorysie sa jeszcze takie niewiadome. Bakunina zabił z zimna krwia i zupełnie to nie zrobiło na nim wrażenia. Wiemy że kłamie w sprawie Flame. Widaz, ze ma swoje własne cele, do których podarza, nie oglądajac się na innych.
Napisano 15.03.2007 - |23:13|
Napisano 15.03.2007 - |23:19|

Napisano 16.03.2007 - |01:16|
Napisano 16.03.2007 - |01:37|
A ja jestem coraz bardziej przekonany, że jednak zabił tego policjanta.No nie mówcie, że nie pamiętacierodziny Locka z 3 odcinka 3 sezonu. Były to osoby które mogły go zmienić może Locke nie zabił tego polcjanta, ale mógł go zabić ktoś z tego grona i dalej istniał biznes.
Napisano 16.03.2007 - |05:21|
Nie ciekawe. Potrzebował go do tamtej retrospekcji.Pokazał mu jeszcze wózek inwalidzki "Będziesz tego potrzebował". Ciekawe...
W sumie wielce prawdopodobne. Jak już w coś uwierzy to zrobi wszystko. Z resztą chronił by też własny zad. Moze dowiemy sie za tydzień...A ja jestem coraz bardziej przekonany, że jednak zabił tego policjanta.
Napisano 16.03.2007 - |07:29|
Jennifer ma na imię... głupia teoria!Moze imiona filozofow sa tylko przykrywka a moze Locke naprawde ma na imie Jacob??
Ja bym nie potrzebował...;)Czy Jack potrzebuje "prania mózgu" żeby pozostać w wiosce z biblioteką, video, zagadkami do rozwiązania i wilgotnooką i całuśną Juliet
Mówi o Jacku...W pewnym momencie Pickett mówi "nawet nie było ich na liście Jacoba" - przypomnijcie mi, czy on wtedy mówi o Sawyerze i Kate? Jeśli tak, to nie jest to lista Jacoba.
Chodziło mu o listę Jacoba...Tak cos mi swita ze cala trojka w ostatniej chwili dostala sie na ten lot. Kate i marshall konwojujacy ja raczej nie mieli rezerwacji, tak samo Locke, musial zrezygnowac z wycieczki i zabral sie pierwszym lotem. Nie pamietam teraz jak Said znalazl sie na pokladzie, ale cos mi swita ze tez przypadkowo dostal sie na ten lot.
Moze ruskowi chodzilo wiec o liste pasazerow lotu 815, ktora mogli miec kilka dni przed odlotem
On chce wrócić do domu, a nie uciekać na plaże... teraz ma tutaj wszystko- fajną kobietę, jedzenie, rozrywkę, a nawet przyjaciela... a co by miał wśród rozbitków? Prócz przyjaciół nic...tylko problemy!Jack gra na zwloke, czeka na odpowiedni moment zeby cos zrobic albo dac drapaka z ich obozu.
Przesadzasz...może on jest naprawdę teraz szczęśliwy?istnieje tez inna mozliwosc... Inni wiedzieli o zblizajacych sie rozbitkach, mogli ich zobaczyc za pomoca jakas kamery ukrytej na jakims drzewie... Hydra byla monitorowana, a system obrony nie? Po tym jak ich zobaczyli mogli Jacka zmusic by udawal... ze jest tu szczesliwy itd. Pod grozba zabicia jego badz Juliet.
Jackowi się tam podoba i tyle!Jackowi zrobili pranie mózgu i tyle!
mieć wszystko to za mało
DOBRY ZE MNIE CHŁOPAK
Napisano 16.03.2007 - |07:41|
Jeśli John byłby na liście to by już go dawno próbowali złapać albo coś. Poza tym dEsmond też nosi nazwisko filozofa, więc jakoś nie widzę sensu.
Napisano 16.03.2007 - |07:53|
pewnie John się chce do nich przyłączyć i poznac tego wielkiego wspaniałego człowieka...a moze tutaj chodzi o Bena przed LOCKEDOWNem, sam pozniej powiedzial ze przyszedl tutaj po niego, mowil byc moze prawde bo utrzymywal dobry kontakt z Lockem
mieć wszystko to za mało
DOBRY ZE MNIE CHŁOPAK
Napisano 16.03.2007 - |08:14|
Napisano 16.03.2007 - |08:17|
Użytkownik Azazell edytował ten post 16.03.2007 - |08:18|
Napisano 16.03.2007 - |08:34|
Napisano 16.03.2007 - |09:02|
istnieje tez inna mozliwosc... Inni wiedzieli o zblizajacych sie rozbitkach, mogli ich zobaczyc za pomoca jakas kamery ukrytej na jakims drzewie... Hydra byla monitorowana, a system obrony nie?
Po tym jak ich zobaczyli mogli Jacka zmusic by udawal... ze jest tu szczesliwy itd. Pod grozba zabicia jego badz Juliet.
Napisano 16.03.2007 - |09:14|
Jackowi zrobili pranie mózgu i tyle!
Klapa spadła obok Claire i BernardaA klapa z włazu, zaraz po implozji spadła Hobbitowi przed nosem [finał sezonu II].
Napisano 16.03.2007 - |10:11|
Ale jakie pranie mózgu? Takie jak Karlowi? Karl jakoś nie zmienił się drastycznie po wyciągnięciu go z pokoju 23. No może oprócz tego, że był trochę niewyspany i zmęczony.
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych