Użytkownik loky edytował ten post 30.04.2009 - |00:40|
Odcinek 001 - S01E01 - Pilot (wersja 2009 i 2010)
#81
Napisano 29.04.2009 - |20:35|
#82
Napisano 30.04.2009 - |15:13|
Nie sądzicie że gdzieś tu może działać FF w tle?Oni jakoś musieli się dowiedzieć o tej religi. Fakt że dowiedzieli się od kogoś o dużym dla nich autorytecie i od osoby której ufają na pewno pomógł ich zmotywować do takich a nie innych działań. Spisek może istnieć, ale jego celem jest raczej rozprzestrzenienie religi, a widocznie nie przebierają w środkach:)
Fakt, żeby nie spłycić fabuły do poziomu telenoweli, będą musieli się postarać. BSG przyzwyczaiła nas do częstych zaskoczeń i dziwnych rozwiązań. Zastanawiam się czy gdzieś nie wplątają wątku z FF, to by było logiczne.Tak więc kibicuje Caprice, jej poziomowi merytorycznemu, atrakcyjności dla widza jak i też oglądalności by stacja była zadowolona a my mieli możliwość zobaczyć kolejne sezony
Z tego by wynikało że taki wirtualny avatar VZoe i córki Adamy, to technicznie swego rodzaju byt-gotowiec któremu można wgrać dowolną tożsamość implementując wspomnienia i odpowiednie informacje. Dla mnie to jedyne logiczne wytłumaczenie.No i pozostaje jeszcze jedna kwestia: córka Adamy "sprowadzona" w ten sam sposób zachowywała się w chaotyczny sposób, widocznie brakowało jej poczucia ciągłości własnej egzystencji - była bytem posklejanym ze strzępów informacji pozbawionych kontekstu. To VZoe była pełną kopią Zoe. Śmiem twierdzić, że za tym tajemniczym "protokołem biosprzężenia zwrotnego" kryje się właśnie jakaś metoda (choćby ograniczonego) spisywania zawartości mózgu
#83
Napisano 30.04.2009 - |15:18|
Gdyby tak zrobili to bym przestał oglądać. W BSG jest wyraźnie powiedziane że FF nie miała nic wspólnego z powstaniem Cylonów na 12 koloniach. Oni chcieli temu zapobiec, ale nie zdążyli,a gdy dotarli na kolonie to już wojna koloniści-cyloni trwała.Nie sądzicie że gdzieś tu może działać FF w tle?
#84
Napisano 30.04.2009 - |15:30|
sot dobrze mówi, przypomnę FF przybyli do 12 Kolonii jak już trwała wojna i zaoferowali Cylonom za wycofanie się stworzenie ludzkich modeli.Gdyby tak zrobili to bym przestał oglądać. W BSG jest wyraźnie powiedziane że FF nie miała nic wspólnego z powstaniem Cylonów na 12 koloniach. Oni chcieli temu zapobiec, ale nie zdążyli,a gdy dotarli na kolonie to już wojna koloniści-cyloni trwała.Nie sądzicie że gdzieś tu może działać FF w tle?
Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu .
RIP BSG, Caprica
RIP Farscape
RIP Babylon 5
RIP SG-1, SG-A, SG-U
RIP SAAB, Firefly
RIP ST: TOS, TNG, DS9, VOY, ENT
#85
Napisano 30.04.2009 - |17:49|
Po pilocie tez staje sie zrozumiale dla czego tak Cylonom zalezalo, by uzyskac ludzka postac.sot dobrze mówi, przypomnę FF przybyli do 12 Kolonii jak już trwała wojna i zaoferowali Cylonom za wycofanie się stworzenie ludzkich modeli.Gdyby tak zrobili to bym przestał oglądać. W BSG jest wyraźnie powiedziane że FF nie miała nic wspólnego z powstaniem Cylonów na 12 koloniach. Oni chcieli temu zapobiec, ale nie zdążyli,a gdy dotarli na kolonie to już wojna koloniści-cyloni trwała.Nie sądzicie że gdzieś tu może działać FF w tle?
Genesis
#86
Napisano 01.05.2009 - |02:31|
Fakt, zapomniałem, że sprawy tak się miały.Ciekawe czy w The Plan, podejmą wątek skumania się Cylonów z FF.Po pilocie tez staje sie zrozumiale dla czego tak Cylonom zalezalo, by uzyskac ludzka postac.sot dobrze mówi, przypomnę FF przybyli do 12 Kolonii jak już trwała wojna i zaoferowali Cylonom za wycofanie się stworzenie ludzkich modeli.Gdyby tak zrobili to bym przestał oglądać. W BSG jest wyraźnie powiedziane że FF nie miała nic wspólnego z powstaniem Cylonów na 12 koloniach. Oni chcieli temu zapobiec, ale nie zdążyli,a gdy dotarli na kolonie to już wojna koloniści-cyloni trwała.Nie sądzicie że gdzieś tu może działać FF w tle?
#87
Napisano 01.05.2009 - |09:49|
The Plan ma opowiadać o okresie zagłady 12 Koloni i exodusie kolonistów a pomiędzy nimi cylońskich agentów w wersjach ludzkich.Fakt, zapomniałem, że sprawy tak się miały.Ciekawe czy w The Plan, podejmą wątek skumania się Cylonów z FF.
Ale faktycznie fajnie by było jakby nawiązali te 50 lat wstecz do poprzedniej wojny i przybycia FF.
Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu .
RIP BSG, Caprica
RIP Farscape
RIP Babylon 5
RIP SG-1, SG-A, SG-U
RIP SAAB, Firefly
RIP ST: TOS, TNG, DS9, VOY, ENT
#88
Napisano 05.05.2009 - |08:05|
- wirtualny klub - gniazdo rospusty. Poza tym, że wirtualny, to już gdzieś było i mnie np. nie szokuje, choć miało.
Jak już pisałem wirtualna kraina identyczna z tym klubem prawie w każdym szczególe była w Innym Świecie Tada Williamsa, serii pionierskiej jeśli chodzi o MMORPG i nowatorskiej w spojrzeniu na VR i sztuczną inteligencję. Pewnie twórcy Capriki przeczytali i się zainspirowali.
Użytkownik Magnes edytował ten post 05.05.2009 - |08:07|
#89
Napisano 10.05.2009 - |06:26|
#90
Napisano 12.05.2009 - |07:10|
ale i tak daje mocne 7/10 bo Caprica ma potencjal - takie Dallas w krainie BSG to fajny eksperyment
#91
Napisano 13.05.2009 - |16:36|
Pamiętam, jak po obejrzeniu pilota BSG, zbierałem szczękę z ziemi. Bardzo chciałem, żeby serial był podobny do BSG. Niestety twórcy poszli w zupełnie inną stronę. "Dramat rodzinny w oprawie s-f" to już nie moje klimaty.
Pięknie to ująłeś. Dramaty rodzinne, problemy religijne, moralne, terroryzm - to bardzo wdzięczne tematy i można zrobić z tego naprawdę bardzo dobry serial z polotem. Ale pod warunkiem, iż będzie to pokazane odpowiednio przekonująco. I tu mamy problem bo oglądajac to wszystko w oprawce podobnej do naszego współczesnego świata wszystko jest do przełknięcia i mozna w spokoju zachwycać się wyrazistością bohaterów i nagłymi zwrotami akcji, problem się zaczyna, gdy człowiek zamiast na głębokich przeżyciach bohaterów skupia się na technicznych nowinkach w stylu elektroniczna kartka, wirtualny kort tenisowy, roboty itd. To w moim wypadku rozproszyło mą uwagę.
Twórcy Caprici wzieli na siebie naprawdę duży ciężar połączenia tych dwuch tematów- mam nadzieję, że podołają... A ja przyzwyczaję się do wszechobeznych nowinek i będę mogła w końcu skupić się na akcji. Bo w BG NIC mi takiego nie przeszkadzało. W SG i ST też nie... tam to się jakoś tak nie gryzło, ale też pewnie dlatego że oglądamy je w sumie jako.. bajki...
A tu jest inaczej. Caprica, mam takie wrażenie, wymusza w nas zupełnie inny stosunek do prezentowanego w niej świata...
#92
Napisano 16.05.2009 - |18:16|
No i pomyślmy jaki to koszmar obudzić się w "ciele" robota.
To najbardziej spodobało mi się w pilocie.
W ogóle widać o większy budżet niż BSG. Masa statystów, spora ilość lokacji, efekty specjalne też niczego sobie.
Czekam na więcej i oby zakończenie całości nie było tak idiotyczne jak BSG.
#93
Napisano 18.05.2009 - |01:22|
Jestem swiezo po obejrzeniu i jestem zaskoczony. To jest genialne! Ogladajac pilota w ogole sie nie nudzilem, caly czas odcinek trzymal w napieciu, wszystko mi sie podobalo. Ciezko mi tutaj opisac. Mamy pokazane bardzo ciekawe rzeczy. Powstanie Cylonow, technologie, normalny swiat, normalnych ludzi. V klub.. sam pomysl takiego miejsca wirtualnego, w ktorym mozesz robic wszystko jest genialny. O ile sie nie myle mamy pokazane poczatki technologi Downloadu ludzkich Cylonow, mamy tez Willa Adame, to chyba ten znany nam z serialu BSG. Caly odcinek byl idealny! Ten robot domowy faktycznie wesoly. Ciekawe ze ten gubernator ktory zostal pociety takiego nie mial. Do jednej rzeczy sie moge przyczepic. Pewnosc siebie i glupota tego Doktorka calego co przypomina Lee Adame (to ten sam aktor?) Jak mozna byc tak glupim i po pierwsze nie zrobic kopii Zoe, to jest raz. Dwa wgrywac Zoe do nieznanego procesora, ktory nie wiadomo czy dziala, to mi sie nie miesci w glowie. Powinien najpierw zrobic kopie Zoe, w razie czego. Potem powinien zrobic jakis avatar byle jaki bo napewno sie da i ten wgrywac na poczatek. Dopiero jak wszystko by poszlo zgodnie z planem dopiero wgrywac Zoe, tyle. Natomiast co do konca odcinka to jak wiadomo Zoe sie samoistnie aktywowala, wczesniej mielismy pokaze, ze Zoe stracila dane blad itd. Jezeli mialbym strzelac Zoe w Cylonie, nie wie ze jest programem, zrobionym przez nia sama, tylko mysli ze jest prawdziwa soba i jest w ciele robota, stad telefon do kolezanki o pomoc. Tamte informacje poprostu stracila.
Ocena no 10/10 dam. Obawiam sie tylko, ze juz normalne odcinki nie beda tak dobre, obawiam sie, ze moga sie skupic zupelnie na czym innym niz na tym co zostalo nam pokazane w pilocie, co bylo by bardzo nie fortunne. tym bardziej ze pokazali nam bardzo duzo.
#94
Napisano 28.05.2009 - |18:26|
Też mnie to zniesmaczyło. Jedyne wytłumaczenie może być takie że jest to byt nie podzielny tzn. niemożliwy do kopiowania. Zauważ że Cylonów też można było jedynie downloadować do innej powłoki (ciała) ale nie kopiować. Każdy z nich był suwerennym niepodzielnym bytem.Do jednej rzeczy sie moge przyczepic. Pewnosc siebie i glupota tego Doktorka calego co przypomina Lee Adame (to ten sam aktor?) Jak mozna byc tak glupim i po pierwsze nie zrobic kopii Zoe, to jest raz. Dwa wgrywac Zoe do nieznanego procesora, ktory nie wiadomo czy dziala, to mi sie nie miesci w glowie. Powinien najpierw zrobic kopie Zoe, w razie czego. Potem powinien zrobic jakis avatar byle jaki bo napewno sie da i ten wgrywac na poczatek. Dopiero jak wszystko by poszlo zgodnie z planem dopiero wgrywac Zoe, tyle.
Trochę rozbroił mnie też moment kopiowania VZoe przez Greystone'a na nośnik (słynne USB
#95
Napisano 28.05.2009 - |20:32|
#96
Napisano 28.05.2009 - |20:46|
#97
Napisano 28.05.2009 - |20:53|
Rozpacz Graystone wynikala z utraty danych, lecz z ich nieuzytecznosci. Nie powiodl sie ejgo plan "wskrzeszenia" Zeo.Też mnie to zniesmaczyło. Jedyne wytłumaczenie może być takie że jest to byt nie podzielny tzn. niemożliwy do kopiowania. Zauważ że Cylonów też można było jedynie downloadować do innej powłoki (ciała) ale nie kopiować. Każdy z nich był suwerennym niepodzielnym bytem.Do jednej rzeczy sie moge przyczepic. Pewnosc siebie i glupota tego Doktorka calego co przypomina Lee Adame (to ten sam aktor?) Jak mozna byc tak glupim i po pierwsze nie zrobic kopii Zoe, to jest raz. Dwa wgrywac Zoe do nieznanego procesora, ktory nie wiadomo czy dziala, to mi sie nie miesci w glowie. Powinien najpierw zrobic kopie Zoe, w razie czego. Potem powinien zrobic jakis avatar byle jaki bo napewno sie da i ten wgrywac na poczatek. Dopiero jak wszystko by poszlo zgodnie z planem dopiero wgrywac Zoe, tyle.
Trochę rozbroił mnie też moment kopiowania VZoe przez Greystone'a na nośnik (słynne USB). No ale skoro był twórcą VirtualReality to znał tą technologię jak własna kieszeń.
Genesis
#98
Napisano 28.05.2009 - |21:05|
Rozpacz Graystone wynikala z utraty danych, lecz z ich nieuzytecznosci. Nie powiodl sie ejgo plan "wskrzeszenia" Zeo.
"Wskrzeszenie" Zoe się udało czego dowodzi ostatnia scena - oczywiście Grayston dopiero się o tym dowie. .. Chyba że masz coś innego na myśli?? Co do tamtej dziewczyny, widocznie zeby taki byt wirtualny nie oszalał potrzebne było coś więcej niż tylko strzępy informacji - podkład z żywej istoty.
#99
Napisano 29.05.2009 - |08:29|
#100
Napisano 29.05.2009 - |08:52|
Użytkownik biku1 edytował ten post 29.05.2009 - |08:53|
Dużo ludzi nie wie, co z czasem robić. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu .
RIP BSG, Caprica
RIP Farscape
RIP Babylon 5
RIP SG-1, SG-A, SG-U
RIP SAAB, Firefly
RIP ST: TOS, TNG, DS9, VOY, ENT
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








