Skocz do zawartości

Zdjęcie

Skąd się biorą drony?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
83 odpowiedzi w tym temacie

#61 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5 296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 07.10.2007 - |17:10|

Sakramentos znudziłem się gdzies w połowie... (nie będę wam już przypominał że to jest temat o dronach...)

ale wracając do rozmowy:
Scenarzyści kiedyś stworzyli WSZECHPOTĘŻNĄ RASĘ, która zdążyła już wymrzeć w skutek zarazy (patrz jakie logiczne założenie)
Dali im system, który tylko oni znali i nikt nie mógł go skopiować (wężyki nie mogły, ale ludzie za 500 lat będą mogli)...
następnie dali im zasilanie i broń, która nie miała sobie równych...
a potem im to stopniowa zabierali i zabierali
potem zabrali im logiczne myślenie...
a teraz pradawni to rasa DEBILI, gdzie nawet 5 letnie dziecko myśli logicznie lepiej od nich.


Powtórzę po raz kolejny. Nie da się przegrać wojny z wrogiem, który
1 NIE JEST CIĘ WSTANIE DOGONIĆ
2 NIE JEST WSTANIE PRZEBIĆ OSŁON
3 NIE JEST WSTANIE ZATRZYMAĆ TWOJEJ BRONI

AD1 Asgard lata między galaktykami do kilku godzin, więc P zapewne szybciej - dostęp do całej galaktyki mają w kilka minut. Nie ma szans by powolny wróg zdołał zagonić GDZIEKOLWIEK Pradawnych koz róg.
AD2. Dedal wyraźnie pokazał, że osłony z ZPMem sa nie do pokonania, więc nie rozumiem po co te argumenty, o jakiś zmasowanych atakach , regeneracji. Przecież scenarzyści powiedzieli, że wszystko zależy od zasilania.
AD3. Dron nic nie zatrzyma, wiec o czym rozmawiamy? Magazyny pradawnych po wojnie nadal są pełne dron (patrz drugie PORZUCONE miasto)

a co z innymi porzuconymi projektami?
Nanity, wirusy, placówki, satelity?

Co z Ascendatami?

Pokojowe nastawienie? PO STU LATACH WOJNY? Kto w to wierzy?
Taktyka? no bez jaj > pradawni > WYSOCE MOBILNI > silnie opancerzeni > silnie uzbrojeni > pozwalają by wróg zmuszał ich do wyniszczającej wojny (sitzkrieg) > tak to jest logicze myślenie.

Miasto nie jest statkiem? A CZYM JEST? bryłą złomu?

A replikatory KOPIUJĄCE TECHNOLOGIĘ prawdanych to co? Jedno ich miasto zasila KILKANAŚCIE MODUŁÓW ZPM (skąd oni je wzięli, bo przecież P. im ich nie zostawili...)

chcesz dalej dziwne rozumowanie twórców? Dlaczego replikatory nie strzelają dronami? Od im się zapomniało, choć P. uzbrajali w nie, nawet skoczki?
Technologia maskowania i osłon > dlaczego dopiero niedorozwinięci ludzie wymyślili, że można stosowac jedno lub drugie, używając tego samego urządzenia?

Dalej mam pokazywać przykłady, jak twórcy z Pradawnych robią debili?

Jak to jest możliwe, że ludzie są wstanie wygrywać z Wraith, maja ZEROWE SIŁY, BRAK ZASILANIA, BRAK BRONI? A Pradawni...

Użytkownik Toudi edytował ten post 07.10.2007 - |17:26|


#62 Hans Olo

Hans Olo

    Lost Moderator

  • Lost Moderator
  • 2 394 postów
  • MiastoPoznań

Napisano 07.10.2007 - |17:19|

Hmm moze to byla zaraza mózgojadów :D
  • 0

BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out" 


#63 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 07.10.2007 - |17:33|

@Hans Olo

albo Twoja teoria Hans albo chów wsobny(bo Pradawnych było mało); coś w każdym razie zmniejszyło im potencjał intelektualny :lol: ;
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#64 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 07.10.2007 - |18:14|

Sakramentos znudziłem się gdzies w połowie...

Na twoim miejscu nawet bym się nie przyznawał. Ale faktycznie, to może być nudne, jak się powtarza to samo w kółko.

ale wracając do rozmowy:
Scenarzyści kiedyś stworzyli WSZECHPOTĘŻNĄ RASĘ,

To bardzo ciekawe, co pan mówi, ale to chyba nie ten serial.

która zdążyła już wymrzeć w skutek zarazy (patrz jakie logiczne założenie)

Logiczne, bo ta zarazę nasłali na nich ich pobratymcy, a więc wg twojego nazewnictwa INNI WSZECHPOTĘŻNI.

Dali im system, który tylko oni znali i nikt nie mógł go skopiować (wężyki nie mogły, ale ludzie za 500 lat będą mogli)...

Powinienem tu strzelić wykład o goa'uld, ich zdolnościach poznawczych (cała ich "nauka" opierała się na kradzieży technologii i recyklingu idei), społeczeństwie i porównaniu ich do ludzi, ale daruję sobie.Rraz, że to temat o dronach, a dwa, że przecież byś z nudów wykorkował.

następnie dali im zasilanie i broń, która nie miała sobie równych...
a potem im to stopniowa zabierali i zabierali
potem zabrali im logiczne myślenie...
a teraz pradawni to rasa DEBILI, gdzie nawet 5 letnie dziecko myśli logicznie lepiej od nich.

To już inna para kaloszy i też mnie to irytuje.

Powtórzę po raz kolejny. Nie da się przegrać wojny z wrogiem, który
1 NIE JEST CIĘ WSTANIE DOGONIĆ
2 NIE JEST WSTANIE PRZEBIĆ OSŁON
3 NIE JEST WSTANIE ZATRZYMAĆ TWOJEJ BRONI

To powiedz mi, dlaczego amerykanie przegrywają w Iraku? Poza tym Wraith są w stanie przebić osłony, są w stanie dogonić (tylko że na krótkich dystansach) i radzą sobie całkiem całkiem z absorbowaniem zniszczeń. Tak się tylko zastanawiam, czy sam nie pomniejszasz swojego ilorazu inteligencji? pardon, może za ostro zabrzmiało, ale w końcu czy nie jest głupim stwierdzeniem, że jeśli była taka dyspropcja sił, to Wraith walczyli "fair" i po prostu wysyłali swoje floty, by przyjmowały ciosy na klatę? To raczej oczywiste, że od początku Wriath starali się używać podstępów, taktyk mylących, zmuszali Pradawnych do niszczenia fałszywch celów i po prostu wyprowadzali ich w pole. To jest możliwe nawet przy totalnej przewadze technicznej, wystarczy niedocenić przeciwnika.

AD1 Asgard lata między galaktykami do kilku godzin, więc P zapewne szybciej - dostęp do całej galaktyki mają w kilka minut. Nie ma szans by powolny wróg zdołał zagonić GDZIEKOLWIEK Pradawnych koz róg.

Tego nie wiesz, a nawet wiele osób by się z toba nie zgodziło. Istnieją całkiem mocne przesłanki do tego, że tutaj Asgard wyprzedził technologicznie Pradawnych.

AD2. Dedal wyraźnie pokazał, że osłony z ZPMem sa nie do pokonania, więc nie rozumiem po co te argumenty, o jakiś zmasowanych atakach , regeneracji. Przecież scenarzyści powiedzieli, że wszystko zależy od zasilania.

Doprawdy? to znaczy chcesz mi powiedzieć, że moment, w którym kilkaset dartów strzelało do Dedala, jest miarodajnym potwierdzeniem tej tezy? (nie przypominam sobie, by HSy strzelały z głównej broni do naszego okrętu, a gdy to zaczęły robić, to jest wtedy gdy zaczailiśmy się na nich, to szybko Dedal wymiękł. Poza tym ZPM został natychmiast odłączony i przetransportowany na Atlantis, więc tak naprawdę nie było takiej sceny i widzieliśmy tylko odporność Dedala na atakii dartów)
  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#65 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 07.10.2007 - |18:15|

Przepraszam za dwa posty pod rząd, problem z limitem cytatów.

AD3. Dron nic nie zatrzyma, wiec o czym rozmawiamy? Magazyny pradawnych po wojnie nadal są pełne dron (patrz drugie PORZUCONE miasto)

W takim razie oczywiste jest, że nie z powodu braku amunicji pradawni przegrali.

a co z innymi porzuconymi projektami?
Nanity, wirusy, placówki, satelity?

Niewypały, projekty niemilitarne, błędy oraz porzucone w pośpiechu resztki glorii i chwały. Może jednak powinieneś temat nieco rozwinąć i zrobić go trochę nudnym, tak żebyś przestał czytać w połowie, może wtedy zrozumiałbym, o co ci chodzi.

Co z Ascendatami?

:huh:

Pokojowe nastawienie? PO STU LATACH WOJNY? Kto w to wierzy?

A kto mówił, że to była walka non-stop, bo ja sobie takiej kwestii nie przypominam? Na przykład Korea Płd. i Płn są od 50 lat w stanie wojny. Ale nie będę się czepiał. Raczej chodziło mi o to, ze na początku pradawni mieli niedostatek doświadczenia militarnego i praktyki konfliktów i to mogło zadecydować o ich przegranej.

Taktyka? no bez jaj > pradawni > WYSOCE MOBILNI > silnie opancerzeni > silnie uzbrojeni > pozwalają by wróg zmuszał ich do wyniszczającej wojny (sitzkrieg) > tak to jest logicze myślenie.

To dlaczego Dedal z ZPMem, asgardczykiem na pokładzie (którzy wg. twoich słów stoją znacznie wyżej od Wraith w rozwoju) nie był w stanie poradzić sobie z kilkoma okrętami Wraith, lecącymi na atlantis? Robisz to samo, o co oskarżasz pradawnych-głupoty. Sądziz że przez te lata Wriath nie kombinowali, jak zniwelować przewagę techniczną przeciwnika? Sugerujesz, że nie mieli sposobów, erzatzów, technik, taktyk, by móc nawiązac choć w częsci równorzędną walkę? No proszę cię. Kombinowanie to na wojnie podstawa. Zawsze staramy sie przewidzieć ruchy przeciwnika i temu przeciwdziałać najepiej jak umiemy.

Miasto nie jest statkiem? A CZYM JEST? bryłą złomu?

To tak jakby porównać dozorowiec do lotniskowca. Samo przez się jest śmieszne i wydawało mi się, że jest to oczywiste.

A replikatory KOPIUJĄCE TECHNOLOGIĘ prawdanych to co? Jedno ich miasto zasila KILKANAŚCIE MODUŁÓW ZPM (skąd oni je wzięli, bo przecież P. im ich nie zostawili...)

Replikatory przez 10 tysięcy lat budowali wielka cywilizacje, która bez dwóch zdań przebija to, czym dysponowali pradawni w Pegazie, o czym była mowa i co widać gołym okiem. Maja nieporównanie większe możliwości. A Padawni? Pradawni mieli dwa miasta i kilka kolonii. A nawet jeśli się mylę, to i tak porównanie Replikatory-pradawni jest bez sensu, co widac gołym okiem. Cala planeta zabudowana->tysiące statków->"nieskończona liczba ZPM" Podczas gdy pradawni cały czas borykali sie z niedoborem energii w stosunku do potrzeb.

chcesz dalej dziwne rozumowanie twórców? Dlaczego replikatory nie strzelają dronami? Od im się zapomniało, choć P. uzbrajali w nie, nawet skoczki?

żadna bzdura, wyjaśniłem to po dordze w stosownym temacie. Pierwsze lepsze rozwiąznaie jakie mi wpadło do głowy i sie nim podzieliłem. Przecież chyba nie sadzisz ze scenarzyści obie popili i zpaomnieli, ze jest takie coś jak drona?

Technologia maskowania i osłon > dlaczego dopiero niedorozwinięci ludzie wymyślili, że można stosowac jedno lub drugie, używając tego samego urządzenia?

A kto tak powiedział?

Jak to jest możliwe, że ludzie są wstanie wygrywać z Wraith, maja ZEROWE SIŁY, BRAK ZASILANIA, BRAK BRONI? A Pradawni...

Tak samo, jak Wriath byli w stanie wygrać z Pradanwymi-sposobem i pospolitym fuksem.

Wole jak to inwe prowadził tą dyskusje, jego argumenty były znacznie lepsze i solidniej osadzone. Wymieńcie się.
  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#66 baloo

baloo

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 350 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 07.10.2007 - |18:38|

Czekam na rękoczyny!

Odnoszę wrażenie, że niektórzy zbyt poważnie podeszli do tego sporu. Scenarzyści rzucili kilkoma ogólnikami. Po pewnym czasie zgodnie uznali, że sprawa jest śmierdzącym jajem i tknięcie tematyki wojny może skończyć się bardzo źle.
Całość jest niedopracowana, a informacje posiadane przez nas skąpe jak stringi.
Przewaga technologiczna Pradawnych jest olbrzymia i tu mamy zarzewie konfliktu. konfliktu, który trochę za bardzo się rozhulał.

Twierdzenie, że Pradawni nie mogli wygrać wojny ma swoje słuszne podstawy. Jednak obstawanie przy tej tezie i atakowanie każdego argumentu dronami/ZPM jest nudne i do niczego nie prowadzi. Zabawną częścią jest ułożenie jak najbardziej prawdopodobnej hipotezy. To znaczy oparcie się jak na największej liczbie faktów z serialu. Co też zrobiłem, jednak moja hipoteza przemknęła niemal niezauważona przez forum. (Tak, nabazgrałem tyle tekstu, aby pokazać focha. :lol: )

inwe, toudi- jako główni krytycy nie mogliście nie zastanawiać się nad odmiennym punktem widzenia. Czekam na wasze teorie odpowiadające na pytanie : Jak Wraith mogli wygrać wojnę?
  • 0

#67 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 07.10.2007 - |19:02|

To ja może jako zacietrzewiony fanatyk niedomówień walczący z armią wątpliwości powinienem poprzeć tezę, że pradawni nie mogli wojny przegrać. Tak wiec ja popieram. Wymaga to ode mnie tylko powiedzenia, że pradawni są wszehcmogący. Nie, przepraszam. WSZECHMOGĄCY.
  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#68 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5 296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 07.10.2007 - |19:08|

To bardzo ciekawe, co pan mówi, ale to chyba nie ten serial.

Nie ten serial, ale to uniwersum, mówię o całym świecie SG a szczególnie o początakach SG1. Doradzam sobie przypomnieć, co tam mówili o Pradawnych.

następnie dali im zasilanie i broń, która nie miała sobie równych...
a potem im to stopniowa zabierali i zabierali
potem zabrali im logiczne myślenie...
a teraz pradawni to rasa DEBILI, gdzie nawet 5 letnie dziecko myśli logicznie lepiej od nich.


To już inna para kaloszy i też mnie to irytuje

czyli co? nagle się ze mną zgadzasz.. a to ciekawe, bo ja ciągle pisze o tym samym...

To powiedz mi, dlaczego amerykanie przegrywają w Iraku?

Z tego co mi wiadomo, to amerykańce wygrali w Iraku i to już conajmniej dwa razy... ale ty zapewne masz inne teorie...

Poza tym Wraith są w stanie przebić osłony, są w stanie dogonić (tylko że na krótkich dystansach) i radzą sobie całkiem całkiem z absorbowaniem zniszczeń.

tak, ale po wielodniowych atakach.
mówisz o prędkościach podświetlnych? a co to ma do skali galaktyki?
ale dron NIE SĄ WSTANIE ZATRZYMAĆ... tylko poświęcając inne jednostki... (tu darty).. ale to nie zupełnie inna sytuacja...

To tak jakby porównać dozorowiec do lotniskowca. Samo przez się jest śmieszne i wydawało mi się, że jest to oczywiste.

nie wiem co to jest dozorowiec, nie chce wiedzieć.
Nie stosowanie Miasta, jako okrętu jest czystem kretynizmem.. możliwości zasilania, uzbrojenia, obrony, jak i samowystarczalności takiej jednoski, klasyfikują ja na samej górze jednostek bojowych.

(o hipernapędzie)Tego nie wiesz, a nawet wiele osób by się z toba nie zgodziło. Istnieją całkiem mocne przesłanki do tego, że tutaj Asgard wyprzedził technologicznie Pradawnych.

tak tak, a świstak sobie siedzi i zawija sreberka...
10 tys lat, dla ras liczących miliony... tak jasne... szczególnie, że ASGARD LEDWO LIZNĄŁ WIEDZĘ PRADAWNYCH.

#69 Toudi

Toudi

    Ogr

  • Moderator
  • 5 296 postów
  • MiastoTychy

Napisano 07.10.2007 - |19:08|

A kto mówił, że to była walka non-stop,

a co za różnica, czy walczysz raz na rok, czy raz na miesiąc przez sto lat? walka to walka, pokojowo sie nie walczy.

Na przykład Korea Płd. i Płn są od 50 lat w stanie wojny.

idealny przykład.. południe chronią amerykańcy, północ rosja i chiny... a atak jednej lub drugiej strony oznacza koniec świata.. idealny przykład do PvsW... brawo za pomysł... tylko jak to się ma do wojny na terenie wielkości GALAKTYKI?

To dlaczego Dedal z ZPMem, asgardczykiem na pokładzie (którzy wg. twoich słów stoją znacznie wyżej od Wraith w rozwoju) nie był w stanie poradzić sobie z kilkoma okrętami Wraith, lecącymi na atlantis?

Biorąc pod uwagę, że był uzbrojny TYLKO W ZIEMNSKIE RAKIETY, to poradził sobie nadwyraz dobrze...
zniszczył kilka okrętów i uciekł... ciekawe jaki byłby wynik, jakby miał drony, lub broń Asgardu... podejrzewam, że żaden z tych 12HS by nie wyszedł z tego żywy...

Replikatory przez 10 tysięcy lat budowali wielka cywilizacje,

a Pradawni przez MILIONY, jesli nie Miliardy... i co?

Podczas gdy pradawni cały czas borykali sie z niedoborem energii w stosunku do potrzeb.

ŹRÓDŁO? Ciekawe jak mogli się borykać z niedoborem energii mając niemal nie wyczerpalne źródła (ZPM SG1 okolice 7x21), które nagle wystarczają na kilka dni obrony dla miasta (SGA okolice 2x01). itd itp...

(osłony, maskowanie)A kto tak powiedział?

McKay? kiedy to odkrył.

Tak samo, jak Wriath byli w stanie wygrać z Pradanwymi-sposobem i pospolitym fuksem.

Fuksem to się wygrawa nagle, a nie po stu latach walki...

Wole jak to inwe prowadził tą dyskusje, jego argumenty były znacznie lepsze i solidniej osadzone. Wymieńcie się.

Masz problem? Poddaj się..

#70 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 07.10.2007 - |21:14|

Nie ten serial, ale to uniwersum, mówię o całym świecie SG a szczególnie o początakach SG1. Doradzam sobie przypomnieć, co tam mówili o Pradawnych.

Wolniej pisz, szybciej myśl. Nigdzie nie było powiedziane, że są wszechmogący. To mylne wrażenie o ich potędze było budowane przez 7 sezonów SG-1. Rzeczywistość okazała się inna, czy ci się to podoba, czy nie. Obrośli legenda i tyle. Niezasłużenie.

czyli co? nagle się ze mną zgadzasz.. a to ciekawe, bo ja ciągle pisze o tym samym...

Nie. Uważam że używasz chybionych przykładów, a twoja argumentacja jest dziurawa jak sito. Nie bawi mnie ten ping-pong cytatami u uważam go za stratę czasu, ale mam go dużo, wiec co mi tam. Ale faktycznie uważam, że obraz Pradawnych został skitrany. Można było lepiej ich skonstruować.

Z tego co mi wiadomo, to amerykańce wygrali w Iraku i to już conajmniej dwa razy... ale ty zapewne masz inne teorie...

Dobrze wiesz o co mi chodzi. Masz tu idealny przykład-amerykanie są w stanie wygrać każda wojnę, ale nie są w stanie zaprowadzić tam porządku i wykańcza ich partyzantka. Ot przykład na jakiej zasadzie można wykanczać silniejszego przecinwika o totalnej przewadze technologicznej. Amerykanów jest 140 tysięcy, maja jeszcze sojuszników i prywatne armie, satelity szpiegowskie, wywiad i najnowocześniejszą technikę po swojej stronie a mimo to nie są w stanie zaprowadzić nawet symbolicznego porządku. Jakim cudem? zobacz sobie na potencjały-jakiekolwiek-USa i Iraku. No nielogiczne no. Należy wywalić scenarzystów.

tak, ale po wielodniowych atakach.

No patrz.

mówisz o prędkościach podświetlnych? a co to ma do skali galaktyki?

Nie, mówię o hiperprzestrzeni. Jak na razie jedynym minusem hieprnapedu Wraith jest to, że muszą się oni zatrzymywać co jakiś czas. Ale nie zuaważyłem, by sie poruszali wyraźnie wolniej.

ale dron NIE SĄ WSTANIE ZATRZYMAĆ... tylko poświęcając inne jednostki... (tu darty).. ale to nie zupełnie inna sytuacja...

Ależ oto właśnie chodzi. Poświęcają darty, brawa dla pana. A więc cele małe, nieistotne z ich puntku widzenia. Darty sciągają ogień i pozwalaja HSom prowadzic ostrzał. To się nazywa taktyka, ptysiu. I to jest to, o czym mówiłem między innymi.

nie wiem co to jest dozorowiec, nie chce wiedzieć.

Ha ha ha :lol: To po co to pisałeś? Żeby wykazać swoją arogancję z domieszką ignroancji? wybacz mi, po prostu nie rozumiem tego.

Nie stosowanie Miasta, jako okrętu jest czystem kretynizmem.. możliwości zasilania, uzbrojenia, obrony, jak i samowystarczalności takiej jednoski, klasyfikują ja na samej górze jednostek bojowych.

Pęknę ze śmiechu. Bum. Skoro tak, to ja nie rozumiem, po co oni budowali te Aurory i inne takie. No bez sensu, nielogiczne. Same miasta powinny fruwać. Faktem jest, Atlantis to także statek, ale wybacz, ale nie jest to obiekt stworzony do walki. Tylko i wyłącznie z powodu swoich gargantuicznych rozmiarów misto jest wyposażone w mocarne osłony oraz magazyny setek tysięcy dron. Poza tym skoro nie korzystnao z niego bojowo, to chyba to coś oznacza. Co? Ano to, że Atlantis nie nadaje się do walki. To tak jakby twierdzić że działo Dora powinno być masowo produkowane i tylko nim się powinny posługiwać Niemcy w II WŚ. Niby wszystko logiczne, ale jednak bzdurne.

tak tak, a świstak sobie siedzi i zawija sreberka...
10 tys lat, dla ras liczących miliony... tak jasne... szczególnie, że ASGARD LEDWO LIZNĄŁ WIEDZĘ PRADAWNYCH.

Ten temat był już przerabiany i nie będę się powtarzał. Powiem tylko tyle, że racji nie masz. Jak sam w serialu widzisz, nie tacy Pradawni straszni i potężni. Asgard przebija ich transporterami i hieprnapędem. Porównywnaie dwóch ras o zupełnie odmiennej ścieżce rozwoju po tym, jak 10 tysięcy lat temu jedna z nich wymarła jest po prostu żenująca próbą obrony. I co ja mam teraz powiedzieć niby? Bo przecież dla ciebie nawet po śmierci pradawni są nie do przebicia po wsze czasy, to są bogowie właściwie. A to, że ludzie sami zbudowali prototyp ZPM, to już jest nieważne.

Użytkownik Sakramentos edytował ten post 07.10.2007 - |21:16|

  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#71 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 07.10.2007 - |21:16|

a co za różnica, czy walczysz raz na rok, czy raz na miesiąc przez sto lat? walka to walka, pokojowo sie nie walczy.

Różnica jest ogromna. Podczas przestojów prowadzisz modernizację, naprawy, akcje szpiegowskie i tak dalej. To czas, który-mądrze wykorzystany-może pozwolić na zdobycie przewagi nad przeciwnikiem.

idealny przykład.. południe chronią amerykańcy, północ rosja i chiny... a atak jednej lub drugiej strony oznacza koniec świata.. idealny przykład do PvsW... brawo za pomysł... tylko jak to się ma do wojny na terenie wielkości GALAKTYKI?

Przykład podałem jako ilustrajcę nieścisłości językowych. Pisano, że konflikt trwał 100 lat, ale nikt nie powiedział, że przez sto lat, dzień w dzień trwały walki. Temu miała służyć ta uwaga powyżej i ten rpzykład, wyśmiany przez ciebie.

Biorąc pod uwagę, że był uzbrojny TYLKO W ZIEMNSKIE RAKIETY, to poradził sobie nadwyraz dobrze...
zniszczył kilka okrętów i uciekł... ciekawe jaki byłby wynik, jakby miał drony, lub broń Asgardu... podejrzewam, że żaden z tych 12HS by nie wyszedł z tego żywy...

No właśnie to jest świetna ilustracja tego, jak mógł wyglądać konflikt Wraith vs Pradawni. Pradawni podchdozili do tego jak Wriath do SGA i się nacinali. Lekceważenie przeciwnika potrafii być traigczne w skutkach. Poza tym powtarzam-mnie wierze, by Wraith w pierwszych latach konfliktu mogli sobie pozwolić na bezczelne walki 100 vs 1. Skoro przewaga pradnawnych była tak ogromna (a tak doprawdy to ją panowie sporo wyolbrzymiacie), oznacza to, ze musieli dywersją, sprytem ich załatwić a nie brutalną siłą. Powoli zyskwiali coraz większą przewagę aż w końcu mogli sobie pozwolić na wysyłanie jednostek na śmierć.

a Pradawni przez MILIONY, jesli nie Miliardy... i co?

I nic, bo dorobili się. dwóch miast w Pegazie. A skoro oglądasz serial ( tak sądzę...?), to doskonale wiesz, że Replikatory przebiły potęga Pradawnych. Błagam, tylko nie kontruj już więcej na takiej zasadzie ("Bo nie!" "Bo tak!") uważaj na to co piszesz. Naprawdę nie lubie tłumaczyć takich oczywistosci. Bo tu nie ma żadnej kwestii spornej, tu wyłazi tępy upór i niewiedza.

ŹRÓDŁO? Ciekawe jak mogli się borykać z niedoborem energii mając niemal nie wyczerpalne źródła (ZPM SG1 okolice 7x21), które nagle wystarczają na kilka dni obrony dla miasta (SGA okolice 2x01). itd itp...

Skoro to jest niewyczerpalle źródło energii, to czemu się wyczerpuje :lol: To się zaczyna robić coraz zabawniejsze, mów tak dalej :P W odcinku "Trinity" było powiedziane, że Pradawnych przed zwycięstwem powstrzymywał brak dostatecznie dużej ilości energii, normalne ZPM już nie wystarczały.

McKay? kiedy to odkrył.

McKay to odkrył? A czy przypadkiem pierwszy zrobił to (na ekranie) jeden taki drański Wraith, przkelibrowując cloack device na shield? Cos się ta twoja teoria sypie. Poza tym nie wiesz, czy wcześniej tego nie używano. A końcówka odcinka "Lifeline" temu wręcz przeczy, bo trudno mi w to uwierzyć, by Pradawni nie wiedzieli, jak takie coś zrobić.

Fuksem to się wygrawa nagle, a nie po stu latach walki...

Wytłumacz to SGC. Poza tym wystarczy, by mieli raz fuksa, a Pradawni pecha, ale za to gigantycznego.

Masz problem? Poddaj się..

Marnujesz mój czas. To jest mój problem. Na początku jeszcze jakoś szło, ale potem już coraz gorzej.

Użytkownik Sakramentos edytował ten post 07.10.2007 - |21:17|

  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#72 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 08.10.2007 - |12:00|

Wolniej pisz, szybciej myśl. Nigdzie nie było powiedziane, że są wszechmogący. To mylne wrażenie o ich potędze było budowane przez 7 sezonów SG-1. Rzeczywistość okazała się inna, czy ci się to podoba, czy nie. Obrośli legenda i tyle. Niezasłużenie.


oooo... czyżby niekonsekwencja i błąd scenarzystów??; zaraz, zaraz... czy Toudi i ja tego nie powtarzamy tego jak mantrę od jakiegoś czasu?? <_<;

Dobrze wiesz o co mi chodzi. Masz tu idealny przykład-amerykanie są w stanie wygrać każda wojnę, ale nie są w stanie zaprowadzić tam porządku i wykańcza ich partyzantka. Ot przykład na jakiej zasadzie można wykanczać silniejszego przecinwika o totalnej przewadze technologicznej. Amerykanów jest 140 tysięcy, maja jeszcze sojuszników i prywatne armie, satelity szpiegowskie, wywiad i najnowocześniejszą technikę po swojej stronie a mimo to nie są w stanie zaprowadzić nawet symbolicznego porządku. Jakim cudem? zobacz sobie na potencjały-jakiekolwiek-USa i Iraku. No nielogiczne no. Należy wywalić scenarzystów.


co za zwodniczy przykład; Amerykanie nie walczą o przetrwanie w Iraku, Pradawni w Pegazie zaś walczyli; gdyby Amerykanie walczyli o przetrwanie całego swojego 300 milionowego narodu to w Iraku byłaby cisza... grobowa,atomowa cisza; to właśnie robi przewaga technologiczna; Amerykanie mają problemy, bo ze względów etycznych, opinii międzynarodowej etc. nie angażują całego potencjału i nie kierują ten potencjał w osoby postronne;

I nic, bo dorobili się. dwóch miast w Pegazie. A skoro oglądasz serial ( tak sądzę...?), to doskonale wiesz, że Replikatory przebiły potęga Pradawnych. Błagam, tylko nie kontruj już więcej na takiej zasadzie ("Bo nie!" "Bo tak!") uważaj na to co piszesz. Naprawdę nie lubie tłumaczyć takich oczywistosci. Bo tu nie ma żadnej kwestii spornej, tu wyłazi tępy upór i niewiedza.


i to mówi osoba, która mi wytykała brak informacji; ROTFL; Pradawni byli tam 10 mln lat i dorobili się 2 miast; hmm.. szczerze wątpię; dalej nie podałeś innego wytłumaczenia(logicznego) słów Shepparda;

Nie, mówię o hiperprzestrzeni. Jak na razie jedynym minusem hieprnapedu Wraith jest to, że muszą się oni zatrzymywać co jakiś czas. Ale nie zuaważyłem, by sie poruszali wyraźnie wolniej.


co pozwala naszym statkom dolecieć i wrócić, a oni jeszcze do nas nie dolecieli(2x01); taaa to poważny minus;
ktoś wystarczająco głupi(czytaj nie zgadzający się z Tobą) mógłby pomyśleć, że Wraith mają gorszy hipernapęd;

Pęknę ze śmiechu. Bum. Skoro tak, to ja nie rozumiem, po co oni budowali te Aurory i inne takie. No bez sensu, nielogiczne. Same miasta powinny fruwać. Faktem jest, Atlantis to także statek, ale wybacz, ale nie jest to obiekt stworzony do walki. Tylko i wyłącznie z powodu swoich gargantuicznych rozmiarów misto jest wyposażone w mocarne osłony oraz magazyny setek tysięcy dron


wszystko w serialu wskazuje, że moc osłon zależy tylko od zasilanie nie od konstrukcji emiterów; co do dron 2x05 pokazuje wyraźnie, że nie trzeba setek tysięcy by rozwalić flotę Wraith; <_<


inwe, toudi- jako główni krytycy nie mogliście nie zastanawiać się nad odmiennym punktem widzenia. Czekam na wasze teorie odpowiadające na pytanie : Jak Wraith mogli wygrać wojnę?


nie ma co wyjaśniać; albo Pradawni przegrali wojnę w Pegazie mimo, że nie byli jej w stanie przegrać albo scenarzyści spieprzyli sprawę;
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#73 Shalom

Shalom

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 375 postów
  • MiastoBędzin

Napisano 08.10.2007 - |13:02|

przepraszam ale czuje się ignorowany, bo to co napisałem wyżej obala m.in. teorię niezniszczalnych osłon, jeśli mają dość energii.

Odyseja z ZPM na pokładzie ledwo się trzymała pod ostrzałem 2 Orishipów, mimo tego że ZPM miał jeszcze kupe energii.

A drony też nie przebijają każdych osłon.
1. Nie użyto dron przeciwko satelicie Asuran, bo McKay uznał że nie dadzą rady przejść przez osłony.
2. Return part 2 3x11, czas 13:27 drona uderza w tarcze skoczka i się od nich odbija.

RADZE TO PRZECZYTAĆ, ZANIM ZNOWU BĘDZIECIE PROWADZIĆ JAŁOWE DYWAGACJE WYSSANE Z PALCA
  • 0

#74 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 08.10.2007 - |13:25|

przepraszam ale czuje się ignorowany, bo to co napisałem wyżej obala m.in. teorię niezniszczalnych osłon, jeśli mają dość energii.

Odyseja z ZPM na pokładzie ledwo się trzymała pod ostrzałem 2 Orishipów, mimo tego że ZPM miał jeszcze kupe energii.


1)broń Orishipów to coś innego niż technologia Wraith;
2)tarcze na Atlantis nic nie przepuszczały pod ostrzałem HS(projekt Pradawnych); tarcze na Dedalu-asgardzki projekt;
3) cytacik:
[3928][3974]Asgardczycy właśnie opuścili statek.|Uruchamianie hipernapędu potrwa kilka minut.
[3974][3994]Pełna podświetlna.|Oddalmy się od planety.
[3994][4003]Pełna podświetlna.
[4096][4112]Moc osłon spadła do 83%.
[4112][4141]Jak, do licha, oni nas znaleźli?
[4154][4175]Dlaczego nie skaczemy w nadprzestrzeń?
[4175][4198]Carter nad tym pracuje.
[4198][4232]Czujniki wykryły potężny impuls energetyczny|pochodzący z planety.
[4232][4259]Trzymajcie się wszyscy mocno!
[4387][4404]Moc osłon spadła do 50%
[4404][4412]Pułkowniku.
[4412][4446]/Hipernapęd działa, ale musimy oddalić się|/od promieniowania po wybuchu,
[4446][4472]zanim będziemy mogli|dokonać bezpiecznego skoku.
[4472][4491]Co z energetyczną bronią Asgardu?
[4491][4511]Nie została jeszcze wypróbowana, sir.
[4546][4564]Moc osłon spadła do 28%.

nikt nie melduje uszkodzeń na statku co znaczy, że dopóki tarcze trzymają nie ma uszkodzeń; wiemy, że pod ostrzałem z HS Dedal na ZPM nic sobie z tego nie robił; moja odpowiedź(aby to było w miarę spójne) układ buforowania na Dedalu(czyli interfejs między technologią Pradawnych(ZPM), a asgardzkimi tarczami) musi mieć trochę czasu, aby uzupełnić moc osłon; w przypadku Orishipów, które są budowane przez ascendentwów moc wyjściowa borni zapewne jest sporo wyższa niż w przypadku technologi Wraith, tym samym zabierając sporo energii z tarcz i zostawiając mało czasu układowi buforującemu na uzupełnienie; oczywiście są to moje spekulacje, ale wydaje mi się, że spójne logicznie i zostawiające mniej niejasności/paradoksów niż alternatywne wyjaśnienia

1. Nie użyto dron przeciwko satelicie Asuran, bo McKay uznał że nie dadzą rady przejść przez osłony.


[10184][10203]Usiądę na Krześle|i właduję w niego wszystko, co mamy.
[10203][10214]Może to zniszczy osłonę.
[10214][10237]Powiedziałem „niewielkie”|w znaczeniu 0,002.
[10237][10270]Wątpię, czy jakakolwiek siła ognia zdołałaby|się przebić, dopóki ten promień jest aktywny.

zawsze twierdziłem, że moc osłon zależy od zasilania; jeśli masz wystarczająco dużą moc wyjściową to każdemu atakowi się oprzesz; widocznie przy pewnej mocy(wrota ponad 38 min. i hipermocny promień-patrz ile energii szło; cytuje: [11280][11313]Jak energia czarnej dziury.|Albo niezliczona ilość ZPM-ów.- porównanie do mocy jaką możesz mieć z czarnej dziury samo w sobie robi wrażenie) nawet drony się przez tarcze nie przebiją; [sarkazm] a może Wraith mają takie źródło zasilania?{myślę, myśle.... mam} Wraith nawet tarcz nie mają;[/sarkazm];

2. Return part 2 3x11, czas 13:27 drona uderza w tarcze skoczka i się od nich odbija.


7x22; Anubis ma tarcze Pradawnych opierające się broni Asgardu(5x22), a drony się przebijają bez widocznych powodów; czemu więc drona nie przebija osłon skoczka??; to pytanie nie do mnie, ale raczej kolejny babol;

Użytkownik inwe edytował ten post 08.10.2007 - |13:31|

  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#75 baloo

baloo

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 350 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 08.10.2007 - |14:53|

Odnośnie trzymania osłon:
- Przywoływana nie raz scena Dedal kontra 12 HS'ów.
Po pierwsze jak się przyjrzeć to ogień prowadzi tylko 4-5 HS'ów (pomińmy to jednak). Snopy iskier sypia się w maszynowni i zaczynają na mostku. Komunikat osłony na 40%, zgodnie z powyższym nie powinno ich być.
- Echoes 3x12. Dedal z ZPM kontra słońce. Dzięki zasilaniu ZPM osłony gładko się trzymają jednak kadłub zaczyna się rozpadać.
- 2x11 Dedal vs 2 HS- osłony trzymają, a BC się sypie (ostrzał jest tym razem mniejszy niż poprzednio 5 krotnie, jeżeli pod koniec uprzedniej sceny wszyscy strzelali)

Nie chce mi się dalej szukać, ale osłony nawet działające coś przepuszczają :P
  • 0

#76 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 08.10.2007 - |14:55|

2x01

Atlantis ostrzeliwana osłony trzymają nic nie przenika;

3x20

broń replikatorów nic nie przenika;

tarcza na Atlantis=projekt Pradawnych; Dedal-asgardzki projekt;

zresztą ta cała licytacja jest strasznie infantylna; szukając wzoru w stochastycznych danych jak się uprzesz to zawsze coś znajdziesz; a opis technologii, historii ras przypomina właśnie proces stochastyczny; dany pomysł się scenarzystom spodobał to go wrzucili nie biorąc pod uwagę tego co zostało powiedziane wcześniej; w tym epie mamy pieniądze na iskry, a więc iskry będą w tym epie budżet jest mały to iskier nie będzie, a fani będą się zagryzać na forum o to czy osłony trzymają czy nie; swoją drogą cały ten problem jest kapkę zabawny;

Użytkownik inwe edytował ten post 08.10.2007 - |15:05|

  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#77 baloo

baloo

    Plutonowy

  • Użytkownik
  • 350 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 08.10.2007 - |15:31|

Pozostaje więc umówić się traktujemy rzeczy pokazane w serialu jako fakty, czy w zależności od naszej prywatnej wizji universum Stargate (a każdy inaczej patrzy na te same rzeczy) uznajemy to za błedy scenarzystów.

Prawdą jest, że na planie filmowym wszystko podporządkowane jest danemu odcinkowi i w razie potrzeby delikatnie naciągane. Pytanie, czy uznajemy to za argument w dyskusji, czy nie.

To, że na Atlantis nie ma iskier- Miasto jako ostatni bastion obrony posiada najnowszą wersję osłon nie wystepującą w innych placówkach/okrętach. Atlantyda posiada maszyne przyspieszającą ewolucję. Rodney był nieświadom tego, zatem nie był przygotowany. Natomiast taki Pradawny niedługo przed ascedancją mógł zostawić po sobie projekt super-osłony. Cały proces przespieszenia koncentrował się nad osłonami.

Tak, nie ma dowodu, to czyste spekulacje itd. To prawda.
Jednak wolę trochę pokombinować z takim wyjasnieniem, mimo iż znam prawdę. Inaczej zostaje ocenianie odcinków jako złe/dobre.
  • 0

#78 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 08.10.2007 - |15:43|

Jednak wolę trochę pokombinować z takim wyjasnieniem, mimo iż znam prawdę. Inaczej zostaje ocenianie odcinków jako złe/dobre.


w takim razie zadam inne pytanie: czy to jeszcze dyskusja o serialu czy fanfik??;
zgadzam się, że trzeba czasami pospekulować, ale żeby to miało ręce i nogi musimy włączyć w ten proces jak najwięcej faktów z serialu; to, że nie zawsze się da świadczy właśnie ta dyskusja; moja pozycja jest taka nie będę się bawił w jakieś niesamowite konstrukcje logiczne tylko po to, żeby ominąć absurdy w pomyśle; mówię "Panowie tu przegieliście i spierniczyliście sprawę" i dalej oglądam serial i dobrze się przy tym bawię;
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis

#79 Sakramentos

Sakramentos

    Chorąży sztabowy

  • VIP
  • 1 821 postów

Napisano 08.10.2007 - |15:56|

oooo... czyżby niekonsekwencja i błąd scenarzystów??; zaraz, zaraz... czy Toudi i ja tego nie powtarzamy tego jak mantrę od jakiegoś czasu?? <_<;

Idź pan w pi zdu :P Ja od początku powtarzam, że nie widząc nic a nic przebiegu wojny (nawet o jej powodach...) nie można wysuwać pochopnych wniosków. Cała moja argumentacja, obrona Wraith, jest tylko wypełnieniem tego postulatu.

co za zwodniczy przykład; Amerykanie nie walczą o przetrwanie w Iraku, Pradawni w Pegazie zaś walczyli; gdyby Amerykanie walczyli o przetrwanie całego swojego 300 milionowego narodu to w Iraku byłaby cisza...

Możemy sie tka przerzucać przykładami chybionymi ile wlezie, bo zawsze można powiedzieć że jakiś element nie pasuje do stanu faktycznego; ale mniejsza z tym. Pokazałem na tym przykładzie, że przewaga technologiczna nie daje zywcięstwa automatycznie. Nie pasuje, to trudno, nie będę marnował czasu na wykładanie oczywistości.

i to mówi osoba, która mi wytykała brak informacji; ROTFL; Pradawni byli tam 10 mln lat i dorobili się 2 miast; hmm.. szczerze wątpię;

Ale nie masz dowodów :lol: Watpić sobie możesz, ja przedstawiłem całkiem sporo (zważywszy na małą ilość materiału) argumentów świadczących o tym, że Pradawni nie byli zbyt liczni. Vide mapa Drogi Mlecznej czy fakt, że znaleziono 2 miasta i trzy posterunki Pradawnych. Takie są dowody, takie są fakty. Można sobie gdybać, że może mieli jeszcze jedno miasto, a może sto takich jak Atlantis, ale z kolei nie ma na to nawet poszlak, a przegrana w wojnie wręcz temu przeczy. Bo o ile Pradawni mając od 2 do 5 miast w galaktyce są do pokonania, to o tyle w momencie posiadania 100 planet nie widzę takiej możliwości. A jak na razie nigdzie nie powiedziano, że mieli te 100 planet. Historia tego gatunku, jaka znamy, wskazuje na wręcz coś przeciwnego-że zajmowali mało przestrzeni. Nie są ekspansywni jak ludzie.

dalej nie podałeś innego wytłumaczenia(logicznego) słów Shepparda;

Podałem je z dwa razy, ale mogę się powtórzyć, czemu nie (śmieszny zaczynasz być z tym Sheppardem i jeszcze ta "logika". Rozumiem że wszystko jest nielogiczne co nie pasuje do twojego toku rozumowania, niech i tak będzie). Otóż na mapie zaznaczono swoje światy i światy sojuszników. Nie masz tam wyszczególnionych planet Pradawnych, podanej ich liczby ani rozmieszczenia. Sądząc natomiast po rozprzestrzenieniu ludzi w Pegazie należy przypuszczać, że planet pradawnych było mało. A nawet jeśli nie, to z tego cytatu ani z tej sceny nic takiego nie wynika, co sugerujesz. Mamy tam tylko pokazany stan przed i po wojnie z Wraith. Padają też słowa, iż cały konflikt Wraith z Pradawnymi trwał prawie sto lat i ostateczną przyczyną przegranej Pradawnych była miażdżącą dysproporcja sił, powodująca niwelację przewagi technologicznej (spróbuj odeprzeć atak 100 łuczników na płaskim terenie mając kamizelkę kuloodporną i karabin maszynowy). Jeśli dobrze pamiętam, było tam też powiedziane, że pradawni w praktyce byli w stanie wygrać każde starcie, ale przgerywali wojnę. Nasuwa sie więc podjerzenie, że ich flota była liczona w kilku-kilkunastu jednostkach (tka, śmieszne prawda?) a populacja była wielkości takiego Zgorzelca. Jakkolwiek trudne do uwierzenia może sie wydać takie założenie, to nie można go wykluczyć. Twoje i Toudiego wykłady na temat przewagi technologicznej wręcz to potwierdzjaą. Skoro Pradawni byli tacy potężni, to oznacza, że skoro przegrali, to była ich tylko garstka. Dlaczego, co jak-to już inna para kaloszy. Jak na razie twoja teoria, że mieli mieć "setki światów" się nie sprawdza i wszystko temu przeczy. Skoro w Drodze Mlecznej mieli zaledwie kilkadziesiat planet, i był to ich złoty wiek, to wątpię, by w Pegazie było ich więcej. Tym bardizej, ze skoro uciekali przed epidemią to oznacza że większosć populacji była zakażona. O ileż by sie zmieniły twoje kalkulacje, gdyby sie okazało, że pradawnych na Atlantis było np. 10 tysięcy i przez 10 milionów lat ich populacja w galaktyce wzrosła do np. 5 milionów szczytowo,a potem zaczeła malec z powrotem do kilkudziesięciu tysięcy w wyniku ascendacji? Tak, to też trudne do uwierzenia, tym bardziej że jesteś zwolennikiem wizji Pradawny=troche lepszy człowiek. Ale tego nie wiesz na pewno. A przynasz chyba, że w takim przypadku, kiedy twoja wizja została by uznana za prawidzwą, kwestia przgeranej w wojnie zaczyna być jakąś fantazją (no chyba ze Pradanwi byli jak Włosi i mieli całą wojnę w pompce). Choć wygodniej jest zwalać na scenarzystów, to jednak nie możesz zaprzeczyć, że nie powiedzieli oni na te tematy nic a nic. Mają wiec dużą dowolnosć w tłumaczeniu tego, co zaszło. Jeśli za błąd scenarzystów uznać skąpość informacji na temat ilości i potencjału Pradawnych w stosunku do Wraitt oraz przebiegu wojny, to tak, to jest babol. Przez to teraz prowadzimy jałową dyskusję o tęczowych skoczkach płynących przez migdałowe pola dywagacji radosnej.

co pozwala naszym statkom dolecieć i wrócić, a oni jeszcze do nas nie dolecieli(2x01); taaa to poważny minus;
ktoś wystarczająco głupi(czytaj nie zgadzający się z Tobą) mógłby pomyśleć, że Wraith mają gorszy hipernapęd;

Ach, z jaką agresją. Czy nie może być spokój, taki jak dawniej? Przecież budowanie, budowanie jest ważne... Ech, będę się za was wstydził we Frankfurcie. Na szczeście tam wiedzą, ze beze należy jeść łyżeczką. Ekhm. Zauważ, że nie powiedziałem, że Wraith nie mają gorszego napędu, tylko że z obserwacji wynika, że na krótkich dystansach nie ustępuje on najwyraźniej niczym naszemu. Minusem ich technologii jest natomiast to, że muszą co pewny czas wyskakiwać do normalnej przestrzeni i sporo czekać, aż sie "odpromienują" im kadłuby.

wszystko w serialu wskazuje, że moc osłon zależy tylko od zasilanie nie od konstrukcji emiterów; co do dron 2x05 pokazuje wyraźnie, że nie trzeba setek tysięcy by rozwalić flotę Wraith; <_<

Wydaje mi się, że wszystko wskazuje na rzecz wręcz przeciwną i tylko nieuważny obserwator-laik mógłby wysunąc taki wniosek. Czytałem wiele twoich postów na tematy techniczne i wydawało mi sie, że w tej kwestii mnie poprzesz. Jak jednak widać, wolisz uprawiać swojego rodzaju prostytucję argumentacyjna, byle by tylko pogrążyć dyskutanta. Nieładnie.
Co do dron i krążownika. No cóż, nie wiem jak nazwać taki sposób myślenia. Nazwijmy go po prostu niewiedzą z zakresu militariów. Wspomniałem już o dozorowcu. Wyjaśnijmy sobie więc teraz jego znaczenie oraz sytuację Wraith, ich potrzeby strategiczne.
HS to capital ship, wielkie mocne ścierwo. Chyba sie ze mną zgodzisz, że został zbudowany z myślą o ruchomej bazie dla własnych sił, zdolnej nawiązać walkę w okrętami pradawnych. Bez ogródek można stwierdzić, że HS to trzon flory Wraith. Jego rola jest zupełnie inna od krążownika, zniszczonego w wymienionym odcinku. Otóż HS to jednostka główna, ciężka i jak mniemam, wolniejsza. Rzeczą niemoż0liwą jest, by posyłac HSy na każdą akcję i wszędzie tam, gdzie są potrzebne siły Wraith. Tutaj wkracza krążownik. Jako mniejsza mobilna jednostka, o sile ognia dostosowanej do zadań patrolowo-pacyfikacyjnych. Wraith nie potrzebują ogromnych, potężnych jednostek do łapania kilkuset wieśniaków czy zniszczeniu wiktoriańskiej cywilizacji. Takie role może wypełniać krążownik. Tym bardziej, że HSy to swego rodzaju hibernatory, ule, centra, które są normalnie nieruchome (teraz to się zmieniło). Mówię tu ciągle o sytuacji po pokonaniu Pradawnych.
Wriath potrzebują jednoskti, ze tak kolokwialnie powiem, "antyludzkiej", pomocniczej, patrolowej do utrzymywania porządku w galaktyce. To zadanie wypełnia krążownik, dostosowany do takich a nie innych zadań. Jego rolą nie jest walka z Pradanwymi, któych już nie ma, ale trzymanie w ryzach ludzi, którzy nie mają szans wyprodukować niczego mogącego mu się przeciwstawić. Chyba sie zgodzisz, że jeśli nie ma potrzeby, to się jej nie zaspokaja (np. ja nie mam ochoty na ostry seks analny, wiec tego pragnienia nie zaspokajam)
Tak wiec zniszczenie krążownika Wraith przez kilka dron mnie nie dziwi. To logiczne i oczywiste, jego konstrukcja nie była pomyślana na odparcie ataku, jakiego się nie spodziewano. Zasada natomiast "patrolowania" swojej przestrzeni przez mniejsze jednostki, nie będące capital shipami jest prawdziwa. Nie zmyśliłem sobie jej na potrzeby tego postu. Jest stosowana od setek lat przez floty świata. Zainteresowanych odsyłam do ostatnich modernizajci floty Brytyjskich okrętów patrolowych. No, pancerniki to nie są, ani lotniskowce. Ich przydatność bojowa w normalnym konflikcie jest ograniczona.
Ostatnia uwaga na ten temat: zauważ, jak wielu dron potrzeba było do zniszczenia HSa w "Allies".

nie ma co wyjaśniać; albo Pradawni przegrali wojnę w Pegazie mimo, że nie byli jej w stanie przegrać albo scenarzyści spieprzyli sprawę;

Wszystko się rozbija o to, że nie mamy żadnych informacji na ten temat. Będę to powtarzał aż do znudzenia. Bo to, że z porównań techncolgoii ci wychodzi, ze pradawni są najpotężniejszą znana rasa w unwiersum SG, to to jest nic nowego.

7x22; Anubis ma tarcze Pradawnych opierające się broni Asgardu(5x22), a drony się przebijają bez widocznych powodów; czemu więc drona nie przebija osłon skoczka??; to pytanie nie do mnie, ale raczej kolejny babol;

Taką argumentacje możesz sobie wrzucić od razu do kosza; to droga do nikąd. Tarcze robisz tak, by odpierałyby to, czego się spodziewasz że zostanie w ciebie władowane. Bron dostosowujesz do potrzeb, reagujac na to, co ma przeciwnik.No, chyba ze uważasz że w każdych warunkach każdy okręt to gigantyczny capital ship, z 10 rodzajmai pancerza odpierajacymi ataki zarówno dron jak i muszych kup, a osłony są w stanie odeprzeć i wiązkę je rozpraszającą i wybuch supernowej i gniew wielkiego Xenu. Myślę że jakieś tagi sarkazmu, ironii i innych modnych wynalazków są tu niepotrzebne.

Użytkownik Sakramentos edytował ten post 08.10.2007 - |16:11|

  • 0
"If you watch NASA backwards, it's about a space agency that has no spaceflight capability, then does low-orbit flights, then lands on moon."
Winchell Chung

#80 inwe

inwe

    Starszy chorąży sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 968 postów
  • MiastoŻory(Śląsk)/Wrocław

Napisano 08.10.2007 - |16:57|

A jak na razie nigdzie nie powiedziano, że mieli te 100 planet. Historia tego gatunku, jaka znamy, wskazuje na wręcz coś przeciwnego-że zajmowali mało przestrzeni. Nie są ekspansywni jak ludzie.


nie mamy w tej sprawie dowodów i to jest wspólne; no to zastanówmy się jeśli Pegaz małą galaktyką( czytaj 10 mld gwiazd) i co 1000 ma planetę z wrotami to daje nam 10 mln planet); co oznacza, że Pradawni przy 100 planetach skolonizowali 0.00001 część galaktyki, zważywszy, że byli tam miliony lat nie wydaje mi się takowa spekulacja czymś mało prawdopodobnym; zawsze myślałem, że polecieli do Pegaza odtworzyć swoją cywilizację; hmm widocznie oni przez odtworzenie rozumieją zbudowanie sieci wrót i w międzyczasie zwiedzanie paru planet, a resztę czasu spędzając na zagrywaniu się w gry sieciowe w Atlantis; można i tak...;

Sądząc natomiast po rozprzestrzenieniu ludzi w Pegazie należy przypuszczać, że planet pradawnych było mało.


nawet jeśli jest to mała galaktyka to w kontekście liczb fakt, że na mapie 0,001% będzie planetami Pradawnych to juz daje liczbę 100; prawo wielkich liczb;

Pradawnych była miażdżącą dysproporcja sił, powodująca niwelację przewagi technologicznej (spróbuj odeprzeć atak 100 łuczników na płaskim terenie mając kamizelkę kuloodporną i karabin maszynowy).


spróbuj 100 000 średniowiecznej armii(łucznicy, konnica, piechota- proporcje do twojej dyspozycji) pokonać pluton czołgów;

Skoro Pradawni byli tacy potężni, to oznacza, że skoro przegrali, to była ich tylko garstka. Dlaczego, co jak-to już inna para kaloszy. Jak na razie twoja teoria, że mieli mieć "setki światów" się nie sprawdza i wszystko temu przeczy. Skoro w Drodze Mlecznej mieli zaledwie kilkadziesiat planet, i był to ich złoty wiek, to wątpię, by w Pegazie było ich więcej. Tym bardizej, ze skoro uciekali przed epidemią to oznacza że większosć populacji była zakażona. O ileż by sie zmieniły twoje kalkulacje, gdyby sie okazało, że pradawnych na Atlantis było np. 10 tysięcy i przez 10 milionów lat ich populacja w galaktyce wzrosła do np. 5 milionów szczytowo,a potem zaczeła malec z powrotem do kilkudziesięciu tysięcy w wyniku ascendacji? Tak, to też trudne do uwierzenia, tym bardziej że jesteś zwolennikiem wizji Pradawny=troche lepszy człowiek.


okej dla dobra tej dyskusji przyjmijmy, że Pradawnych było mało; słyszałeś frazę "zdalnie sterowany"?;
wypuszczamy coś a la sondy von Neumanna; one lecą do niezamieszkałych systemów i produkują statki kosmiczne; w szalonych ilościach, nie muszą być obładowane dronami, nie muszą mieć tarcz, ale za to będą ich miliony; nie mają uzbrojenia tylko prymitywny silnik; i robią atak kamikaze; i niszczą Wraith; sondy von Neumanna będą produkowały statki dopóki starczy surowców albo dopóki nie dostaną komendy stop; takie technologie są do pomyślenia już dzisiaj na Ziemi, nie mówiąc już technologi tak zaawansowanej jak lantiańska; ten eksperyment myślowy(bo to nie jest żadna proponowana przeze mnie taktyka dla Pradawnych) ma uzmysłowić w jaki prosty sposób można ominąć problem liczebności; można szkolić zwykłych ludzi( a tych było sporo nawet według Ciebie) do obsługi sprzętu; ludzie, którzy stracili bliskich przez Wraith z przyjemnością zabiją ich tylu ile można; dla mnie argument z liczebności jest do ....;

ażeby miał sens Pradawnych musiałoby być:
1)cytując Ciebie "jak w Zgorzelcu";
2)nie mieć żadnego pojęcia o cybernetyce;
3)zwykli ludzie nie mogliby występowac w tej galaktyce;

Zauważ, że nie powiedziałem, że Wraith nie mają gorszego napędu, tylko że z obserwacji wynika, że na krótkich dystansach nie ustępuje on najwyraźniej niczym naszemu. Minusem ich technologii jest natomiast to, że muszą co pewny czas wyskakiwać do normalnej przestrzeni i sporo czekać, aż sie "odpromienują" im kadłuby.


i muszą zrobić ile przystanków, ażeby przylecieć do Atlantis??;

"Panie to znakomity czołg na krótkim dystansie jak inne czołgi. Niestety co 1 km trzeba stawać i czekać, aż mu silnik ostygnie"; taa to się nazywa mobilność <_< ;

Jak jednak widać, wolisz uprawiać swojego rodzaju prostytucję argumentacyjna, byle by tylko pogrążyć dyskutanta. Nieładnie.


tak nie ładnie rzucać oskarżenia bez poparcia; znajdź jeden mój post, w którym twierdzę, że ilość energii zużywanej na osłony nie jest proporcjonalna do energio na ową osłonę napierającą; hmm??;

HS to capital ship, wielkie mocne ścierwo. Chyba sie ze mną zgodzisz, że został zbudowany z myślą o ruchomej bazie dla własnych sił, zdolnej nawiązać walkę w okrętami pradawnych. Bez ogródek można stwierdzić, że HS to trzon flory Wraith. Jego rola jest zupełnie inna od krążownika, zniszczonego w wymienionym odcinku. Otóż HS to jednostka główna, ciężka i jak mniemam, wolniejsza. Rzeczą niemoż0liwą jest, by posyłac HSy na każdą akcję i wszędzie tam, gdzie są potrzebne siły Wraith. Tutaj wkracza krążownik. Jako mniejsza mobilna jednostka, o sile ognia dostosowanej do zadań patrolowo-pacyfikacyjnych.



HS pełni rolę swego rodzaju lotniskowca, bazy zaopatrzeniowej etc.; zobacz jaka jest różnica w opancerzeniu lotniskowców z czasów WWII, a np. krążowników z tego okresu; cholera co mi tam?; zobacz jaka jest różnica w opancerzeniu lotniskowców klasy Nimitz w stosunku do krążowników klasy Ticonderoga w czasach współczesnych; trafisz w lotniskowiec i wejdzie jak w masło, jedyne co go ratuje to rozmiary, dlatego trzeba więcej w niego wrąbać, a jak trafisz dajmy na to w skład paliwa czy amunicji to jak mawiał mój znajomy "Bye, bye Jimmy";

Ach, z jaką agresją. Czy nie może być spokój, taki jak dawniej? Przecież budowanie, budowanie jest ważne...


krytyczny dyskurs jest podstawą każdej wiedzy; nie wiem skąd David Deutsch to zaczerpnął czy też to jego własne hasło, ale się z nim zgadzam; zresztą Ty też nie dyskutujesz w białych rękawiczkach;
  • 0
Najciemniej jest pod jabłonią.

Est modus in rebus

Horacy

Prawda ma charakter bezwzględny.

Kartezjusz

Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.

C.S. Lewis




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych