Polityka powinna być jak matematyka. To liczby powinny mówić, które rozwiązanie jest lepsze, ale nie liczby oznaczające procent poparcia społecznego.
IMHO to akurat przegięcie z Twojej strony Lucas; polityka nigdy taka nie będzie; pewne rzeczy możesz przeliczyć, ale nie ma jakiejś teorii społeczeństwa, nie ma obiektywnego kryterium wg którego możesz optymalizować społeczeństwo; zresztą nawet gdyby była to kwestią Twoich przekonań jest pytanie co optymalizować; uczynić kraj absolutnie zdrowym ekonomicznie np. kończąc z fikcją bezpłatnych studiów wyższych czy absurdami NFZ; zaraz odezwie się lewica+plus ludzie, którzy np. kierują się naukami społecznymi KK; zatrzymasz bezpłatną wyższą edukację, nie ciąć wydatków socjalnych itp. zrujnujesz państwo totalnie;
następna kwestia to zdobycie odpowiednich danych wejściowych do(załóżmy, że istniejącej) Ogólnej Teorii Społeczeństwa(OTS

) ;na podstawie jakich kryteriów ocenisz na co wydawać pieniądze(przyjmując nawet, że wyznaczyłeś jakiś kompromis między np. opieką socjalną,ekonomią, siłami zbrojnymi etc.)?;
np. Amerykanie w latach 90. postawili na gospodarkę co zaowocowało nadwyżkami budżetowymi pod koniec rządów Clintona; uważano, że problemy bezpieczeństwa państwa,chociaż ważne, nie są najważniejszą pozycją w budżecie; Pentagon(jeśli się nie mylę, a dane są dostępne publicznie więc łatwo sprawdzić) miał w tych latach budżet w zakresie 300-350 mld dolarów; parametr mówiący o zagrożeniu ze strony muzułmanów(lub bardziej PC ekstremistów muzułmańskich) został źle IMHO oszacowany; po 9/11 uznano, że bezpieczeństwo odgrywa znacznie ważniejszą rolę niż do tej pory uważano; sprawiło to, że wydatki Pentagonu (dane z 2004 albo 2005 naprawdę nie pamiętam teraz) osiągnęły 500 mld dolarów; chodzi mi o to, że zmieniające się warunki zmieniają akceptowany punkt optymalny, co więcej nie wiesz jakie parametry odegrają rolę w przyszłości; do tego musiałbyś mieć Ogólną Teorię Ludzkości(OTG

, a nawet takowa teoria IMHO będzie mogła co najwyżej podawać prawdopodobieństwa zajścia pewnych wydarzeń- tym samym musisz przyjmować, że twoje strategię są z pewnym tylko prawdopodobieństwem optymalne; to samo dotyczy hipotetycznej OTS; musiałbyś mieć również Ogólna Teorię Ekonomii(np. dalej nie wiadomo w jakim stopniu państwo powinno ingerować w wolny rynek);no i jeszcze możliwość przewidzenia klęsk żywiołowych, superwulkanów etc.; myślę, że to są problemy fundamentalne i nie do przejścia; mam nadzieję, że reductio ad absurdum mi wyszło;
powyższa argumentacja stanowiła atak na silną wersję Twojego stanowiska tzn. pełne modelowanie rozwoju społeczeństwa i przyjmowanie optymalnej do tego polityki;
istnieje również(IMHO) wersja słabsza tzn. powinno policzyć co się da i na podstawie tego podjąć decyzję(np. wyborca); IMHO złożoność współczesnego świata uniemożliwia znajomość wszystkich aspektów jego funkcjonowania; nawet w obrębie grupy ekspertów z danej dziedziny istnieją różnice poglądów; część np. optuje za
większą rolą państwa, a inni wręcz przeciwnie; jak więc wyborca ma się zdecydować?; poznać każdą dziedzinę poczynając od geopolityki przez makroekonomię po nauki społeczne etc.?; wyborca w sumie podejmuje decyzję na podstawie emocji, prezencji kandydata, ew. jego stosunku do kilku najważniejszych dla danego wyborcy spraw; zupełny kretynizm, ale jakoś to działa(lepiej lub gorzej, ale jednak)

;
podsumowując: jak mawiał Churchill "Demokracja to najgorszy system, jeśli nie brać pod uwagę wszystkich pozostałych";
Użytkownik inwe edytował ten post 18.10.2007 - |17:30|
Najciemniej jest pod jabłonią.
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis