Skocz do zawartości

Zdjęcie

Pomysł na 11 sezon


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
86 odpowiedzi w tym temacie

#61 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 22.11.2006 - |21:21|

Kwestię ludzi jako pochodnej Pradawnych poruszałem już w innym wątku, ale w nim też toczyła się zażarta kłótnia i nikt się do tej mojej teorii nie ustosunkował. Uważam, że to Pradawni byli pierwsi jako "ludzka" rasa i oni dali początek życiu ludzkiemu na innych planetach. Jako siewcy życia w Pegazie zapewne też "zapylali" inne galaktyki. Ludzie sami po różnych planetach nie skakali, ktoś ich musiał tam porozmieszczać. Pojawienie się takiej samej formy organizmu w dwóch całkowicie nie związanych ze sobą miejscach jest tak mało prawdopodobne, że można uznać to za niemożliwe. Teoria nieoznaczoności Heisenberga jest łatwiejsza do "przewidzenia" niż powstanie dwóch "ludzkich" ras niezależnie od siebie. Dlatego musi istnieć związek przyczynowo-skutkowy między ludźmi i Pradawnymi.

Być może określenie, że wszyscy ludzie pochodzą z Ziemi jest właściwe tylko z naszej perspektywy ustawionej dzięki Ra, którego historia tak głosi. Równie dobrze Ziemia mogła być punktem wyjścia dla Goa'ul-ów i jako centrum dystrybucji ludzi. Równie dobrze możemy pochodzić jako Ziemianie z galaktyki Pegaza. Możemy być potomkami Pradawnych, którzy zostali na Ziemi po opuszczeniu jej przez innych w latającym mieście. 10 milionów lat temu Pradawni polecieli sobie do Pegaza, część została i "zdegenerowała" się do ludzi. 10 tysięcy lat temu Pradawni wrócili i spotkali swoich krewnych, którzy podążyli swoim torem ewolucyjnym. Pradawni po powrocie na Ziemię ascendowali lub zlali się z miejscową populacją. Stąd w genach niektórych pozostałości "krwi Pradawnych".

Byłoby pięknie gdyby Ziemianie wyjaśnili zagadkę Pradawnych i doszli do wniosku, że każdy z nas jest po trochu Pradawnym, że Pradawni to nasi rodzice.

Użytkownik Lucas_Alfa edytował ten post 22.11.2006 - |21:23|

  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#62 elam

elam

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 757 postów
  • MiastoBielsko-Biala

Napisano 22.11.2006 - |21:58|

Lucas:
po pierwsze, ja wcale, WCALE nie mowie o Ba'alu zakochanym... tzn, nie nalezalby do SG z powodu kobiety. No bo ktorej?? zaraz ja zalatwie :banned: :D
po drugie, zgadzam sie z teoria, ze ludzie jako gatunek pochodza od pradawnych i ze wcale niekoniecznie po raz pierwszy wyewoluowali na ziemi;
nad innymi kwestiami sie jeszcze zastanowie :)
  • 0
lubisz science-fiction? na serialach sie nie konczy !
www.science-fiction.com.pl/forum

_________________________________________
oh my goddess Me !

#63 Zarrow

Zarrow

    ZBANOWANY

  • Zbanowany
  • 497 postów

Napisano 23.11.2006 - |00:31|

Kiedy zacząłem oglądać SG-1, a było to gdzieś tak od 4 sezonu, to samorzutnie doszedłem do wniosku, że Ziemia nie była pierwszą planetą, skąd pochodzili ludzie. Sądziłem, że było kilka planet, zasiedlonych przez Pradawnych, które potem stały się kolebkami ludzkości. Albo, że pochodzenie ludzi z Ziemi jest inne, że przywlekli nas tutaj skąd inąd.

Moja teoria jest taka, że ludzie pojawili sie jako forma zdegradowana Pradawnych, którzy zostali 10 milionów lat temu w Milky Way. Może była to jedyna możliwość ucieczki przed zarazą, gdyż ludzkie ciała dało się uleczyć łatwiej. W każdym razie mielibyśmy wtedy sytuację,w której ludzie ewoluują w kilku miejscach jednocześnie. Może nawet po kilka razy w ciągu 10 milionów lat. Z tego pnia ewolucyjneog pochodzili by np.Serrakini (mogli się w końcu mieszać z ludźmi). poza tym pamiętajmy o konflikcie na planecie z odcinka 3x19 New Ground. Może być tak, że jednak nie wszyscy przybyli tam za pomoca wrót i jednak część ewoluowała na planecie.

W każdym razie należy uznać, że tak czy siak ludzie z Ziemi są istotni ze zwględu na swoje-jak sie wydaje-większe pokrewieństwo z Pradawnymi. W końcu od dawna interesował się nami Asgard. I to tez jest fakt, popierajacy nie lubiana przeze mnie teorię, ze Asgard powstał dzięki Pradawnym.

Co do hipotetycnzego rozwoju wątków SG, to sprzeciwiam się "ograniczeniu roli Goa'uld". A to z dwóch powodów:
1. Ten wątek wcale nie jest nudny, jeśli go umiejętnie poprowadzić
2. Co to ma znaczyć wogóle? Przychodzą Ziemianie i w 8 lat rozwalają cywilizację, która trzęsła galaktyką przez ponad 8 tysięcy lat? Bzdura. To nie może tak szybko się odbyć.

I na zakończenie proponuję przestać okreslać topic jako "pomysły na sezon 11" lecz wogóle-pomyły na kontynuację Stargate SG-1 w formie serialu nowego lub starego.

Użytkownik Zarrow edytował ten post 23.11.2006 - |00:57|

  • 0

#64 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 23.11.2006 - |16:43|

Widzę Elam i Zarrow, że w wielu kwestiach zgadzamy się ze sobą.

Najciekawsze w tym wszystkim jest to, czy Pradawni prócz fizycznego, podobieństwa do nas są też podobni fizjologiczne, znaczy się mają serce, dwa płuca, dwie nerki i tak dalej. Jeżeli ich "konstrukcja" jest taka sama a jedyna różnica to działanie układu immunologicznego i "większy" mózg, to jest prawie pewne, że my i oni to krewniacy. Autorzy serialu nie mogą popełnić tak wielkiego błędu jak wciskanie widzom, że człowiek w takiej formie jak istnieje mógł wyewoluować na różnych planetach, wliczając w to rodzinny świat Pradawnych, gdziekolwiek on się znajduje.

Raz SG-1 miało w ręku żywą Pradawną zamrożoną w lodach Antarktydy. Kiedy ta "zachorowała" została podłączona do ziemskiej aparatury medycznej, co może oznaczać, że chociażby serce ma tam gdzie trzeba. Zresztą wszelkie anomalie jej budowy wewnętrznej zapewne by wykryto bardzo szybko. Nie pamiętam co się z nią potem stało, czy tylko jej się zmarło czy wywiało ją jako ascendentkę.

Uważam, że 11 sezon/nowy serial powinien rozwinąć wątek pochodzenia nas i Pradawnych i skończyć wreszcie z pełnych podziwu opowieściami o Pradawnych. Jak widać w Atlantis Pradawni to prostackie gbury a nie jakieś uduchowione istoty.

Ciekawym pomysłem mogłoby też być znalezienie wspólnego przodka dla wszystkich zaawansowanych ras znanego nam wszechświata. Być może już wymarłego, a może siedzącego cicho w swoim zakątku na końcu kosmosu.

Jeżeli powstanie trzeci serial Stargate to mógłby być mniej wojskowy i wybuchowy a bardziej naukowy. Oddziały SG prowadząc badania naukowe a nie wojujące z coraz groźniejszymi wrogami. Wiadomo oczywiście, że wszystkim zawiadywałoby SGC, jednak serial byłby osadzony w innej galaktyce z dala od Goa'uld, Wraith czy ORI. Stała baza pod dowództwem cywila i ekipą cywilną. Nie mieszaną jak w Atlantis. Mogliby poszukiwać chociażby Furlingów, ostatniej z ras przymierza i najbardziej tajemniczej.

Wiem, że to dość diametralna zmiana względem pierwowzoru, ale Atlantis też był swego rodzaju rewolucją w świecie SG. W Star Trek też taką rewolucją było stworzenie stałej stacji Kosmicznej DS9 zamiast latającego statku i ludzie to oglądali.
  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#65 Zarrow

Zarrow

    ZBANOWANY

  • Zbanowany
  • 497 postów

Napisano 23.11.2006 - |19:28|

Hm. To mi by już za bardzo śmierdziało trekiem... (mniej wojskowości + rasa "początkowa")Ale w koncu całe SG śmierdzi trekiem. A pisząc "śmierdzi" mam na myśli to, że po prostu zżyna pomysły. Mąłpując Treka daleko sie nie zajdzie-co najwyżej podtreptało by sie po jego śladach. I tak SG-1 jest absolutnie nielogiczne pod zwględem miitarnym. Za takie rzeczy, co oni tam wyprawiają, to powinni ich wszysktich zamknąć...nie, nie w pierdlu, ale w wariatkowie.
Wracając do Treka-zauważ, że DS9 był całkowitą klapą. Słaba oglądalność, lipne recenzje...tylko twardogłowi to oglądali. Dopiero zmiany w kierunku dynamizacji serialu-czyli wprowadzenie wątku Dominium, dorzucenie Defianta-spowodowały, że serial stał się jednym z bardziej popularnych. A było to już po śmierci Rodenberry'ego, który w życiu by się nie zgodził na zmajstrowanie tak kolosalnej wojny, jak konflikt z Założycielami. Ale ryby i martwi głosu nie mają. Ideałów Treka broniła już tylko żona Rodenberry'ego, ale co ona mogła. Najwyżej riki-taki zatańczyć, albo rozebrać się przed zarządem Paramount Pictures.

Ja powiem tak-moja wizja pryzszłości SG to wątki następujące:
1. Ziemia sięgajaca po swoje dziedzictwo-dziedzictwo pradawnych. Ma ambicje, chce być faktycznie "piąta rasą". Ale czy jest na to gotowa? Czy narody Ziemi pogrzebia niesnaski między sobą, czy zwycięży realpolitik?
2. Ziemia majstruje pangalaktyczny sojusz między takimi rasami jak Tollanie (resztki), Nox, Serrakini, ziomkowie Jonasa etc. Odwiedza po kolei wszystkie planety, które obiecywały dobre stosunki i próbuje wciągnąć ich do sojuszu.
3. Ashenowie jakoś przeżyli i pałają chęcią zemsty
4. Korzenie Pradanwych i istota pryzmierza 4 ras
5. Przymierze Lucian i ich reakcja na działania ziemi (nie Zapominajmy, że jesteśmy w stanie wojny)
6. Podział Jaffa i zjednoczenie goa'uld pod przywództwem jakiegoś hersisa
7. Przelotem pokazują sie Furlingowie, chociaż i tak nikt sie pewno nie zorientowałby, że to oni. Trzeba by sprytnie zmylić widza, by myślał że furlingowie to nie furlingowie, chociaż byłoby jasno powiedziane, że to odcinek o nich :P Mam co do tego pewien pomysł, ale wrzuce go jako spoiler...Kiedy indizej :P
Zgadzam się z Lucasem_Alfa, że motyw poszukiwań Furlingów byłby dobry. Pasuje to do moich wcześniejszych dywagacji nt. eleminacji sojuszników Ziemi (Asgard, Nox) przez biobroń Ashenów. Wtedy by być moze, swojej nadizjei doszukiwali w znalezieniu Furlingów.

Wiadomość z ostatniej chwili: mam wredny pomysł jak załatwić Ashenów :>
Pamiętacie niewyraźną moją notkę o wizycie Wraith w naszej galaktyce? Niech się nimi nakarmią, a co! Ziemianie dadzą im koordynaty światów Ashenów :> Muahahaha! ;)

Użytkownik Zarrow edytował ten post 23.11.2006 - |19:36|

  • 0

#66 elam

elam

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 757 postów
  • MiastoBielsko-Biala

Napisano 23.11.2006 - |21:36|

Zarrow:
zjednoczenie goauldow pod dowodztwem Ba'ala. swietny pomysl. :)
  • 0
lubisz science-fiction? na serialach sie nie konczy !
www.science-fiction.com.pl/forum

_________________________________________
oh my goddess Me !

#67 Zarrow

Zarrow

    ZBANOWANY

  • Zbanowany
  • 497 postów

Napisano 23.11.2006 - |22:10|

Ekhm... nie za bardzo mi o to chodziło, ale przejściowo może być...Ale ale...Czy tego już przypadkiem nie było? (wiem, wiem, że dominacja to nie zjednoczenie :P )
  • 0

#68 elam

elam

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 757 postów
  • MiastoBielsko-Biala

Napisano 23.11.2006 - |22:25|

no ja rozumiem, ze trzeba od czasu do czasu pokazac replikatory, Ori, Furlingi, Ashenow, Noxow i inne gadajace krysztaly :) , ale nie wyobrazam sobie SG-1 bez goauldow.

No nie moze zabraknac akiegos przystojnego, charyzmatycznego (OO!! to jest odpowiednie slowo!!: charyzmatycznego :) ) inteligentnego, zlosliwego i dowcipnego System Lorda... :) ech...
  • 0
lubisz science-fiction? na serialach sie nie konczy !
www.science-fiction.com.pl/forum

_________________________________________
oh my goddess Me !

#69 Zarrow

Zarrow

    ZBANOWANY

  • Zbanowany
  • 497 postów

Napisano 23.11.2006 - |22:42|

Wiesz co..ty chyba masz jakis problem...Nie za dużo Stargate przypadkiem? :D :P

Spoko loko, ja bym Baala z przyjemnością jakoś wtrynił...może nie jako głównego goa'ulda, ale jako wiecznie kombinujacego typa nie do zdarcia z gatunku "zabili go i uciekł". Taki, co to pomoże Ziemi, by osiągnąć własne cele, taki co to zawsze we wszyskto się miesza i jest jak ping pong zmutowany z bumerangiem-zawsze wraca. pomyślcie tylko, co by sie stało z fanami, gdybym go w końcu kaput gemacht :P (napad skromności postępuje: Zarrow uważa siebie za pełnoprawnego scenarzystę Stargate z podpisanym kontraktem :P Zróbcie coś, na Boga :D)

Użytkownik Zarrow edytował ten post 23.11.2006 - |22:43|

  • 0

#70 elam

elam

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 757 postów
  • MiastoBielsko-Biala

Napisano 23.11.2006 - |23:01|

uwazaj, bo jeszcze jakis bog uslyszy :) (kreci sie ich tu troche, np taki Sokar :D )
  • 0
lubisz science-fiction? na serialach sie nie konczy !
www.science-fiction.com.pl/forum

_________________________________________
oh my goddess Me !

#71 Zarrow

Zarrow

    ZBANOWANY

  • Zbanowany
  • 497 postów

Napisano 24.11.2006 - |01:15|

Sokar is dead! I saw him dying from Apophis hand! :D

A tak przy okazji-rozważałem, czy Sokara nie da się jakoś przywrócić do życia... niestety, a może stety, uznałem że to przegięcie i głupota.

Apropos tego postu wpadł mi do głowy fakt, ze urwano wątek tego łowcy nagród, chyba z "Dedman Switch". Hmmm... To interesujący motyw, szkoda, że go nie zobaczyliśmy rozwiniętego w SG...A może cześc ziomków tego łowcy przystąpiła do przymierza Lucian?

Użytkownik Zarrow edytował ten post 24.11.2006 - |01:18|

  • 0

#72 silent_

silent_

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 149 postów

Napisano 26.11.2006 - |23:07|

ostatnio zastanawialem sie jakby to bylo obsadzic wazne role znanmy aktorzynami, np vin disel na czele sg-1 :bag: trzeba przyznac ze chlop ma swoj dobry styl np w xXx, lub Chris Vaughn, jako facet od duzego sprzetu, z kobiet wybral bym nikogo innega jak zadziorna Angelina Jolie. przy takim zespole zaden czarny charakter nie mialby szans, oczywiscie to tylko fikcja ale fajnie sobie powyobrazac sutuacje z takim teamem
  • 0

#73 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 26.11.2006 - |23:16|

No tak, a jako jaffa będzie robił Michael Clarke Duncan.

Gdyby tam grały gwiazdy, to nikt by tego nie oglądał. Gwiazdy są dobre jednorazowo. Kiedy spowszednieją stają się nudne. Angelina Jolie to dla mnie żadna gwiazda, raczej krykatura aktorki. Jej ostatnia dobra rola to rola ćpunki w filmie "Via". Vin Diesel też się nie nadaje, tak samo jak Bruce Willis.

Dla mnie taka przyszłość SG-1 to parodia. Mogliby w takim składzie wystąpić co najwyżej w serialu Wormhole Extreme :P
  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#74 silent_

silent_

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 149 postów

Napisano 27.11.2006 - |14:23|

oczywiscie ze parodia, moze 300 odcinek (jesli powstanie :bag: ) bedzie wlasnie w takim stylu ^_^
  • 0

#75 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 27.11.2006 - |16:40|

Byłby to dobry pomysł gdyby jakimś trafem program Stargate został odtajniony i okazany opinii publicznej. Wówczas jak to w życiu na fali tej rewelacji jakaś wytwórnia filmowa mogłaby nakręcić film z gwiazdami w rolach głównych. Oczywiście wszystko w rzeczywistości serialu. Żeby na przykład taki Vin spotkał się z generałem O'Neillem celem konsultacji swojej postaci. Śmiesznie by wyglądała taka para. Niepoważny generał udziela rad Vinowi, który próbuje go naśladować. W serialu to nawet sam MGM mógłby nakręcić ekranizację przygód ekipy SG-1. Coś jak Martin robił Wormhole Extrem tylko tym razem już oficjalnie i na poważnie. :D

Użytkownik Lucas_Alfa edytował ten post 27.11.2006 - |16:41|

  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#76 elam

elam

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 757 postów
  • MiastoBielsko-Biala

Napisano 27.11.2006 - |19:30|

hm, osobiscie uwazam Vina Diesla za dobrego aktora. przynajmniej w Pitch black pokazal, ze potrafi :)
jesli moge pofantazjowac na temat odcinka 300 wormhole extreme, to proponuje
w roli
generala O'Neilla - George Clooney
pulkownik Carter - Nicole Kidman
Daniela Jacksona - Karl Urban
Vali - Halley Berry
plk Mitchella - Keanu Reeves
Teal'ca - Will Smith
bardzo, bardzo zlego charakteru meskiego - Jeff Goldblum
bardzo zlego charakteru zenskiego - Sharon Stone

:D
  • 0
lubisz science-fiction? na serialach sie nie konczy !
www.science-fiction.com.pl/forum

_________________________________________
oh my goddess Me !

#77 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 27.11.2006 - |19:57|

Rozumiem, że Jeff Goldblum miałby zagrać Baal-a? ;) :D

Will Smith trochę kurduplasty jak na Teal'c-a, Karl Urban to jak na razie kojarzy mi się z rolami raczej siłowymi niż intelektualnymi.

Niestety póki co możemy tylko pomarzyć o 300 odcinku SG-1.
  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"

#78 elam

elam

    Chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 757 postów
  • MiastoBielsko-Biala

Napisano 27.11.2006 - |20:36|

no nieeeeee, Ba'ala moze grac TYLKO Ba'al :D
Jeff Goldblum bylby dobry w roli jakiegos zlego i poteznego kosmity.

na Teal'ca B A Barracus z druzyny A albo Hulk Hogan albo The Rock !!!

a Karl Urban potrafi byc slodki i inteligentny :) no ale od biedy moglby byc np Johny Deep, on potrafi wszystko zagrac :)

Użytkownik elam edytował ten post 27.11.2006 - |20:38|

  • 0
lubisz science-fiction? na serialach sie nie konczy !
www.science-fiction.com.pl/forum

_________________________________________
oh my goddess Me !

#79 silent_

silent_

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 149 postów

Napisano 27.11.2006 - |21:44|

wedlug mnie najlepszym kandydatem na zlego gualda bylby Cary-Hiroyuki Tagawa, czlowiek ma poprostu wypisane na twazy zlo B)
  • 0

#80 Lucas_Alfa

Lucas_Alfa

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 027 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 27.11.2006 - |23:32|

Tagawa mógłby zagrać młodego Lorda Yu w czasach jego świetności w epizodzie na temat początków Władców Systemu :)
  • 0
Dołączona grafika

- I straszna FOTA, co śmierdzi ziemiom wpatła do tłumaczy, krzyczonc UAaaaaa!
Ale że poniewarz wszystkie bajki dobże sie kończom, nie opowiem, co się stało potem.
*


* sparafrazowane słowa Czesia - oryginał "Włatcy Móch"




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych