Skocz do zawartości

Zdjęcie

Odcinek 187 - S09E13 - Ripple Effect


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
90 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Oceniamy odcinek: (146 użytkowników oddało głos)

Oceniamy odcinek:

  1. 10 (15 głosów [11.11%])

    Procent z głosów: 11.11%

  2. 9.5 (27 głosów [20.00%])

    Procent z głosów: 20.00%

  3. 9 (39 głosów [28.89%])

    Procent z głosów: 28.89%

  4. 8.5 (21 głosów [15.56%])

    Procent z głosów: 15.56%

  5. 8 (10 głosów [7.41%])

    Procent z głosów: 7.41%

  6. 7.5 (5 głosów [3.70%])

    Procent z głosów: 3.70%

  7. 7 (10 głosów [7.41%])

    Procent z głosów: 7.41%

  8. 6.5 (1 głosów [0.74%])

    Procent z głosów: 0.74%

  9. 6 (2 głosów [1.48%])

    Procent z głosów: 1.48%

  10. 5.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  11. 5 (3 głosów [2.22%])

    Procent z głosów: 2.22%

  12. 4.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  13. 4 (1 głosów [0.74%])

    Procent z głosów: 0.74%

  14. 3.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  15. 3 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  16. 2.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  17. 2 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  18. 1.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  19. 1 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  20. 0.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  21. 0 (1 głosów [0.74%])

    Procent z głosów: 0.74%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#81 the_foe

the_foe

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 276 postów
  • Miastodolnośląskie

Napisano 08.06.2007 - |16:04|

Swietny pomysl, wykonanie gorsze. No, ale ile mozna wlakowac ten sam temat (co chwila wraca motyw ze swiatami rownoleglymi, cofaniem sie w czasie albo nano-wirusy) do znudzenia? Plus za nostalgiczny charakter odcinka. minus za bledy w scenariuszu i technobelkot Carter (az mnie glowa rozbolala!)
Daje 7.
  • 0
..::THE_FOE::..
foe (małpa) cinet (kropa) pl

#82 Alinoee

Alinoee

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 146 postów

Napisano 28.10.2007 - |11:11|

Fatalny odcinek, nudny, zagmatwany, wtórny. Oglądałem i tylko zastanwiałem sie, kiedy będzie koniec bo już tych, za przeproszeniem, pierdoł o alternatywnych światach nie dało sie znieść. To wszsytko nie trzymało sie kupy.
Jedyną fajną rzeczą było zobaczenie postaci z poprzednich sezonów - Frasier, Martoufa, szkoda ze O'Neilla nie było.
Ktoś miał naprawdę dobry pomysł na odcinek, niestety realizacja nie poszła w dobrym kierunku...

minus za [...] technobelkot Carter (az mnie glowa rozbolala!)

Nie mógłbym tego lepiej określic ;)
  • 0
I've been waiting a long time for this...

#83 Pawel

Pawel

    Starszy chorąży sztabowy

  • VIP
  • 2 048 postów
  • MiastoNysa

Napisano 29.06.2008 - |11:38|

Kolejny odcinek, który idealnie trafił w moje gusta. Zabrakło tylko O'Neila w jednej z drużyn SG-1 i byłby full wypas. Ale i tak moja ocena nie może być inna jak 10/10.
  • 0
[ Sygnatura usunięta zgodnie z ACTA ]

#84 Altair

Altair

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 331 postów
  • MiastoGdańsk

Napisano 25.12.2008 - |03:19|

No dla mnie odcinek genialny! W zasadzie większość odcinków, gdzie kombinują coś z czasem i/lub alternatywnymi światami jest w mojej opinii świetnych i ten nie był inny :) Na początku mamy chwilę niepewności kim jest jedno z SG-1 - może to jakiś podstęp Ori? Później, gdy kolejne drużyny lądują w naszej rzeczywistości zaczyna być wręcz przezabawnie :) Rozbraja np. batalion Sam dyskutujących ze sobą, urocze jest też stwierdzenie generała, że jednak nie zamierza robić z SGC dworca międzywymiarowego :D No a potem wychodzą na jaw dwuznaczne intencje czarnego SG-1 - jak dla mnie rewelka, zarówno pomysł na nie do końca dobrą alternatywną SG-1, jak i sama idea "nie mamy naładowanego ZPM - weźmy sobie z którejś z innych rzeczywistości". Przy okazji scenarzyści zwracają uwagę na pewien problem natury etycznej: czy można skazywać ludzi z alternatywnej rzeczywistości na zagładę dla (w tym momencie jednak egoistycznych) celów związanych z naszym światem? Kwestia ta jest szczególnie wyraźna w rozmowie dr Fraiser z generałem Landry'm. Ach no i właśnie, pojawienie się postaci, które w naszym świecie nie żyją - miło było raz jeszcze zobaczyć dr Fraiser i Martoufa również - szkoda tylko, że tak niewiele ich pokazano, zwłaszcza panią doktor.
Jeśli chodzi o pewne niedociągnięcia - faktycznie może dziwić, że w żadnej z 16. alternatywnych drużyn nie było Jacka (za to chyba we wszystkich był Mitchell). Nie grał mi też brak kontaktu Sam z Janet - w końcu były przyjaciółkami i Sam bardzo przeżywała jej śmierć, na pewno była z nią bardziej związana niż Teal'c czy Daniel, a tymczasem jedynie na samym końcu widzimy je przez chwilę razem. był też taki detal, że jak kiedyś w odcinku sprzed iluś sezonów alternatywna Sam przeszła przez lustro kwantowe do nas to zaczęła doznawać jakichś bardzo nieprzyjemnych sensacji nazwanych "entropiczną kaskadą czegoś tam", czy jakoś tak, ponieważ nasza Sam też żyła i istniała - czemu wiec tutaj tego efektu nie było (co prawda Sam coś tam rzuciła na ten temat, co jednak kompletnie mnie nie przekonuje).

Ktoś mógłby się też przyczepić, że pomysł z alternatywnymi wszechświatami jest odgrzany (mieliśmy już lustro kwantowe), ja jednak uważam, że nowe, ciekawe idee wprowadzone w tym odcinku pokazują, że tematyka nie została wyczerpana i po prostu powielona, w związku z tym zarzut taki byłby nieuzasadniony.

Odcinek mnie zachwycił i po przeczytaniu komentarza, myślę że nikogo nie zaskoczy moja ocena: 10.

Użytkownik Altair edytował ten post 25.12.2008 - |03:25|

  • 0

#85 Tom_Logan

Tom_Logan

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 2 005 postów
  • MiastoGdynia

Napisano 25.12.2008 - |12:23|

Dla mnie jednak największym atutem była dr Frasier. Chociaż fakt że było jej bardzo mało. Jakoś brakuje tej postaci. Rozbijało mnie trochę że każde kolejne SG-1 miało na sobie inny uniform.

Z tym entropicznym kaskadowym czymś tam może po prostu akcja trwała zbyt krótko. W Point of View też nie od razu druga Sam zaczęła cierpieć na ten efekt.

Rozbił mnie Martouf jak wszedł do sali w której było kilkanaście wersji Sam. Miał fajną radochę na twarzy ;)

Ale ogólnie odcinek rewelacja.
  • 0
don't try

#86 Altair

Altair

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 331 postów
  • MiastoGdańsk

Napisano 27.12.2008 - |19:26|

Mnie ten odcinek zadowolił w całej swej rozciągłości i niemal wszystkich swoich aspektach. Co do dr Fraiser to się zgadzam, ona i jej "infirmary" było jednym z takich znaków rozpoznawczych i cech Stargate, zresztą Janet była nieformalnie takim prawie członkiem SG-1 (nic dziwnego, że w alternatywnej rzeczywistości należy do SG-1), a przy tym bardzo sympatyczną i ciepłą postacią i jej brak jest odczuwalny.

Z tym entropicznym kaskadowym czymś tam może po prostu akcja trwała zbyt krótko.

Tylko, ze to jednak tak krótko wcale nie było.

Co do Martoufa - czy tylko mi się tak wydawało, czy on jednak się postarzał przez te parę latek?
  • 0

#87 Tom_Logan

Tom_Logan

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 2 005 postów
  • MiastoGdynia

Napisano 27.12.2008 - |19:53|

Nie da się ukryć że uśmiercenie postaci, która regularnie pojawiała się przez 7 sezonów wpływa na emocje.

Jakoś nie zauważyłem żeby Martouf bardzo się zmienił. Nie przykuło to bynajmniej mojej uwagi.

Z tym upływem czasu w poszczególnych odcinkach też jest względnie a nie było jasno określone po jakim czasie druga wersja orygianlnej sam zaczęła się entropicznie kaskadowo zapadać.
  • 0
don't try

#88 Altair

Altair

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 331 postów
  • MiastoGdańsk

Napisano 28.12.2008 - |16:19|

Co do Martoufa to mi się z kolei jakoś od razu rzuciło w oczy jak tylko się pojawił - włosy jakby przerzedzone i lekko posiwiałe - może mi się wydaje, ale w tej chwili nie chce mi się szukać go we wcześniejszych sezonach, żeby sprawdzić.

Jeśli chodzi o upływ czasu no to owszem nie podają, ze powiedzmy o 10:54 przez lustro kwantowe przybyła tamta Sam, o 18:05 występują u niej pierwsze objawy tej entropicznej zapaści - niemniej można z grubsza oszacować ile to mogło trwać, cała jej wizyta zamykała się najpewniej w max. kilku dniach. Z kolei pobyt alternatywnych drużyn też raczej nie trwał godzinkę (choćby cała podróż i akcja Prometeuszem musiała trochę zająć), więc też trwało to niemniej niż te parę dni ergo efekty kaskadowe powinny wystąpić. Tym bardziej, że tym razem nie mamy tylko dwóch Sam, lecz bodajże 16 sztuk, czyli "stłoczenie" w naszej przestrzeni większe. Zresztą Sam to jakoś inaczej tłumaczy z tego co pamiętam, tzn. mruknęła po drodze, że chyba te inne światy są bardzo podobne i dlatego entropiczna zapaść nie występuje - które to tłumaczenie jest oczywiście też kompletnie nieprzekonywujące. Dla mnie to wygląda tak, że scenarzyści nie chcieli pozostawić tego bez wyjaśnienia, ale nie bardzo mieli pomysł, więc rzucili jakiś "ochłap".
  • 0

#89 Tom_Logan

Tom_Logan

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 2 005 postów
  • MiastoGdynia

Napisano 28.12.2008 - |16:31|

Znaczy Sam też nie jest ekspertem w tych sprawach więc wytłumaczyła to tak jak umiała najlepiej. A może po prostu wystąpiła kwantowa zależność alernatywnie zjonizowana w strukturze materii organicznej spowodowana przejściem tunelu podprzestrzennego przez horyzont zdarzeń czarnej dziury ;)

Użytkownik Tom_Logan edytował ten post 28.12.2008 - |20:06|

  • 0
don't try

#90 Altair

Altair

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 331 postów
  • MiastoGdańsk

Napisano 28.12.2008 - |19:54|

Myślę że to całkiem prawdopodobne wyjaśnienie :D
  • 0

#91 Grzebul

Grzebul

    Sierżant

  • VIP
  • 741 postów
  • MiastoTrójmiasto

Napisano 27.09.2009 - |14:53|

Na końcu odcinka alternatywny Mitchel powiedział: 'gdy nadejdzie czas, przetnij zielony'.
Ktoś kojarzy do jakiego późniejszego odcinka to się odnosi?
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych