Skocz do zawartości

Zdjęcie

ZPM


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
118 odpowiedzi w tym temacie

#81 Hans Olo

Hans Olo

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 2 394 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 02.06.2007 - |15:12|

Młody i niedokształcony byłem (choć teoria próżni nadal mnie intryguje ze względu na jedną ważną osobę, która zaproponowała ją pierwsza w swojej bodaj czterokrotnie odrzuconej pracy doktorskiej która ostatecznie przybrała tytuł Ogólnej Teorii Względności, bo Einstein stracił cierpliwość).
W każdym razie może żeby troche zaciekawić towarzystwo zarzucę bardziej poważnymi informacjami, których na polskich uczelniach nie uświadczycie (choć automatyków kształci się u nas świetnych). Trochę to odbiega od tematyki ZPM, ale pozwoli wam troche zmienić spojrzenie na pojęcie wydajności urządzenia.
http://www.magnesy.t...agnetyczny.html
Ostatnio Japończycy w ogóle są niezwykle aktywni. Słychać też trochę o akumulatorkach AA i AAA, które ładuje się wlewając do nich wodę (nie wiem czy destylowaną czy z jakimiś jonami, ale wodę).

Użytkownik Hans Olo edytował ten post 02.06.2007 - |15:14|

  • 0

BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out" 


#82 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 02.06.2007 - |17:50|

(choć teoria próżni nadal mnie intryguje ze względu na jedną ważną osobę, która zaproponowała ją pierwsza w swojej bodaj czterokrotnie odrzuconej pracy doktorskiej która ostatecznie przybrała tytuł Ogólnej Teorii Względności, bo Einstein stracił cierpliwość).


ciekawie waść prawisz, lecz mam jedną informację i jedno pytanko:

1)Einstein dostał doktorat za pracę pt. "O molekularno-kinetycznej teorii ciepła zastosowanej do ruchu cząstek zawieszonych w stacjonarnej cieczy”(chodzi o ruchy Browna) w 1905 r..czyli jak kończył pracę na Szczególną Teorią Względności, Ogólna nie przybrała ostatecznej postaci jeszcze przez 10 lat;
2)gdzie dokładnie w OTW jest coś o energii próżni?(z tego co ja wiem w fizyce jest to twór czysto kwantomechaniczny);

Użytkownik inwe edytował ten post 02.06.2007 - |17:51|

  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#83 Hans Olo

Hans Olo

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 2 394 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 02.06.2007 - |18:02|

Nie wiem, moze to była jakaś inna praca, dawno już o tym czytałem. W kazdym razie Einstein chciał ją wprowadzić jako uogólnienie OTW (zaznaczam, że nie było to to samo co proponuje Szypow). Z tego co pamiętam miała to być "jednolita teoria pola", ale ostatecznie zostawil tylko OTW, bo tylko to byl w stanie udowodnić (zapewne także dlatego, że sam się buntował przeciw tego typu przemyśleniom). Tą jednolitą teorię jak właśnie widzę w wiki przedstawil Światu w 1950 roku, po czym została poprostu odrzucona przez Świat nauki.

Użytkownik Hans Olo edytował ten post 02.06.2007 - |18:03|

  • 0

BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out" 


#84 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 02.06.2007 - |18:18|

jednolita teoria pola została odrzucona nie bez przyczyny; jest po prostu błędna, a właściwie założenia pod nią leżące; Einstein chciał stworzyć teorię unifikującą wszystkie oddziaływania; w tym czasie znane były tylko grawitacja i elektromagnetyzm; nie znano sił silnych i słabych albo próbowano je jakoś wpasować w istniejący wtedy schemat;

więc Einstein nie mógł mieć racji bo nie wiedział o dwóch innych oddziaływaniach; nie było wtedy wystarczająco wielu danych, żeby chociaż teoretyzować o unifikacji; choć to wydarzenie pokazało, że facet miał nosa w przypadku nowych trendów w fizyce teoretycznej :D ;

Użytkownik inwe edytował ten post 02.06.2007 - |18:19|

  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#85 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 17.08.2007 - |16:50|

Prosiłbym autora, lub jednego z moderatorów usunięcie tego wątku. Powód?
Stopień nagromadzenia pseudonaukowych bzdur przekroczył już wartość krytyczną.

Calkiem sluszny postulat. Ale tego nei zrobiono i przez to jestem zmuszony do repliki! Bo az mi sie flaki wykrecaja!

1. Alternatywne zrodla energii: no to walmy na wszystkich pustyniach setki tysiecy kilometrow kwadratowych paneli slonecznych. Sugeruje odrobienie pracy domowej-zalozyc, ze pokrywamy cala Sahare najwydajniejszymi panelami slonecznymi. To nawet nie wystarczy na zasilenie Polski na obecnym poziomie rozwoju gospodarczego.

Ciekawym skutkiem ubocznym takiego postepowania bylaby katastrofa klimatologiczna. Cos, czego zieloni nigdy nie biora pod uwage. Wytapetowanie pustyn drogimi, nieefektownymi panelami slonecznymi niszczacymi klimat i krajobraz, oferujacymi astronomicznie droga energie to naprawde swietny pomysl. Ciekawe dlaczego nikt go nie wprowadzil w zycie, tylko tlucze sie w Iraku o jakas czarna maz.

Dom jendorodzinny z panelami za 5000? Naprawde, swietny wybor, juz lece. Bede mogl uruchomic 30% urzadzen, ktorych sie dorobilem. A jak przyjda nowe, to bede mogl uruchomic 25% z nich, potem 20% i tak dalej.

Jedyna alternatywa jest stosowanie mieszanych zrodel energii-wodnych, wiatrowych, slonecznych doladowanych przez atomowe. Koniec, kropka.

2. Nie mozna najpierw zbudowac bomby atomowej, a potem reaktora. Przynajmniej zakladajac, ze nikt nie udowodnil przedtem, ze rozszczepienie jest mozliwe. A nawet wtedy-to skad brac material do produkcji? W rzeczywistosci pierwszy rekator jadrowy uruchomiono jeszcze przed II wojna.

3. Szypow to najwyzej pozywka dla SF i seriali stargejtopodbnych, ale cos w tym jest, ze nikt Szypowa na powazno nie bierze. W wypakdu Tesli do dzisiaj otrzymujemy potwierdzenia jego osiagniec i widzimy, ze niektore rzeczy skonstruowal lub ich skonstruowanie przewidzial zanim tak sie stalo w obiegu ogolnym. To przypadek szczegolny.

4. November? November to Komsomolec? Nie wiem, jakiej terminologii panowie uzywacie, ale wg. natowskiej to sa bzdety, czy raczej falszywe fakty :P
Komsomolec byl stand alone konstrukcja, chyba ze ja czegos sporo nie wiem. Klasa November to stare graty, ktore wymieniono bardzo szybko na nowsze konstrukcje, bo podwodnaje lodki atomnaje tego typu tonely ze az milo bylo patrzec. I faktycznie, amerykanie wylowili jedno takie cos.

5. Stealth pierwsi zaczeli kombinowac Niemcy w czasie wojny. A ksztalt "skrzydla", uzyty w 117 i B-2 wymyslili wlasnie oni. Caly oslawiony program kosmiczny USA byl autorstwa Niemieckiego. Dokladnie jednego czlowieka,Wernera von Brauna , ktorego potem amerykanie przyjeli z otwartymi rekoma. Doslownie caly program Apollo to zzyna z projektow Niemieckich (na zdjeciach, gdy amerykanie scisakaja reke von Brauna widac, ze naukowiec ten trzyma pod pacha pokazna teke-jest w niej dokumentacje techniczna nt. V2 i wszystkich projektow z nimi zwiazanych, w tym Thora i-a jakze-lotu na ksiezyc)

6. Pomimo watpliwych rewelacji Szypowa nikt takich gosci nigdy nie ignoruje. Przynajmniej nie w dzisiejszych czasach. Jesli tak sie dzieje, to oznacza to ni mniej, ni wiecej, jak to, ze ten ktos jest szarlatanem, albo-co jest najmniej prawdopodobne i zgodnie z brzytwa Okchama falszywe, wyprzedza swoja mysla obecny poziom nauki tak bardzo, jak Asgard wyprzedza nas. Albo po prostu ma "czuja", ale nie ma twardych dowodow.
  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#86 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 17.08.2007 - |20:15|

Prosiłbym autora, lub jednego z moderatorów usunięcie tego wątku. Powód?
Stopień nagromadzenia pseudonaukowych bzdur przekroczył już wartość krytyczną.

Zasadniczo, to nie rozumiem o co ci chodzi Deathnoise.

To jest forum o serialu S-F choć niektórym się wydaje, że także o LOST brrr. Jeżeli kryterium oceny dyskusji ma być to, jak bardzo realne jest to, o czym mówimy, to całe to forum można usunąć, bo tu niewiele jest dyskusji na realne tematy. Możemy zrobić głosowanie jeśli chcesz. Ja będę przeciwny.

Może pan Szypow jest wariatem, a może to inni się mylą, bez urazy Inwe (nadworny fizyku). Może Szypow jest fantastą, ale nie oznacza to, że wiele mija się z prawdą. Może obrał złą drogą do celu a cel nie jest aż tak daleko.
Póki co nie słyszałem żeby któryś z "genialnych" wynalazków Tesli, zwłaszcza tych związanych z darmową energią, został uznany za realny, czy wręcz zbudowano działający prototyp. Gdyby tak było pewnie by o tym wspomnieli w telewizji. No chyba, że armia USA schowała te wynalazki w Strefie-51 po tym jak zabili Teslę. Oj, znowu te teorie spiskowe, fuj. Jedni uważają Teslę za szarlatana i oszusta, inni za geniusza. Tak się składa, że w tym względzie wszyscy oni mogą mieć rację. Podobnie jest z Szypowem i naszym rodzimym Łągiewką. Niejaki pan Łągiewka twierdzi, że udało mu się to, co się udało (można poszukać w necie), a większość fizyków twierdzi, że to niemożliwe, bo niezgodne z prawami zachowania energii. Ktoś się tutaj chyba myli, jeśli wziąć pod uwagę, że mimo sprzeczności, jak twierdzą fizycy, z prawami fizyki wynalazki Łągiewki jakoś działają. Nie tak jak on sam twierdzi, ale blisko tego. Oczywiście w pobliżu Łągiewki, jak zwykle w takich przypadkach, pojawiają się teorie spiskowe o tym, że spiskują przeciw niemu koncerny samochodowe, wojsko i tajne organizacje rządzące światem.

Czasem jest tak, że idea jest słuszna ale droga do niej niewłaściwa. Otto Lilienthal oddał życie za ideę latania, choć była ona niezgodna z "prawami fizyki". Prowadził badania nad lotem i na podstawie obliczeń wykonywał prototypy. W jego czasach tamte obliczenia były kanonem nauki o lataniu. Dopiero pół wieku później okazało się, że w obliczeniach tkwił błąd. Może kiedyś ktoś zainspirowany pomysłami Szypowa czy Tesli pokaże, że niezgodność z prawami fizyki nie zawsze oznacza niemożliwe.

Poza tym jak powiedział pewien Tollanin: "Nasza fizyka kwantowa, to jeszcze jedna z wielu błędnych teorii, których uczył się na studiach". Jak to mówi ojciec Rydzyk: Alleluja i do przodu. Bez głupich pomysłów nie ma postępu (to ode mnie).

Użytkownik Lucas_Alfa edytował ten post 17.08.2007 - |20:17|

  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#87 Hans Olo

Hans Olo

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 2 394 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 17.08.2007 - |20:30|

Ostatnio jakiś Izraelczyk skonstruował bezprzewodowy transmiter energii działający na zasadzie interferencji jeśl dobrze pamiętam (coś tam zakombinował takiego :)). Metoda ta redukuje straty wynikające z kulistości fali em, ale na dość małych dystansach. Zatem wynalazki Tesli wcale nie muszą być mitem.

Użytkownik Hans Olo edytował ten post 17.08.2007 - |20:32|

  • 0

BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out" 


#88 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 17.08.2007 - |21:03|

Nie wiem nic na temat tego bezprzewodowego transmitera energii, ale jakiś czas temu Australijczykom ponoć udało się przesłać sygnał radiowy szybciej od światła. Póki co cisza o tym, co oznacza, że to lipa i kaczka dziennikarska. Póki co czas mija a darmowej energii od Tesli nie mam w domu :). Była mowa o "suszarce", która daje więcej energii w postaci ciepła niż sama pobiera z sieci. I co , i nic. Ja podchodzę z rozwagą do takich rewelacji, choć mam kolegę, którego znajomy uparł się, że zbuduje perpetum moblie i wie nawet jak. Na razie zbiera kasę na więcej magnesów neodymowych. O kurde, chyba ujawniłem część jego projektu :P. Cóż konkurencja za plecami przyspieszy jego pracę. To, że jestem sceptyczny, nie oznacza, że z góry odrzucam wszystko co mi na pierwszy rzut oka nie pasuje.

Zamierzam dalej prowadzić "jałowe" dyskusje na temat podprzestrzeni, ZPMów, podróży szybciej niż światło, rzeczywistościach równoległych itp. Byle tylko trzymało się to jakichś ram związanych z serialem i nie opowiadało o krasnoludkach. Już niedługo kolejna porcja aktualności z Atlantis, to i będzie o czym rozmawiać.
  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#89 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 17.08.2007 - |21:19|

Slyszalem o obu wynalazkach-bezprzewodowe przekazywanie energii to akurat fakt, wykorzystuje sie tu dobrze znane zjawisko fizyczne. Ale chyba nie interferencji, tylko indukcji...Czy czegos tam :P

Przesylanie fal szybciej od swiatla-slysze to juz ktorys rok, co chwile ktos powtarza ten eksperyment i nie wierzy. Robili to z z swiatlem kilkaset razy, a teraz przezucili sie na fale radiowe... I nadal nie rozumieja, o co w tym biega :P
  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#90 Hans Olo

Hans Olo

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 2 394 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 17.08.2007 - |21:34|

Slyszalem o obu wynalazkach-bezprzewodowe przekazywanie energii to akurat fakt, wykorzystuje sie tu dobrze znane zjawisko fizyczne. Ale chyba nie interferencji, tylko indukcji...Czy czegos tam :P

Oczywiście, ale sama indukcja produkuje zbyt duże straty i w zasadzie ma zastosowanie tylko na odległości wręcz minimalne. Natomiast tutaj mowa o skuteczności na kilku metrach. Teraz sobie odświeżyłem sprawę, to korzysta z rezonansu fali em. między nadajnikiem a odbiornikiem, których fale są jednakowej częstotliwości. Interferencja stawia większe wymaganie wobec fal zwane koherencją, co nie dałoby pożądanego efektu.

Użytkownik Hans Olo edytował ten post 17.08.2007 - |21:36|

  • 0

BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out" 


#91 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 17.08.2007 - |21:37|

Zastanawia mnie jedno. W jaki sposób zmierzyć, że sygnał poruszał się szybciej od światła skoro impuls uruchamiający "stoper" porusza się przewodem z prędkością światła. Nie można zakończyć pomiaru przed jego rozpoczęciem :)
Co do bezprzewodowego przesyłania energii, o której piszesz, to w takiej formie można mówić nawet o zwykłym radiu. Tam też przesyła się energię na odległość. Ale co to za interes? Pole anten żeby żarówkę zaświecić :P Hans Olo miał raczej co innego na myśli, choć pierwsze co mi się kojarzy z jego opisem to po prostu antena kierunkowa :)

EDYCJA.

Hans Olo mnie uprzedził ale dalej mi się to kojarzy z odbiornikiem radiowym, ten rezonans itp. W początkach odkryć fal EM można było w układzie rezonansowym uzyskiwać iskrę przy pomocy dostrojonego nadajnika oddalonego nawet o kilka metrów. Problem w tym, że trzeba było nieźle dowalić do nadajnika, że odbiornik "zadziałał".

Użytkownik Lucas_Alfa edytował ten post 17.08.2007 - |21:41|

  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#92 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 17.08.2007 - |22:10|

Ale tu chodzi o to, ze to jest proces wydajny.

Co do predkosci swiatla-nie ma stopera, po prostu mierza, i im oczy wychodza z orbit. Bo wg. tego, co wiemy, promien powinien powstac, zanim go wyslemy. A to sie nie dzieje, a komputer wywala, ze np. przekroczylismy predkosc swiatla 3 tysiace razy. W praktyce mamy po prostu promien, ktory ma czasowo poczatek i koniec, tam gdzie powinien miec w ramach normalnych warunkow, ale po prostu szybszy od swiatla :lol: I tak juz ktorys rok czytam o kolejnych eksperymentach tak sie konczacych. Dziwne. Jakis blad w pomiarach? Czy dziura w podstawach naszej fizyki?

Użytkownik Sakramentos edytował ten post 17.08.2007 - |22:11|

  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#93 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 17.08.2007 - |22:14|

Tutaj http://www.gazetawyb...5476,93469.html jest artykuł w Wyborczej na temat tego eksperymentu. Pochodzi z 2000 roku, ale nic sensownego z niego nie wynika. Sami profesorowie bełkoczą coś w stylu w jakim my bełkoczemy na tym forum :)
  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#94 psjodko

psjodko

    TIME LORD

  • Moderator
  • 2 337 postów
  • MiastoLeżajsk

Napisano 18.08.2007 - |12:11|

Calkiem sluszny postulat. Ale tego nei zrobiono i przez to jestem zmuszony do repliki! Bo az mi sie flaki wykrecaja!

1. Alternatywne zrodla energii: no to walmy na wszystkich pustyniach setki tysiecy kilometrow kwadratowych paneli slonecznych. Sugeruje odrobienie pracy domowej-zalozyc, ze pokrywamy cala Sahare najwydajniejszymi panelami slonecznymi. To nawet nie wystarczy na zasilenie Polski na obecnym poziomie rozwoju gospodarczego.

Ciekawym skutkiem ubocznym takiego postepowania bylaby katastrofa klimatologiczna. Cos, czego zieloni nigdy nie biora pod uwage. Wytapetowanie pustyn drogimi, nieefektownymi panelami slonecznymi niszczacymi klimat i krajobraz, oferujacymi astronomicznie droga energie to naprawde swietny pomysl. Ciekawe dlaczego nikt go nie wprowadzil w zycie, tylko tlucze sie w Iraku o jakas czarna maz.


Nie przesadzaj :)
Największa na świecie jest TUTAJ
O ile wiem podobne (może trochę mniejsze - ale nie ekperymentalne tylko normalnie włączone w sieć energetyczna kraju) elektrownie są we Włoszech, Portugalii (zasila 8 000 gospodarstw domowych - TUTAJ) i Izraelu.
I jakoś nie słychać o katastrofie klimatologicznej nimi spowodowanej :)

::. GRUPA TARDIS .::


#95 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 18.08.2007 - |12:29|

Zgadzam się z tym, że elektrownie te nie robią aż tyle złego, żeby Ziemia była przez nie w jakiś sposób zagrożona, przynajmniej obecnie. Niestety wydajność takiej elektrowni względem chociażby powierzchni, którą zajmuje jest niestety skromna. Trzeba powiedzieć sobie wprost, że najbardziej efektywnym sposobem uzyskiwania energii są elektrownie atomowe. Tak zwani Zieloni starają się przekonywać, że elektrownie atomowe robią więcej złego niż dobrego, a składowanie odpadów promieniotwórczych to wielki problem. Oczywiście jest to jeden z elementów propagandy jaki stosują Zieloni. Niestety większość aktywistów sama nie wie na czym polegają zjawiska przeciw którym protestują ale wychodzą z założenia, że czym ich więcej tym lepiej. Tutaj można sobie zobaczyć propagandowe dzieło związane z protestem przeciw budowie elektrowni atomowych. Głupota bijąca z tego dzieła jest porażająca bardziej niż awaria elektrowni.
Osobiście jeśli mam wybierać między całym województwem usianym elektrowniami wiatrowymi czy słonecznymi, to wolę jedną elektrownię atomową z całą jej "problematyką". Zieloni najchętniej daliby każdemu worek ziemniaków i przewody elektryczne z dwóch różnych metali żeby ludzie sami sobie zbudowali ekologiczne ogniwa paliwowe.

Ostatnio na Discovery był program, w którym jakaś pani doktor mówiła, że glony mogą produkować ilość wodoru wystarczającą na pokrycie zapotrzebowania energetycznego całej planety. Jak dla mnie łatwiej uzyskać równoważną ilość wodoru bezpośrednio z wody. Pomysł ciekawy ale wielkie farmy glonów produkujących wodór to pomysł idiotyczny. Trzeba iść w stronę zwiększania wydajności produkcji energii a nie zwiększając "urządzenia" do jej produkcji.

Pradawni z ZPM strzelili w dziesiątkę. My mamy tendencję odwrotną, cofamy się do Średniowiecza.

Użytkownik Lucas_Alfa edytował ten post 18.08.2007 - |12:30|

  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#96 Hans Olo

Hans Olo

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 2 394 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 18.08.2007 - |13:52|

Akurat glony to bardzo dobry pomysł, bo do sztucznego rozkładu wody na przekór potrzebny jest prąd elektryczny :P.
  • 0

BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out" 


#97 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 18.08.2007 - |13:58|

Zgadza się potrzeba prądu do elektrolizy, lecz glonom także trzeba zapewnić odpowiednie warunki bytowe. Raz, że standardowo mają bardzo małą wydajność wodorową i 10 krotnie wyższą uzyskują dopiero w odpowiednich warunkach, które zapewne nie są takie łatwe do uzyskania. Druga sprawa, jak każdy organizm podatne są na warunki środowiskowe i biologiczne. Jeśli nagle zmniejszy się ilość słońca im dostarczanego populacja będzie zagrożona wymarciem lub ich środowisko zdominują sinice albo okrzemki, które światła potrzebują znacznie mniej. Trzecia sprawa to zaraza, która w krótkim czasie może wytrzebić całą populację. Wolę swój los energetyczny powierzyć czemuś co mogę bezpośrednio kontrolować a nie jednokomórkowcom, które w ciągu nocy mogą zdechnąć.
  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#98 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 19.08.2007 - |14:53|

Nie przesadzaj :)
Największa na świecie jest TUTAJ
O ile wiem podobne (może trochę mniejsze - ale nie ekperymentalne tylko normalnie włączone w sieć energetyczna kraju) elektrownie są we Włoszech, Portugalii (zasila 8 000 gospodarstw domowych - TUTAJ) i Izraelu.
I jakoś nie słychać o katastrofie klimatologicznej nimi spowodowanej :)

Ja mowilem o przypadku, gdy zdecydujemy sie wytapetowac pustynie bateriami slonecznymi i wskazalem, ze to nie pokryloby niczyich zapotrzebowan energetycznych. To fikcja.

Zgadzam sie z Lucasem, ze na naszym poziomie technologicznym jedynym wyjsciem sa elektrownie atomowe. Tym bardziej, ze te III generacji sa praktycznie bezawaryjne-nie moze dojsc do zadnego wybuchu w momencie, gdy reakcje zatrzymuja same prawa fizyki.
  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#99 michal_zxc

michal_zxc

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 382 postów

Napisano 19.08.2007 - |18:15|

Polska nie jest geograficznie "dobra", ale w krajach bardziej górskich to elektrownie wodne wydają mi się najlepsze patrząc pod kontem koszty/wydajność.
  • 0

"Nie możesz kontrolować co się dokładnie zdarzy, jest tyle rzeczy do ogarnięcia, ale intencje pomagają obrać kierunek. Jeśli masz dobre intencje to masz większe szanse że wszystko skończy się dobrze" Trance Gemini - Andromeda
The Secret <- Polecam


#100 Beliskner

Beliskner

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 70 postów

Napisano 19.08.2007 - |19:49|

zalozyc, ze pokrywamy cala Sahare najwydajniejszymi panelami slonecznymi. To nawet nie wystarczy na zasilenie Polski na obecnym poziomie rozwoju gospodarczego.

Roczne nasłonecznienie w Polsce to 1MWh/m^2 (1000 kWh/m^2) czyli 1 TWh/km^2; roczne zużycie energii elektryczne w Polsce to 160 TW/h. Przy zprawności 15% potrzebaby pokryć panelami 1000 km^2 Polski; powierzchnia nieużytków w Polsce wynosi 5000 km^2. Do zaopatrzenia w energię całych Stanów Zjednoczonych potrzebne byłyby 12 500 km^2 (odliczając straty przesyłowe), trochę ponad 5% powierzchni amerykańskich pustyń i półpustyń; oczywiście nikt nie mówi, że trzeba energię produkować tylko w jednym miejscu i przesyłać na drugi koniec kraju, co zresztą byłoby pomysłem absurdalnym. Nawet w naszym klimacie dom wykorzystujący energię słoneczną mógłby być całkowicie niezależny energetycznie. Problemem są cena (która na dodatek wzrosłby przy dużym popycie, bo współczesne panele słoneczne zawierają dużą ilość rzadkich metali) oraz konieczność magazynowania energii. Ale nowe technologie mają pozwolić na redukcję kosztów przy wykorzystaniu łatwo dostępnych materiałów. Inaczej mówiąc, będziemy korzystali z najbliższego działającego reaktora termojądrowego :)

Jeśli chodzi natomiast o energetykę jądrową, to gdyby mianoby zastąpić obecnymi typami elektrownii całą produkcję energii elektrycznej, uran wyczerpałby się w ciągu kilkudziesięciu lat; jednak inne technologie, takie jak reaktory powielające czy wykorzystujące jako paliwo tor mógłby ten czas wydłużyć; wszystko zależy od tego, czy będą one konkurencyjne wobec energii słonecznej lub, w mniejszym stopniu, innych odnawialnych źródeł energii (stosowanych raczej lokalnie). Myślę, że konkurencja może wyjść jedynie na dobre.

W każdym razie nie tyle należy się obawiać, czym zastąpimy konwencjonalne źródła energii, ale raczej czy zdążymy to zrobić.

Użytkownik Beliskner edytował ten post 19.08.2007 - |19:53|

  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych