Facet a co ty myślisz że w każdym odcinku będzie uroczysta impreza z okazji zbudowania nowego statku, rozbicie szampana o burte i chlanie do upadłego. To jest tylko statek i po co mają marnować czas na jakieś wejściówki zapowiadające nowy statek. Pozatym było kiedyś wspomniane że będą ich więcej budować. A tak wybrzydzasz tym statkiem a mimo to dałeś 2 pkt akurat tylko za niego więc nie rozumiem twoich pretensi.
Jaka impreza, co Ty gadasz? Gdzie ja Ci napisalem o jakimś ucztowaniu wprowadzenia "Odysei"? Nie mam nic przeciwko temu, chodzi mi o to, że zniszczenie "Prometeusza" zostało w ogóle niewspomniane, kompletnie pominięte, a ktoś naprawdę powinien odpowiedzieć za tak spartaczoną akcję. Poza tym odnosząc sie do Twojej wypowiedzi widzę, że szwankuje w narodzie czytanie ze zrozumieniem, bo napisałem że dałem 2 pkt tylko i wyłącznie dzięki temu, że była "Odyseja" (bez tego byłoby 0). "Odyseja" mi się podobała, kompletne olanie wątku "Prometeusza" nie.
No cóż co do Mitchela to masz racje. Mnie też gostek się nie podoba, ale Tealc w roli Rambo
to akurat mnie troche rozbawiło
a śmiech to zdrowie. Pozatym nie pierwszy raz lata z karabinami czy inną bronią i strzela gdzie popadnie.
Taa, jasne, ale w żadnym nie stał jak [beeep] pośrodku korytarza. Wyglądało to tak tragicznie, że zbierało się na wymioty, pierwszy lepszy Jaffa natychmiast by go trafił. Teal'c zachowywał się w tym odcinku jak dziecko Downa wypuszczone na wycieczkę do zoo.
Przymierze było akurat dobrym wątkiem w odcinku, bo są silni i zorganizowani. Kukurydza no cóż dowiemy się więcej o niej w przyszłych odcinkach.
Klony no bajka
widać że Ball mierzy wysoko.
Klony robią się już nudne. A Przymierze MOGŁO być dobrym wątkiem, a tutaj ubrali paru gości w skóry i każą im udawać kapitana Hooka. Schematyczne do bólu. A kukurydza jakoś mnie nie zachwyca.
Facet jak widze nie jesteś miłośnikiem SF bo strasznie wybrzydzasz. Jak ci się nie podoba to nie oglądaj wiecej SG1 bo napewno będzie więcej klonów, statków i kukurydzy.
Nie ucz ojca dzieci robić, siedzę w sf już 16 lat, a w Stargate od kiedy nakręcili pierwszy odcinek. Właśnie dzięki temu, że obejrzałem setki seriali, filmów i przeczytałem dziesiątki książek, razi mnie tandeta, taka jaką zaprezentowano w 916. Poza tym co to ma być, jak komuś się nie podoba i ktoś to wyrazi to od razu "spadaj stąd, nikt ci nie każe oglądać"? Co jest, cenzura tu panuje? Jak ktoś od razu ma odmienne zdanie to trzeba go zdzielić po łbie? Polemika - proszę bardzo. A teksty w stylu "idź stąd bo się nie znasz" mógłbyś sobie odpuścić.
I żebyś wiedział, jeśli kolejne odcinki będą znowu w formacie Wormhole X-treme, to adios SG-1. Tyle.
Użytkownik Lord Yu edytował ten post 13.02.2006 - |23:39|