Użytkownik teyla edytował ten post 30.07.2007 - |00:07|
Odcinek 05 - S01E05 - Suspicion
Rozpoczęty przez
kwiatek
, 17.07.2004 - |13:07|
86 odpowiedzi w tym temacie
#81
Napisano 30.07.2007 - |00:06|
fajny odcinek...'zabawa w detektywa'
ten szef ochrony tak podejrzanie wyglądał
, a tu takie śmieszne rozwiązanie z tym wisiorkiem teyli [jakby jej mało, że potrafi wyczuwać Wraith to jeszcze ich ściągać?
]
#82
Napisano 12.12.2007 - |18:10|
Nie podobała mi się ta sprawa z guziczkiem samozniszczenia u Wraith. A dokładnie że te samozniszczenie to taki zwykły, można by powiedzieć, ziemski wybuch. Liczyłem na coś ciekawszego pod tym względem jakaś dematerializacji czy coś w tym stylu.
Trochę się przyczepiłem do tego szczegółu ale po prostu nie podpasowało mi to. A tak ogólnie to dosyć średni odcinek, ale zły nie był.
Ocena: 7/10.
Trochę się przyczepiłem do tego szczegółu ale po prostu nie podpasowało mi to. A tak ogólnie to dosyć średni odcinek, ale zły nie był.
Ocena: 7/10.
[ Sygnatura usunięta zgodnie z ACTA ]
#83
Napisano 27.02.2009 - |19:58|
Całkiem ciekawy odcinek - podobała m się ta atmosfera wzajemnych podejrzeń i rozbrajające rozwiązanie zagadki. W pewnej chwili nawet zacząłem się zastanawiać, czy ten napastliwy szef obrony czegoś nie ukrywa, choć nie widziałem żadnego racjonalnego powodu ku temu.
Fajna akcja p.t. "zapoluj na Wraitha", podobała mi się scenka Teyli walczącej z Wraithem, który nieodmiennie kojarzy mi się z Wiedźminem i tak już go chyba będę nazywał
No i końcowa rozmowa Jacka z Wiedźminem. Swoją drogą te "dietary requirements" skojarzyły mi się z akcją z tym tłustym, obleśnym Goa'uldem, który przylazł do SGC na wyżerkę 
Ze spostrzeżeń ogólnych: "Open the iris" jednak lepiej brzmi niż beznamiętne "lower the shield".
Odcinek dostaje ode mnie 7,5/10.
Fajna akcja p.t. "zapoluj na Wraitha", podobała mi się scenka Teyli walczącej z Wraithem, który nieodmiennie kojarzy mi się z Wiedźminem i tak już go chyba będę nazywał
Ze spostrzeżeń ogólnych: "Open the iris" jednak lepiej brzmi niż beznamiętne "lower the shield".
Odcinek dostaje ode mnie 7,5/10.
#84
Napisano 27.02.2009 - |20:43|
Oj będę cię łapał za słówka: Jakiego Jack'a 
Najbardziej wyrazistą postacią okazał się być właśnie szef ochrony. Trochę natrętny typ. I strasznie nieufny, co biorąc pod uwagę fakt że są zdani tylko na swoje skromne grono i mieszkańców planet w Pegazie jest trochę nie na miejscu. Bo to właśnie na tubylców będą musieli się zdać. Ostrożności nigdy nie zawiele ale z pewnym umiarem
Ciekawe skojarzenie z wiedźminem. Jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy ale jak już powiedziałeś to faktycznie
Najbardziej wyrazistą postacią okazał się być właśnie szef ochrony. Trochę natrętny typ. I strasznie nieufny, co biorąc pod uwagę fakt że są zdani tylko na swoje skromne grono i mieszkańców planet w Pegazie jest trochę nie na miejscu. Bo to właśnie na tubylców będą musieli się zdać. Ostrożności nigdy nie zawiele ale z pewnym umiarem
Ciekawe skojarzenie z wiedźminem. Jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy ale jak już powiedziałeś to faktycznie
don't try
#85
Napisano 28.02.2009 - |16:44|
Ups, ale wpadka z imieniem - niestety Jack się u mnie tak wyraźnie zakodował, że pewnie jeszcze przez jakiś czas będę się musiał pilnować, zwłaszcza, że obaj bohaterowie mają imię na "J" 
W kwestii tej przesadzonej nieufności zgadzam się całkowicie - widać, że ten szef ochrony był takim "betonowym" wojskowym potrafiącym tylko sztywno trzymać się określonych procedur bez uwzględnienia specyfiki danej sytuacji.
W kwestii tej przesadzonej nieufności zgadzam się całkowicie - widać, że ten szef ochrony był takim "betonowym" wojskowym potrafiącym tylko sztywno trzymać się określonych procedur bez uwzględnienia specyfiki danej sytuacji.
#86
Napisano 28.02.2009 - |17:14|
No dobra można być sobie sztywnym i zasadniczym ale sierżant do majora z jakimś szacunkiem powinien się odnosić tym bardziej że jako najwyższy rangą wojskowy jest jego dowódcą a tutaj widziałem wręcz pogardę w jego słowach.
Użytkownik Tom_Logan edytował ten post 28.02.2009 - |17:15|
don't try
#87
Napisano 01.03.2009 - |18:44|
Fakt, chociaż patrząc na to z drugiej strony, to mam wrażenie, ze Sheppard popadł w drugą skrajność i rzeczywiście pozwalał, żeby przemawiały przez niego emocje a nie rozsądek. Ostatecznie, z Atrosianami znają się krótko, a pozory często mylą (o czym w samym SG przekonujemy się bardzo często). Poza tym nie ulegało wątpliwości, ze w jakiś sposób Wraith wiedzą, w którym miejscu pojawia się ekipa i nie można było tego faktu zlekceważyć.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








