Retrospekcje: Nawet całkiem fajne. Wiemy skąd Des tak często mówi "brother" xD Poza tym: 108 wyrodukowanych pudełek i "Wyrocznia" na zdjęciu "szefa". Czyżby Desmond nie poznał Penny przez całkowity przypadek? :> Ogólnie flashbacki mi się podobały, no i i w ogóle bardzo lubię Desmonda. Tragiczna postać...
Na wyspie.
Plaża: nudy na pudy poza Kate i tekstem Sawyera o ping pongu i wyspie
Wyprawa.
Większość czasu nudy. Flesze pokazane nam na początku epizodu sprawiły, że wiedziałem co się będzie działo przez jakieś pół godziny epizodu... Uratowanie Charliego przez Desmonda jakoś mnie nie zaskoczyło. Za to dobra była sama końcówka. Niezły zonk ze spadochroniarką. Podejrzewam, że to ktoś wysłany przez Pen i Portugalczyków (książka port. Adril 22= ang. Catch 22) Oczekujmy nowych informacji od spadochroniarki...
Podsumowując odcinek mnie rozczarował. Spodziewałem się czegoś wielkiego, a odcinek był dość przewidywalny i średniawy. Na plus zasługują naprawdę dobre retrosekcje (a to rzadko się zdarza)
Ogłólem 6-7/10 Przed finałem tego sezonu - lekki falstart.

Logowanie »
Rejestracja









