Nie chciała w przeciwieństwie do Giertycha wprowadzić historii Polski i historii powszechnej jako dwa oddzielne przedmioty, rozbijając niepotrzebnie historię i likwidując potrzebny moim zdaniem wos.PS: W czym Łybacka była od niego lepsza??
Minusem jest to o czym pisała Wraith - program liceum został skrócony o jeden rok i ciężko zmieścić się z programem, wielu uczniów musi nadrabiać program samodzielnie, bo szkoły nie są w stanie - szczególnie jeśli chodzi o rozszerzone matury. Minusem jest też kwestia młodzieży, która wchodząc w okres gimnazjum poczuła się jak dorośli - z zupełnie nieznanych powodów. Odkąd jest gimnazjum problem przestępczości wśród młodzieży jest moim zdaniem większy, bo to właśnie w gimnazjum rodzi się całe złoPO CO KTOŚ WYMYŚLIŁ GIMNAZJUM ?? - pytanie tygodnia...
I widzisz - to zależy. Wszystko zależy od tego do jakiego gimnazjum pójdziesz. Ja mam gimnazjum połączone z liceum, nauczyciele ci sami co w liceum, uczą nas tak samo jak w liceum, w dodatku dostajesz się tylko od określonej liczby punktów z testu i z ocen - dostają się najlepsiI tu się pojawia twój kłopot Vol7 , tak jak wielu innych użytkowników w twoim wieku - przestańcie się przejmować tą maturą ! Przecież macie całe 3 lata.......uczcie się na bierząco i nie stresujcie , zresztą nauka w zasadzie zaczyna się od liceum
To co wyniesiesz z gimnazjum na wiele się nie zda , serio ......
JAk tak sobie wspominam ten mój nieszczęsny egzamin gimnazjalny , to jest to " pikuś " w stosunku do samej maturyTaka formalnośc raczej niż sprawdzenie wiadomości....
Do liceum, do którego chcę pójść, jest w tej chwili około 320 kandydatów na 192 miejsca... To mówi samo za siebieJasne, że to pikuś. Tylko jakbym tego pikusia zwaliła to by mi nie pomogły piąteczki, szósteczki, 3 lata pracy, średnie i mogłabym się pożegnać z wymarzonym kierunkiem i liceum. Pamiętam, że 3 lata temu sąsiad miał tylko 60 pkt. z testu i się dostał, ale czasy się zmieniły. Teraz każda szkoła wybiera najlepszych. Nie ma już tak, że na jedno miejsce startuje jedna osoba. Dzisiaj uczniowie biją się o miejsca w szkołach, a nie szkoły o uczniów. :/
Edit: Do Vol 7: ale ja mieszkam w małym mieście :/
Użytkownik boone edytował ten post 18.06.2006 - |13:09|

Logowanie »
Rejestracja









