Odcinek 193 - S09E19 - Crusade
#81
Napisano 24.03.2006 - |06:56|
odcinek strasznie poważny jak na taki z Valą w roli głównej, aczkolwiek b. ciekawy i wiele wyjaśniający.
Z innej beczki: Czy Claudia Black zoperowała sobie nos?? Taka całkiem ładna się zrobiła.
#82
Napisano 24.03.2006 - |07:18|
Taka całkiem ładna się zrobiła.
Każda kobieta pięknieje gdy jest w ciąży
::. GRUPA TARDIS .::
#83
Napisano 24.03.2006 - |18:17|
No chyba, że będzie dziewczynka, wtedy kobieta oddaje urodę córce. A jak wiadomo Vala będzie miała córkęKażda kobieta pięknieje gdy jest w ciąży
#84
Napisano 01.04.2006 - |21:36|
Głównie z powodu Vali :] Byłam ciekawa co tam u niej. Naprawde ją polubiłam, jest świetna. Nie tylko dlatego że ma genialne teksty i potrafi rozbawić swoim zachowaniem. Jest sprytna, potrafi o się ustawić, przeszła swoje w życiu i nauczyła się radzić sobie w różnych ekstremalnych sytuacjach. Żal mi jej było jak tak siedziała przykuta łańcuchami na tym placu...
Cieszę się, że na stale zagości w 10 sezonie.
A tak ogólnie mogli pokazać więcej Daniela jak ją udaje
#85
Napisano 02.04.2006 - |06:12|
No chyba, że będzie dziewczynka, wtedy kobieta oddaje urodę córce. A jak wiadomo Vala będzie miała córkę
No niestety tak się składa, że Claudia Black była rzeczywiście w ciąży grając oba, ostatnie odcinki
sezonu a w grudniu 2005 urodziła syna.
Więc nie za bardzo zgodnie z Twoją teorią...
Użytkownik psjodko edytował ten post 02.04.2006 - |06:15|
::. GRUPA TARDIS .::
#86
Napisano 02.04.2006 - |12:24|
Tego nie wiedziałam, thx za informacje. To teraz wszystko mi pasujeNo niestety tak się składa, że Claudia Black była rzeczywiście w ciąży grając oba, ostatnie odcinki
sezonu a w grudniu 2005 urodziła syna.
Więc nie za bardzo zgodnie z Twoją teorią...
#87
Napisano 02.04.2006 - |13:56|
#88
Napisano 30.06.2006 - |14:48|
Ocena: 9
PLUSY:
+ ciekawy i ładnie przedstawiony pomysł z formą odcinke, czyli Vala w skórze Daniela opowiada pozostałym o swych pokręconych perypetiach w galaktyce Ori
+ super scenka z ognistą czachą :hyhy: Widać, że ludzie od efektów jednak się napracowali
+ lubię być zaskakiwany, dlatego bardzo pozytywnie oceniam moment ujawnienia się przed Valą szefa rebeliantów
+ interesująca metoda weryfikacji stosowana przez ruch oporu, czuli 3 dni bez jedzenia i picia zakuta w kajdany Vala. Scenka zrobiła wrazenie, a sama idea odniosła skutek, bo Valę wpuszczono do ruchu oporu
+ brawo dla Tealc'a za tekst o Vaderze
+ widać, że przeciwnikow będziemy mieli cholernie cieżkich, bo Jaffa to jakoś udało sie z czasem przekonać do sprzeciwienia się Gouldom, natomiast tutaj żołnierze Ori to są fanatycznymi wojownikami niczym muzułmańscy fundamentaliści walczący z niewiernymi podczas Dżihadu. Ładnie to ujęła Vala słowami:
[10153][10174]My się mylimy, oni mają rację.
[10175][10217]Oni są dobrzy, my jesteśmy źli,|musimy czcić Ori albo zginąć.
[10218][10259]A oni będą walczyć,|aż zginiemy albo my, albo oni, kropka.
Sytuacja klarowna do bólu, świat w barwach czarno-białych. Ogolnie rzecz biorąc, wygląda to nieciekawie (dla świata) natomiast dla nas widzów super sprawa.
MINUSY:
- poprawność polityczna czyli brak słowa o Jezusie i Marii chociaż idealnie pasowali do sceny, gdy Vala się pyta pozostałych czy był już w ogóle jakiś przypadek niepokalanego poczęcia
- broń żołnierzy Ori toż to kopia Staffów używanych przez Jaffa. Mogli się bardziej wysilić i stworzyć coś ciekawszego
- brakowało mi w tym odcinku czgoś podobnego do końcówki Epizodu II Star Wars, gdy widać było wielkie zagrożenie, ogromne liczby żołnierzy wchodzących na statki które ruszają do walki. Tu aż się prosi o taką scenę, zamiast tego widzieliśmy ze 15 żołnierzy z zbrojach i kilka niedokończonych statków gdy Vala weszła na wgórze
- jakoś niezbyt fajnie ukazanao powrót Vali do serialu, żadnego sensownego wyjaśnienia jak przezyła, i sposób wejścia do bazy owszem śmieszny ale wolałbym go bardziej dramatycznym i emocjonującym
W oczekiwaniu na BSG "Caprica"
#89
Napisano 18.08.2006 - |11:15|
W sumie to czysta formalność, bo tak późno ale… :]
Po co jest ten odcinek? Po to by potem jak wróci Vala na przełomie sezonu nic nas za bardzo nie zaskoczyło. Byśmy teraz wysłuchali monotonnego wykładu na temat przygód Vali w jednej w wiosek Ori jakim to ona cudem zaszła w ciąże.
Historyjka
Sposób wyreżyserowania odcinka w którym nieustannie słyszymy głos Vali w roli narratora i okolicznościowo przenosimy się do SGC gdzie Vala zeznaje przed komisją jest nudnawy jak obrady komisji śledczych. Można byłoby jeszcze wytłumić to uczucie znużenia, ale generał co chwile przypomina o tym w jaki sposób przedstawiane są wydarzenia i śpiesząc się na spotkanie pogania Vale by przedstawiała fakty, a nie całą otoczkę. Zdaje się że równocześnie każda strona w rozmowie zwraca uwagę na nieistotne szczegóły. Vala sobie na starcie spaceruje powolutku po SGC jakby w ogóle jej na czasie nie zależało. Potem Carter z Mitchellem zachwycają się że ta pierwsza powiedziała „kawosh”. Następnie ponownie Vala wymienia nazwę wioski, imiona wszystkich osób w wiosce, jej wiek, historie z dzieciństwa ludzi, zostawiając informację o fakcie że statki właśnie wystartowały do naszej galaktyki na godzinę później (co w samo w sobie też nie jest wielką nowiną). I ponownie Vala jakoś tak nawet nie zaskoczona wydała się na informacje które SG1 uzyskała od Orlina i uznała to za nieistotne dla wyznawców Ori – to teraz niech pogada z Teal’ciem na temat historii rebelii Jaffa i jakie miały znaczenie głoszenie słowa o boskości Goa’uld’ów przez dowódców rebelii. Na dodatek pamiętam jak w pierwszym odcinku broniłem Mitchella że raz powołał się na swoją babkę i robi się wielkie halo, ale…! Ale teraz to okazało się jego stałym tekstem, przy którym można się popłakać, tylko że z żalu.
O tym co się zdarzyło w galaktyce Ori
Wydarzenia w wiosce Ori nie były tak interesujące głównie przez sposób ich przedstawienia. Fakt, faktem są dwa ciekawe aspekty wydarzeń. To tajemnicze dziecko które w tajemniczy sposób zostało poczęte. Oraz postać Seevis’a który oficjalnie kreuje się na głównego bosa wioski pilnującego mieszkańców by wierzyli w Ori, a tak naprawdę jest osobą należącą do ruchu skierowanego przeciwko Ori. Ogólnie jednak akcja wydaje się bardzo spokojna i gdy Vala trafia na stos chce się krzyknąć: „znowu!”.
Filozofowanie na upartego
Jaki mamy w odcinku materiał na rozmyślania? Ano jest. Problem bezwzględnego oddania się sprawie wojny po stronie złej której członkowie są święcie przekonani że walczą o słuszną sprawę, a tak naprawdę są kierowani przez siły z innego świata. Vala próbuje przekonać Tomina, że nie jest zdolny do zabijania równocześnie nie podważając boskości Ori. Jednak wraz z filozofią brakuje mi wątku w który mógłbym się wciągnąć i oglądać odcinek z ciekawością, a nie z przymusu.
Problem Rosyjski zażegnany
Wielki oczekiwany manewr Chin zanim się zaczął to już się zakończył. Na dodatek sprawa ta została potraktowana jako wątek B, który bądź co bądź jest sam w sobie ciekawszy niż A. Sam problem Rosjan jest jednak częścią większego wątku IOA, która jest organizacją polityczną przepełnioną biurokracją i konfliktowością. Koniec końców Rosjanom udało się wywalczyć własny statek BC-304 i jest to mimo wszystko pozytywna sprawa. Najwyraźniej argument z Disclosure że niech Amerykanie wysyłają swoich żołnierzy i utrzymują statek finansowo już został porzucony.
Podsumowanie
Niepotrzebny przydługawy wstęp do finału. Tworzy się podwaliny dla nowego zwrotu w wątku Ori przez co nie jest on tak zaskakujący. Natomiast krótki skandalik w wątku IOA został rozwiązany niemal w tym samym czasie jak się rozpoczął, ale cóż – nieraz i tak może być. Ogólnie biednie, między dostatecznie, a dobrze. 6,5/10
Teraz komentarze do odpowiedzi z tego tematu :>
Klorel miał rację co do zapowiedzi tego odcinka, która się ukazała na SciFi Chanel. Teraz to nie tylko wybrali najlepsze sceny, ale to na dodatek nie z tego odcinka. To mogło z potęgować uczucie zawodu. Jednak czy jak na przedostatni odcinek sezonu to cienko? Pewnie tak, jednak mimo wszystko chcę przypomnieć że to dopiero sezonu 7 i 8 wprowadził że dwa ostatnie odcinki to jedna całość. Wcześniej często były pojedyncze odcinki, często z wątkiem na jeden odcinek (wystarczy wspomnieć często przytaczany motyw Gigantów z 3x21). Wspomnę też 1x21 które było naprawdę cienki jak to zazwyczaj bywa z odcinkiem powtórkowym.
Spiacyx, nie uogólniałbym że odcinek rozwija tylko stare wątki. Pojawia się tu po raz pierwszy bardzo waży wątek dziecka Vali.
Sprawa galaktyki Oriona, jestem w grupie która też uważa że dopóki gdzieś ta nazwa nie zostanie powiedziana to ona tak się nie nazywa. W końcu nasza galaktyka nie nazywa się ani Tauri-on, ani Pradawnio-on, ani Lantiani-on (chociaż kto wie, my lepiej poczekajmy na nazwę którą w serialu będzie używana).
eXPrezes, ja bym nie rzucał tak hasłem stereotypu. Rosjanie zostali przedstawieni jako polityczni gracze wykorzystujący chęć władzy nad programem przez Chiny. Ja bym nie zaliczył tego do ich stereotypu. Trzeba też nieraz się zastanowić czy to jest stereotyp czy niestety czarna prawda którą tym hasłem próbuje się upiększyć, że co złego to nie my.
Thor’s Hammer zarzuca że w czarodziejski sposób poznajemy zamiary wroga. Proszę, Vala tak naprawdę nic odkrywczego nam nie powiedziała poza tym że ma dziecko. To że Ori lada dzień pojawią się u nas powinniśmy wiedzieć od Beachead gdzie rozwaliliśmy im wrota, potem generał nie raz informował że drużyny zbierają informacje o nadchodzącej godzinie wejścia sił do naszej galaktyki.
k-d; istnieje problem z funkcjonowanie dwóch wrót jednocześnie. Pierwszy to czysto wizerunkowy, który mógł doprowadzić do różnorodnego działania Ziemian na arenie międzyplanetarnej. Mogłyby też zaistnieć problemy z powrotem drużyn na Ziemie gdzie w wyniku ostrzału tunel mógłby zostać przekierowany w niewłaściwe miejsce.
Modes, mówisz że gdyby nie było wyjaśnione co Vala robiła w tej wiosce byłoby potem na to narzekanie. Jednak na litość po co na tę historię cały odcinek, zważając uwagę na to że i tak nie wiemy jak Vala znalazła się w wiosce, gdzie pierścienie ją doprowadziły, nic. W tej opowieści nie przedstawiono tego co ważne.
szymcio, zastanawia się jak Rosjanie daliby radę z wrotami. Po pierwsze głównie w ich posiadaniu chcieli być Chińczycy. Pewnie Rosjanie i tak uważają że Amerykanom całkiem całkiem wychodzi prowadzenie programu, ale chcieliby sami mieć coś więcej. Dlatego postanowili blefować że są pewni tego że inny kraj mógłby prowadzić program i coś ugrać (BC-304).
Modes, z rasą z odcinka Space Race mamy brak kontaktów dyplomatycznych? Chyba nie, tym bardziej że rok później Carter chciała ponownie startować w tym ich wyścigu.
Tutaj ogólny komentarz, że teksty że to był najlepszy odcinek sezonu i że daje 10 bo o negatywnych stronach nie warto pisać, trochę mnie rozwalają.
Alojz, technologia maskowania statków przepadła wraz z Apofisem i jego flotą, kto wie czy ta technologia nie była nawet oryginalnie produkcji Sokara.
Seboss postuluje połączyć Vale i Mitcheall’a bo tak było w Farku, ale to przecież wtedy byłoby czyste kopiowanie, a na dodatek ich postacie w tym serialu zupełnie nie mają żadnej chemii.
Szymcio, Thor’a należy pewnie szukać tam gdzie O’Neill’a. Został pewnie wykopany gdzieś wyżej na lepsze stanowisko.
Halavar, ad1, forma odcinka mi się szybko przejadła, ad6, Jaffa też byli prawdziwymi fanatykami tak jak to pokazywały pierwsze sezony SG-1. Wystarczy przypomnieć okoliczności poznania przez SG-1 Brata’ca, czy jak pomimo domniemanej śmierci Apofisa został skopany przez wyznawców Klorela. Tutaj sprawa podziemia wśród wyznawców Ori bardzo szybko się rozwija. Według mnie sytuacja też nie jest tak czarno-biała jak to rysujesz. Istnieje właśnie już to wspomniane podziemie, sam fakt miłości tego gościa do Vali może mu namieszać w jego wierze.
#90
Napisano 22.08.2006 - |20:18|
#91
Napisano 18.11.2006 - |11:03|
7 :bag:
#92
Napisano 10.01.2007 - |19:01|
po pierwsze - pierwsza scena - m. shanks świetnie to zagrał.. "daniel, czy ja o czymś nie wiem...?" myślałam ze sie zleje ze smiechu:) potem swietna synchronizacja Vala+Daniel w kamerze, Vader wymiata po prostu:) interesująca narracja - wreszcie trochę inne poprowadzenie odcinka.
nie wiem dlaczego, ale po tym jak Vala powiedziała, że jest w ciąży, to myśłałąm, ze bedzie przebitka na Daniela w damskich ciuszkach któy zaczyna rodzić
- I think you're hugging wrong.
#93
Napisano 13.05.2007 - |20:54|
8.
#94
Napisano 10.06.2007 - |22:28|
Chyba przyzwaczyilem sie do fantasy, bo jakos przezylem bez nudy i zazenowania
A tekst Tealca o Vaderze byl powalajacy. Dawno sie tak nie usmialem!
No i aktor grajacy szefa podziemia antyOri- Michael Ironside - pierwsze widze go w pozytywnej roli
Użytkownik the_foe edytował ten post 16.06.2007 - |00:21|
foe (małpa) cinet (kropa) pl
#95
Napisano 03.08.2008 - |17:11|
Ocena: 9/10.
#96
Napisano 27.12.2008 - |20:39|
Odcinek dobry, nawet bardzo dobry, ale trochę mu brakuje, aby uznać go za świetny, niech więc będzie 8,5.
Użytkownik Altair edytował ten post 27.12.2008 - |20:40|
#97
Napisano 27.12.2008 - |21:22|
Wątek Vali zaiście intrygujący. Chociaż nie jestem przekonany czy ten wątek z jej mężem jest potrzebny. Jakoś mnie irytuje ten gość.
#98
Napisano 28.12.2008 - |16:40|
#99
Napisano 28.12.2008 - |16:46|
#100
Napisano 28.12.2008 - |20:04|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








