Skocz do zawartości

Zdjęcie

No to zaczynamy dyskusje.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
418 odpowiedzi w tym temacie

#61 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 19.12.2006 - |23:19|

Podróże w czasie nie mają prawa wyjść z sensem. Nie ma jak na razie spójnej teorii, która pozwoliłaby ominąć wszystkie przeszkody logiczne związane z podróżami w czasie. Dlatego "Powrót do przyszłości" mogę sobie obejrzeć po raz piąty w telewizji jako kino familijne i rozrywkowe, ale SG i takiej tematyce to będzie żenada.
  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#62 Zarrow

Zarrow

    ZBANOWANY

  • Zbanowany
  • 497 postów

Napisano 19.12.2006 - |23:22|

Pomijając już sam fakt, że ta podróż do Egiptu była po prostu głupia to jeszcze do tego zniszczyła nieco legendę Stargate-wszyscy myślieli, żeśmy taka buntownicza planeta od zawsze, w kaszę sobie dmuchać nie damy, ściema z z Goa'uld-to nie do nas!, mamy wolność we krwi, niech Ra wy*******. A tu nagle się okazuje, że to Amerykanie jak zwykle, świat uratowali. Nie wystarczy im, że zrobili to kilka razy w XX i XXI w, chcieli mieć jeszcze ładne miłego początki kilka tysięcy lat temu. Durnoctwo.

Wszelkim: zagubionym w kosmosie; przenoszeniu akcji do innej galaktyki; podróżom w czasie; podróżom między alternatywnymi rzeczywistościami; pchnię0ciom serialu w odległą przyszłość; mediewalizacjom serialu-mówimy gromkie NIE. :buu:

Serial uległby szybkiej infantylizacji i debilizacji.

Użytkownik Zarrow edytował ten post 19.12.2006 - |23:23|

  • 0

#63 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 19.12.2006 - |23:43|

Dla mnie serial Gwiezdne Wrota, jak sama nazwa wskazuje, musi posiadać pewne elementy scenografii, jak gwiezdne wrota. A wiadomo, że gwiezdne wrota służą do łażenia przez nie na inne planety. Jeśli wywali się je z serialu, jak proponują co niektórzy i zastąpi statkiem kosmicznym to wyjdzie z tego ST Voyager. Zaraz potem pewnie pojawią się Borg :P

Losy przymierza 4 ras też mnie nie interesują, bo po co mam oglądać polityczne rozgrywki sprzed kilku tysięcy lat, mam to na co dzień w Sejmie. Pomysł do bani.

Jeśli Daniel ma być główną postacią to niech się zajmie badaniami planet i jakichś kultur. Niech serial będzie o pracy naukowej archeologów i wynalazców. Bez żadnych wrogów, walk statków kosmicznych i wojska. Niech będzie całkiem inny od Atlantis, ale niech z nim koegzystuje i zazębia się fabułą. Niech Atlantis walczy z Wraith a Daniel kopie dziury w ziemi. Dedal niech sobie lata między nimi a Odyseja jako hotel orbitalny na Ziemi dla burżujów. Dwa seriale o odmiennym podejściu do sprawy wrót mogą być ciekawym rozwiązaniem. W jednym wybuchy, w drugim trochę intelektualnej rozrywki.

Byle bez jeżdżenia po czasie. W "poważnej" produkcji to nie przystoi.

PRECZ z podróżami w czasie.

He, He, może twórcy wpadli na pomysł żeby w wyniku cofnięcia się w czasie namieszać w linii czasowej i zrobią od nowa SG-1 ale z alternatywną historią. Zaczną od początku. :-)

Użytkownik Lucas_Alfa edytował ten post 19.12.2006 - |23:45|

  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#64 Drix

Drix

    Szeregowy

  • Email
  • 43 postów

Napisano 20.12.2006 - |00:50|

Odrazu mowie ze SG ogladam od niedawna wiec nie znam doglebnie calej 10 sezonowej fabuly. Przyszedl mi do glowy jednak pewien w miare prosty pomysl. Serial konczy sie na 10 sezonie program stargate zostaje zawieszony z powodu braku zagrozenia. Wkoncu po to powstal. Jednakze po 2 latach takie zagrozenie sie pojawia. Projekt musi zostac wznowiony. Zbiera sie ekipe jednak przed dwa lata ludzie sie rozeszli. Zjawia sie Jackson i inny no i zaczynamy.
Inna opcja to taka jaka ktos tu nadmienil wczesniej. Ziemianie wysylaja grupy ludzi do badania kultur. Wkoncu jest spokoj nie trzeba sie obawiac nikogo i niczego.
  • 0

#65 Zarrow

Zarrow

    ZBANOWANY

  • Zbanowany
  • 497 postów

Napisano 20.12.2006 - |01:08|

Pomysł "uspokojenia" SG wydaje mi się dobry. Oczywiście nadal gdzieśtam będą się przewijać resztki wężów czy innych ori, ale nie będą oni już śmiertelnym zagrożeniem. Moga zrobic jakas zasadkze, uknuć złowieszczą intrygę, wktóra wplątani zostaną nasi bohaterowie, ale ich pokonanie nie będzie celem SGC, bo tym sie będa zajmować np. Jaffa.

Ciekawie natomiast po eleminacji zagrożeń będzie wyglądać sam projekt SG, który po zażegnaniu możliwości inwazji może zostać odtajniony-Chiny nie dadzą sobie w kaszę dmuchać i pewno zagrożą, że albo ujawnią rzecz światu, albo amerykanie zrobią miedzynarodowy SGC z prawdziwego zdarzenia. Nadto jakieś przepychanki polityczne, problem Trustu (jeśli przetrwa 10 sezon).

Potem, po sezonie czy dwóch, można by zaognić sytuację, np. resztki goa'uld robią zamach na Ziemi, Jaffa krzywo patrzą na Tauri i pachnie wojną. Nie zapominajmy też o przymierzu Lucjan, z którymi mamy na pieńku.
Można by odgrzebać Ashenów, którzy mieli w początkowych założeniach jeszcze wrócić. poza tym mamy kupę niedokończonych wątków, które można interesującp rozwinąć ("giganci", Gadmeer, planeta Jonasa). Sugestie producentów co do Daniela pozwalaja mi snuć podejrzneia, że być moze powróci jego dziadek, którego w drugim sezonie wessało i już nie oddało. Może na tym będzie oparty nowy serial-na motywach związanych z rasą z "Crystal Skull". Kto wie.

Ale generalnie otrzymalibyśmy serial o poznawaniu wszechświata, a nie totalną rozpie*duchę. Spokojnie-ta też się zdarzy, ale nie będzie tematem głównym serialu.

Takie coś byłbym skłonny z przyjemnoscia oglądać.

Użytkownik johnass edytował ten post 09.01.2012 - |15:53|

  • 0

#66 baloo

baloo

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 350 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 20.12.2006 - |09:02|

"spokojne " SG może mieć jedną wadę, mianowicie brak wątku głównego spowoduje "rozklejenie" sie serialu. Duża liczba niezwiązanych ze sobą zapychaczy. Spójrzmy co się dzieje z Atlantis w tej chwili.

Problemy rasowe związane z dominacją ludzi w galaktyce mogą być ciekawe.
ja uczynił bym z Przymierza Lucjan siłę równoważną do Tauri (bo teraz kto nam podskoczy), zimna wojna w kosmosie.
Osobiście liczę też na poprawę gry aktorskiej, czasami ta nie stała na najwyższym poziomie.
Ponadto lepsze prowadzenie postaci, szczególnie kobiecych, które sa moim zdaniem w oby serialach słabo przedstawione.
Ogólnie 3sg powinien byc "cięzszego" kalibru.
Ograniczyłbym też znacznie rozwój technologiczny, to co mamy wystarczy do budowania fabuły. Niech inni maja własną technologie, której rozpracowanie nie będzie polegało na podłączeniu laptopa (carter i statek Ori)
  • 0

#67 Zarrow

Zarrow

    ZBANOWANY

  • Zbanowany
  • 497 postów

Napisano 20.12.2006 - |17:15|

W ostatnim poście chcialem zaznaczyć, że wyobrażam sobie fabułę początków SG3 jako koherentną, spójną niczym Farescape'a. Jak Boga kocham da się to zrobić, operując "zapychaczami". Po prostu jeden zapychacz wynika z drugiego i nagle robi się epicka fabuła...
  • 0

#68 Lukassuss

Lukassuss

    Kapral

  • Użytkownik
  • 215 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 20.12.2006 - |22:06|

A ja popieram parę wcześniejszych wypowiedzi - super byłby serial oparty o wrota ale w odległej przeszłości (taki prequel), coś jak "dawno, dawno temu w bardzo odległej galaktyce..."

Super byłoby obejrzeć historię i początki Pradawnych, ich rozwój, działania, krzewienie życia w galaktykach, ich technologię, w końcy wojny z Wraith i ich koniec - ascendencja albo śmierć. Oczywiście możliwe byłyby powiązania z rasami jak Asgard, Nox czy Furlingowie - choć oni wszyscy są chyba dużo młodsi... Może okazałoby się np. że istniała jeszcze bardziej starożytna rasa, taka o której sami Pradawni mowili "pradawni".... niesamowicie rozwinięta rasa, głównie pod względem duchowym...

Generalnie powiem że tego mi brakowało zawsze w SG-1 - osobiście nie lubię scen typu "weźmy teraz pluton marines, atomówkę i idziem robić rozpie*duchę...", czasem za dużo było w sg-1 serialu wojennego, a przynajmniej moim zdaniem ten serial głowny potencjał powinien kierować nieco w inną stronę.

To byłoby coś. Mniej walk i scen batalistycznych, zarzynaia sie wzajemnie a więcej wrót, nowych światów, odkryć, technologii, trochę mistycyzmu...

Choć jeśli Shanks ma grać w SG3 to raczej nic z tego...

No i zgadzam się z większością,że motanie w czasie, podróże w tą i w tamtą i pierdoły a'la Powrót do Przyszłości to byłaby porażka

Użytkownik johnass edytował ten post 09.01.2012 - |15:57|

  • 0
Nie to ładne co mówią ale to co się komu podoba... czyli "de gustibus..."

#69 Wodzu

Wodzu

    Sierżant

  • VIP
  • 722 postów
  • MiastoKatowice

Napisano 20.12.2006 - |22:29|

Szczerze mówiąc nie wierze za bardzo w sukces 3 serialu. Na początku tak ale później sądzę że nastąpi odpływ widzów. Dlaczego?

1. Nie wiem co można jeszcze wymyślić w tematyce SG nie komplikując za bardzo serialu ( Amerykanie przecież tego nie znoszą ;) ) Chciałbym by był mroczny i poważny ale jakoś w to nie wierze bo mamy przecież BSG :)

2. Całkowita wymiana scenarzystów. Potrzeba kogoś ze świeżym spojrzeniem na ten serial. Sądzę że już dawno nastąpiło zmęczenie materiału i obecni scenarzyści się wypalili.
  • 0

...:::Son of Anarchy:::...


#70 Zarrow

Zarrow

    ZBANOWANY

  • Zbanowany
  • 497 postów

Napisano 21.12.2006 - |00:40|

Całkowita wymiana nie wchodzi w grę, gdyz obecna dwójka jest tórcami świata Stargate, i ich nadżór jest niezbędny. Ale zgadzam sie, że wymyslanie historii powinien przejąc ktoś z świeżymi pomysłami.

Natomiast absolutnie nie trafia do mnie arguement "motania" czegokolwiek. Nic nie trzeba motać, tylko myśleć twórczo.
  • 0

#71 Sokar

Sokar

    snapik.com

  • VIP
  • 1 337 postów
  • MiastoOleśnica

Napisano 21.12.2006 - |18:53|

Szczerze mówiąc nie wierze za bardzo w sukces 3 serialu. Na początku tak ale później sądzę że nastąpi odpływ widzów. Dlaczego?


A seria Star Trek? Jest 5 seriali i oki. TNG/DS9/VOY leciały jeden za drugim.

1. Nie wiem co można jeszcze wymyślić w tematyce SG nie komplikując za bardzo serialu ( Amerykanie przecież tego nie znoszą ;) ) Chciałbym by był mroczny i poważny ale jakoś w to nie wierze bo mamy przecież BSG :)


Oj można i to dużo :)

2. Całkowita wymiana scenarzystów. Potrzeba kogoś ze świeżym spojrzeniem na ten serial. Sądzę że już dawno nastąpiło zmęczenie materiału i obecni scenarzyści się wypalili.


Tak ale główni twórcy muszą zostać, aby prowadzić jeden ciąg SG
  • 0

#72 elam

elam

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 757 postów
  • MiastoBielsko-Biala

Napisano 21.12.2006 - |20:29|

Daniel cofa sie o 10 000 lat i zostaje pierwszym ludzkim nosicielem goaulda. dzieki niemu goauldowie ucza sie obslugiwac technologie Pradawnych i dowiaduja o ziemi, jej owczesnych wierzeniach - dlatego tak latwo jest im zawladnac Ziemianami, bo wiedza, jak podszyc sie pod bogow.

eee... nie, to chyba nie przejdzie :)
  • 0
lubisz science-fiction? na serialach sie nie konczy !
www.science-fiction.com.pl/forum

_________________________________________
oh my goddess Me !

#73 Wodzu

Wodzu

    Sierżant

  • VIP
  • 722 postów
  • MiastoKatowice

Napisano 21.12.2006 - |22:02|

Szczerze mówiąc nie wierze za bardzo w sukces 3 serialu. Na początku tak ale później sądzę że nastąpi odpływ widzów. Dlaczego?

A seria Star Trek? Jest 5 seriali i oki. TNG/DS9/VOY leciały jeden za drugim.


Sugeruje się ostatnimi bezlitosnymi cancelami :)

1. Nie wiem co można jeszcze wymyślić w tematyce SG nie komplikując za bardzo serialu ( Amerykanie przecież tego nie znoszą ) Chciałbym by był mroczny i poważny ale jakoś w to nie wierze bo mamy przecież BSG


Oj można i to dużo


Kolejne odcinki z wiesniakami raczej mnie nie przekonuja :)
  • 0

...:::Son of Anarchy:::...


#74 Sokar

Sokar

    snapik.com

  • VIP
  • 1 337 postów
  • MiastoOleśnica

Napisano 21.12.2006 - |22:20|

Entek został tylko skasowany. SGA sobie oki radzi. No nawet lepiej niż BSG (aby nie było nie domówień) lubię BSG. Więc i nowe SG sobie poradzi. Pewnie zacznie lecieć z 5 sezonem SGA
  • 0

#75 student

student

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 86 postów

Napisano 21.12.2006 - |22:41|

Nie sądzę, aby było możliwe cokolwiek na kształt SG-1 bis, tzn wracanie do starych wątków. Podstawowym celem SG3 będzie przecież przyciągnięcie nowej (młodej?) widowni, która najczęściej nie pamięta samych początków serialu. To musi być coś nowego, nie nawiązujące w bezpośredni sposób do starych wątków (chyba, że na jednym z nich będzie się opierać serial w całości). Dlatego moim zdaniem akcja serialu nie może toczyć się w naszej galaktyce/galaktyce Pegaza w bezpośredniej przyszłości. Zbyt dużo zostało już o nich powiedziane, żeby osadzić tu nowy serial bez wyraźnych odniesień do przeszłości (doskonałym przykładem jest Atlantis - jest on w miarę udany, bo natąpiło znaczne zerwanie z wątkami z SG-1/naszej galaktyce).
Także ja widzę 2 możliwości:
1. Serial toczy się w przeszłości w którejś ze znanych nam galaktyk
2. Przenosimy się do innej galaktyki i zaczynamy WSZYSTKO od nowa

Mnie by się podał najbardziej wariant 1, ale oglądanie historii Pradawnych raczej nie zainteresuje Amerykanów, a producenci chyba to wiedzą :(.
Pozostaje wariant 2. Trzeba jakoś sensownie przenieść grupę SG do nowej galaktyki (nowego wymiaru?), znaleźć im jakiegoś nowego wroga (dobrze gdyby był w miarę oryginalny - ale jakiś jeden musi być, bo sam motyw VOY'a chyba nie wystarczy) i zostawić ich samych sobie :).
  • 0

#76 rexus

rexus

    Starszy sierżant

  • W tr. aktywacji
  • 885 postów

Napisano 22.12.2006 - |00:25|

Zawsze byłem zwolennikiem tego by nową historię Stargate zacząć tam gdzie skończył się 1 film – a podróże w czasie dają pole do popisu chodź niekoniecznie podróż w czasie musi oznaczać że nasza ukochana ekipa zmieni coś w przeszłości – może być to zwykłe cofnięcie akcji do tyłu i rozwiniecie wątków których nie znamy – ale skoro Daniel i Vala maja być głównymi postaciami to raczej mało prawdopodobne .

Kiedyś – wyobrażałem sobie stargane w taki sposób: Jack i spółka (Kowalski idt.) wracają przez wrota do domu - ale w po powrocie ktoś zatrzymał czas – otwierają się wrota przechodzi przez nie osoba z naszywka SGC mówiąc ze niewiele czasu im zostało by poskładać „układankę” której oni nie zdołali – opowiadając o wojnie jaka toczyły miedzy sobą galaktyki zanim nastali pradawni – o broni ostatecznej która mogła zniszczyć dowolnego wroga o je twórcach i o kimś kto wie jak ja znaleźć i rozbroić. Nasz dzielna ekipa przenosi się w czasie itd.. znajduje wybrana osobę – niszczy broń – ale potem okazuje się ze w tym wszystkim był mały haczyk – sama broń to bardzo rozbudowana sztuczna inteligencja – która w momencie zagrożenia wypuszcza „partyzanta” nastawionego na zniszczenie i działającego samodzielnie – uczącego się technologii innych ras (nie mylić z replikatorami) by sam się udoskonalić i osiągnąć pełna gotowość bojową broni ostatecznej niezależnie od czasu . Za każdym razem „partyzant” korzystał z technologii innych ras pozostawiał po sobie „ślady” – ale kolejny haczyk ekipa po powrocie miał by wymazaną pamięć - a raczej zablokowana o broni i partyzancie dopiero odkrycie pierwszego śladu po nim spowodowało by zwolnienie blokady – nie ukrywam że w tej roli widziałbym by Jack’a który składał by powoli układankę do kupy bez wiedzy innych – wyizolował się troszkę od reszty grupy i dział niekiedy na własną rękę. Dodał bym wątek kogoś kto nie wrócił przez wrota – po drugiej stronie – aż do finału i wcale nie musiało by być nudno.

To tylko szkic tego co bym chciał napisać – brzmi naiwnie – ale kiedyś dawno temu jak jeszcze miał powstać projekt gry o Stagate napisałem scenariusz do gry chyba 2 rozdziały – projekt chyba umarł a scenariusza nie skończyłem – a dział się tam dużo: wojny domowe, ludobójstwa (jack miał by w nich uczestniczyć wraz z kowalskim ) zawirowania polityczne , bitwy o „pietruszkę”, zdrady , sojusze czarna strona bohaterów jakiej nigdy nie widzieliśmy – wszystko po to by pozbyć się zahamowań przed tym co ma być zrobione – no i na koniec „7 krwawych dni” (nie pytajcie o co z tym chodzi bo 4 strony pisania a mnie się nie che ;) ) i finałowa bitwa.

Tyle ze cudów spodziewać się po nowym serialu nie możemy Jack nie będzie (mnie się marzył powrót Kurt’a Russel’a do tej roli w filmie oczywiście) – dalej to będzie serial rozrywkowy wiec o przełomie nie ma mowy – może scenariusz będzie bardziej dopracowany ale i tak nie będzie to BSG …
  • 0

#77 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 22.12.2006 - |11:19|

ale i tak nie będzie to BSG …


no nie!!; trzymajcie mnie bo nie zdzierżę :evil: :)
SG, jak już było wielokrotnie na forum mówione to zupełnie inna formuła niż BSG; dla mnie te seriale są nieporównywalne(bądź na tym samym poziomie w swojej formule, w każdym razie na jedno wychodzi);
jestem przeciw wszystkim inicjatywom zmierzającym do uczynienia z SG BSG, z jej mrocznym klimatem, głębiej zarysowanym postaciom itp itd; niech 3. seria SG będzie taka jak jej poprzednicy lekka i łatwa z dużą dawką humoru;

Użytkownik inwe edytował ten post 22.12.2006 - |11:21|

  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#78 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 22.12.2006 - |11:46|

Zgadzam się z Inwe. Trzeba rozróżniać pewne rzeczy i jeżeli trzeci serial SG ma być z tej samej "rodziny", to musi przypominać swoich rodziców. Oderwanie go od rzeczywistości SG-1 i Atlantydy sprawi, że to nie będzie to samo i równie dobrze można nazwać go całkiem inaczej.

To, co napisałeś Rexus odnośnie fabuły jest dość ciekawe, choć obawiam się tego, co może nastąpić kiedy ekipa SGC zacznie "naprawiać" to co zostało zwalone. Boję się paradoksów czasowych, które mogą się pojawić.
Można oczywiście osadzić ten serial w czasach obecnych i próbować przeplatać jego fabułę z tym, co już było pokazane w SG-1 i Atlantydzie, ale takie rozwiązanie jest trochę niebezpieczne. Niebezpieczne dlatego, że znamy już wydarzenia z SG-1 i utykanie w tym samym czasie wydarzeń, o których O'Neill i reszta nie mieli pierwotnie pojęcia jest naciągane. Kto, jak kto, ale Hammond czy O'Neill, którzy są w programie od początku, wiedzieliby o istnieniu problemu obecnego w twojej wersji nowego serialu. Nie jest możliwe żeby taka wiedza nie ujawniła się, choć w części, w którymś odcinku SG-1 w pogadankach O'Neill'a czy w raportach, które czytało kilka osób z Mitchell'em na czele.

Mam nadzieję, że nowy serial, mimo wątku podróży w czasie nie będzie kolejnym "Strażnikiem czasu". Liczę na to, że jego fabuła nie będzie wchodziła w konflikty z istniejącymi już serialami i nie stworzy paradoksów.
Jak dla mnie umieszczenie akcji serialu w innej, równoległej, rzeczywistości jest dziwacznym pomysłem, bo kogo interesuje alternatywna rzeczywistość? Nas interesuje nasza, a nie obca.
Sam fakt, że scenarzyści spłodzili taką kaszanę jak odcinek z podróżą do starożytnego Egiptu i wywołanie rewolucji przeciw Ra, jest już swego rodzaju herezją, a co powiedzieć jeśli powstanie cały nowy serial prowadzony w ten sposób. W końcu się okaże, że każdy w SGC jest przodkiem siebie samego i nikt nie wie, kto jest z kim żonaty :-)

Sobie i wszystkim życzę żeby nie doszło do takiego poplątania fabuły.
  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#79 silent_

silent_

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 149 postów

Napisano 22.12.2006 - |12:41|

moze SG3 bedzie podobny do calej sagi SG tz odzwedzanie nowych swiatow tu trzeba niestety wyeliminowac calkowicie wiesniakow a zaopatrzyc serial w takie odmienne motywy jak czarna dziura czy atlernatyne swiaty, poprostu to co zaciekawi widza, bez zbednego [beeep] typu lucjusz itp, akcja moze dziac sie w niedalekiej przyszlosci 2050 - 2100, program SG zostal juz przedstawiony swiatu, wrota znajduja sie na neutralnym terenie, mojim zdaniem taki serial jest zrodlem sukcesu, poniewaz przedstawia wiele ciekawych zagadnien tak samo jak pierwsze sezony SG. to moze byc calkiem innyc serial wogule nie powiazany z SG czy SGA mozna tylko napolknac w paru odcinkach ze kiedys istnieli gualdowie itp z ktorymi walczyl dzielny Jack, nic wiecej, reszta to tylko i wylacznie nowosc.

Ogolnym sukcesem SG bylo polaczenie mojim zdaniem humoru z nauka zrozumiala dla zaciekawionego przecietnego czlowieka, i to samo powinno byc w SG3, atlantis troszeczkle od tego odbiega, tam przewijaja sie ciagle te same watki, SG byl inny, z poczatku :] pozdrawiam
  • 0

#80 Zarrow

Zarrow

    ZBANOWANY

  • Zbanowany
  • 497 postów

Napisano 22.12.2006 - |16:43|

Przecież już ustalilismy, że ten pomysł nie wchodzi w grę. Dlaczego-patrz poprzednie posty.

Nowy serial najprawdopodbniej będzie toczył się w tym samym czasie, co SGA i będzie do niego równoległy i komplementarny. Wątpię, by podróże w czasie były głównym jego wątkiem, bo scenarzyści nie są głupi. Przynajmniej ja w to wierzę.
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych