Mimo, że serial wprawił mnie w smutny nastrój, oceniam go bardzo pozytywnie, ale tęsknię za klimatem z pierwszych dwóch sezonów.
Skins
#81
Napisano 17.08.2010 - |18:51|
Mimo, że serial wprawił mnie w smutny nastrój, oceniam go bardzo pozytywnie, ale tęsknię za klimatem z pierwszych dwóch sezonów.
#82
Napisano 21.10.2010 - |23:00|
#83
Napisano 04.11.2010 - |21:31|
Bardzo dobre: Carnivale, Deadwood, Six Feet Under
Przyzwoite:Apparitions, Jericho, My Name is Earl, Odwroceni,
Ok, ale: Day Break, Happy Town, Heroes, Numb3rs, The Pacific, Prison Break, Twin Peaks
#84
Napisano 30.12.2010 - |10:09|
Pewnie już większość widziała. W sumie to zaskoczyli mnie, bo jestem nawet pozytywnie nastawiony na trzecią generację. Super ta zapowiedź. A taka ciekawostka, bo nie wiem czy wiecie, ale dwaj panowie odpowiedzialni za stworzenie serialu są rodziną, a dokładnie ojcem i synem. Co mnie zdziwiło, to fakt, że ojciec ma około 50-tki i jest pomysłodawcą serialu. W tej chwili panowie poszli w inne strony i syn pozostał, aby kierować Skins UK, a ojciec kieruje Skins USA. Zobaczymy, jak to wyjdzie.
Użytkownik cliffhanger edytował ten post 30.12.2010 - |10:10|
#85
Napisano 30.12.2010 - |12:56|
EDIT:
No i pojawił się pierwszy trailer piątej serii:
Użytkownik yungar edytował ten post 15.01.2011 - |16:07|
#86
Napisano 17.02.2011 - |10:58|
no to trzecia was przerośnie. pierwsze dwa odcinki sezonu były dla mnie taką torturą, że chyba odpuszczę sobie aż do finału i zdecyduję, czy w ogóle to oglądać.
PS++$ PE- Y+ PGP--@ t++ 5+++ X+++ R tv- b+++ DI+ !D- G++ e(++++) h-- r+ x*>**
I always hope for the best. experience, unfortunately, has taught me to expect the worst.
#87
Napisano 23.02.2011 - |01:09|
#88
Napisano 23.02.2011 - |18:17|
#89
Napisano 03.07.2013 - |15:07|
Skins 07x01 Fire: Part 1
Mocny powrót. Wiele się pozmieniało, powiedziałby wręcz, że za wiele... Effy nie już tą samą Effy, którą to znamy ze starych Skinsów, i trudno uwierzyć, że przeszła taką metamorfozę, zważywszy na jej problemy alkoholowe, narkotykowe i psychiczne, w końcu przeszła nawet pranie mózgu, chyba że jej przemiana jest właśnie efektem ubocznym owej indoktrynacji, może nigdy nie powróciła do stanu pierwotnego, a śmierć ukochanego dodatkowo ją dobiła, w rezultacie czego wyparła przeszłość i skryła się w nowej tożsamości narzuconej jej przez szalonego psychiatrę. Chociaż wydaje się to mało prawdopodobnym, bo byłaby to drobna przesada. Poza tym doskonale wiemy, że Effy zlewała na szkołę i naukę a nagle stała się bizneswomen, mało wiarygodne, szczególnie że ukończenie przez nią szkoły pozostaje pod wielkim znakiem zapytania, chyba że ze sporym poślizgiem... Ale to nie koniec, bo przykładna Naomi zamieniona zostaje w imprezowiczkę i ćpunkę, co dodatkowo zwiększa odczuwany dysonans, bo jak mogła tak zawalić życie, skoro nawet Effi wyszła na ludzi..
Trzeba także przyznać, że Effi szybko przyswaja wiedzę, potrzebowała zaledwie jednego popołudnia, by nabyć umiejętności, które przeciętny człowiek przyswaja latami. Ok. Może trochę przesadzam, ale tylko troszeczkę. I ogólnie niech żyje wykorzystywanie innych, niby patrzyła z odrazą na Victorie, która przywłaszczyła jej spostrzeżenia na temat raportu a sama okrutnie wykorzystuje Dominika. Rozumiem, że miała problemy, ale jednym jest ratowanie skóry a innym robienie z siebie gwiazdy poprzez skupowanie dużych ilości akcji, co zapewne nie zostało niezauważone. I sądząc po trailerze nie będzie to jedyny raz, i w końcu skończy się tragicznie dla wszystkich a przynajmniej dla biednego chłopaka, którego jedynym przewinieniem był zakochanie się w niewłaściwej dziewczynie. Smutne. Przynajmniej swoje wyrachowanie zachowała, bo zawsze był z niej kawał su-.
Najbardziej boli jednak brak jakichkolwiek wzmianki na temat jej brata, Tony'ego, bo jak wiemy i jego losy są nieznane, nie wiadomo jak zakończyła się jego rozmowa z Michelle, czy była to rozmowa o ich przyszłości czy też moment rozstania, co jednak byłoby dziwne, bo chyba nie zrobił tego wszystkiego tylko po to, by wysłać Sida na poszukiwanie Cassie a Michelle zaśmiać się w twarz. Albo chociaż jakąś informacje o tym, jak potoczyło się jego życie, mimo że było to do przewidzenia, jako że przez całą drugą generacje wspomniano o nim zaledwie parę razy i to zazwyczaj ogólnikami, z których kompletnie nic nie wynikało. Zatem i po siódmej serii nie należało spodziewać się cudów...
Użytkownik DevilDrom edytował ten post 03.07.2013 - |15:20|
#90
Napisano 05.07.2013 - |18:16|
ależ ta kaya scodelario piękna ![]()
a mi podoba się dorosła effy. ona nigdy nie była głupia (podobnie jak tony czy michelle), tylko miała skłonność do naprawdę ostrych imprez i dobrych odjazdów. miała problemy nie ze swoją inteligencją, ale ze swoją tożsamością i ogólnie z odnalezieniem się w rzeczywistości. z biegiem lat nauczyła się najwyraźniej hamować zapędy z sezonów 3/4 i teraz znów prowadzi podwójne życie; w dzień jest ogarniętą analityczką finansową, a w nocy wstaje, zakłada kieckę i szpilki i tańczy w klubie do białego rana. w pierwszych dwóch sezonach serialu było podobnie. w dzień effy zakładała mundurek i przykładnie uczyła się w prywatnej szkole, a w nocy przebierała się w mini i kabaretki i wciągała nosem jakieś świństwa. zaczęło jej odbijać dopiero kiedy się zakochała -- w drugiej generacji.
PS++$ PE- Y+ PGP--@ t++ 5+++ X+++ R tv- b+++ DI+ !D- G++ e(++++) h-- r+ x*>**
I always hope for the best. experience, unfortunately, has taught me to expect the worst.
#91
Napisano 05.07.2013 - |19:38|
Osobiście ciekaw jestem ile dochodziła do siebie po tych wszystkich wydarzeniach, wiemy w końcu, że psychicznie była w fatalnym stanie, i to przed tym całym praniem mózgu, które niewątpliwie w niczym nie pomogło... A gdyby tego było mało to jeszcze straciła swojego ukochanego, i to w jakże tragicznych okolicznościach. Teoretycznie długo musiała dochodzić do siebie a to jeszcze nie koniec, bo musiała jeszcze skończyć szkołę lub zaczynać od nowa, bo nie jestem przekonany, czy zaliczyła w ogóle pierwszy rok, czy też zatrzymała się na pierwszym semestrze... W tym też problem, bo niby obecnie ma 21, do college idzie się w wieku 17 lat, co oznacza, że pod koniec 2 generacji skinsów miała 19, a to z kolei oznacza, że w cudowny sposób doszła do siebie w przeciągu wakacji i zdołała zaliczyć 1,5 oku w zaledwie jeden rok. A następnie wyjechać i zadomowić się w Londynie.
#92
Napisano 13.07.2013 - |20:37|
Skins 07x02 Fire: Part 2
Kocham Emily ;3 Niby miał niewielką rólkę, ale i tak zdołała skraść cały odcinek, szczególnie za sprawą drugiej części, gdy przyjechała pożegnać się z Naomi, jak dała Effy z plaskacza i późniejsze wyrzuty pod jej adresem. Bezcenne! Wielka szkoda, że nie dostała własnej historii pożegnalnej, i ogólnie była tak zmarginalizowana... Spokojnie mogli stworzyć historię wokół Emily, Naomi oraz Katie. Osobiście chętniej bym obejrzałbym ich perypetie, aniżeli głupiej Effi, szczególnie że nie zmieniła się aż tak bardzo. Nadal jest egoistyczna, wyrachowana i wykorzystuje wszystkich dookoła do własnych celów.
Skins Fire był genialny, szczególnie od strony audiowizualnej oraz aktorskiej, istny majstersztyk, fabularnie troszkę gorzej, za dużo uproszczeń i zwyczajnie nie wszystko mi się podobało, ale to kwestia subiektywna. Najbardziej dziwi brak bliskich, rodziny... Naomi umiera a nikt z rodziny nie przyjechał się z nią pożegnać lub ktokolwiek bliski, przyjaźniła się jedynie z Effy? Człowiek automatycznie odczuwa spory dysonans. Podobnie ma się sprawa z Effy, która ma niemałe problemy, prawdopodobnie skończy w więzieniu, a wydaje się nikogo to nie interesować, co z rodzicami lub jej kochanym bratem? Ale, ok, w przypadku Effy mogę to zrozumieć, w końcu to nie powód do dumy, i może zwyczajnie nie chciała informować o tym bliskich. Niestety nie można tego samego powiedzieć o Naomi, bo niezależnie od jej relacji z rodziną, to nie wydaje się uzasadnionym odmawianie matce pożegnania z córką...
Nie bardzo też rozumiem jak mogło do tego dojść, rozumiem, że Effy jest naiwna, ale Mark powinien mieć świadomość konsekwencji wykorzystywania nielegalnych informacji, co nie miała prawa nie wyjść na światło dzienne, nie zważywszy na skale operacji - ich zakupu -, musiał mieć świadomość, że zwróci to uwagę stosownych organów, chyba że od samego początku planował wystawienie Effy... Co byłoby dość okrutne i ryzykowne, w końcu w dowolnym momencie mogła go wydać. Końcówka oczywiście mocna, Effy aresztowana, prawdopodobnie skończy w więzieniu, podobnie jak Mark. Najbardziej szkoda Doma, którego jedynym przewinieniem był zakochanie się w niewłaściwej dziewczynie, która skutecznie potrafiła wykorzystać jego uczucia. Wprawdzie ostatecznie stawiła się za nim i nie pójdzie siedzieć, ale nie zmienia to faktu, że stracił pracę i może zapomnieć o posadzie w jakiejkolwiek instytucji finansowej.
Jednakże sprawa Effy blednie przy wątku Naomi, widok załamanej Emily oraz umiejącej Naomi był dogłębnie poruszający. Strasznie ich szkoda, szczególnie że prawdopodobnie stanowiły jedną z nielicznych par które przetrwały aż do teraz, właściwie to jedyną, chyba że Maxxie i James są nadal razem, ale osobiście nie sądzę, by ich związek mógł przetrwać... Poza tym niewątpliwie ich związek ma najdłuższy staż, w końcu kochały się już od dzieciństwa, z tym, że początkowo musiały to ukrywać, ze względu na rodzinę Emily, z naciskiem na siostrunie. Niewątpliwie łączyło je coś pięknego. Najprawdziwsza miłość. Tym bardziej boli zmarginalizowanie ich wątku i uczynienie z niego zaledwie tła dla jakże przyziemnych problemów Effy...
Użytkownik DevilDrom edytował ten post 13.07.2013 - |22:37|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








