Skocz do zawartości

Zdjęcie

Jack O'Neill [SG1]


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
121 odpowiedzi w tym temacie

#61 Promethe

Promethe

    Starszy kapral

  • Użytkownik
  • 267 postów
  • Miasto.italy

Napisano 30.07.2004 - |18:16|

Swoją drogą trochę to dziwne, że RDA nie pojawił się na GateCON. Chociaż zamiast niego wystarczyło klasyczne
indeed
Teal'cia :)
Czasem irytuje mnie w O'Neill'u zachowanie w stylu "Walnijmy w nich z wszystkiego co mamy" (vel odcinek z rasą Gad'Mell'Kree - ciekawe czy kiedykolwiek pojawią się jeszcze w serialu...), etc. - uważam takie zachowanie za prostackie i niedojrzałe. Czasem też mógłby chwilę analizować sytuację, bo nie zawsze mu nagłe działanie na zdrowie wychodzi.
Że nie jest debilem świadczy głównie odcinek Window of Opportunity - zdołał się nauczyć łaciny i rozszyfrować inskrypcje wyłączające zapętlacz. Przy okazji mogliśmy podziwiać poczucie humoru scenarzystów (vel gra w golfa przed wormhole :blink:).
Mimo wszystko lubie postac RDA i mam nadzieje ze w serialu zostanie :)
  • 0
Dołączona grafika

#62 SGTokar

SGTokar

    Abstynent

  • Moderator
  • 2 271 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 31.07.2004 - |16:43|

Swoją drogą trochę to dziwne, że RDA nie pojawił się na GateCON. Chociaż zamiast niego wystarczyło klasyczne

Dziwne byłoby gdyby się pojawił. :D Jeśli się nie mylę Anderson jeszcze na ani jednym "Con'ie" (zlocie) się nie pojawił, co jest zawsze trochę smutne ponieważ zawsze cała reszta ekipy (Amanda, Chris i Michael) się pojawiają. Ale pewnie tak jak i w częstością występowania w serialu ma to związek z sprawami osobistymi w postaci jego małej córeczki :)
Log65: Happy camper

#63 Castor Krieg

Castor Krieg

    Sierżant sztabowy

  • Użytkownik
  • 1 092 postów
  • MiastoBerlin

Napisano 03.08.2004 - |14:10|

MEGA SPOILER!!! NATYCHMIAST WCIŚNIJ BACK W PRZEGLĄDARCE!!!

Nadal tu jesteś? Dobra, podaję za GateWorld:

Meanwhile, Jack O'Neill has begun a romantic relationship with Kerry Johnson, a 30-something woman who is on the new S.G.C. Professional Oversight Committee, an organization charged with the task of overseeing base operations. The two have really hit it off -- but something is holding Jack back, and Kerry knows it.

Colonel Carter is facing personal issues on multiple fronts: Sam is having second thoughts about her engagement to Pete Shanahan, who has just bought a house for the two of them. She tries to talk to Jack about her feelings for the general, but is interrupted when Kerry arrives. And her father, the Tok'ra Jacob Carter, is seriously unwell.


Info dotyczy odcinka "Threads", który zostanie wyemitowany w 2005 roku. Coś tam gadają o Danielu i Pradawnych, ale olać. W skrócie: Jack romansuje z Kerry Johnson, Sam ma wątpliwości co do uczuć do buraka Pete'a, który się jej oświadczył. Sam idzie porozmawiać z generałem o jej uczuciach względem O'Neilla...

CO WY NA TO!!! :clap: :clap: :clap:
  • 0

#64 SGTokar

SGTokar

    Abstynent

  • Moderator
  • 2 271 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 03.08.2004 - |15:02|

Az musze sie nameczyc i to skomentowac... kolejny odcinek na rozterki... ech... przynajmniej wyjda z tego blota Piotrusiowego i to mnie cieszy ;]
Pozdrowienia
Log65: Happy camper

#65 rexus

rexus

    Starszy sierżant

  • W tr. aktywacji
  • 885 postów

Napisano 03.08.2004 - |16:11|

CO WY NA TO!!!


Nie pomyliły ci się tematy ????
  • 0

#66 polkop

polkop

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 43 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 02.09.2004 - |08:55|

INFO: Uwaga na spekulacje dotyczące końcówki ósmego sezonu!
Temat: Jak zabiją Jacka pod koniec 8 sezonu ?

Moim zdaniem Ball (lub jakiś inny wróg; Replikatory ?) stanie się na tyle potężny że będzie chciał zaatakować ziemię mimo broni pradawnych. Thor załaduje Jackowi wiedzę pradawnych (w New Order Thor mówił że jeden z naukowców wydobył część wiedzy z archiwum Pradawnych) który wykorzysta ją do znalezienia jakiejś technologii (ZPM pewnie też jakieś znajdzie) do obrony ziemi, ale ponieważ to będzie już 3 raz jak będzie miał wiedzę pradawnych to zmiany w jego mózgu będą na tyle duże że nie będzie możliwe jej usunięcie i Jack zostanie ascended.

Za takim rozwiązaniem (że będzie ascended) przemawia możliwość powrotu RDA w epizodach jak zatęskni za serialem

Nie znalazłem wątku na temat co się stanie z Jackiem, więc założyłem nowy. Ale faktycznie w tym miejscu jest lepiej :D i porządek jest. Dziękuję władnym za przeniesienie.

Użytkownik polkop edytował ten post 02.09.2004 - |09:54|

  • 0

#67 Pito

Pito

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 75 postów

Napisano 02.09.2004 - |09:04|

Ja myśle że odejdzie na emeryture :D
  • 0

#68 Ogotai

Ogotai

    Plutonowy

  • VIP
  • 456 postów

Napisano 02.09.2004 - |09:08|

Ani jedno,ani drugie - zginie na posterunku czyniąc swoją powinność (tak jak Janet). W ten sposób zakończą się definitywnie jego przygody :>
  • 0

#69 polkop

polkop

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 43 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 02.09.2004 - |09:12|

Ja uważam że zostawią jakąś furtkę powrotu dla RDA, sądzę że było by mu ciężko niemóc zagrać co jakiś czas w SG1 :D
  • 0

#70 SGTokar

SGTokar

    Abstynent

  • Moderator
  • 2 271 postów
  • MiastoWrocław

Napisano 02.09.2004 - |09:50|

Po pierwsze wątpię by pozbyli się Jack przez ascendację poneiważ wątpię by scenarzyści powtórzyli rozwiązanie problemu które zostało już użyte na Danielu. Heroiczna śmierć też odpada.
Jeśli będzie dziewiąty sezon bez Andersona to ja przypuszczam że Jack zostanie wysłany na emeryturę. Wtedy pojawi się oczywiście konieczność znalezienia nowego dowódcy bazy, możliwie że ship SJ będzie uwolniony od reguł i Jonas może powrócić.

Spoiler do odcinka Citizen Joe ( http://www.gwrota.co...?m=single&id=13 )
||| Inną możliwością w którą też nie wierze to taka że go ten fanatyk zastrzeli |||

Żartując sobie już: Jack zostanie zamardowany przez Piotrusia po tym jak Sam go zdradziła i poszła na rybki z Jackiem


Info moderatorskie: Teamt został połączony z tym, ze względu na tematykę odnoszącą się do tej postaci
Log65: Happy camper

#71 polkop

polkop

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 43 postów
  • MiastoWarszawa

Napisano 02.09.2004 - |10:01|

Nie patrzę na to pod kątem rozwiązania problemu scenarzystów ale ascendencjia jako swego rodzaju nagroda. Może mając wiedze pradawnych sam się przemieni, bez ich pomocy ?

Użytkownik polkop edytował ten post 02.09.2004 - |10:02|

  • 0

#72 rexus

rexus

    Starszy sierżant

  • W tr. aktywacji
  • 885 postów

Napisano 02.09.2004 - |16:52|

Zabić chawasta - nalepiej odrazu bo tylko przeszkadza, po co go ciągnąć do końca 8 sezonu ??
  • 0

#73 Jarek

Jarek

    Szeregowy

  • Użytkownik
  • 50 postów

Napisano 02.09.2004 - |17:41|

Żadne zabić emerytura i ślub z Carter wtedy byłaby Podpułkownik Samantha Carter-O’Neill lub Samantha O’Neill
  • 0

#74 Grace

Grace

    Szeregowy

  • Email
  • 67 postów
  • MiastoOlsztyn

Napisano 26.06.2005 - |16:29|

Wracając do tematu.... Uważam, że postać O'Neill'a jest wspaniała. Nie dziwię się, że został uznany za legendę sci-fi, ponieważ właśnie dzięki niemu ten serial jest zupełnie inny niż wszystkie. Bez niego byłby to jeden z wielu fantastyczno-przygodowych seriali, grupa ludzi odkrywająca nowe światy. Natomiast postać Jacka jest poprostu genialna, wnosi bardzo dużo humoru. Uwielbiam sposób, w jakim gra go RDA. Oglądając sezon 7, bardzo odczuwałam jego brak, właściwie czekałam na moment, w którym się pojawi na ekranie. Uwielbiam go właśnie za te szczegóły, znaczące spojrzenia, zabawne gesty czy wyrazy twarzy. No i oczywiśćie teksty :D Poprostu super!!
Jak sam siebie określił w jednym z odcinków, jest prostym człowiekiem, nie wysuwa zawiłych teorii jak Carter. No a właśnie czasem najprostrze rozwiązania są najlepsze. Weźmy np. odcinek 1x10, gdzie Carter potrzebuje energii żeby uruchomić wrota wymyślając jakieś kondensatory czy inne rzeczy. Jack natomiast podrzuca proste rozwiązanie z czasów, kiedy ludzie nie mieli jeszcze takich urządzeń-pomysł Franklina czyli wykorzystanie błyskawicy.
Jest jeszcze coś, o czym chyba nikt nie wspomniał. Myślę, że doskonale nadaje się na dowódcę, ponieważ umie zachować dystans. Daniel jest zafascynowany archeologią, czasem jednak przekracza granice rozsądku ( w 1x10, gdy chciał zostać za wszelką cenę albo gdy Sara z nim zerwała bo nie widział świata poza pracą). Jack natomiast wie, że odpowiada za całą drużynę, umie patrzeć na sytuację trzeźwym wzrokiem. W sumie może nie jest super umięśniony czy inteligentny, ale że tak powiem, zna się na ludziach, umie ocenić sytuację. W "Children of the Gods" zauważył, że Teal'c różni się od innych Jaffa, wątpi w słuszność zabijania niewinnych ludzi. Wiedział, że on może im pomóc. W 6x18 słusznie nie zaufał obcym przerywając Carter gdzy chciała powiedzieć coś więcej o Ziemi stwierdzając, że jest to poprostu miłe miejsce. Nie interesuje go jak Carter nowa technologia, jako jedyny nie popierał fascynacji wszystkich Aschenami w odcinku 2010 (jak się okazało słusznie). Umie szyblo podejmować decyzje, nie zastanawia się co robić.
Jak ktoś kiedyś napisał, Carter jest mózgiem zespołu, natomiast Jack jest sercem. Ceni ludzi ponad nowe zdobycze czy rozwój. Przykład?Nie pamiętam co to za odcinek, ale chodzi świat, w którym dzieci zajmowały sie tylko nauką. Na Ziemi znalazła sie dziewczynka, której Jack pokazał jakie powinni mieć życie. Nie interesowała go jej wiedza, dla niego była poprostu dzieckiem. No i gdy odchodził Daniel, Jack jako jedyny nie chciał kontynuować rozmów ze światem Jonasa, nie obchodziło go co mają do zaoferowania.
Jack jest zdolny do każdego poświęcenia, nie zostawi swoich przyjaciół w potrzebie, najważniejsze jest dla niego dobro zespołu. Przykładów jest mnóstwo, "Thor's Hammer" gdzie nie chciał zostawić Teal'ca, "Prodigy", gdy sam musiał przedostać się przez latające, świecące "muszki".
No dobra, trochę się rozpisałam :) Poprostu uważam, że Jack to wspaniały człowiek. Uwielbiam go właśnie za to że jest prostym facetem o wielkim sercu. Ale i tak najbardziej uwielbiam go za jego żarty, w końcu to dzięki nim polubiłam ten serial, a po obejrzeniu "Window of opportunity" wpadłam na dobre :) Wiadomo, z czasem polubiłam wszystkich, ale to właśnie Jack zwrócił moją uwagę na początku, poprostu lałam ze śmiechu jak coś powiedział :D Po prostu go uwielbiam :D :clap: I będę baaaaaardzo za nim tęsknić :( :( :(
  • 0

#75 wolfkiller

wolfkiller

    Kapral

  • Użytkownik
  • 159 postów
  • MiastoBydgoszcz

Napisano 30.06.2005 - |22:02|

Ja uważam że ta niekonsekwencja prowadzenia postaci wynika (podobnie sie ma sprawa z Danielem) z tego iż trzeba było ewoluować postacie z Filmu pełnometrażowego (nie takie pionki grały główne postaci) do postaci na potrzeby serialu, bo co inego oglądać twardego i na wskroś żołnierskiego Kurta Rasela twardego jak orzeszek-cyborga-żołnierza przez 2 godziny, a co innego w serialu. Trzeba było go zmiękczyć, rozmyć i uatrakcyjnić dla odbiorcy telewizyjnego. Jack grany przez RDA nie jest wcale głupi, jest żołnierzem i zna się na żołnierstwie, troche na rybactwie i astronomi, nie jest ograniczony, uczy się rozwija ale równocześnie jest typowym Amerikan Dream czyli prosty koleś z prowincji zakochany w naturze(jeziorko i świety spokuj) który osiąga sukces bo jest uczciwy, prawy i robi co lubi i umie najlepiej, ma uczucia i się nimi kieruje no i ufa swojej drużynie która jest jak rodzina, to jest Jack-RDA Co do opini fachowców z drużyny jakim zawierza bez reszty wcale nie jest tak do końca bierze je pod uwagę ale to on mówi "to rozkaz" i nie ma dyskusji, no i po to ma właśnie ich a oni go on ma ich bronic a oni mają dawać mu wsparcie wiedzy. Co do Daniela to powiem tylko tyle że jest tu analogiczna sytuacja- Daniel-Spider to typowy gryzipiórek, naukowiec pussi by się żekło, taki miał być jako irytująca opozycja do filmowego Jacka, ale w serialu nikt by tego nie zniósł. Teraz jest bardziej wojskowy, zahartował się, a Tealk rozhartował i o to chodzi w 8 seriach po 22 odcinki postacie ewoluują jak Aleksis w Dynastii :D
Pozdrawiam
  • 0
[url=http://www.stargatewars.com/recruit.php?uniqid=zv1160731286[/url]

#76 Lukas

Lukas

    Szeregowy

  • Email
  • 6 postów
  • MiastoCzęstochowa

Napisano 14.07.2005 - |21:02|

Ja rowniez uwazam Jacka za wspaniala postac, a RDA za bardzo dobrego aktora. Poczucie humoru genialne wprost, czasem to po prostu odpadam. Podoba mi sie jego ogolne podejscie do zycia i roznych spraw, jak juz bylo wspomniane sfera psychiczna. Komentarze jakie czsami rzuca sa wspaniale. Bezmyslnym miesniakiem tez z pewnoscia nie jest moim zdaniem, a o mozliwosciach jego umyslu swiadczy chociazby zaladowanie mu biblioteki pradawnych. Ogolnie jest dla mnie wspaniala postacia, do ktorej bardzo sie przywiazalem i z ktorej nie chcialbym rezygnowac :)
  • 0

#77 Kanurwa

Kanurwa

    Szeregowy

  • Email
  • 50 postów
  • MiastoKatowice

Napisano 19.07.2005 - |13:02|

Ja równiez nie potrafie odżałować RDA ten sarkazm luzik w ogóle normalny chłop chociaż przed oglądnieciem 1 odcinka SG-1 to właśnie RDA vel macChickiem mnie powstrzymywał, no coż aktor 100 twarzach :)
  • 0

#78 Daniel Jackson

Daniel Jackson

    Starszy szeregowy

  • Email
  • 78 postów
  • MiastoRzeszów

Napisano 22.07.2005 - |10:11|

Według mnie Jack O'Neill jest postacią zabarwiającą cały serial SG. Jego żarty są czasami rozbrajające. Bez niego ten serial nie odniósłby żadnego sukcesu.
  • 0
STAR WARS + STARGATE = ?

#79 Astra

Astra

    Starszy szeregowy

  • Użytkownik
  • 105 postów
  • MiastoEłk

Napisano 22.07.2005 - |11:38|

Musze przyznać się ,że kiedy dowiedziałam się o tym, że główną rolę w SG gra RDA pomyślałam sobie Boże tylko nie on, nie cierpie tego aktora. I tak myślałam sobie, że ten serial mam już z głowy, ale mąż jakoś przekonał mnie aby obejrzeć chociaż jeden odcinek. I jakoś wyszło tak, że obejrzałam wszystkie serie, a to dlatego , iż RDA jako Jack O'Neill jest rewelacyjny, niezastąpiony i jedyny w swoim rodzaju i wielka szkoda, RDA że musiał zrezygnować z roli w SG.
  • 0

#80 Ogrodnik

Ogrodnik

    Starszy sierżant sztabowy

  • VIP
  • 1 311 postów
  • MiastoPcim Dolny

Napisano 22.07.2005 - |11:59|

Według mnie Jack O'Neill jest postacią zabarwiającą cały serial SG. Jego żarty są czasami rozbrajające. Bez niego ten serial nie odniósłby żadnego sukcesu.

Wyświetl post


No a teraz Jack odszedl de facto z serialu i mnie go jakos wcale nie brakuje. Wlasciwie to podobal mi sie tak dlugo jak byl czlonkiem zespolu sg1. Z chwila awansu stal sie zbedny. Wg mnie w ogole SG1 zjada swoj wlasny ogon i powinien sie ten serial skonczyc ustepujac miejsca Atlantis.
No chyba, ze autorom zacznie wreszcie zalezec na dokonczeniu masy watkow pozaczynanych i nie dokonczonych.
Np - gdzie sa ci Furlingowie?? A niedokonczonych watkow sa dziesiatki....conajmniej :blink:
  • 0
Dołączona grafika




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych