Parę nowych przemyśleń na temat sprawy.
Jeszcze raz powtarzam mojego spojrzenia na ship. W "Stargate: SG-1" w danej chwili nic nie można zrobić w sprawie pogłębienia jeszcze bardziej stosunków Sam i Jacka. Są one w danej chwili niemal maksymalnie naciągnięte jak na to pozwala regulamin sił powietrznych. Są teraz znakomitymi przyjaciółmi których przyjaźń ma bardzo wysokie prawdopodobnieństwo przeistoczenia się w coś o czym zostało innymi słowami wspomniane w Divide and Conquer. Nasi bohaterowie stoją teraz w takiej sytuacji patowej czekając na pomyślne rozwiązanie i okoliczności którymi oczywiście musi być czyjś awans, przeniesienie lub rezygnacja z wojska.
Zgadzam się - Staragate: SG1 nie ma główne wątku miłosnego. Jednak może właśnie za to też lubimy serial, za to jakim jest. Owszem chcę dobrego mocnego zakończenia w ostatnim odcinku w wątku Sam&Jack. To że jakiś tam "Farscape" ma wyraźnie pokoazane mnie cieszy. Tym lepiej dla tamtejszych shiperów. To że tytułowy "Supermen" (widziałem niedawno jakiś odcinek na TVN przypadkiem) kocha tą dziennikarkę też gratuluje. Jednak to że nie mamy takich scen w SG1 jest cześcią skłądową serialu, a większą z nas go lubi/uwielbia.
Czy jednak rozwiązanie ostatniego odcinka! Ja uważam niech producenci robią to co mają robić i CHCĄ robić, a nie to co sugeruje się im robić i ulegać głosom publiki (zarówno shiperów jak i anty shiperów). Możliwe że tak mówię ponieważ wogóle pomysł że coś iskrzy między Sam i Jackiem pojawił się najpierw ze strony scenarzystów. Okropnie nie mogę ścierpieć typowych antyshiperów. Na dole przytam pytania do Joe Malloziego z forum "Our Stargate" dotyczące spoilerów do 722 - Lost City [tu spoiler do 722]
gdzie Sam posądzają za to co zrabi za słabe, zależne, nieprofesjonalne, głupie kurczątko które łamie przysięge sił powietrznych oraz że byłby to stereotyp małej kobitki, która się rozpadła ponieważ człowiek od którego zależy został ranny. [koniec]
Owszem rexus zgadzam się że mamy "kogiel-mogiel" i wiele scen można zaprzeczyć i równie dobrze wyolbrzymić. Producneci idą po cienkiej lini próując jak narazie zadowolić zarówno shiperów jak i antishiperów.
Co do stworzenia porządnej fabuły Sam&Jack. Dziwne panuje dosyć przeczucie że w tej sprawie będzie się naprawdę dużo działo w drugiej połowie sezonu siódmego. Z wielką chwilą grozy w Chimerze. Jednak oprócz tego odcinka który też może być jak Joe powiedział shippy! [spoiler do Chimera](
powiedzmy np. przed intrem mamy typowa dramatyczna złą wiadomość jak zwykle bywa w postaci Sam w łóżku z tym innym gościem i przed cały odcinek będzie trzeba to odkręcać - ale to tylko mocna spekulacja).Tylko, że chyba nikt do końca nie wie co - i twórcy, i aktorzy, i fani.
Opinia twórców i aktorów może być jednoznaczna, ale fanów taka na pewno nie jest i jakakolwiek decyzja w tą czy w tamtą stronę wywoła kontroworsję w danej grupie. Dlatego tez by nie wejść w konflikt z jakąś grupą producenci i aktorzy próbują zachowac neutralność... chociaz ja i tak przypuszczam co oni myślą o tym.
Przypomina mi to telenowelę pisaną z odcinka na odcinek, bez żadnej myśli głównej.
Wow! Jeszcze zarzutu że brak znacznych posunięć oznacza ze to telenowela nigdy nie widziałem :] Chociaż rozumiem o co chodzi! Sytuacja przechylania szali w tą lub w tamtą stronę robi wrażenie telenoweli.... heheh... antishiperzy robią telenowele :>
Pytania do Joe o wydarzeniach 722 - Lost City możliwych antishiperów:
----
Q:-So, Joe, I"m sure you can't have missed the reaction to the most recent spoilers for Lost City. Fandom is all stirred up now :-P.
In light of your former comments concerning not taking dictation and other comments that nothing can happen while both Sam and Jack serve on the same team, how do you reconcile this with Carter's blatant unprofessional behavior? They might not be 'doing anything' but the desire is there so as professionals and honorable people they can no longer claim that it all stayed in that room in D&C, because it so clearly hasn't. Where do Sam and Jack go from here? Assuming we get Jack back from the Ancients. Have we gotten the team back only to lose it again?
*A(joe):Sam's behavior in Lost City? I'm not sure what you're referring to
*Q: Hi Joe,
After reading the spoilers for Lost City, I really want to know: is this going to be ATs last year on Stargate SG1? Is the Sam Carter character going to be one of the stars of Stargate: Atlantis? I'm asking this because there is no way that the Sam and Jack characters could both be on Stargate SG1 after this without the show losing a lot of viewers. If this isn't a sign that we will be losing the Sam Carter character at the end of season 7, what disiplinary actions will be taken against her and/or Jack for her *very* unprofessional and unmilitary behavior and regulation breaking that those two do?
*A(Joe):Unprofessional and unmilitary behavior? Again, not sure what it is you're referring to.
*Q:Hi Joe,
I would just like to add my views on the spoilers for Lost City.
Sam Carter has been written in a very inconsistant way over the 6/7 years of SG1.
At her best, she is a strong, independent, intelligent, professional, interesting, character. A professional Air Force Officer who is also feminine, caring and compassionate.
A wonderful role model for girls like my 13 year old daughter.
If the spoilers are to be believed, that character is going to transformed into a weak, ineffectual, silly, unprofessional whimp who has broken her oath to the airforce. In short she will turn into the worst sort of cliched little woman, who falls apart because the man she is totally dependant on is hurt.
I expect a lot better of and for the Sam Carter I love. I expect a lot better of the Stargate-SG1 I love.
*A(Joe):Yes, if the spoilers are to be believed. KONIEC