Nie no sorry... albo mówimy o nitroglicerynie albo o dynamicie (TNT robiona na ziemi okrzemkowej). Pierwsze wybucha od ciepła i wstrząsu, drugie potrzebuję zapalnika
Więc mój poprzedni post jest prawdziwy.
Trzeba było uważać w podstawówce na fizyce, ewentualnie oglądać MacGyvera lub słuchać co Arntzt mówił w "Exodusie".

Dynamitu nie robi się z ziemi okrzemkowej, bo ona sama z siebie nie wybucha. Dynamit to właśnie zmiemia okrzemkowa nasączona nitrogliceryną, co sprawia, że nie jest on tak wrażliwy na wstrząsy, uderzenia itp., co nie oznacza, że nie jest wcale na nie czuły. A po jakimś czasie (a z cała pewnością po 200 latach) dynamit zaczyna się zachowywać prawie tak samo jak fiolka z nitrogliceryną, a więc taki bieg przez dżunglę Kate najparwdopodobniej przypłaciłaby życiem...