Użytkownik fulkrum edytował ten post 04.12.2006 - |20:09|
Cameron Mitchell [SG1]
#61
Napisano 04.12.2006 - |19:58|
#62
Napisano 22.01.2007 - |12:20|
postać Mitchella jest dla mnie świetna - i powtarzam to, odkąd jestem na tym forum (znaczy niedługo, ale powtarzam;) ) dla mnie RDA skończył się na 6 - 7 sezonie. 8 był całkowitą pomyłką, a teraz jego wejściówki wyglądają tak, że wchodzi w próg w mundurze, staje jak kłoda, wszyscy się podniecają (Jack! Sir! oh-oh!) on wali głupią minę, jeszcze głupszy tekst (kiedyś pisali mu zabawniejsze) i koniec sceny. Ja za takiego Jack'a dziękuję!
a Mitchell jest żywy (w sensie charakteru a nie antonimu do martwy ;P), zabawny, ma świetne interakcje z resztą zespołu i jakoś trzyma SG-1 w kupie.
i bronić go będe do końca!
- I think you're hugging wrong.
#63
Napisano 22.01.2007 - |14:59|
Ps: chciałbym poznać tą jego słynna babcie
#64
Napisano 23.01.2007 - |23:26|
Postac jest nijaka zadko pdoejmuje samodzielne decyzje kiedy przyjmuje ciezar winy jako dowodzca to raczej wyglada jak meczennik a nie jako lider ktory ejst odpowiedzialny za wszysko. Nie ma zadnych specjalnych cech ktore by go odroznialy od reszty. Caly czas ma tak wielki szacunek do czlonkow SG1 za co co dokonali ze siebie ma za nic wiec i my mamy go za nic. Poki nie postawi na swoim nie pokaze charakteru nie nabroi cos i nie naprawi nadal bezie tylko rzepem ktory sie klei do Carter brrrrr
Wielkosc mozna poznac po tym kim by byli bez reszty ...
*Jack z kazdej druzyny by zrbobil SG1 bo ma unikalny dar wymagania od ludzi rzeczy wielkich...
*Carter mogla by byc dowodzcca kazdej druzyny SG jesyny problem ze ona czasem chce sie oddac zagadnieniem naukowym poczak kiedy ktos inny organizuje onrone ale ma wspaniale przeszkolenie taktyczne i strategiczne...
*Teal'c ma dar organizowania kiedy wszyskie technologiczne sreodki zawodza i tzreba chwicic za staffa i poprowadzic obrone
A Cameron Mitchell? - coz pewnie by swietnie pilotowal smiglowiec ^^
Pooo wielu odcinak w kuncu podjol jakas meska decyzje i pozwolil Danielowi budowac bron Merlina choc myslalem ze mu na to niepozwoli ^^
Użytkownik quisatz edytował ten post 23.01.2007 - |23:27|
A kiedy podniosł sie z kaluzy krwi jego serce ogarnol gniew.
#65
Napisano 21.10.2007 - |12:37|
#66
Napisano 22.10.2007 - |07:57|
Lubiłem Jack'a. Ale Mitchell doskonale go zastępował, w dodatku - w przeciwieństwie do Jack'a - czasami rozumiał to, co mówiła Samantha
#67
Napisano 23.10.2007 - |08:40|
Wiadomo że jak oglądaliśmy przez 8 sezonów Jacka i jego humor trudno się odzwyczaić. Ale Mitchell też na swój sposób jest zabawny.
Uważam że dobrze zastępuje Jacka.
Co do nawiązania Farscape to tam był parą z Rozjemczynią , a tu Vali partneruje Daniel. Wiec Mitchell nie ma nic do niej.
Jest bystry, a co do podejmowania decyzji, wg mnie robi to co słuszne.
Ci ludzie mają tworzyć zespół a nie każdy sobie.
SG: Goauld: Jaffa Cree !!!
SG: Asgard: Greeting
Startrek: Borg: Low you shields, Prepare to assimilate
#68
Napisano 29.02.2008 - |10:55|
A od siebie jeszcze dodam, ze zaimponował mi w tym odcinku (nie pamiętam teraz tytułu) w którym był rozebrany do połowy i nie miał jak wszyscy ogolonej klaty ...... kazdy ma swój typ a mój jest taki właśnie!
pozdr,
#69
Napisano 01.03.2008 - |01:48|
Ben Browder poporstu niepasuje mi do tego serialu. może nawet jakby to nie on grał w Farscape bardziej bym lubiał tamtej serial ale niestety :/ głosowałem na pierszą pozycje. ale jak wiadomo cóż jesteśmy juz skazani na niego i nic tego juz nie zmieni :/
#70
Napisano 01.03.2008 - |12:43|
cóż do postaci Mitchella sam niewiem czy byłbym tak negatwynie nastawiony jakby grał go inny aktor.
Ben Browder poporstu niepasuje mi do tego serialu. może nawet jakby to nie on grał w Farscape bardziej bym lubiał tamtej serial ale niestety :/ głosowałem na pierszą pozycje. ale jak wiadomo cóż jesteśmy juz skazani na niego i nic tego juz nie zmieni :/
Akurat ten aktor mi pasuje. Nie usiłuje na siłę udawać O'neilla, tak jak robi to Sheppard w Atlantis. Ma swój specyficzny sposób bycia, swój humor i mi pasuje. Fakt że nie ma kontynuacji SG-1, ale to mi nie przeszkadza. przynajmniej nie widzę już Vali
Mam pomysł. Sam Carter won z atlantis (scenarzyści nie maja pomysłu co z nią zrobić i dlatego tam jest drętwa), Sheppard na dowódce Atlantis, Mitchell na dowódcę Pegasus Offworld Team-1. I Teal'ca tez do atlantis. Razem z Rononem są zabawniejsi niż Vala z Danielem
#71
Napisano 03.03.2008 - |00:36|
Mam pomysł. Sam Carter won z atlantis (scenarzyści nie maja pomysłu co z nią zrobić i dlatego tam jest drętwa), Sheppard na dowódce Atlantis, Mitchell na dowódcę Pegasus Offworld Team-1.
Zgadzam się absolutnie
Moja ulubiona scena z Mitchellem to w odc. Avalon part 1, jak w sali odpraw dyskutują o tej tabliczce a Vala stwierdza, że nic nie wie o Ziemi oprócz tego, że ma ciekawą choć ograniczoną pulę genów... i to spojrzenie Daniela na Cama i odwrotnie - bezcenne
Użytkownik Eloise edytował ten post 03.03.2008 - |00:37|
#72
Napisano 03.03.2008 - |01:07|
Jeszcze sezon temu napisałbym, ze już jeden serial zepsuli wrzucając dwójkę aktorów do ról, które im nie pasują I żeby się nie ważyli psuć Atlantis. Ale teraz, zaczynam myśleć, że to byłby tylko kolejny gwóźdź a nie wieko do trumny....Zgadzam się absolutnie tongue.gif Mitchell byłby świetnym pomysłem na odświeżenie Atlantis,
#73
Napisano 03.03.2008 - |10:08|
Tak dla jasności, Crichton Browdera był genialny, Cam to inny typ. Przyzwyczaiłam się, ale to i tak nie to samo.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








