Starship Troopers Trilogy
#81
Napisano 17.11.2004 - |19:51|
Rayden
He is my Shield and my Force. "
#82
Napisano 09.01.2005 - |17:59|
Już jest ale chyba zapomnieliście już o temacie bo widze wpisy sprzed roku, obejrzałem efekty qll ale fabuła średnia, Robale ukradły pomysła alienom na pokonanie ludzi.
Jak ktoś szuka to na DC++ na hubie All SciFi
Jest u mnie i gościa o nicku QQQ
#83
Napisano 30.01.2005 - |17:01|

NIE dla Spoilerów !!!!
Piszesz Spoilery???? Od Dziś używaj :
[spoiler] Text [/spoiler]
#84
Napisano 30.01.2005 - |18:17|
Pozdrawiam
Memlay
ale dwójki nie warto... to co było za pierwszym razem, za drugim było już badziewne - tak jakby dwójkę wziął całkiem inny reżyser. Klapa.
Użytkownik johnass edytował ten post 18.06.2010 - |08:44|
#85
Napisano 30.01.2005 - |18:57|
Użytkownik VADER edytował ten post 30.01.2005 - |18:58|
#86
Napisano 30.01.2005 - |20:23|

NIE dla Spoilerów !!!!
Piszesz Spoilery???? Od Dziś używaj :
[spoiler] Text [/spoiler]
#88
Napisano 31.01.2005 - |10:49|
Tak jakby wziął się za dwójkę inny reżyser, ktory nie mial pojęcia że jedynka miała drugie dno i zrobił kontynuacje, na podstawie dosłownej interpretacji jedynki. Poza tym zabrakło mu na pewno warsztatu. Po prostu nie wierzę że to zrobil ten sam reżyser.
Pozdrawiam
Memlay
#89
Napisano 31.01.2005 - |17:30|
Tak jakby wziął się za dwójkę inny reżyser, ktory nie mial pojęcia że jedynka miała drugie dno i zrobił kontynuacje, na podstawie dosłownej interpretacji jedynki. Poza tym zabrakło mu na pewno warsztatu. Po prostu nie wierzę że to zrobil ten sam reżyser.
Dobrze, że nie wierzysz, bo te filmy reżyserowali przecież dwaj różni reżyserzy...
Część pierwsza to dzieło Paula Verhoevena ( bądz nie bądz "stary wyjadacz"), część druga wyreżyserowana została przez Philla Tippetta (dla którego był to chyba pierwszy samodzielnie wyreżyserowany film...). O ile dobrze kojarzę siedzi On w tematach s-f - pracował przy Star Wars (tak!), Robokopach, Złotym Dziecku i Starship Troopers jako odpowiedzialny za efekty wizualne obcych (a to mu się w jedynce udało bardzo dobrze nie?)
#90
Napisano 11.02.2005 - |14:31|
#91
Napisano 20.03.2005 - |22:08|
pozdro
#92
Napisano 21.03.2005 - |12:42|
Użytkownik johnass edytował ten post 24.10.2011 - |14:14|
#93
Napisano 27.03.2005 - |22:28|
Oto co piszą wydawcy gry:
Druga już próba przeniesienia na komputery osobiste realiów świata stworzonego przez Roberta A. Heinleina, czyli epickiej wojny pomiędzy ludźmi, a okrutną rasą robali - Arachnidów. Jako pierwszy operacji tej dopuścił się zespół Blue Tongue Entertainment Ltd., wydając w roku 2000 grę strategiczno-taktyczną, zatytułowaną Starship Troopers: Terran Ascendancy. Tym razem za developing odpowiedzialne jest wewnętrzne studio firmy Empire Interactive, Strangelite, które do tej pory mogło poszczycić się konwersją na PC takich gier jak Crazy Taxi 3 czy Virtua Tennis. Akcja tej produkcji rozgrywa się około 50 lat po wydarzeniach jakie widzieliśmy w filmie fabularnym z roku 1997. Wojna z robalami trwa nadal, aczkolwiek ziemska technologia posunęła się naprzód zwiększając szanse ludzi na odniesienie ostatecznego zwycięstwa. Akcja umiejscowiona została na opuszczonej górniczej planecie. To tam jako członek oddziału ziemskich sił specjalnych zmierzymy się z licznymi i śmiertelnie niebezpiecznymi Arachnidami. Łącznie do przejścia czekają trzy kampanie, każda składająca się z pięciu rozbudowanych misji.
Gra wykorzystuje nowoczesny trójwymiarowy silnik graficzny, wydarzenia zaś zaprezentowano z perspektywy pierwszej osoby. Zdaniem autorów tylko zastosowanie tego typu widoku umożliwia stworzenie odpowiedniego klimatu i dynamiki rozgrywki, z których słyną takie gry jak Doom czy Serious Sam. Jednak w odróżnieniu od nich, w Starship Troopers gracz nie jest samotnym bohaterem pokonującym setki przeciwników. Tutaj jest częścią składową oddziału, a w przypadku dużych bitew (których notabene tu nie brakuje ? starcia z 300-400 robalami) nawet całej grupy bojowej składającej się z wielu oddziałów. Poszczególni żołnierze starają się wykonywać swoje zadania, osłaniać się wzajemnie - każdy z nich jest taki jak Ty, ni mniej, ni więcej. Akcja zaś toczy się głównie na terenach jałowych i pustynnych, w opuszczonych szybach kopalnianych, jaskiniach i tunelach, po których poruszają się Arachnidowie, jak również w kompleksach militarnych. Reasumując gra stara się utrzymać ten sam klimat, który posiadała kinowa adaptacja twórczości Heinleina.
Na naszej drodze staje wiele rodzajów przeciwników, z których każdy pełni odmienną funkcję w siłach Arachnidów. Zmierzymy się między innymi z licznymi żołnierzami (kilka odmian, w tym: Tiger, Royal Warrior oraz Imperial Warrior), gigantycznymi robalami o potężnym pancerzu, osobnikami-mózgami, robalami latającymi czy wystrzeliwującymi plazmę z odwłoków. Część przeciwników znamy z filmu, część zaś stworzono specjalnie na potrzeby tej produkcji.
Twórcy zdecydowali, że bohaterem tej produkcji nie będzie zwykły żołnierz piechoty, lecz członek oddziałów specjalnych. Powodem tej decyzji był fakt, iż oddziały te są lepiej uzbrojone aniżeli zwykli piechociarze, posiadają też pancerz, który jest w stanie wytrzymać bezpośredni atak Arachnidzkich wojowników. W innym przypadku, rozgrywka mogłaby okazać się niezwykle trudna i stresująca - kto pamięta film i setki rozczłonkowanych żołnierzy, powinien zrozumieć o co chodzi. Do naszej dyspozycji oddano wiec nie tylko standardowy karabin (broń podstawowa - nieograniczona ilość amunicji), a także dużo bardziej niebezpieczne zabawki, jak choćby wyrzutnie rakiet kierowanych. Zadania jakie, wraz ze swoimi kolegami-żołnierzami musimy wykonać są bardzo różnorodne. Weźmiemy udział w wielkich bitwach, które przywodzą na myśl te znane z kinowej ekranizacji trylogii Władcy Pierścieni, jak również w misjach o mniejszej skali, typu: oznaczenie celów dla bombowców specjalnymi markerami.
PS
Nie wiedziałem gdzie umieścić ten temat, jeżeli jest odpowiedniejsze miejsce to proszę go przenieść !
#94
Napisano 29.03.2005 - |19:31|
1. Film super. Tematyka SF na poziomie.
2. Jak na rok produkcji efekty bardzo dobre.
3. Obsada swietna. Role ciekawie zagrane.
4. Wciagajacy i zaskakujacy
5. Dobro zawsze zwycieza
Na Koniec w skali od 1 do 10 daje temu filmowi 8. Dlatego ze romans byl tam zupelnie nie potrzebny
<<<<Jeśli Szukasz Mnie Na eMule>>>>
#95
Napisano 31.03.2005 - |10:07|
Natomiast co do części drugiej :buu: .
Po prostu zmarnowany czas, zdecydowanie nie polecem nikomu tego filmu (części 2).
Użytkownik Penegal edytował ten post 31.03.2005 - |10:08|
#96
Napisano 20.06.2005 - |19:16|
Operator systemów ofensywnych B1 sięgnął do przycisku odpalenia i zrzucił na ziemie kawałek piekła...
#97
Napisano 21.06.2005 - |12:56|
Użytkownik johnass edytował ten post 09.01.2012 - |16:26|
#98
Napisano 21.06.2005 - |14:17|
* ciesz się życiem - ale tak, by nigdy nikogo nie krzywdzić, by każdemu móc spojrzeć w twarz i nie pluć sobie w lustro z rana...
* szczęście, które dajesz wraca do ciebie w trójnasób
* wybaczaj i nie bój się prosić o wybaczenie
#99
Napisano 05.07.2005 - |22:11|
Jednak pierwsza część lepiej wyszła niż druga. Było więcej akcji, szczątków zwłok, niezła walka i bardziej wciągało widza.
W 2 natomias było troche nudy bo wszystko działo się w jednym miejscu. Coć była piękna i gorąca Kelly Carlson
Komplet nowych opon -1000PLN
Mysl ze palisz opony, gdy jedyne co sie pali to sprzeglo - bezcenne
#100
Napisano 30.07.2005 - |21:19|
Eleventh Hour - 10/10
Ghost Whisperer - 8/10
House - 8/10
Two and a Half Men - 8/10
Sanctuary - 7/10
Medium - 7/10
Harpers Island - 5/10
Dollhouse - 6/10
Smallville - 4/10
Heroes - 4/10
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja









