Co do pierwszej kwestii, czy Zack przyznał się, ze zaplanował ten wybuch tak, żeby Gormogon mógł się wślizgnąć do instytutu?
Zack przyznal sie do zaplanowania wybuchu.
Nie powiedzial ze zrobil to zeby Gormogon mogl ukrasc szkielet ale to wlasnie zasugerowali Bones i Booth (ze wybuch byl dywersja).
I dlaczego wybuch wymknął się spod kontroli?
Zack nie przewidzial ze Hodgins bedzie sie spieral z nim i bedzie stal za blisko 'bomby", ten dodatkowy czas pozwolil "materialowi wybuchowemu" osiagnac punkt wrzenia przez co wybuch byl 3x silniejszy niz Zack zaplanowal.
Zack wiedzial ze wybuch bedzie potezniejszy niz zaplanowal a mimo to kontynuowal "eksperyment" zeby dac czas Gormogonowi na kradziez szkieletu.
Bo Zack jest geniuszem, to raz.
Ale sie MYLI tak jak widzielismy w dzisiejszym odcinku w scenie w ktorej Bones i Booth przepytuja Zacka.
Dwa, ze jednak ich nie oszukał, doszli do prawdy.
Tak, tylko ze gdyby wszystko poszlo zgodnie z Zacka planem go juz nie byloby w szpitalu.
gdybym nie zobaczyła ciała Bootha
Cialo musi byc poddane kwarantannie ponizewaz wirus/bakteria jest zarazliwa.
gdybym go nie mogła odwiedzać w szpitalu
Umarl na stole operacyjnym, nie ma kogo i gdzie odwiedzac

bo Bones ma umysł, jak brzytwa i takie rzeczy nie przeszłyby u niej
Ale umysl Bones ma jedna wade ... logike, wystarczy logicznie cos wytlumaczyc Bones i ta to zaakceptuje.
Użytkownik Modes edytował ten post 23.05.2008 - |13:25|