polityczna poprawność
#61
Napisano 06.12.2005 - |17:53|
Tam, gdzie anioł odarty z uczuć okrywa cieniem Dolinę Ciemności.
I spotkam Ciebie pośród światła, patrząc w jutrzenkę bez cienia.
Wtedy umrę w Twych ramionach...
SKLEP - TAURISHOP
#62
Napisano 08.12.2005 - |02:42|
Ze STartrekiem problem polega wg mnie w głównej mierze na tym, że dla wielu ludzi jest to biblia SciFi ich młodości. Siła ST leży w sentymentach wielkiej grupy dawnych widzów. Tylko sęk w tym, że sentymenty mają niewiele wspólnego z obiektywnością.
Jak ktoś wyżej się przyznał (chyba BST) i ja zgłaszam się, że należę do grupy ludzi na tym forum, którzy niemal wszystko kinowo/serialowego ze SciFi widzieli. Miło, że rozmawiamy na zbliżonym poziomie...
Chcę tu wyrazić 1 przekonanie. Otóż to co lubię w SG-1 to to, że nie aspiruje ten serial do snucia jakichś utopijnych wizji społecznych. Jest to wyjątkowo udany serial oparty o świetny początkowy pomysł filmu kinowego. ALe jest to produkcja stricte rozrywkowa. PP jest w nim podany w rozsądnych granicach. Nie ma tu mowy o jakiejś indoktrynacji. Mało tego w 9ym sezonie widzimy wyraźnie, że Daniel nie daje rady w dyskusji na argumenty pokonać kapłana Ori. SKoro wspólnie tak wiele oglądaliśmy to przyznajmy, że to wydarzenie jest swoistą rewolucją w świecie kina SciFi, a już na pewno w świecie seriali. Dobry przykład na to, że dojrzałe i późne (9ty sezon) SG-1 umie łamać własne stare schematy. Tak czy owak do utopijności uniwersum ST nam daleko. W TNG coś takiego nie byłoby możliwe chyba, że Piccard by oszalał.
Dla mnie wyjątkowo ciekawym doświadczeniem był odbiór serialu ENterprise. Serial zniszczony de facto i odrzucony przez samych fanów ST czyli TNG, DS9 czy TOS. Wg mnie to jedyny serial z świata ST, który pokazywał ludzi we w miarę umiarkowany sposób. Otóż fani starych serii odrzucili go, szacuję prywatnie, większością ok 66-75% głosów środowska trekkies. Pomijam tu trafne zarzuty o zły timing wydarzeń czy za szybko rozwinięte niektóre technologie. Główny wg mnie powód ataku na Enterprise lezał w odejściu od utopijności pokazywanego świata. To było wyraźnie inne niż to co pamiętaliśmy z TNG etc... - w za wielu miejscach łamała kanon jakby ten był już na zawsze ustalony. Mi to łamanie się osbiście podobało i poza pupeczką TPol było dla mnie najciekwszym wątkiem - śledzenie rozwoju ludzi i początków federacji. Podsumowującto twietrzę, że jako projekt społeczno-polityczny to ST jest czymś chorendalnie utopijnym i sprzecznym z liberalnym pojęciem i widzeniem człowieka. A więc jako taki jest którąś z odmian socojalistycznych utopii+ stara śpiewka, że socjalizm jest dobry tylko złe są wypaczenia i poprzednie nieudolne władze. Jak każde dzieło pseudoartystyczne, które zarazem jest manifestem politycznym musi w którymś momencie przegrać z rozrywką jak SG-1 czy Farscape lub ze sztuką niezaangażowaną politycznie jak BSG czy B5.
Proszę nie ustawiać mnie tu jako zoologicznego antykomunistę albo faceta myślącego w pryzmacie kartek czy stanu wojenngo. Pragnę stwierdzić, że moja niechęć do wszelkich odmian socjalizmu - jako prób robienia innym ludzion na siłę dobrze, przez innych ludzi przy jednoczesnym pozbawianiu ich wolności - ma charakter filozoficzny i po prostu głęboko przemyślany. Jestem z przekonań konserwatywnym liberałem, a nie przeciwnikiem murzynów, ateistów - sam jestem niewierzący zresztą - czy SLD czy komunizmu w wydaniu ZSRR lub Chin etc.... Choć jako 33 latek pamiętam z PRL zapewno o wiele więcej niż większość z Was - to nie ma nic do rzeczy.
Co do BSG to serial całkiem wyjątkowy. Jak wielu z nas na tym forum należę do jego apolegetów i kibiców. Oczywiście, że ciągle za wcześnie na głoszenie że to serial BEST FOREVER. Fakty są takie, że po półtorej sezonu bije na łeb na szyję wszystko ze świata SciFi co dotąd widziałem i to bije straszliwie mocno. Od muzyki, przez fabułę i scenariusze odcinków po historię główną - no tu jeszcze do B5 mu daleko, ale poczekamy. Niemniej z pinktu widzenia tematu niniejszej dyskusji to to co mi się szalenie podoba w BSG to pewien realim i uczciwa dyskusja o siłach i wadach demokracji czy szerzej o sprawach społecznych. Na pewno mamy to doczynienia z legalnym zachowaniem władzy, a na deser wiele dylematów z tym związanych jak problem wojsko/rząd cywilny. Wszystko trzyma się kupy i serial nie próbuje nam narzucić jakiejś jedynej słusznej utopii, a jeśli już to daje pod ocenę fabularne starcia racji z pogranicza polityki i problemów ustrojowych. Także i w sensie PP jest stosunkowo zdrowym podejściem do sprawy. Choć, kto czytał krytykę jednego ze starych aktorów BSG Classic na temat zrobienia ze StarBuck kobiety to ten mógłby w tej dyskusji o PP jeszcze bardzo nam zamieszać. Chyba Neoo tłumaczył ten text na SajFaj Necie. W SG-1 czy Farku postrzegam na plus, że te seriale nie przesadzały z PP i mało tego starały się być głównie dobrą zabawą i rozrywką. BSG idzie dalej i podejmuje doroślejsze tematy, ale ciągle zachowuje rozsądek. ST na tym tle to utopijny koszmar i chyba jeden z powodów przez, które de facto uniwersum ST stopniowo obumiera. O ile już nie jest jednym wielkim, martwym muzeum - na to się zanosi.
#63
Napisano 08.12.2005 - |21:26|
Podobnie jak BST i wielu na tym forum oglądałem praktycznie wszystko S-F więc ogląd mam kompletny.
Ja wychodze z 2 założeń jesli chodzi o Filmy/seriale :
1. REALIZM przy opisywaniu świata realnego, anty-PP , dlatego tak cenie Kompanie Braci, Rome, Over There, Prison Break, Shield, filmy z Pacino
2. Bardzo duża tolerancja jeśli chodzi o S-F
Połączenie za to tych 2 kanonów jakie mamy w BSG prowadzi do ARCYDZIEŁA.
Niemniej np oglądając SGA, Farka, Firefly itp włączam DUŻĄ tolerancje i nie próbuje sobie NIC naukowo tłumaczyć zwłaszcza że najczęściej te seriale niczego na siłe takiego zrobić nie chcą.
Wyjątkiem jest tutaj Star Trek, który w swym eksperymentowaniu i dyrdymałach zachacza o system polityczny, społeczny, zachowanie ludzi oraz absurdalne wynalazki i spotykane zjawiska/rasy/technologie.
Wracając do SGA jest on o 2 klasy gorszy od Farka, Firefly o 3 od BSG a i tak ogląda mi się go z przyjemnością, choć gra aktorów mogła by być lepsza, postacie bardziej skąplikowane, scenariusz zresztą też itd
Użytkownik Quendi edytował ten post 08.12.2005 - |21:30|
5 Tudors,House,Clone Wars,In Treatment,Glee,Top Gear,Archer,Justified,Louie,Big C
4 SGU,Secret Diary,Damages,Nip/Tuck,Medium,Crash,Entourage, Chuck,Dark Blue,Paradox
3 Caprica,Vampire Diaries,Weeds,Lost,In Plain Sight,Mentalist,Psych
#64
Napisano 08.12.2005 - |22:28|
Oczywiście ja wiem ze Cyloni przejmą lepszą technikę, ale to skąd FLT w takim razie tam jest, czym oni to liczą współrzędne.... Przez dziwne nieścisłości ciężko trawiłem BSG, do pilota sie zmusiłem i skasowałem go. Dopiero po obejrzeniu pierwszego sezonu i tego co wyszło dotąd z drugiego wróciłem do niego. Teraz już przyzwyczaiłem się do tego dziwne tła i jakoś nauczyłem sie na niego nie zwracać uwagi. Całkowita prawda ze PP w BSG nie ma. Jest jest całkowita odwrotność. Nie ma tu Ziemi która zwycięża, mamy grupę ludzi, małą grupe która przeżyła, która walczy o przetrwanie, nie o obronę amerykańskiego stylu życia tylko o przeżycie, postaci świetne zarysowane, wszystko pięknie, ale nigdy nie zapomnę BSG ze do pierwszego sezonu musiałem sie przymuszać z tych względów co już napisałem wyżej.
Atlantis natomiast to moim zdaniem sieczka, z wysokim nakładem PP. No przepraszam dwa razy w serialu torturowali kogoś ale o ile za pierwszym razem byl to wróg to za drugim wyszło tylko na zamiarze... wyszło to sztucznie. Dlatego jak widze u Quendiego w podpisie Atantisa na równi z B5 to mną rzuca. Dla mnie Atlantis jest tym dla SG co Enterprise dla Treka.
Apropos Treka. Wymień mi niedorzeczności technologiczne w Treku? W serialu który stał sie podwalinami dla współczesnego Sci-fi, którego część ukazanych zjawisk i technologii które w czasie emisji były czystą spekulacją i fikcją, a dziś są już faktem naukowym....lub w niedługim czasie się staną nim?
Teleporter? udało sie teleportować naukowcom elektron.Reaktor M-AM modele fizyczne juz dawno opracowano, kilka lat temu uzyskano anty-atom i z powodzeniem dokonano anihilacji jednej pary atomów. Komputery kwantowe? kończą się prace nad kalkulatorem kwantowym, gdy uda się zrobić komputer kwantowy będziemy rewolucje na skale rewolucji przemysłowej. Holodeck? skomplikowany system wirtualnej rzeczywistości, połączenie projekcji na ścianach z tworzeniem trójwymiarowych obiektów zamkniętych polem siłowym, którym fraktura nadawana jest projekcją holograficzną a do tego kilka innych sztuczek. Replikatory?, z energii tworzą jedzenie i inne dobra, dzieło dzięki któremu nikt w Treku nie jest niewolnikiem pracy i wyzysku o to będzie bzdura pewnie... Ale zaraz, co one robią z energii tworzą materie... hmm.. czym jest materia.... materia składa sie z cząsteczek, one z atomów, a atomy z elektronów protonów etc i niżej struny, kwarki etc, czym są elektrony? ładunkami, upraszczając to materia jest odpowiednio uformowaną energią. Skoro dziś potrafimy poustawiać atomy w napis IBM to za 500 czy 1000 lat a może już nawet za 400 jak, w treku dojdziemy do tego ze poustawiamy je w schabowego.
Zdaje sobie oczywiście doskonale z tego sprawę ze powyżej naciągnąłem do granic możliwości fakty naukowe i właśnie taki jest Trek nic więcej, nic mniej. Jestem wstanie bardziej uwierzyć w taką technikę jak opisałem pobieżnie w Treku niż przeciwstawne nieścisłości technologiczne z BSG.
P.S Chyba założymy klub ateistów........ dla jasności ja mam dziwne poglądy polityczne, ale lekko lewo skretne, z tymże komuchami się brzydze, coś tak metr w lewo od P.O.
Tam, gdzie anioł odarty z uczuć okrywa cieniem Dolinę Ciemności.
I spotkam Ciebie pośród światła, patrząc w jutrzenkę bez cienia.
Wtedy umrę w Twych ramionach...
SKLEP - TAURISHOP
#65
Napisano 09.12.2005 - |00:54|
Niemoge jednak zapomnieć tego ABSOLUTNIE BEZNADZIEJNEGO sezonu 1.
Surface spada na 4
Gradacja technologii/uproszczeń w S-F wygląda tak:
1. Podróż nadświetlna czyli skrócenie lat świetlnych do dni
2. Broń energetyczna i osłony
3. Wielość ras i zamieszkałych planet
...
100. Teleportacja, Replikatory, Holodec, podróże w czasie
BSG to praktycznie NAUKA bez fikcji, bo jedynym uproszczeniem jest przemieszczanie się i to na dodatek jako skoki a nie ciągły napęd.
NAJNOWOCZEŚNIEJSZE lotniskowce atomowe USA mają nadal kontrole samolotów robioną przy pomocy STOLIKA z narysowanym lotniskowcem, metalowych SAMOLOCIKÓW i uwaga, kilku rodzai NAKRĘTEK ŚRUBEK.
Powtarzam NAKRĘTEK ŚRUBEK
NAKRĘTKA - uzbrojenie
NAKRETKA - paliwo
System komputerowy się nie sprawdził bo wprowadzanie danych zajmowało o wiele więcej czasu niż przesuwanie metalowych SAMOLOCIKÓW z NAKRĘTKAMI ŚRUBEK.
I kto mi powie że lotniskowce USA nie są NAJNOWOCZEŚNIEJSZE
Star Trek:
Teleportacja - to taki bzdet i naukowa HEREZJA jakiej świat nie widział. Rozłożenie i złożenie skąplikowanych, zachodzących w reakcje, atomów, związków chemicznych i to nie 1 atomu ale wyjdzie na 1 człowieka z BILION albo i więcej.
Replikator - to już HEREZJA do kwadratu.
Holodec - najmniejsza herezja z tych 3, ale też bezsesnowny bzdet.
Podróże w czasie - nie dość że niedożeczne to na dodatek w ST wprost nagminne
Dodać do tego trzeba spotykane technologie/rasy/zjawiska przekraczające granice zdrowego rozsądku i smaku.
Zgadzam się że przedstawiony świat S-F powinien mieć jak najbardziej ręce i nogi.
I właśnie dlatego przeciwny jestem wszelkim SUPER HIPER BOMBASTYCZNYM technologiom w serialach s-f które chcą być traktowane poważnie.
Do ST te Teleporty, Replikatory, Holodeki były pewnie po to wprowadzone by zadziwić widza, uprościć kręcenie serialu, no i te "wynalazki" to już szczyt naukowej abstrakcji.
Star Trek w konfrontacji z Star Wars to BEŁKOT vs POEZJA
Użytkownik Quendi edytował ten post 09.12.2005 - |01:14|
5 Tudors,House,Clone Wars,In Treatment,Glee,Top Gear,Archer,Justified,Louie,Big C
4 SGU,Secret Diary,Damages,Nip/Tuck,Medium,Crash,Entourage, Chuck,Dark Blue,Paradox
3 Caprica,Vampire Diaries,Weeds,Lost,In Plain Sight,Mentalist,Psych
#66
Napisano 09.12.2005 - |12:16|
Nienawidzę i nie trawie Star Wars dla mnie to produkcja gorsza od Enterprise. Nienawidze fantasy a dla mnie taką bajką jest właśnie StarWars. Ja nie cierpie bzdur, braku podwalin fizycznych i oderwania od uproszczonego realnego świata. Lubię wszystko poukładane.
Piszesz ze BSG to nauka bez fikcji? Nie to nauka sprzeczności, jak można wykonać skok bez niewiarygodnych źródeł energii, jak można wytworzyć sztuczną grawitacje bez zaawansowanej techniki, jak można przeżyć w Viperach poruszających się 10 razy szybciej od samolotów odrzutowych bez tłumików inercyjnych. Otóż jeżeli nie robi się z widza idioty nie można. Wiec jeżeli potrafimy (w BSG) jedno i jest dana technika która wyprzedza nas o lekko 500 lat to od tego daleko nie jest do replikatorów, holodeku i inych rzeczy z Treka, bo żeby zrobić jedno, wytworzyć jedno logicznie trzeba założyć ze reszta dziedzin techniki jest tak samo rozwinięta. I nie pisz ze pokonanie C w sposób taki jak jest w BSG to "pryszcz" ten napęd jest prawdopodobniej bardziej zaawansowany od Warp w Treku. Bo z tego, co widze to jednym skokiem (w pilocie) skoczyli poza znany im wszechświat, poza czerwoną linie. W treku pewnie z tydzień by tam lecieli.... No ale nie wiem jak daleko polecieli nie wiem ile lat świetlnych przebyli, bo to nie jest Trek żebym wiedział ile lecieli ile przebyli i jeszcze wyliczył ile energii na to poszło, żebym wiedział ile replikator bierze energii dlatego star trek to serial paradokumentalny jeśli chodzi fizykę, między innymi twierdzi tak prof. Hawking, ale co on może wiedzieć, czarne dziury odkrył oglądając Treka, bo to prawda pierwszy raz pojawiło się to stwierdzenie w TOS w latach 60 i było wtedy fikcją, bzdura, tak jak to lubisz nazywać, ale za kilkanaście lat stało sie faktem i Hawking właśnie za to dostał Nobla. Często wspomina ze natchnął go do tych badań Trek.
Podróże w czasie - to bajka twoim zdaniem? Nic bardziej mylnego, udało się juz poprzez tunelowanie kwantowe wiązki lasera wysłać dźwięk w przeszłość, było to na polibudzie w Niemczech, zrobiono to poprzez akceleracje wiązki lasera, naukowcy mają podzielone opinie, poczekamy. Ale podróżować w czasie można i to bardzo prosto każdy może to zrobić niemal w zaciszu domowym, wystarczy podróżować z dużą prędkością, zamontowano na wahadłowcu zegar atomowy i zamontowano bliźniaczy na ziemi po określonym czasie orbitowania różnica wynosiła sekundę, lecąc samolotem dla nas czas płynie wolniej o ogromnie małą setną część sekundy. Stoi za tym teoria względności Einsteina. Trwają prace nad cząsteczkami wirtualnymi 'werteronami' które pojawiają sie w Treku a które to prawdopodobnie potrafią sie rozpędzić samoistnie powyżej C cofnąć sie o nieskończenie mały wycinek czasu w przeszłość i zwiększyć mase przez dodanie sie masy młodszej kopi. Jak mawia prof. L.Krauss, "kocham StarTreka za jego trafną intuicyjność co do fizyki"
Teleporter - ilość danych przy przesyłaniu człowieka jest ogromna na twardych dyskach 10GB jeżeli chcielibyśmy zapisać info o pozycji w 3 wymiarach z wystarczającą dokładnością to jakbyśmy ułożyli te twarde dyski jeden na drugim to zajęłyby 1/3 odległości z ziemi do słońca. Ale ja mam hdd 300gb to już 30 razy mniej by wyszło, za chwile wejdą pamięci holograficzne później komputery kwantowe. Dziś sie udało teleportować elektron i wiązkę lasera za 1000 lat pewnie da sie cegłę teleportować za 10000 człowieka.
Prawda ze na lotniskowcu mapka sytuacyjna jest stołem-makietą, ale o ile pamiętam to nie licza na lotniskowcu stopnia zagięcia przestrzeni i koordynatów docelowych zakończenia kontrolowanego zakrzywienia przestrzeni poprzez wytworzenie sztucznej wtórnej masy bocznej równej masie 1000 czarnych dziur, bo czasem mogli by sie rypnąc i wyszłoby im ze potrzeba 9 a nie 10 obserwowanych wszechświatów to wytworzenia, energi.... sarkazm mały. Reasumując BSG ma część techniki takiej samej lub lepszej od Treka a przy tym druga polowe z okresu między wojennego Ziemi + patent na "hamery" wykupiony od US ARMY.
Dla Ciebie technika w Treku do bzdura na kółkach dla mnie i rzeszy naukowców, fizyków to cel badań, cel do osiągnięcia dziś nie, za 100 lat tez nie za 1000... część pewnie tak za 10000 będziemy lepsi.
Tam, gdzie anioł odarty z uczuć okrywa cieniem Dolinę Ciemności.
I spotkam Ciebie pośród światła, patrząc w jutrzenkę bez cienia.
Wtedy umrę w Twych ramionach...
SKLEP - TAURISHOP
#67
Napisano 09.12.2005 - |12:37|
nie bede się rozbijał nad technologią ST czy SW bo o tym wszędzie jest pełno (u was też), ale jeśli idzie o BSG to wezmę tą serię trochę w obronę.
Jęsli idzie o komputery, to nie wiemy jakie oni je mają (ich moc obliczeniowa) czort wie co oni tam chowają w tych puszkach (zobacz nesze pecety, jeszcze 7 lat temu, komu się śnił 100gb dysk twardy, 1GHz procka (mówie o domowym użyciu) a teraz ...
to samo tyczy się ich reaktorów, nie wiemy co tam mają pod tymi tonami pancerza.
Ale jeśli idzie o to "zacofanie" to informacje na kartkach, telefony na drutach itd To tylko środki zapobiegawcze by wróg nie przechwycił informacji, by nie mógł jej zastąpić swoją. Tak na prawde to wiemy że mieli autopiloty, które same lądowały (a to jest jedeny manewr który każdy pilot musi sam do dziś wykonywać) same liczyły te skoki i całą resztę.
a jeszcze jedno BSG to okręt budowany, kiedy bardzie liczyła sie grubość pancerza niż zainstalowany sprzęt (zobacz że BSP jest połowę mniejszy).
Hamer to natomiast było fajne, mnie się podobało jak widziałem go
#68
Napisano 09.12.2005 - |13:44|
...(a to jest jedeny manewr który każdy pilot musi sam do dziś wykonywać) ...
Tego na twoim miejscu nie byl bym taki pewny. Takie promy kosmiczne potrafia same ladowac a to nie jest zaden cud techniki komputerowej
Jak juz bylo wczesniej. ST przy innych serialach pod wzledem technicznym jest jak film dokumentalny.
Apropos teleportera. A kto mowi ze trzeba znac polozenie kazdego atomu. Generalnie jestesmy do siebie podobni. Moze wystarczyloby tylko podawac czym sie roznimy:) A po za tym kto 20-30 lat temu sluszal o gigabajtach?
Użytkownik ArTi edytował ten post 09.12.2005 - |13:53|
J.L. Picard
Teoria jest wtedy gdy nic nie działa choć wszystko jest wiadome.
Praktyka jest wtedy gdy wszystko działa choć nikt nie wie dlaczego.
Łącze teorie z praktyką, nic nie działa i nikt nie wie dlaczego
#69
Napisano 09.12.2005 - |14:07|
Wiem oczywiście, że w BSG zacofanie techniki wiąże sie z tym zeby Cyloni nie mogli sie do niej dobrać i tak sobie tłumacze to by bym nie wysiedział na tym serialu, a duzo bym stracił
Tam, gdzie anioł odarty z uczuć okrywa cieniem Dolinę Ciemności.
I spotkam Ciebie pośród światła, patrząc w jutrzenkę bez cienia.
Wtedy umrę w Twych ramionach...
SKLEP - TAURISHOP
#70
Napisano 09.12.2005 - |14:34|
A po za tym to odeszliscie od tematu:)
Użytkownik ArTi edytował ten post 09.12.2005 - |14:38|
J.L. Picard
Teoria jest wtedy gdy nic nie działa choć wszystko jest wiadome.
Praktyka jest wtedy gdy wszystko działa choć nikt nie wie dlaczego.
Łącze teorie z praktyką, nic nie działa i nikt nie wie dlaczego
#71
Napisano 09.12.2005 - |15:42|
Tam, gdzie anioł odarty z uczuć okrywa cieniem Dolinę Ciemności.
I spotkam Ciebie pośród światła, patrząc w jutrzenkę bez cienia.
Wtedy umrę w Twych ramionach...
SKLEP - TAURISHOP
#72
Napisano 09.12.2005 - |15:54|
Co do zmiany StarBucka na kobietę to nie było to złe. Niby PP ale SB kobieta radzi sobie nieźle i twarda jest. I niepoprawna
Treki oglądam nie wnikając w polityczny ustrój Federacji - głupi on ale co poradzić. Na szczeście są inne zdrowe ustroje jak u Ferengi
PP seriali niestety istnieje - tak jak pewne uproszczenia, by mogli je zrozumieć młodzi prymitywni Amerykanie (nie to co my, chłopaki rozsądne
Rayden
He is my Shield and my Force. "
#73
Napisano 11.12.2005 - |21:49|
Co do zmiany StarBucka na kobietę to nie było to złe. Niby PP ale SB kobieta radzi sobie nieźle i twarda jest. I niepoprawna
!
a ktoś pamięta że w orginale Starbuck był CZARNY!? I co? Wówczas największy problem to była segregacja rasowa, teraz większym jest feminizm. (to tak w serialach się ciągnie i będzie się ciągło, i nic na to nie poradzimy)
#74
Napisano 11.12.2005 - |22:29|
Myślisz w skali macro, to błąd jak widzisz przeniesienie świadomość przenosząc uproszczone wzorce. ...
A czym jest swiadomosc?
Gdyby sie to stalo to chyba trzeba by borga leczyc bo znaczylo by to ze cierpi na schizofrenieDlatego chciałbym zobaczyć zmiany w kolektywie Borg (rozłam),
Użytkownik ArTi edytował ten post 11.12.2005 - |22:47|
J.L. Picard
Teoria jest wtedy gdy nic nie działa choć wszystko jest wiadome.
Praktyka jest wtedy gdy wszystko działa choć nikt nie wie dlaczego.
Łącze teorie z praktyką, nic nie działa i nikt nie wie dlaczego
#75
Napisano 12.12.2005 - |17:20|
a ktoś pamięta że w orginale Starbuck był CZARNY!?
Dirk Benedict był czarny??? :> O qrcze to ja musiałem mieć jakąś lipną wersję Classica, bo ja widziałem, że był jak najbardziej biały. Na TYM zdjęciu, pomijając jego wiek, też jest biały :]
.
.
.
Zakładam, że chodziło Tobie o Herb Jefferson Jr., tak on był zdecydowanie czarny i grał rolę Boomer :]
Sorki za tego offtopa.
Użytkownik _Neoo_ edytował ten post 12.12.2005 - |17:20|
->1019<-
#76
Napisano 12.12.2005 - |17:33|
Chcesz wiedziec czym jest świadomość? No to proszę:A czym jest swiadomosc?
Tego to my narazie nie wiemy tak do konca. Moze to tylko (albo az) odpowiednie polaczenie miedzy neuronami? A moze "iskra Boza" ktora moze byc wszedzie?To po co podawac polozenie kazdego atomu jak mozna podac informacje - "neuron nr xxx polacz sie z neuronem yyy i ....." a reszte zostawic automatyce
Wiekszosc struktur powinna byc identyczna w pewnym zakresie albo posiadac pewna liczbe schematow. Pozatym jak pamietam to w ktoryms odcinku stosowali leczenie jakiegos wirusa albo czegosc takiego (powodowal starzenie sie) przy pomocy wczesniejszego DNA pacjeta. Przy rozwiazaniu z polozeniem kazdego atomu raczej by to nie przeszlo. Ta technika musi byc bardziej finezyjna a nie tak "toporna"
Gdyby sie to stalo to chyba trzeba by borga leczyc bo znaczylo by to ze cierpi na schizofrenieTo przeciez jest jedna swiadomosc. Chociaz moze w ten sposob dalo by sie go wykonczyc
http://www.ufo.dos.p...=thread&order=0
BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out"
#77
Napisano 13.12.2005 - |22:51|
Co do energi próżni, energi ujemnej, anty-czasu to sie zgodze jeżeli jest cos dodatniego to musi być i ujemnego. Ale nigdy nie uwierze że istnieje wymiar w którym myśl kształtuje wszechświat bo myśl jest niczym innym jak uporzadkowanymi stanami przekazów nerwowych elektryczno chemicznych, skomplikowanymi tak, napewno, ale nie ma w nich nic nadprzyrodzonego. Nie stoi za tym wszystkim wymiar "superświadomości". Nie ma i nie było czegoś takiego jak magia. Jak mawia A. Clark "zaawansowanej techniki nie idzie odróżnic od magii" z tym się zgodze.
Teorie Szypowa są ciekawe ale w 70% z nimi sie nie zgadzam. Te 30% to energia próżni, nad którą faktycznie pracują na róznych uniwersytetach, ale nie jako "inny wymiar" raczej jako nowe zjawisko fizyczne. Byc moze otworzy nam ono za kilka set lat droge do gwiazd. Niektórzy naukowcy spekulują ze energia otrzymana z pustej szklanki mogłaby doprowadzić so wyparowania oceanów.... Ale jak mowie według dzisiejszych praw fizyki z 1 kg materii najwięcej energi otrzymamy w reaktorach M-AM, bo z niczego nic sie nie bierze.
Tam, gdzie anioł odarty z uczuć okrywa cieniem Dolinę Ciemności.
I spotkam Ciebie pośród światła, patrząc w jutrzenkę bez cienia.
Wtedy umrę w Twych ramionach...
SKLEP - TAURISHOP
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja







