Skocz do zawartości

Zdjęcie

Mr. Eko


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
106 odpowiedzi w tym temacie

#61 Lvs

Lvs

    Starszy szeregowy

  • Email
  • 125 postów
  • MiastoZ Matrixa ;D

Napisano 24.02.2006 - |14:25|

Oblukajcie że może brat Eko wiedzial i ten ziomek do ktorego chodzila claire co przewidywal tez wiedzial poniewaz kazal jej leciec. wiedzial ze samolot sie rozbije
  • 0

#62 radeksz

radeksz

    Szeregowy

  • Email
  • 52 postów
  • MiastoJarocin | Mechatronik

Napisano 24.02.2006 - |14:28|

niewiem czy zauwazyles ale brat eko zostal postrzelony i wciagniety do samolotu a eko dostal z buta i zostal na lotnisku a brat polecial nie z wlasnej woli
  • 0

#63 Lvs

Lvs

    Starszy szeregowy

  • Email
  • 125 postów
  • MiastoZ Matrixa ;D

Napisano 24.02.2006 - |16:16|

niewiem czy zauwazyles ale brat eko zostal postrzelony i wciagniety do samolotu a eko dostal z buta i zostal na lotnisku a brat polecial nie z wlasnej woli


Oj dziecko nie wiem czy uważnie przeczytales mój post. Nie komentuj jak nie wiesz o co chodzi.
  • 0

#64 radeksz

radeksz

    Szeregowy

  • Email
  • 52 postów
  • MiastoJarocin | Mechatronik

Napisano 24.02.2006 - |16:18|

sorry tak rzucilem , a brat niechcial zeby lecial dlatego wezwal wojsko wiec masz racje, a dzieciak to ja nie jestem :angry:

Użytkownik radeksz edytował ten post 24.02.2006 - |16:19|

  • 0

#65 Lvs

Lvs

    Starszy szeregowy

  • Email
  • 125 postów
  • MiastoZ Matrixa ;D

Napisano 24.02.2006 - |16:24|

sorry tak rzucilem , a brat niechcial zeby lecial dlatego wezwal wojsko wiec masz racje, a dzieciak to ja nie jestem :angry:


Nom. Chodzilo mi o to że brata Eko na początku nie interesowalo że leci. Przed samym lotem wyleciał jak postrzelony i zaczął go namawiać by nie leciał. Zachowywał się jakby wiedział że samolot rozbije sie na wyspie. Tak samo z jasnowidzem do którego chodziłą Clarie. Nakłaniał ją by sama wychowywala dziecko a pozniej nagle zmienił zdanie by leciała. Też wiedział o katastrofie.
  • 0

#66 Barthez

Barthez

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 24.02.2006 - |18:44|

HEH.

Brat Eko Yemi przjechał na lotnisko zeby powiedziec Eko zeby nie leciał, pwenie miał jakąs wizję czy coś. Yemi zostaje postrzelony więc drugi gangster bieze go so samolotu i wykopuje prubującego wsiąść Eko, chyba poważnie potraktował słowa Yemiego. (ten fragment gdy zołnierz mówi do Eko: "Are you OK, Father?" tez mnie rozsmieszył). Pod wpływem takiego wstrząsu (Eko wiedział ze Yemi umarł) mógł sie na wrócić, a zone mógł mieć za gangsterskich czasów (niewiem jaki jest znak małżeństwa w afryce, napewno nie obrączka).

Lecieli na wschód, do ameryki, niewiem czy bliżej czy dalej. Jaki był to kraj, bo jeśli po wschodniej stronie Afryki to dliżej na wschód. I lecieli nad pacyfikiem itp. Ten gangster sie katapultował a Yemi (juz nie zywy) lezał w smolocie (zastanawia mnie to jak on lezał na plecach, jak samolot się obrucił).
  • 0

#67 TrAwKa

TrAwKa

    Starszy szeregowy

  • Email
  • 105 postów
  • MiastoŚwidnica

Napisano 24.02.2006 - |18:48|

Mr.Eko to tak ciekawa postac, mysle ze scenarzysci zastanowia sie 100 razy zanim wrzuca jego retrospekcje zeby niezepsuc tej postaci. ;D
  • 0

#68 mr.Eko

mr.Eko

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 28 postów

Napisano 24.02.2006 - |19:36|

Możliwe, że brat mr.Eko miał wizję, jak ten jasnowidz od Claire i wiedział, że coś złego może się zdarzyć. Eko mówi do brata gdy ten przyjeżdża i namawia, żeby nie jechał "Teraz jesteś prorokiem".

A swoją drogą ten od którego dostał kopa przy samolocie, uratował mu życie, jak to sam powiedział podczas wyprawy z Charliem
  • 0

#69 Mingus

Mingus

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 35 postów

Napisano 05.03.2006 - |14:48|

Z perspektywy czsu musze obaliś wasze domysły jakoby Mr. Eko leciał w "pierwszym" samolocie.
WIEMY, ze leciał ze wszystkimi LOSTOWICZAMI. :D
  • 0

#70 Picy

Picy

    Kapral

  • Użytkownik
  • 244 postów
  • MiastoCzłuchów

Napisano 05.03.2006 - |22:31|

mnie bardziej zastanawia czemu eko prosił o przebaczenie właśnie Henrego ?
Co,jak myslicie.
Pozdro
  • 0

#71 Vol 7

Vol 7

    Starszy sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 242 postów
  • Miastowziąć na rower?

Napisano 05.03.2006 - |22:40|

mnie bardziej zastanawia czemu eko prosił o przebaczenie właśnie Henrego ?
Co,jak myslicie.
Pozdro

może on też uważał Henry'ego za Innego i chciał, żeby wiedział, że to on zabił jego koleżków...
  • 0

Dołączona grafika


#72 Picy

Picy

    Kapral

  • Użytkownik
  • 244 postów
  • MiastoCzłuchów

Napisano 05.03.2006 - |22:53|

może on też uważał Henry'ego za Innego i chciał, żeby wiedział, że to on zabił jego koleżków...

No to chyba jest bardzo prawdopodobne ale czemu od Henrego oczekiwał przebaczenia to jest niepokojące.
Eko bawi sie w drwala ,moze buduje tratwe (albo kosciól/kapliczke) jedno i drugie moze oznaczac ze rezygnuje zupelnie z przemocy
a to wielka strata dla lostowiczów
...taki zawodnik
  • 0

#73 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 06.03.2006 - |19:46|

Eko nie prosił o przebaczenie.

Jeszcze ciągle nia mam porządnego skryptu tego epizodu, tak więc trudno mi powiedziec czemu Eko z nim rozmawiał. O ile pamiętam padło słowo forgivness, mogło być ono urzyte w mniej bezpośrednim znaczeniu. Być może Eko chiał rozmawiać z kimś z poza układu. Potzrebny był ma raczej ktoś z zewnątrz, ktos pzred kimś mógłby się otworzyć. Może być jednak jakis głebszy sens.
  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#74 Picy

Picy

    Kapral

  • Użytkownik
  • 244 postów
  • MiastoCzłuchów

Napisano 07.03.2006 - |10:38|

Jeszcze ciągle nia mam porządnego skryptu tego epizodu, tak więc trudno mi powiedziec czemu Eko z nim rozmawiał. O ile pamiętam padło słowo forgivness, mogło być ono urzyte w mniej bezpośrednim znaczeniu. Być może Eko chiał rozmawiać z kimś z poza układu. Potzrebny był ma raczej ktoś z zewnątrz, ktos pzred kimś mógłby się otworzyć. Może być jednak jakis głebszy sens.

Jonasz głębszy sens tej rozmowy jest oczywisty ,pytanie tylko - Dlaczego ?
Co miała oznaczac ta zabawa w golibrode przez Eko.
2 "warkocze" 2 othersów...niepokojący jest ten fakt.
Czyzby Eko dokonczył swoją przemiane w "prawdziwego " księdza ??
hmm zbyt duzo niewiadomych jednak > pozdro
  • 0

#75 znawca

znawca

    Kapral

  • Użytkownik
  • 190 postów

Napisano 08.03.2006 - |13:32|

Mr. Eko to odpowiednik Locka w drugiej grupie zagubionych :).
  • 0

#76 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 08.03.2006 - |13:37|

Jonasz głębszy sens tej rozmowy jest oczywisty ,pytanie tylko - Dlaczego ?
Co miała oznaczac ta zabawa w golibrode przez Eko.
2 "warkocze" 2 othersów...niepokojący jest ten fakt.
Czyzby Eko dokonczył swoją przemiane w "prawdziwego " księdza ??
hmm zbyt duzo niewiadomych jednak > pozdro


A to fragment tej rozmowy. Nieiwele wyjaśnia, poza faktem, że Eko chciał wyznać swe gzrechy komyś (s0mebody) - prawdopodobnie komuś z poza ukladu, jakim Hanty może być. Może to byc jednak grą na zmiękczenie, choć nie bradzo w to wierże. Zbyt płaskie. Eko wydaje się być nawróconym na poważnie.

Mr. Eko Please, stop talking, Henry. The first night I spent on this island I was dragged into the jungle by 2 men. They never spoke a word to me, nor I to them. I killed these men... smashed in their head with a stone, felt their blood on my arms. I need you to know how sorry I am for this. I need you to know that I am back on the righteous path now and that I regret my actions. I ask you for your forgiveness.
Henry Why are you telling me this?
Mr. Eko Because I needed to tell someone.
[Eko pulls out a knife and cuts off the longer strands on his beard

  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#77 amst

amst

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 55 postów

Napisano 08.03.2006 - |14:22|

BRAT Mr Eko jako dziecko miał byc wziety do "pracy" przez handlarzy - ale to Eko wzieli - i tym, samym Eko "uchonił" brata. Teraz Brat poleciał za niego z narkotykami zapakowanymi w Madonny - chcąc go "uchronić" przed ...bo ja wiem czy wiedział CZYM?

Eko "spowiada się" Henry'emu Gale - bo myslę, że skoro kapłan - jak zwał tak zwał - nie ma zwierzchnika to spowiada sie komukolwiek obcemu...może Henry jest najbliżej smierci (taki "potraktowany" przez Sayida) i przez to najbliżej boga...
A może liczy na to, że Henry bedzie w stanie przekazać jeszcze ta spowiedż "othersom"??? takie usprawiedliwienie...

A postrzyżyny - to może "pokuta" po raz kolejny? albo jakis znak dla "othersów" - sensie "rozumiemy się Henry - ja wiem kim jestes i ty wiesz, że ja wiem.."

Jonasz - myslę, że Henry'ego tak łatwo się nie zmiekczy - moim zdaniem jest PODRZUCONĄ BOMBĄ PSYCHOLOGICZNĄ - wie, że będą go torturować i liczył sie z tym - ale dzięki temu rozwialił układzik Lock-Jack...i jak skutecznie wkurzył Locke'a...
  • 0

#78 maslot

maslot

    Starszy kapral

  • VIP
  • 343 postów

Napisano 08.03.2006 - |14:50|

Jonasz - myslę, że Henry'ego tak łatwo się nie zmiekczy - moim zdaniem jest PODRZUCONĄ BOMBĄ PSYCHOLOGICZNĄ - wie, że będą go torturować i liczył sie z tym - ale dzięki temu rozwialił układzik Lock-Jack...i jak skutecznie wkurzył Locke'a...

Też mi się tak wydaje. Sposób w jaki rozegrał przesłuchanie, świadczy o tym, że najważniejszy jest cel. Ja bym powiedział Sayidowi wszystko, a nie jeszcze go podkręcał. To mogło zakończyć się zejściem, gdyby nie szczęśliwy zbieg okoliczności, że akurat trzeba było wpisać Liczby.
Choć, jak znam życie, znajdą ten balon, i przez jakiś czas Henry będzie siał ferment - tylko dlaczego uznano Sawyera za niewystarczające na tym polu?
  • 0

#79 Jonasz

Jonasz

    Generał

  • Użytkownik
  • 4 028 postów
  • MiastoWroclaw

Napisano 08.03.2006 - |16:14|

Jonasz - myslę, że Henry'ego tak łatwo się nie zmiekczy - moim zdaniem jest PODRZUCONĄ BOMBĄ PSYCHOLOGICZNĄ - wie, że będą go torturować i liczył sie z tym - ale dzięki temu rozwialił układzik Lock-Jack...i jak skutecznie wkurzył Locke'a...

ja sądzę, że nie ma żadnego układu który miałby jakiekolwiek cechy trwałości. Jacka i Locke w taki układ wmanewrowały okoliczności, gdyż inni potencjalni przywódcy bądż sami wycofali się w cień (Sayid) bądż zostali zmarginesowani pzrez sytuację (Kate, Sawyer). Kack i Locke sa jak ogien i woda i nigdy nie podejmą żadnej decyzji, którą kazdy z nich bedzie w stanie zaakceptować i co najwazniejsze respektować.
  • 0
I know what I like, and I like what I know.
Genesis

#80 jestem

jestem

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 08.03.2006 - |23:17|

W odcinku s2e15 Eko przycina sobie brode. Jak myslicie- co oznacza ten gest? Czy chcial przez to pokazac wiezniowi, ze nim gardzi i dlatego pobrudzil mu cele wlosami? Moze to byla taka aluzja, ze wiezien powinien sie ogolic?
  • 0




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych