z silinkami inercyjnymi
co rozumiesz przez to pojęcie?
[1597][1631]- Jak on lata?|- Trudno to wyjaśnić.
[1632][1680]Silniki nie używają mocy przeciwko siłom grawitacji,|
w sposób wynikający z zasad bezwładności.[1681][1708]Nawet piloci nie odczuwają|zwykłych przeciążeń.
4x12 "Tangent"
bezwładność = inertia
Tyle udało mi się znaleść, ale chyba gdzieś padła dosłownie fraza "silniki inercyjne". W każdym razie to napędzało Death Glidery, i taka nazwa napędu jest użyta na Wikipedii.
chcesz zmniejszyć BC do wielkości skoczka, nie przesadzasz?
Poza tym, że BC może latać pomiędzy galaktykami z dużą ilością osób na pokładzie i tonami zapasów, pozwala przeżyć swej załodze na jej pokładzie przez długi czas, wyposażona jest w transportery, pierścienie transportowe, broń zdolną kilkoma strzałami niszczyć okręty Ori, osłony chroniące przed kilkoma trafieniami z głównej broni statków Ori, generator pola dylatacji czasu itp. itd. to tak.
A wiesz ile energii ma skoczek? bardzo mało, jeśli uzbroisz go w broń energetyczną, to będzie zdolny do jakiś 10-15 minut lotu, a nie o to chyba chodzi...
Darty mają broń energetyczną, a jakoś latają. Może nie mają osłon, maskowania i hipernapędu, za to mają transportery i miejsce na "plony". Poza tym, jakby w luku ładunkowym umieścić kilka reaktorów naquadah, zwłaszcza te nowej generacji, to chyba skoczek mógłby dłużej latać i jeszcze zmieściłby luk z uzbrojeniem. A ludzie z "The Tower" raczej takiej technologii jak reaktory naquadah nie znali (nawet nie wiadomo, czy w galaktyce Pegaza są jego złoża).
EDIT: Zmieniłem zdanie po dojściu do wniosku, że na bombie nie chciałbym latać. Ale może dałoby się doładować "bateryjki" skoczka reaktorem, a gdyby go oprzeć całkowicie na technologi ziemskiej i Asgard nie byłoby z tym problemu.
Użytkownik Beliskner edytował ten post 02.04.2007 - |14:10|