Skocz do zawartości

Zdjęcie

Odcinek 175 - S09E01 - Avalon - Part 1


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
115 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Oceniamy odcinek: (195 użytkowników oddało głos)

Oceniamy odcinek:

  1. 10 (23 głosów [13.53%])

    Procent z głosów: 13.53%

  2. 9.5 (12 głosów [7.06%])

    Procent z głosów: 7.06%

  3. 9 (36 głosów [21.18%])

    Procent z głosów: 21.18%

  4. 8.5 (17 głosów [10.00%])

    Procent z głosów: 10.00%

  5. 8 (27 głosów [15.88%])

    Procent z głosów: 15.88%

  6. 7.5 (14 głosów [8.24%])

    Procent z głosów: 8.24%

  7. 7 (19 głosów [11.18%])

    Procent z głosów: 11.18%

  8. 6.5 (5 głosów [2.94%])

    Procent z głosów: 2.94%

  9. 6 (4 głosów [2.35%])

    Procent z głosów: 2.35%

  10. 5.5 (1 głosów [0.59%])

    Procent z głosów: 0.59%

  11. 5 (3 głosów [1.76%])

    Procent z głosów: 1.76%

  12. 4.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  13. 4 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  14. 3.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  15. 3 (2 głosów [1.18%])

    Procent z głosów: 1.18%

  16. 2.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  17. 2 (4 głosów [2.35%])

    Procent z głosów: 2.35%

  18. 1.5 (1 głosów [0.59%])

    Procent z głosów: 0.59%

  19. 1 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  20. 0.5 (0 głosów [0.00%])

    Procent z głosów: 0.00%

  21. 0 (2 głosów [1.18%])

    Procent z głosów: 1.18%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#81 dziordzio

dziordzio

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 33 postów

Napisano 24.07.2005 - |08:01|

Super sceny batalistyczne, walki powietrzne tego właśnie oczekiwałem. Zaskoczyła mnie taka szybka zmiana w obsadzie sg1. jako sztandarowa jednostka powinna być złożona z najlepszych ludzi, którzy brali udział we wcześniejszych misjach. Walki myśliwskie mają się nijak do eksploracji nowych planet. Może jestem zbyt marudny, ale oryginalny zespół mi po prostu leżał, przyzwyczaiłem się. A poza tym to był dobry odcinek. Ciekawe czy Vala to postać jednorazowa czy będzie się dalej przewijać.
  • 0

#82 SGTokar

SGTokar

    Abstynent

  • Moderator
  • 2 271 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 25.07.2005 - |07:14|

1. Zaczynamy....
2. Sajonara SG-1 (-)
3. Bitwa na Antarktydzie (+)
4. Jhon zazdrosny (-)
5. Nowy admin (+)
6. Niezłe wdzianko (+)
7. „Nie wierzę że zostawiłem wyprawę Dedala ze względu na to...” (- -)
8. Odcinek premierowy odcinkiem zwolnienia tempa wydarzeń! 7.5/10


Zaczynamy...
Jak to zawsze bywa niemal pół roku zawsze czekamy na odcinek premierowy który zazwyczaj zaspakaja nasz głód wspaniałym rozwiązaniem niedokończonego wątku w ostatnim odcinku. Tak było w Atlantis, tak było w BSG. W SG-1 tymczasem mamy pilotowy odcinek nowego rozdziału w serialu. Przedstawiane są nowe postacie, wyznaczane nowe cele.

Sajonara SG-1 (-)
Osobiście jestem mocno związany z postaciami Jack’a i Sam. Tymczasem właśnie tych dwóch postaci nie mam, co już szukać w odcinku pomimo tego że dalej podobno jest to ten sam serial. Wiem, ewolucja, powiew nowości... zawsze jest dobry, ale cóż poradzę gdy kluczowe ulubione rzeczy z serialu zostały wycięte. Na dodatek ci co zostali to Danielowi wyrosła broda, a Teal’cowi jeszcze bardziej włosy się powiększyły. Z przyzwyczajenia tych postaci, a nawet ich wizerunku mi po prostu brakuje i trzeba żyć dalej mając nadzieje że może akurat ci nowsi będą lepsi.

Bitwa na Antarktydzie (+)
Zacznijmy od postaci Cameron’a. Po prostu KOCHAM jego historię, która mu została dopisana i zakorzeniła postać w serialu. Bitwa nad Antarktydą jest kulminacją wszystkich sezonów SG-1 i jednym z najlepszych momentów całego serialu. Wprowadzenie postaci, która jednocześnie przedstawia tło tamtych wydarzeń było genialnym pomysłem i gwarantowało zaciekawienie. Co więcej wydaje mi się że te retrospekcje były najlepsze z całego odcinka! Bym opisał każdą jednak szczególna jest ta, w której słyszymy w odbiorze radiowym opis triumfu nad Anubisem oraz potem śledzimy proces zdrowienia naszego nowego bohatera, którego odwiedza SG-1 (ech, nawet w tych scenkach SG-1 musieli rozdzielić). Co do samej postaci ma ona swój charakter i nie kojarzę żadnej innej z SG-1 podobnej do niej. Przypomina grzecznego żołnierzyka z ambicjami. Postać ma potencjał i że tak powiem: „wierzę w nią” pomimo pewnych wad, które zauważyłem w odcinku.

Jhon zazdrosny (-)
Przeszłość to jedno, teraźniejszość drugie. Jak na razie to albo aktor musi się wczuć w klimat serialu, albo ja przestać kojarzyć go „Jhon’em”. Wydawało mi się że przez cały odcinek „Crichtona” denerwowało, że „Sun” zadaje się z Danielem (kogo nie)... a może to tak dobrze odegrał poczucie zawiedzenia się jego postaci że nie przydzielono go do tego doświadczonego SG-1. Na dodatek beznadziejne jest to wypytywanie się o drogę do wrót na Dakarze. Litości! Taki naukowiec nie kumaty zamknięty w pokoju jak Jay Felger to może się zgubić, ja się mogę zgubić... Ale wojskowy? Żołnierz? I na dodatek pilot! Nie dość, że dowcip ograny to na dodatek przypisany nie właściwej osobie, przez co wcale nie wydawało mi się to śmieszne! No chyba że ja nie zrozumiałem i podobnie jak Jack nowa postać ma zgrywać głupka, jednak przez resztę odcinka na takiego nie wyglądał, chociaż by podczas rozmowy z generałem na początku zachowywał niemal nie ustanie powagę.

Nowy admin (+)
Naprawdę polubiłem postać nowego generała, każdy moment z nim miał swój smaczek. Spotkanie z Mitchell’em i jego komentarz odnośnie jego czystych akt, ponaglanie Jackson’a podczas odprawy, rozmówka z Valą na osobności i na koniec najciekawsza scenka z rozgrywką w szachy w której mieliśmy też przyjemność zobaczenia Jack’a. Postać ze swoistym poczuciem humoru, rozpoznawalnym głosem i często tak tajemniczo się uśmiechająca. Jest bezpośredni, zaskakujący w swoich osądach. Wydaje mi się że za mało mamy informacji jak i czemu zmieniono dowództwo SGC, gdzie ostatecznie Jack trafił (jak zrozumiałem to wiemy tylko to że wybył z Colorado bo sprzedaje dom). Nowa postać generała przyswoiłem niemal od razu po jego zobaczeniu. O wiele lepiej widzieć kogoś takiego na stanowisku niż Jack’a.

Niezłe wdzianko (+)
Teraz Aeryn. Trudno skupić się nad tą postacią i coś głębszego powiedzieć. Wtórując powiem na starcie „niezłe ubranko” i chyba można byłoby na tym zakończyć głębsze rozważania i postawić plusika. Rozmyślając nad zasadnością (przewidując komentarze takiego typu) wprowadzaniu takich seksownych postaci dla oglądalności powiem tylko tyle, że dziwne byłoby gdyby w całej galaktyce z tyloma cywilizacjami nie byłoby tak ekscentrycznej osoby, która nie dość że tak się ubiera i ma taki charakterek to na dodatek głównie jej głowę zajmuje zdobywanie skarbów. W tym też chyba leżą intencje tej postaci w odcinku „Prometheus Unbound”. To taka kobieta pirat, raczej nie kieruje się ona dobrem swoje ludu, ani też „ciemna strona mocy” jej nie pochłonęła.

„Nie wierzę że zostawiłem wyprawę Dedala ze względu na to...” (- -)
Oglądając po SG-1 parę innych premierowych odcinków innych seriali czuję ogromny niedosyt i odczuwamy ogromny kontrast poziomu i rangi wydarzeń. Bo co my tutaj mamy. Historyjkę jak żołnierzyk próbuje zebrać własną drużynę, przybywa kosmiczna kobieta-pirat (ładna, ale nie istotna postać serialu), łączy drużynę, i na koniec mamy kłopoty w jakiejś jaskini. To jest to, co na razie przyniosła pierwsza część. Wiem, że jest to pierwsza część, wiem że to początek czegoś większego. Dla widza mogło być tylko zaskoczeniem, że obsada się zmieniła i Danielowi bródka wyrosła (beznadziejny pomysł podyktowany wspomnianym przez Vale podobieństwem do Camerona). Dobrym momentem swoistego „szoku” mogło też być odwołanie do historii o królu Arturze... i tyle! Mogę ten spadek akcji usprawiedliwiać tym że jesteśmy w fazie po tym jak Goa’uld’owie upadli, więc SGC działa na wolnych obrotach co chyba widać po tym że Jack’a nie ma na stanowisku, a SG-1 znalazło robotę gdzie indziej. Musimy, więc chyba tylko odczekać, gdy akcja nabierze tempa, pojawi się nowe zagrożenie i będą jakieś akcje, strzelanie... ale oceniając ten odcinek osobno dostaje minusa za brak wciągającej historii i akcji!

Odcinek premierowy odcinkiem zwolnienia tempa wydarzeń!
Tytuł tego akapitu to moja opinia o tym odcinku. Pamiętamy jeszcze co mieliśmy na koniec ósmego sezonu. Niesamowita trójka: Reckoning 1, Reckoning 2 i Threads oraz całkiem dobre utrzymane na wysokim poziomie odcinki końcowe Moebius 1 i Moebius 2. To zaskakujące by odcinek premierowy zwalniał tempo, ale tak jest i za samo słowo premierowy nie będę mu podwyższał oceny! Jesteśmy w trakcie wkraczania w nową erę serialu co wymaga by poświęcić czas na przedstawienie nowych postaci i nowego celu. Pierwszą część wykonał ten odcinek przedstawiając nowe postacie. Nowy cel miejmy nadzieje poznamy wkrótce. Tymczasem na ocenę 7,5/10 wpływa przede wszystkim nie wciągająca historia, bo to że starego SG-1 nie ma przeżyje.

tylko 1 pytanie co tak naprawde z Jackiem dostał awans czy odszedł z wojska bo to chyba nie było wyjasnione w odcinku?

dobre pytanie

Nowych bohaterów znam już z Fara,

Masz na myśli aktorów? :>

Smutno było patrzeć jak stare dobre SG-1 legło w gruzach

Kiedyś musiało się to stać. Przypominam że po Reckoning sytuacja była jasna. Teal’c wraca do swoich braci, a SGC tak naprawdę nie ma z kim wojny prowadzić i Ziemia nie jest jak na razie zagrożona. W końcu dostali urlop ::>

Chce skrytykowac ludzi, ktorzy czepiaja sie slabszych efektow niz w 2x01 SG:A, poniewaz zeby zachowac spojnosc z efektami z poprzedniej bitwy nad placowka Obcych

Chodzi o to że większość jest kalką z 722 i tylko kilka akcji F-302 jest dodanych. Ale ogólnie sam nie uznaje tego za jakąś wielką wadę.

Moja ocena 10. wróci Carter będzie jeszcze lepiej

Jak może być lepiej od 10/10?

WYSOKA OCENA za nowych aktorów

To że są nowi odcinka jeszcze dobrego nie czyni :> To że grali w innym serialu też nie oznacza że odcinek jest dobry...

No to jak wytłumaczysz sprawę, że jeden sezon = 1 rok?

Właśnie :) Zresztą scenarzyści sa genialni w liczeniu. Jacob w „Threads” bodajże powiedział że był w Tok’ra przez 4 lata (a tak naprawdę od seoznu drugiego – 1998 do ósmego 2004 = 6 lat)

O ile mnie pamiec nie myli w SG1 nie ma zbyt wielu odniesien do czasu.


Odcinek 2001, nazwa sugeruje i odcinek Politics gdzie poznajemy datę misji na Chulack
Log65: Happy camper

#83 haszek

haszek

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 26.07.2005 - |10:00|

Odcinek tragiczny :/ dalem 2.

Nuda, sztucznosc i plastik. Jedynie Daniel wprowadza jakis koloryt do tego odcinka. Fabula taka wydumana, ze glowa boli. Pierwsze odcinki maja zachecic do ogladania, a nie zniechecac.

Jak juz ktos napisal wyzej co ma pilotowanie mysliwca do dowodzenia druzyna SG?? Na dodatek aktor chyba wziety z filmow playboya. Czy na prawde nie da sie znalezc jakiegos oryginalnego aktora tylko taka tandeta?

Nowi aktorzy - sa sztuczni i staraja sie nasladowac poprzednich. Jestem otwarty na zmiany aktorow, ale te sa nie do zniesienia. Zastepstwo Daniela na Jonasa bylo rewelacyjne. Zalowalem ze namieszali tak z fabula i Daniel wrocil.

Jak poprzednik napisal...
To dowcipkowanie glownodowodzacych druzynami zaczyna mnie wnerwiac. Jack zartowal ok, bylo super, to bylo jego domena, ale czy kazdy lider musi miec taki sam glupkowaty charakter?? (SG1, SGA)Czy nie mozna wymyslec innej postaci?

General to ma byc general a nie jakis cieply dziadzo ktory do wszystkich cieszy miche.

Ogolnie seria SG1 jak i SGA z poziomem schodzi baaardzo szybko w dol.
  • 0

#84 KAYRON

KAYRON

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 352 postów
  • MiastoCzarnków

Napisano 04.08.2005 - |13:58|

Dałem 9

Ale w zasadzie tylko za Claudię(ach te długie włosy!!) :hyhy: :hyhy: :hyhy:
Odcinek mi się podobał jednak nie wstrząsnął mną.Dobry początek sezonu.
Zmiany jak najbardziej są wporządku,zobaczymy co będzie dalej
  • 0
1164 rok snu Pożogi
-Dowiedz się żołnierzu,że wróg którego nam zostawiliście był kruchy.
-Ich siła jest płytka wojowniku a wiara nie zna czci.Czy pójdziecie ze mną?
-U waszego boku żołnierze.W waszym cieniu leży honor
''Malazańska Księga Poległych''

#85 konmen

konmen

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 08.08.2005 - |20:21|

wiecie obejrzałem wszystkie SG1 i Atlantis , i trochę mnie niepokoi że się tak mocno zmieniają w 9 i 2 serii, ale z drugiej strony 8 seria SG1 to się zaczynała też tak dziwnie a potem poszło już dużo lepiej.
Mam nadzieję że po obejrzeniu całej serii znowu będę czekał z drżącymi rękoma na następną
  • 0

#86 Delta

Delta

    Kapral

  • Użytkownik
  • 152 postów

Napisano 11.08.2005 - |23:36|

Hmmm Pojechałem na urlop. Przed tym obejrzałem tylko Atlantis 2x01 bo Avalon miał 2 części. Potem mnie nie było i wróciłem i sobie trachnąłem od niechcenia SG1 9x01-03 za jednym zamachem dlatego teżmoje spojrzenie jest inne. Generalnie to wszystko chyba idzie w złym kierunku zobacze co jest w opisach odcinka 2 i 3 ale myśle, że szukanie za wszelką cenę nowego wroga to nie neljapszy pomysł
  • 0

#87 Tomciak

Tomciak

    Organizator

  • VIP
  • 398 postów
  • MiastoWszechświat - Nasza galaktyka - Układ słoneczny - Ziemia - Europa - Polska - Śląsk - Gliwice - mój fotel

Napisano 17.08.2005 - |20:11|

No i pierwszy SG1 też już za mną. Trochę nie mogę się przyzwyczaić do nowych postaci, ale na pewno będę ogladał dalej.
Odcinek jak dla mnie słabszy od SGA 2x01 ale niczego sobie. Zaczyna sie fajną bitwą, potem komiczne motywy z Crichtonem ("Hey you, wanna join SG1?"). W końcu Claudia i motyw z Merlinem. Podobało mi się, zobaczę co wymyślą dalej na razie 8,5
  • 0
Tom

T.O.M.C.I.A.K.: Transforming Obedient Machine Calibrated for Infiltration and Accurate Killing

Czuję, że budzi się we mnie zwierzę... Ale obawiam się, że to leniwiec...

#88 Augustus the Impaler

Augustus the Impaler

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 32 postów

Napisano 30.08.2005 - |22:34|

Jestem pod ogromnym wrażeniem. Nowe SG1 zapowiada się wyśmienicie... Szczerze wolę Valę od panny Carter. W ogóle od samego porwania Prometheusa polubiłem tą kobiete :afro:

Haszek napisał:
Jak juz ktos napisal wyzej co ma pilotowanie mysliwca do dowodzenia druzyna SG?? Na dodatek aktor chyba wziety z filmow playboya. Czy na prawde nie da sie znalezc jakiegos oryginalnego aktora tylko taka tandeta?


A Jack to niby skąd się wziął? Wiesz, co to jest Air Force?

Użytkownik Augustus the Impaler edytował ten post 30.08.2005 - |22:37|

  • 0

#89 jack

jack

    Chorąży

  • VIP
  • 1 410 postów
  • MiastoPłock

Napisano 12.09.2005 - |08:58|

A więc zaczęło się. Tak, jak myślałem. Sezon 8, a szczególnie dwa ostatnie odcinki - zakończył pewną część SG1. Teraz rozpoczyna się druga. Wiele zmian - osoby, postacie, wydarzenia, nowi wrogowie - to oznacza, jak dla mnie całkiem nową serię SG1. Może powinno się nazywać SG2? To wtedy by było ciekawiej. Sceny walk na anterktydzie pokazują, że jednak trochę nawiązań będzie.
A co do odcinka. Przeniesienie akcji z Egiptu na tereny średniowiecznej mitologii, a szczególnie mitu o królu Arturze - ciekawe. Sądze, że nawet bardzo. Co z tego wyniknie - zobaczymy ppewnie w następnym odcinku
  • 0
"Nie mamy wpływu na czas, w którym się znaleźliśmy,
My tylko decydujemy, jak wykorzystać dany nam czas"

Gandalf - Drużyna Pierścienia


#90 Zetnktel

Zetnktel

    Starszy chorąży

  • Użytkownik
  • 1 591 postów
  • MiastoLublin

Napisano 08.10.2005 - |20:52|

Bardzo mnie rozczarował ten odcinek jak i prawie wszystkie jakie oglądałem w sezonie 9 czyli do odcinka 7. To juz nie to samo. Choć pomału sie rozkręca. Ujmując nie ciekawy, nudnawy, i wogóle scenariusz.... Miejmy nadzieje że Jack wróci do serialu a Tealc ubetnie sie na łyso... bo źle wygląda w tej fryzurze
  • 0

#91 Dragonspirit

Dragonspirit

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 102 postów

Napisano 29.10.2005 - |21:12|

Dałem 3... Odcinek tragiczny. Plastikowy Mitchell próbujący naśladować Jacka, ale wieje sztucznością. Teal'c który powinien już zniknąć 3 sezony temu, bo na każde nowe Indeed aż mnie krew zalewa. Brak Carter denerwuje, nowy generał jest bezpłciowy, a największym błedem jest odejscie Jack'a O'neilla. Serial stracił przez to 80% wartości. Oto odchodzi człowiek, który ożywiał i napędzał całość, on i Daniel to postacie, z którymi najbardziej mogliśmy się zżyć a tu taka klapa. I nie wiemy jak potoczyłaby się miłość Jacka i Sam...

Szczerze dałbym 2 gdyby nie, ciekawe rozpoczęcie w postaci wplecenia mitu arturiańskiego, super rozmowa Landry'ego z O'neiilem przy szachach i przede wszystkim BOSKA VALA. Nie dość że piękna że kopara opadała, to jeszcze te jej teksty... Szkoda ze po 6 odcinkach juz jej nie ma, byloby z czego sie posmiac i na co popatrzec.
  • 0

#92 niko2003

niko2003

    Szeregowy

  • Email
  • 23 postów

Napisano 25.11.2005 - |17:32|

Hmm ma problem mam wersje 100mb, avi i brak dzwieku. Kazde mozliwe kodecki instalowalem i echo, macie jakis pomysl ?
  • 0

#93 Hans Olo

Hans Olo

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 2 394 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 25.11.2005 - |18:40|

Jeśli masz plik 100 MB i w miare dobrą jakość obrazu to dźwięku pewnie nie ma wogóle. Ale ja polecam KlmCodecPack tam masz tyle kodeków w jednym, ze komp pęka.
  • 0

BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out" 


#94 Ethel

Ethel

    Szeregowy

  • Email
  • 41 postów
  • MiastoJaworzno

Napisano 03.05.2006 - |19:11|

Moim zdaniem ten sezon zaczął się fatalnie. Odejście Jacka bardzo osłabiło moją chęć oglądania tego serialu, ale jeszcze go oglądam. Nowy dowódca SG-1 to nie to samo co on i mimo że chce stworzyć spowrotem SG-1 takie jakie było to to już nie będzie nigdy to samo. Chyba że Jack wróci
  • 0

#95 MonkeyNH

MonkeyNH

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 21 postów

Napisano 05.05.2006 - |14:58|

Witam!!
Ogolnie uwazam ze jako pierwszy odcinek sezonu to wrecz swietnie!! Pojawiaja sie nowe postacie w SGC : Mitchell i Vala sa swietni! Chociaz nic nie zastapi starego dobrego Jack'a to nie bedzie to samo SG-1 ale i tak mi sie podoba a z tego co wiem to w kilku odcinkach zobaczymy stary sqad :D :D
Bardzo podoba mi sie wprowadzenie calkiem nowego i swierzego watku jakim sa Ori ! Guldowie w koncu troszeczke sie znudzili!

Wg bardzo pozytywny! Oby tak dalej

Podzrowienia

Użytkownik MonkeyNH edytował ten post 05.05.2006 - |15:00|

  • 0

#96 Wraith

Wraith

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 523 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 05.05.2006 - |15:06|

Jak dla mnie odcinek bardzo dobry :) Wprowadza nowe, brdzo ciekawe wątki i bohaterów. Oglądałam ten odcinek z zapartym tchem.
Faktycznie bez RDA ten serial ma trochę inny klimat, ale równie dobry. Kolejny raz napiszę, że Mitchell bardzo mi się podoba jako postać.

Użytkownik Wraith edytował ten post 05.05.2006 - |15:07|

  • 0

#97 leviathan

leviathan

    Starszy kapral

  • VIP
  • 282 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 08.05.2006 - |18:33|

Właśnie obejrzałem i bardzo mi się podobał. Jack odszedł. I co z tego. Wogóle mi to nie przeszkadza. Troche to smutnne, że wiele osób uważa, iż cały serial, całe 9 lat historii i oglądalność zawdzięcza RDA tak jakby reszta aktorów, wątki itd były nie ważne albo mniej ważne. Serial pomału będzie się kończył, ale nie dlatego, że RDA odszedł tylko dlatego, że to przecież już prawie 10 sezonów, więc niewiele można już wymyślić (oczywiście mogę się mylić :P )
Ogólnie odcinek na 9. O wiele lepszy niż nudny Moebius.
  • 0

#98 Halavar

Halavar

    Starszy plutonowy

  • Użytkownik
  • 637 postów
  • MiastoŚląsk

Napisano 17.05.2006 - |23:09|

No to wreszcie zaczynam oglądać sezon 9 i faktycznie to jest już nowa jakość.Nie mówię, ze jest gorzej czy lepiej, po prostu inaczej. Tak sobie myślę, że jednak powiew świeżości przyda się temu serialowi bo według mnie Stargate SG1 to nie znak równości jack, Sam, Daniel, Teal'c. To coś wiecej niż 4 postacie znane nam od 8 lat. Dlatego mam nadzieję, że zmiany jakie zaserwowali nam twórcy serialu wpłyną uzdrawiajaco na ten serial.

Ocena: 8

PLUSY:

+ za to, że Jack nie gra już w 9 sezonie :] W przeciwieństwie większosci z was, uważam, że czas najwyższy aby RDA dał sobie spokoj z rolą pierwszoplanową w tym serialu. Oczywiście fajnie by było go widzieć raz na jakiś czas niczym Bra'tac lub Jacob Carter. Po prostu facet się wypalił. Ja osobiście niewyobrażam sobie aby facet po 50-tce "latał" dalej z karabinem i brał udział w akcjach, strzelał, zabijał, skakał, biegał niczym młody oficer. Zaś jako przeciwieństwo, czyli siedzenie za biurkiem jako dowódca SGC również nie wypadł zbyt dobrze, co widzieliśmy w 8 sezonie. Dlatego uważam, ze nie ma dla niego już miejsca w Stargate SG1 w "pierwszej linii"
+ Vala :D Super panienka, od czasu "Prometheus Unbound" od razu zdobyła moją sympatię. Nie dosć, ze łądna, chodzi w sezownych strojach, jest dynamiczna i ekspresywna, podrywa Daniela to w dodatku sypie humorem na prawo i lewo. Teksty takie jak: "Wspaniale się bawiliśmy,|rewidując się nawzajem, prawda, chłopcy?", "Normalnie byłabym podekscytowana mając|tyle testosteronu do swojej dyspozycji.
Gdzie jest mój Daniel?" czy "Zróbmy sobie dzieci!" są powalajace. jak dla mnie to vala może grać przez cały 9 i 10 sezon :)
+ podpułkownik Cameron Mitchell jest w porządku. Podoba mi się jego mimika twarzy, facet umi być zarówno poważny co wyraźnie widać (ładne były jego retrospekcje dotyczace walki nad Antarktydą) oraz umi być zabawny na swój sposób (nie w 100% swój, bo troche "zgapia" od Jacka ale i tak jest dobrze)

MINUSY:

- biedny Daniel, znów nie pojechał na Atlantydę :( Ten to ma pecha, gdy tylko ma tam lecieć, to musi sie coś stać.
- hmm jakoś ten cały nowy serialowy wątek arturiański nie do końca mi pasuje. OK, ale to moze tylko takie pierwsze wrwzenie. Zobaczę po kilku epizodach, moze się poprawi moje podejsćie do tego. ;]
-

JAk dla mnie to lekko przegiete - w koncu pradawni uciekli z atlantis 10 000 lat temu potem na ziemii zaczeli panowac goauldowie [ wiec pewnie pradawnych wymiotlo na wyzszy stopien egzystencji ], gouldowie zostali przegnani z Tauri i nagle kilka tysiecy lat potem na ziemi okazuje sie ze jest jeszcze jakis pradawny [ Merlin ] .......... Wolalem juz opcje ze wszystko wywodzilo sie ze starozytnosci .........

podpisuję się pod tym stwierdzeniem

Użytkownik Halavar edytował ten post 17.05.2006 - |23:11|

  • 0
All Lies Lead To The Truth

W oczekiwaniu na BSG "Caprica"

#99 marka_ragnos

marka_ragnos

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 103 postów
  • MiastoLuboń

Napisano 17.08.2006 - |16:47|

Przed chwila obejrzalem i jestem wstanie stwierdzic, ze odcinek byl OK.Na plus zasluguje postac Vali oraz Mitchel.Cala fabula odcinka jest wporzadku.Ja dalem ocene 9.
  • 0

#100 Darth Paula

Darth Paula

    Kapral

  • Użytkownik
  • 179 postów
  • MiastoKraków

Napisano 10.09.2006 - |08:37|

Oczywiście wiem, że każdy ma swój gust, inne zdanie, każdy ma swojego ulubionego bohatera itd. itp., bla bla bla, ale:

1. Dlaczego wam się nie podoba zarost Daniela? :P Według mnie dodaje mu urody (jakby jej potrzebował...)
2. Dlaczego uważacie, że SG-1 bez RDA to SG-1 stracone? Ja też myślałam na początku - oh, O'Neill odejdzie i będzie klapa. Ale miło się rozczarowałam! Możecie mi wierzyć albo nie, możecie mnie spalić na ołtarzu albo i nie, ale nie odczułam braku RDA w serialu. Natomiast dotkliwie odczułam nieobecość Daniela przez cały 6 sezon. Ech, może dlatego, że Daniel to moja ulubiona postać? :D
3. Co wy macie do pragnienia Daniela, by zobaczyć Atlantydę? Dajecie minusy za jego tekst: "Nie wierzę, że przez to nie poleciałem na Atlantydę" (czy jak to tam było). Przecież DJ jest archeologiem i historykiem (lingwistą też, ale to ma się nijak do tej sprawy) i wiele razy słyszał legendy o tym niesamowitym miejscu. Jego marzeniem jest zobaczyć coś mistycznego, coś o czym tyle czytał i uczył się, by poznać tajemnicę kultury i technologii Pradawnych!!! To tak, jakby ktoś powiedział Carter, że znalazł na jakiejś planecie coś bardzo przydatnego (nie wymyślam co, rozumiem zaledwie 10& z tego, co ona nadaje), co może zaważyć na losach całej galaktyki, czyli po prostu ZDC, czyli Zabawka Dla Carter. Taka sama sytuacja pojawia się w przypadku Daniela. Jestem pewna, że marzeniem każdego archeologa jest zobaczyć legendarną Atlantdydę, a gdy Daniel ma możliwość jej zobaczenia, ciągle mu się nie udaje! Oczywiście nie widziałabym go w SGA na stałe, ale mógłby w jednym odcinku gościnnie wystąpić, by troszkę sobie pozwiedzać, a potem wrócić do Vali :lol: i SG-1 oczywiście...
4. No dobra, to teraz coś o Mitchellu - trochę naciągana postać, ciagle coś zdziera z poczucia humoru Jacka, chce go zastąpić... i niepotrzebnie! Nie każdy uwielbia RDA, pewnie niektórzy się cieszą, że pozbyli się jego poczucia humoru, które w niektórych momentach było już nie na miejscu. Oh, jakże się zmartwią, że maja O'Neilla w młodszym wydaniu! Cam nie powiniem zastępować RDA, powinien być samym sobą!
5. O nowym składzie SG-1: Daniel musi być! Mimo że czasem nawija jak najęty (i za to go lubię! :D ), to jego specyficzny, ostry humor jest bardziej na czasie, niż Camerona (o nim punkt wyżej). Teal'c jak to Teal'c, mogłoby go nie być, but indeed... I like Teal'c and his "indeed" ;). Jest wyraźną postacią. I wcale nie uważam, że z włosami gorzej wygląda! Jestem już przy 14 odcinku 9 sezonu i już się jego nowego hair style'a przyzwyczaiłam. Cameron... Ach, pozostawię to bez komentarza... :/. No i jeszcze Vala - szkoda, że już za chwilkę odejdzie (ta chwilka to 5 odcinków :P ). Serial z nią i Danielem nabrał nowego smaku, i humor z upierdliwego (Mitchell, O'Neill) zmienił się na nieco erotyczny i uczuciowy, co wg. mnie wypadło dobrze dla serialu. Sam jeszcze nie wróciła, więc nie będę spoilerować... :)
6. I wreszcie o fabule - wreszcie (powtarzam - wreszcie!) skończyliśmy z Goa'uldami, a przynajmniej nie poświęcami im już tyle czasu. Heh, mit arturiański, Merlin... Tak tak, to fajne klimaty. Przecież bogów nie było tylko w starożytności! Ludzie, opamiętajcie się! Egipt, Rzym, Grecja... Tak, tak, kocham starożytność, ale także uwielbiam średniowiecze i cieszę się, że serial zmienił nieco klimaty.... Zrobiło się mroczniej, bardziej mistyczniej i tajemniczo i... dobrze!

Uff, rozpisałam się :) Dalsza część recenzji w dyskusji na temat dwóch pozostałych części tej "trylogii". Hadde!

Aha, dałam 10! :)
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych