Skocz do zawartości

Zdjęcie

Co z tym LOST?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
117 odpowiedzi w tym temacie

#61 kingsajz

kingsajz

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 10 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 16.02.2007 - |19:57|

Uno: Taka tylko drobna refleksja.. Chyba jednym ze źródeł rozczarowania niektórych osób obecną sytuacją w Lost jest to, że najważniejszą sprawą jest dla nich jak najszybsze wyjaśnienie wszystkich kluczowych "tajemniczych wątków". Ja oczywiście też chcę poznać odpowiedzi na nurtujące pytania. Jednak wiem, że gdy już je poznam to aura tajemniczości opadnie przez co serial już nie będzie taki ciekawy (de facto to będzie raczej jego koniec). Do tego jest szansa (iluzoryczna mam nadzieję), że twórcy zaserwują nam rozwiązanie, które nie okaże się rewelacją... Dlatego dla mnie (mam nadzieję, że nie tylko) najfajniejsze jest nie tyle samo rozwiązanie, co droga prowadząca do niego. Zwłaszcza chodzi mi tu o takie odcinki jak ostatni :) . A jeśli zakończenie całego Lost'a będzie świetne, w co głęboko wierzę, tym lepiej!

Dos: http://www.film.org....dsumowanie.html
Ciekawe i krytyczne podejście do Losta (głównie 1 i 2 sezon). Nie z wszystkim tam napisanym się zgadzam, ale imho w dużej mierze autor ma sporo racji.
  • 0

#62 Jellyeater

Jellyeater

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 452 postów
  • Miastoz Odległych Rubierzy

Napisano 17.02.2007 - |08:50|

Twórcy LOST będą musieli zrezygnować ze schematu flashbacków co odcinek i dawać je wtedy kiedy będą mieli coś do pokaznia. Bo póki co Jack, Lock, Kate obrzydli mi dokumentnie.

Tyle tylko, że jak nie ma flashbacków to nei ma czym zapełnić odcinka i trzeba by akcję do przodu popchnąć. A oni chcą to wszystko trzymać w miejscu. Z jakim skutkiem widać. Pierwsze 7 odcinków 3 sezonu było do pupy. Moja siostra zagorzała fanka LOST nie chciała już odlądać 3x08. Dopiero powiedziałem jej, że jest dobry...

3x08 bo odbiegł od schematu flashbacków. A teraz będzie Jack... Jestem nastawiony na kolejną mega porażkę w stylu not in Portland. :(

Użytkownik Jellyeater edytował ten post 17.02.2007 - |08:50|

  • 0
Wszsytko tłumaczy paradoks bliźniąt.

Thank you and Nestle!

#63 Northim

Northim

    Kapral

  • Użytkownik
  • 212 postów

Napisano 17.02.2007 - |09:28|

ten typ co napisał podsumowanie Lost moim zdaniem sporo przesadza. Po prostu jedni lubią tyle zagadek i tajemnic inni nie.
A do tego co napisał Jellyeater to niestety możliwe, że właśnie tak będzie. Jack powoli się robi nudną postacią. Z supermena doktora, który śmiesznie się kłócił z Sawyerem zrobili zgreda co się pluje "gdzie są jego przejaciele". Powoli taki Michael się z niego robi.

Sawyer z kolei powoli traci jaja. Znaczy się dalej jest jedną z najlepszych postaci lecz powoli robi się miły a z niego twardy sk***el z dużym poczuciem humoru powinien być.

A najbardziej mnie boli psucie Charliego. O ile na początku był moją ulubioną postacią (taki mały człowiek o dużym sercu) było dużo z nim ciekawych scen jak ratowanie Jacka, pogoń za Danielle by odsyskać Aarona, powieszenie Charliego na drzewie a teraz taki gbur się zrobił który zachowuje się jak jakiś zgred. I fajnych scen z nim nie ma. Jedyne dwie fajne sceny z 2 i 3 sezonu to akcja w bunkrze gdy mu po wybuchu dynamitu "oddało po uszach" i ostatnia scena z ostatniego odcinka gdzie Des mu przyszłość przepowiedział. Ogólnie ostatni odcinek świetny jak dla mnie.

Użytkownik Northim edytował ten post 17.02.2007 - |09:30|

  • 0

#64 confidence man

confidence man

    Kapral

  • Email
  • 236 postów

Napisano 17.02.2007 - |12:22|

A do tego co napisał Jellyeater to niestety możliwe, że właśnie tak będzie. Jack powoli się robi nudną postacią. Z supermena doktora, który śmiesznie się kłócił z Sawyerem zrobili zgreda co się pluje "gdzie są jego przejaciele". Powoli taki Michael się z niego robi.

Sawyer z kolei powoli traci jaja. Znaczy się dalej jest jedną z najlepszych postaci lecz powoli robi się miły a z niego twardy sk***el z dużym poczuciem humoru powinien być.

A najbardziej mnie boli psucie Charliego. O ile na początku był moją ulubioną postacią (taki mały człowiek o dużym sercu) było dużo z nim ciekawych scen jak ratowanie Jacka, pogoń za Danielle by odsyskać Aarona, powieszenie Charliego na drzewie a teraz taki gbur się zrobił który zachowuje się jak jakiś zgred. I fajnych scen z nim nie ma. Jedyne dwie fajne sceny z 2 i 3 sezonu to akcja w bunkrze gdy mu po wybuchu dynamitu "oddało po uszach" i ostatnia scena z ostatniego odcinka gdzie Des mu przyszłość przepowiedział. Ogólnie ostatni odcinek świetny jak dla mnie.

w 3 sezonie nie było okazji do kłótni Jacka z Sawyerem. też bym się pluł jak by mnie porwali inni, którzy wcześniej zabili kilku ludzi z katastrofy samolotu a teraz na wydawało by się opuszczonej wyspie serwują cheesburgery i mówią żeby zachować spokój i cierpliwość. na dodatek niewiele mówią kim właściwie są i czemu mieszkają na tej wyspie. nie doszukujmy się w 3 sezonie scen których nie powinno być. Sawyer nadal jest sk***elem :P ale nie dla swoich tylko dla innych. przecież nie będzie się z Kate kłócił. poczekajmy aż powróci na swoją wyspę... :D co do Charliego to się zgodzę. od kąd przstał ćpać :P to jakoś taki mało rozrywkowy się zrobił i zrzędliwy. ciągle upomina tą Clair jak by to on był matką i wszystkie rozumy pozjadał. może chce chłopak dobrze, ale zrzędzi

Użytkownik confidence man edytował ten post 17.02.2007 - |12:23|

  • 0

#65 lookazh

lookazh

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 19.02.2007 - |14:17|

A ja bym napisał tak. Była moda na oglądanie Losta, wielu ludzi dlatego długo do niego nie sięgało. A teraz jest moda na "krytykanctwo". Co, szukamy na siłę słabych stron, to marne, tamto kiepskie. Bo wszyscy oglądają, chcemy być poza nurtem i będziemy teraz tylko narzekać?

Każdy odcinek coś wnosi. Nie każdy musi opierać się na naciąganej akcji jak w PB, gdzie wszystko wydaje się tak sztuczne, że aż głowa boli. Bardzo cenię sobie to, że odcinki Losta są od siebie różne, w różnych klimatach i kręcone na różne sposoby.

Jellyeater, sory, ale ty nie nadajesz się na obiektywnego krytyka. Widać, że ten serial to już dla ciebie ość w gardle. Jak można pisać, że zostały raptem 2 tajemnice do wyjaśnienia? A co, tobie tylko na wyjaśnianiu sekretów zależy? Może wreszcie byś usiadł i się pozastanawiał nad losem każdej postaci, nad jej charakterem, nad teoriami sci-fi, których ten serial dotyka?

Bezsensowna dyskusja, bo Lost robi się serialem wytrawnym, im dalej, tym bardziej jest ciekawy, tym więcej ma nam do przekazania. Ktoś tu się będzie zastanawiał nad spadkami w oglądalności. Jakbyście nie wiedzieli, to nigdy nie ma ciągłych wzrostów. Po hossie na giełdzie przychodzi bessa, korekta itd. Nie każdy, kto ogląda Losta, musi z nim zostać. Co więc z tego, że serial traci widzów takich jak Jellyeater, którzy sami nie wiedzą, czego chcą?

Tyle.

Użytkownik lookazh edytował ten post 19.02.2007 - |14:19|

  • 0

#66 Jellyeater

Jellyeater

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 452 postów
  • Miastoz Odległych Rubierzy

Napisano 19.02.2007 - |22:05|

Chcę starego LOST, nowych tajemnic, wyjaśniania starych tajemnic, atmosfery zagrożenia, a nie darcia ryja, nędznego melodramatu, śmiesznych bijatyk i komando Alex.

To, że każdy odcinek jest robiony przez kogoś innego niestety widać. I jest to na minus. :( Przynajmniej w 3 sezonie. LOST robi się jak marchewka jedzona od cieńszego końca. Im bliżej grubszego, tym gorsza.

I nie jest to kwestia mody, że ludzie krytykują LOST. Większość bardzo go sobie chwali (chociaż odcinek z Desmondem spotkał się z dziwną krytyką).

Jak można pisać, że zostały raptem 2 tajemnice do wyjaśnienia?

Wymień inne. I nie pisz o pierdołach w stylu co z Jackiem, bo napisałem już, że mogą go wykastrować i zapłodnić. Kto to jest Jackob też jest śmiechu warte. I w ogóle wszystkie pseudozagadki wepchnięte niezgrabnie w 3 sezonie są śmiechu warte. Jak cały 3 sezon z resztą. No i połowa drugiego...
  • 0
Wszsytko tłumaczy paradoks bliźniąt.

Thank you and Nestle!

#67 Eko

Eko

    Kapral

  • Użytkownik
  • 243 postów

Napisano 20.02.2007 - |09:35|

Kto to jest Jackob też jest śmiechu warte. I w ogóle wszystkie pseudozagadki wepchnięte niezgrabnie w 3 sezonie są śmiechu warte. Jak cały 3 sezon z resztą. No i połowa drugiego...

Mam wrażenie że piszesz to tylko po to żeby coś napisać. To oczywiste że pewne rzeczy wychodzą później, to normalne że pojawiają się postacie, których wcześniej nie było. Mam wrażenie że w życiu nie oglądałeś żadnego serialu, bo gdybyś oglądał, nie czepiałbyś się oczywistych rzeczy.

Pseudozagadki? A to ciekawe. Może rozwiniesz myśl, bo wiesz, tak rzucać hasłami to sobie można. Gdzie argumenty?


Tajemnic jest mnóstwo, oto niektóre z nich:
- czym jest potwór? Skąd się wziął?
- dlaczego Jack po katastrofie leżał w dżungli z dala od plaży?
- dlaczego samolot tak znacznie zboczył z kursu w kierunku wyspy? (na pewno nie został przyciągnięty przez anomalię, bo wtedy metalowe przedmioty na osiedlu innych zostałyby poderwane do góry i poleciałyby w tamta część wyspy)
- skąd na wyspie wzięła się "Czarna Skała"?
- fragment posągu z 4 palcami - kto to zbudował? jak dawno?
- o co NAPRAWDĘ chodzi Innym?
- czym jest Dharma?
- o co chodzi z tą wyspą, gdzie jest, czy jest wokół niej jakaś osłona, jak się ma czas na wyspie do czasu w świecie zewnętrznym?
- czy na wyspie są inne stacje w których kontroluje się mechanizm elektromagnetyczny?
- kim byli ludzie, których ciała znaleziono w jaskini?
- do kogo należała zabawka w jaskini niedźwiedzia?
- dlaczego na wyspie nie ma dzieci?
- co się działo z Waltem kiedy został porwany?
- dlaczego Libby trafiła do psychiatryka?
- co się stało z Michaelem i Waltem?
- skąd w bunkrze Staff wzięło się szklane oko? czy należy do Pirata? po co je tam zostawił?
- kim był Radzinsky? czy naprawdę nie żyje?
- kim jest Jacob?
- po co robiono Carlowi "pranie mózgu"?
- czemu służyły prace do których wzięto Sawyera i Kate?

No faktycznie, nie zostało żadnych pytań...

Użytkownik Eko edytował ten post 20.02.2007 - |09:37|

  • 0

#68 Northim

Northim

    Kapral

  • Użytkownik
  • 212 postów

Napisano 20.02.2007 - |16:38|

Chcę starego LOST, nowych tajemnic, wyjaśniania starych tajemnic, atmosfery zagrożenia, a nie darcia ryja, nędznego melodramatu, śmiesznych bijatyk i komando Alex.


O to, to. Pamiętam jak oglądałem pierwszy sezon (zawsze sam, wieczorem) i w np, momentach gdy był sen Clarie (te oczy Locke'a brrr :) ) czarny dym, zobaczenie Ethana zaraz po dowiedzeniu się, że to on jest brakującym pasażerem czy takie "Guy's... where are we?" zawsze sprawiało, że przechodziły mi ciarki na plecach. Po zakończeniu odcinka nie ruszałem się przez dobre kilka minut z miejsca, rozmyślając o tym co przed chwilą widziałem, mmmmmm.... :P W następnych sezonach tego mi brakuje.
  • 0

#69 blackrock

blackrock

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 24 postów

Napisano 20.02.2007 - |16:56|

mi brakuje dokładnie tego samego, tego dreszczyka na plecach, tego napięcia. A w szczególności odcinków podobnych do tego w którym to Claire idąc za strzępkami wspomnień z czasu porwania, poszła szukać bunkra-szpitala w którym ją przetrzymywano. To mój ulubiony odcinek.
Ale i tak cała 1 seria przynajmniej dla mnie była najlepsza, najbardziej zagadkowa.
Ruszające się i przewalające drzewa, szepty w dżungli, albo "others" wymawiane przez któregokolwiek z bohaterów i już jeżyły mu sie włosy na karku ;)
  • 0

#70 Jellyeater

Jellyeater

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 452 postów
  • Miastoz Odległych Rubierzy

Napisano 20.02.2007 - |17:13|

- czemu służyły prace do których wzięto Sawyera i Kate?

A co oni robili? Raz kamienie kopali? Pewnie pole przygotowywali pod uprawę. W takiej dżungli łatwiej jest wykarczować nowy kawałek niż nawozić stary...

- kim byli ludzie, których ciała znaleziono w jaskini?

O tym to już zapomniałem. I wiesz co nie ciekawi mnie kim byli. I nie zawidź sie, jeżeli twórcy też o tym zapomnieli.

Co do reszty pytań to mogli by na nie sukcesywnie odpowiadać, a nie dreptać w miejscu.

17 odcinek PB był wyraźnie słabszy od poprzednich... :(
  • 0
Wszsytko tłumaczy paradoks bliźniąt.

Thank you and Nestle!

#71 Eko

Eko

    Kapral

  • Użytkownik
  • 243 postów

Napisano 20.02.2007 - |18:08|

A co oni robili? Raz kamienie kopali? Pewnie pole przygotowywali pod uprawę. W takiej dżungli łatwiej jest wykarczować nowy kawałek niż nawozić stary...

Więc oglądaj uważniej. Wyglądało to tak jakby wyrównywali teren pod budowę czegoś.

I wiesz co nie ciekawi mnie kim byli. I nie zawidź sie, jeżeli twórcy też o tym zapomnieli.

Proponuję wykazać trochę inicjatywy i czytać na przykład wywiady z twórcami. Ale skoro Cię to w ogóle nie interesuje, nawet nie będę się wysilać żeby napisać Ci co odpowiedzieli w wywiadzie na temat tych ciał.

Co do reszty pytań to mogli by na nie sukcesywnie odpowiadać, a nie dreptać w miejscu.

Nie drepczą w miejscu. Praktycznie w każdym odcinku pojawiają się jakieś sugestie, wskazówki, ukryte przesłania. No ale widzowie przyzwyczajeni do łopatologii rzeczywiście mogą czuć się zawiedzenie.

17 odcinek PB był wyraźnie słabszy od poprzednich... :(

A więc to jednak możliwe że ten serial może być jeszcze gorszy.

Użytkownik Eko edytował ten post 20.02.2007 - |18:08|

  • 0

#72 Jellyeater

Jellyeater

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 452 postów
  • Miastoz Odległych Rubierzy

Napisano 21.02.2007 - |05:30|

Więc oglądaj uważniej. Wyglądało to tak jakby wyrównywali teren pod budowę czegoś.

Pod budowę pola kartofli. Co pole pod górkę zrobisz? Zazwyczaj pola są równe.

Proponuję wykazać trochę inicjatywy i czytać na przykład wywiady z twórcami.

Tia jeszcze spojelry czytać. Ten serial i tak jest nudny.

Nie drepczą w miejscu. Praktycznie w każdym odcinku pojawiają się jakieś sugestie, wskazówki, ukryte przesłania.

Jak ta, ze Desmond jest bratem Jacka? Tia. Jak ktoś w Ying-Yang widzi Dharmęto ma dużo ukrytych przesłań.

A więc to jednak możliwe że ten serial może być jeszcze gorszy.

Niż LOST? Możliwe, ale mało prawdopodobne.
  • 0
Wszsytko tłumaczy paradoks bliźniąt.

Thank you and Nestle!

#73 Eko

Eko

    Kapral

  • Użytkownik
  • 243 postów

Napisano 21.02.2007 - |07:10|

Pod budowę pola kartofli. Co pole pod górkę zrobisz? Zazwyczaj pola są równe.

A to nie było? Odniosłem wrażenie że wyrównywali teren.

Tia jeszcze spojelry czytać. Ten serial i tak jest nudny.

To po co oglądasz? Nie pojmuję tego.

Jak ta, ze Desmond jest bratem Jacka?

A ktoś mówi że tak jest? Wybacz, ale ignoruję pokemonowy bełkot 11-letnich pseuofanów więc na tego typu absurdy nawet nie zwracam uwagi.

Niż LOST? Możliwe, ale mało prawdopodobne.

Nie, jeszcze gorszy od samego siebie. I Ty, fanie PB, oczywiście nie dostrzegasz w nim kretynizmów maści wszelakiej, nudy i naciągania? Ok...

Użytkownik Eko edytował ten post 21.02.2007 - |07:11|

  • 0

#74 Hadekin

Hadekin

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 94 postów
  • MiastoŻagań

Napisano 21.02.2007 - |13:53|

Nie, jeszcze gorszy od samego siebie. I Ty, fanie PB, oczywiście nie dostrzegasz w nim kretynizmów maści wszelakiej, nudy i naciągania? Ok...


I Ty, fanie Losta, oczywiscie nie dostrzegasz w nim rownie wielkich kretynizmow i masci wszelakiej, nudy i naciagania? Dla tych nierozumnych to byla IRONIA.
  • 0

#75 Eko

Eko

    Kapral

  • Użytkownik
  • 243 postów

Napisano 21.02.2007 - |14:08|

Zapominasz tylko, że LOST jest serialem sci-fi. I może mieć kretyńskie rozwiązania. Matrix też jest kretyński. Gwiezdne Wojny są kretyńskie. I większość filmów sci-fi jest wypchana kretyństwami. Ale to jest taki gatunek, nie ma tu miejsca na realizm, trzymanie się praw fizyki i tak dalej. O nudzie nie powinienem wspominać bo to akurat indywidualne odczucie, ale że LOST jest gdzieś naciągany? Nie zauważyłem.

Za to Prison Break ma być serialem realistycznym. Może nie realistycznym, ale to się dzieje w prawdziwym świecie, dlatego przepraszam, że wymagam poszanowania inteligencji widza. Niestety, twórcy tego serialu są debilami i robią serial dla debili. Tylko tak mogę wytłumaczyć to wszystko co na razie zobaczyłem w 5 odcinkach pierwszego sezonu. Aż boję się oglądać dalej.
  • 0

#76 Sawyer88

Sawyer88

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 132 postów

Napisano 21.02.2007 - |16:05|

Niestety, twórcy tego serialu są debilami i robią serial dla debili. Tylko tak mogę wytłumaczyć to wszystko co na razie zobaczyłem w 5 odcinkach pierwszego sezonu. Aż boję się oglądać dalej.


Popieram Cię we wszystkim co tu napisałeś, ale co do tego powyżej się nie zgodzę ...
Jak dla mnie pierwszy sezon PB jest bardzo dobry, drugi to już nieporozumienie, aczkolwiek cieszę się, że mam "sojusznika" na forum w walce z takimi ludzmi jak Pan J ...
  • 0

#77 Jellyeater

Jellyeater

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 452 postów
  • Miastoz Odległych Rubierzy

Napisano 21.02.2007 - |16:19|

Popieram waszą walkę z rzeczywistością. Bo rzeczywistość jest taka, że pierwsze 7 odcinków 3 sezonu było do pupy.

Prison jest naciągany, ale nie jest nudny. Nawet ten słabszy odcinek był ciekawszy niż cały 3 sezon LOST razem wzięty. Po prostu nie ta liga co LOST. Ale 3 sezon będzie już kaszaną. Twórcy mówią, że nie wiedzą jeszcze o czym bedzie, ale wiedzą, że nie powtórzą błędu twórców LOST.

Oglądam dalej, bo bardzo mi się podobał 1 sezon i umierkowanie podobał 2. I jestem ciekaw jak się uratują, ilu ich się uratuje i co z Waltem. Poza tym nie lubię przerywać tego co zacząłem.

Ja i LOST jesteśmy jak stare małżeństwo. Kwestia przezwyczajenia.

Użytkownik Jellyeater edytował ten post 21.02.2007 - |16:20|

  • 0
Wszsytko tłumaczy paradoks bliźniąt.

Thank you and Nestle!

#78 confidence man

confidence man

    Kapral

  • Email
  • 236 postów

Napisano 21.02.2007 - |18:13|

Popieram Cię we wszystkim co tu napisałeś, ale co do tego powyżej się nie zgodzę ...
Jak dla mnie pierwszy sezon PB jest bardzo dobry, drugi to już nieporozumienie, aczkolwiek cieszę się, że mam "sojusznika" na forum w walce z takimi ludzmi jak Pan J ...

sojuszników... :P

Popieram waszą walkę z rzeczywistością. Bo rzeczywistość jest taka, że pierwsze 7 odcinków 3 sezonu było do pupy.

Prison jest naciągany, ale nie jest nudny. Nawet ten słabszy odcinek był ciekawszy niż cały 3 sezon LOST razem wzięty. Po prostu nie ta liga co LOST. Ale 3 sezon będzie już kaszaną. Twórcy mówią, że nie wiedzą jeszcze o czym bedzie, ale wiedzą, że nie powtórzą błędu twórców LOST.

Oglądam dalej, bo bardzo mi się podobał 1 sezon i umierkowanie podobał 2. I jestem ciekaw jak się uratują, ilu ich się uratuje i co z Waltem. Poza tym nie lubię przerywać tego co zacząłem.

Ja i LOST jesteśmy jak stare małżeństwo. Kwestia przezwyczajenia.

co do słabszego odcina to się nie zgodzę. Eko napisał że nuda to indywidualne odczucie i się z nim zgadzam. ciebie nudzi LOST a mnie czasem naciąganie w PB. LOST dla mnie jest świetny i jak obejrzę jeden odcinek to zaraz mam ochotę na następny i następny... z PB tak nie mam.

Użytkownik confidence man edytował ten post 21.02.2007 - |18:14|

  • 0

#79 Jellyeater

Jellyeater

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 452 postów
  • Miastoz Odległych Rubierzy

Napisano 21.02.2007 - |18:58|

Teraz nie mam tak ani z PB, ani z LOST. Za to z LOST jak oglądam kolejny odcinek to NIE mam ochoty na następny. Ochota nachodzi mnie ostatnio dopiero w czwartek... :(

Jest tu temat o PB? Z resztą o PB mam nieiwele do powiedzenia. Serial jest prosty jak stylisko topora.
  • 0
Wszsytko tłumaczy paradoks bliźniąt.

Thank you and Nestle!

#80 Northim

Northim

    Kapral

  • Użytkownik
  • 212 postów

Napisano 21.02.2007 - |20:20|

Jelly no to rada z dobrego serca. Obejrzyj Dextera. Ale też może się nie podobać bo jest bardzo specyficzny (mnóstwo czarnego humoru). Chyba, że już oglądałeś.
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych