Sezon 5, odcinek "Drone".A , tak rzeczywiscie w teacie obok jest coś w temacie borg - przedewszystkim link do tego samego opowiadania , ale nie sama teorja .
To sprubuje teraz z innej strony podejść do tematu Borg - otóż jakiś czas temu przypadkiem na RTL-u (niemieckim) obejżałem kawałek Voyagera , gdzie był(a) pokazana drona z przyszłosci , która najprościej mówiąc urodziła sie . Czy ktoś wie coś wiecej na temat tego odcinka ? I jak to można wytłumaczyć - bo jak pamietam potrafiła odziaływac na kolektyw tak samo jak królowa.
Drona powstala w wyniku uszkodzenia transportera Doktora, do ktorego jakims cudem dostaly sie nanosondy Siedem z Dziewieciu. Ten fenomen wytworzyl komore 'rozrodcza' i tak wyewoluowala /narodzila sie/ nowa forma Drony, ktora potem przybrala okreslenie "One".
Nie, nie mogla ona oddzialywac na kolektyw tak, jak Krolowa. Borg dowiedzial sie o istnieniu tej Drony i probowal przechwycic ja z Voyagera, ze wzgledu na jej technologie. Drona jednak dzieki swej nowoczesniejszej technologii, dostala sie do systemu sterujacego Sfera, ktora skierowala w jakas mglawice, w wyniku czego Sfera zostala zgnieciona i zniszczona przez cisnienie. To, ze One zapanowal na chwile nad Sfera wbrew woli Borg /czyli wcale nie oddzialywal na Borg jak Krolowa - nie narzucal im swej woli, a oni nie sluchali go jak Krolowej/, zawdzecza _tylko i wylacznie_ swojej technologii.
Dalej, dlaczego One byl 'dobry' ? Po 1 posiadal indywidualnosc. Nikt nie wplywal sila /nikt go do niczego nei zmusil/ na jego sposob postrzegania zla/dobra i innych wartosci. Po 2 ludzie z Voyagera pokazali mu oblicze Borg - bezwzglednych zimnych drani asymilujacych wszystko wokol siebie wbrew woli jednostek asymilowanych /tzn drani.. Szczerze mowiac nie moge winic drony za to, ze robia co robia, bo nie robia tego z wlasnej woli.. one nie maja wlasnej woli i sa tylko marionetkami, ofiarami - to Krolowa jest winna wszystkiego tak naprawde/. Po 3 brak kontaktu z kolektywem, co wiaze sie z pktem 1. - Borg nie mial jak pozbawic One jego indywidualnosci, nie mial jak wyprzec wszystkich jego checi, wartosci, wolnej woli etc. One byl praktycznie tabula rasa - czysta, niezapisana karta, ktora mogla zwrocic sie w kazdym kierunku, jednak srodowisko, w ktorym sie narodzil i 'wychowal' mialo spory wplyw na jego osobe.

Logowanie »
Rejestracja













