no, Banderas od biedy na Baala, gdyby Simon sie nie zgodzil
a w roli jakiegos dobrego ascendenta, Merlina czy cos, Sean Connery.
no dobra, konczac te holywoodzkie antazje i wracajac do glownego watku:
proponuje Ashenow wykonczyc przy pomocy Gad-meerow. Niewidzialne modliszki byly super cool. Szkoda, ze pojawiaja sie tylko w kilku odcinkach. Moglaby zaistniec jakas miedzyplanetarna wojna.. Np, ashenowie, zaatakowani przez goauldow/ orii/ wraith/ inna katastrofe naturalna lub nie (niepotrzebne skreslic
i trafiaja na planete zamieszkala przez gad-meer. Ci oczywiscie nie zycza sobie takich wspolmieszkancow.
Jatki bylyby nieze, bo Ashenowie sa dosc zaawansowani, a gad-meer tez maja kilka asow w rekawie. Do tego wszystkiego mogliby sie wtracic Orii/ goauld/ itd (niepotrzebne skreslic
No i juz watek poboczny na pare odcinkow

Logowanie »
Rejestracja








