Odcinek 177 - S09E03 - Origin
#61
Napisano 13.09.2005 - |20:57|
#62
Napisano 28.11.2005 - |13:17|
Oneill był sztwynym jakby pijany. Jego firma chyba zajmuje sie produkcja, dlatego wcina sie wszedzie gdzie moze ? Ostatnia gadka z Danielem była idiotyczna !
Nowy wróg ORI, ciekawa sprawa. Dlaczego mają nie budować statktów musza budować statki, Ori dawają moce ludziom. A to ludzie z tymi mocami, beda "nawracac". Jesli sami ORI by sie wplatali, wtedy Pradawani wkrocza.
Jakos mi sie to ciagnie. Obejrzalem wszystkie od poczatku 1 sezonu, az do teraz odcniki w ciagu 1,5 miesiaca (ladne tempo co ?) i mam przesyt tego wszystkiego.
Dobre posuniecie, ze zrobili przerwe.
Tu Wraith w Atlantis tutaj ORI.
Moze do cholery dali mi wkoncu Tollan znow, Noxow, Furlingow, gdzie oni sa wszyscy ?
#63
Napisano 28.11.2005 - |23:56|
Codziennie od 8.00 do 22-24.
Po 10 dniach oczy szczypały mnie jak od soli.
Użytkownik Hans Olo edytował ten post 28.11.2005 - |23:57|
BSG s04e10 - "Oh, Earth...hmm we got frakked out"
#64
Napisano 29.11.2005 - |13:43|
Tu Wraith w Atlantis tutaj ORI.
Moze do cholery dali mi wkoncu Tollan znow, Noxow, Furlingow, gdzie oni sa wszyscy ?
Co do Tollan - to raczej już chyba ich nie zobaczymy, po zniszczeniu ich planety przez wężyki. A reszta? Nie wiem. Może poczekaćtrzeba do wielkiego finału????
My tylko decydujemy, jak wykorzystać dany nam czas"
Gandalf - Drużyna Pierścienia
#65
Napisano 04.03.2006 - |23:14|
Jestem załamana....Nie podobają mi się ci Ori, to wszystko zaczęło mi przypominać średniowiecze....Denerwuję mnie to, jacyś wszechmocni kapłani w kiepskich ubrankach którzy mają zamiar nawrócić wszystkich ludzi....I te ciągłe "chwała Ori", kościelna muzyka, palenie na stosie...
Szczerze mówiąc bałam się obejrzeć te nowe odcinki, obawiałam się że będę rozczarowana ale spodziewałam się, że czymś zupełnie innym... Bałam się tych wszystkich zmian, rozpadający się zespół no i szczególnie Mitchell, który zastąpił O'Neilla. O dziwo w tym przypadku nie było tak źle (jak narazie...) Co prawda były momenty, w których był idealną kopią Jacka jak np. kiedy Daniel zaczął nawijać o tym, że Merlin był pradawnym itd. i na końcu Mitchell wyskoczył zwracając się do Teal'ca z tekstem :"Widzisz? Właśnie o czymś takim mówiłem!" - te same gesty, machanie rękami co O'Neill :/
Nowy generał - znów o dziwo - jest ok. Jak narazie aktor go grający pasuje idealnie do tej roli.
Na szczczęście Daniel pozostał tym samym Danielem
Teal'c też się nie zmienił, ale szkoda mi tych Jaffa... Ledwo się uwolnili od tych swoich przebierańców a już znów ktoś nieodpowiedni zdobywa włądzę....Zobaczymy co będzie.
Za to wprowadzenie Vali to genialny pomysł i to właśnie sceny z nią i Danielem powodowały, że mnie szlak nie trafił
Ujmę to tak, dopóki nie doszłam do tego odcinka było naprawdę ciekawie. Ale ci Ori mnie dobili. Do tego pokręcili już totalnie wszystko o Pradawnych
Ten oto odcinek zabił całą moją nadzieję co do dalszych losów Stargate. Teraz to naprawdę czuję, że to koniec.... i tęsknię za tymi przechwalającymi się przebierańcami z wężykami w głowie :] Jak narazie nie mam ochoty oglądać dalej, chyba że dla tekstów Vali i Daniela...
Posumowując, jestem zła
Przerzucam się na Atlantis
#66
Napisano 19.05.2006 - |22:58|
Ocena: 9
PLUSY:
+ nowa tajemnicza bardzo fajna muzyczka
+ fajna scenka "stworzenia" nowego kapłana. Tylko czemu, w momencie przeniknięcia do ciała esenscji Ori na twarzy momentalnie pojawiają się zmarszczki a facet jakby postarzał sie o kilkanascie lat?
+ całkiem całkiem ci nowi źle goście, czyli Ori i ich kapłani. Zapowiada się masa ciekawych pomysłów (mam nadzieję, że z realizacja będzie rónież dobrze) i budowanie zupełnie nowych scieżek rozwoju serialu z udziałem tych Ori. Gdy usłyszałem o budowaniu statków to od razu się ucieszyłem, ze będzie na co popatrzeć
+ coraz bardziej podoba mi sie nowy dowódca - generał Landry
MINUSY:
- Mitchell jakby zbyt mocno przyćmiewał generała. Niepodoba mi się to, że żółtodziób nie majacy doswiadczenia w misjach Stargate w tak krótkim czasie bycia w bazie się "rządzi". Nie podam konkretnej minuty i sekundy, ale mam takie wrwżenie
- mieszają z historią (pradawni, Ori, historia świata, ludzi i życia, tajemnice wrzechświata itp.) coraz bardziej. Mam zbyt duży mętlik w głowie aby zrozumieć to wszystko co się stało w tych 3 odcinkach.
Teraz okazuje sie (chyba dobrze zrozumiałem), że Pradawni pochodzą z galaktyki Avalon, ale podzielili się na 2 grupy: Alteran (którzy dają możliwość ascendencji tylko wybrańcom którzy sami odnajdą drogwskazy do przejścia na wyższy poziom egzystencji) oraz Ori (ktorzy zmuszają wszystkich do ascendencji). Jeśli tak, to czemu Ori mogą "wchodzić" w ciała zwykłych ludzi, zmieniając im twarz i dając jakieś super moce, a Alteranie nie mogą tego robić. Albo może nie chcą?
- Alteranie ukrywali wiedzę o nas ludziach żyjacych w Milky Way i galaktyc Pegaza, ale czemu nie robili tego w galaktyce Avalonu? Czyżby spisali ją na straty, wiedząć, że i tak opanują ją Ori przez zastępy stworzonych przez siebie kapłanów z laskami?
W oczekiwaniu na BSG "Caprica"
#67
Napisano 20.05.2006 - |09:05|
musiałeś oglądać serial bardzo pobieżnie; wielokrotnie powtarzano, że Alteranie nie interweniują na niższych płaszczyznach;Jeśli tak, to czemu Ori mogą "wchodzić" w ciała zwykłych ludzi, zmieniając im twarz i dając jakieś super moce, a Alteranie nie mogą tego robić. Albo może nie chcą?
- Alteranie ukrywali wiedzę o nas ludziach żyjacych w Milky Way i galaktyc Pegaza, ale czemu nie robili tego w galaktyce Avalonu? Czyżby spisali ją na straty, wiedząć, że i tak opanują ją Ori przez zastępy stworzonych przez siebie kapłanów z laskami?
jeżeli Alteranie uciekali z galaktyki Avalonu(jak to nazwałeś) przed Ori to w jaki sposób mieliby niby chronić wiedzę o ludziach w tamtej galaktyce?? skoro tam sami sobie nie byli w stanie pomóc to jak mieliby pomóc tamtejszym ludziom?;
Est modus in rebus
Horacy
Prawda ma charakter bezwzględny.
Kartezjusz
Przyjaźń, tak samo jak filozofia czy sztuka, nie jest niezbędna do życia. . . Nie ma żadnej wartości potrzebnej do przetrwania; jest natomiast jedną z tych rzeczy, dzięki którym samo przetrwania nabiera wartości.
C.S. Lewis
#68
Napisano 20.05.2006 - |12:18|
jeżeli Alteranie uciekali z galaktyki Avalonu(jak to nazwałeś) przed Ori to w jaki sposób mieliby niby chronić wiedzę o ludziach w tamtej galaktyce?? skoro tam sami sobie nie byli w stanie pomóc to jak mieliby pomóc tamtejszym ludziom?;
Czyli było tak, że Ori (czyli "ogniste mgiełki" => a więc źli Pradawni) wygnali Alteran (czyli "białe mgiełki" => a więc dobrych Pradawnych) z galaktyki Avalonu? Bo jeśłi ta, to ori musieli wiedzieć, że ci Pradawni gdzieć się przeniosą, do jakiejś innej galaktyki. Wtedy napewno by wyruszyli na poszukianie ich. A tutaj wydaje się, że Ori są trochę zaskoczeni, że są inne galaktyki zamieszkane przez ludzi. Możliwe, że się gdzieś mylę, ale naprawdę cały ten wątek z Ori, Alteranami, nową galaktykę itd nieźle namieszał. Z chęcią poczytałbym jakieś podsumowanie czy streszczenie jak to się zaczęło, kto kogo, jak to szło przez lata, kto jest dobry a kto zły (bo Ori uważają Alteran za złych), skąd kto pochodzi, skąd się wzięli ludzie (z Avalonu, z Ziemi) czy jesteśmy potomkami Pradawnych (a jeśli tak to których - Ori czy Alteran), czemu Ori wnikają w ciała ludzi i zmieniają im twarze dając im moce a Alteranie tego nie robili i cała masa innych pytań aż cisnie się na usta. Jak dla mnie jest to zbyt zakręcone, scenarzyści chyba zrobili zbyt dużą rewolucję w świecie Stargate. mam nadzieję, że w przyszłych odcinkach chociaż trochę się wyjaśni z tej całej historii a nie tylko teraźniejsze walki.
W oczekiwaniu na BSG "Caprica"
#69
Napisano 18.08.2006 - |15:18|
Plusik dla odcinka za pojawienie sie Jacka.Ja daje odcinkowi 9, choc troche malo bylo widac Vali.No cuz czekam na dalsze odcinki az sie sciagna.
#70
Napisano 10.09.2006 - |09:15|
Dałam 9, troszkę mi się mniej podobał niż poprzednie, ale i tak bardzo dobrze.
#71
Napisano 11.01.2007 - |16:59|
#72
Napisano 21.01.2007 - |13:01|
Dla ścisłości nie dam sobie głowy uciąć czy było to w 10x03 czy może raczej 10x04, bo leciały 2 na raz ale aż kłuje w uszy jak coś takiego się słyszy :sam5: STRASZNE!
a co do wątku Ori to bardzo mi sie podoba i jest moim zdaniem znakomity, ale niestety nie rozwija się jak należy, gdyby to była rzeczywistość, to należałoby zmobilizować minimum pół świata a tu zajmują sie tym jak hobby. Moim zdaniem powinni sie nieco bardziej przejmować sytuacją, zwłaszcza w kolejnych odcinkach a nie np wyjeżdżać do lasu na polowanie...
#73
Napisano 06.02.2007 - |08:25|
#74
Napisano 23.04.2007 - |08:44|
Plus za Valę. Cieszyłbym się jakby ta więź się nierozerwała.
SG-1: Odcinek 214 – S10E20 – Unending
SGA: Odcinek 80 – S04E20 - The Last Man
BSG: Odcinek 42 - S03E09 - Unfinished Business
Moje Felietony
#75
Napisano 23.04.2007 - |10:00|
A tutaj przychodzi kapłan wciska kit robi kilka sztuczek tym swoim świecącym kijkiem. Zawsze są zwolennicy i przeciwnicy. Ale przeciwników wiara w ORI nie toleruje wiec giną.
Wszystko fajnie, ale czy to nie cierpliwość podbiła by ich serca. Jak się ktoś nie podporządkuje to umiera.
Goauldowie sprawę stawiali od razu jasno.
Są fanatyczni i bezduszni.
SG: Goauld: Jaffa Cree !!!
SG: Asgard: Greeting
Startrek: Borg: Low you shields, Prepare to assimilate
#76
Napisano 24.04.2007 - |08:14|
Są fanatyczni i bezduszni.
Dlatego warto z nimi walczyć. Są ciekawymi postaciami. Zwłaszcza jak sobie wyobrazić taką całą galaktykę i na każdej kapłan gadający bzdury Ori. Totalna bezsilność. Wszystkich nie przegonisz
SG-1: Odcinek 214 – S10E20 – Unending
SGA: Odcinek 80 – S04E20 - The Last Man
BSG: Odcinek 42 - S03E09 - Unfinished Business
Moje Felietony
#77
Napisano 07.05.2007 - |20:02|
#78
Napisano 30.05.2007 - |17:06|
Jak widac SGC dalo 4 litery i zaczna sie klopoty ... ale inaczej serialu by nie bylo.
W jednym odcinku mamy dwoch "kinowych" aktorow : Gosseta i Sandsa. Widac ze producenci staja na glowie...
foe (małpa) cinet (kropa) pl
#79
Napisano 07.02.2008 - |05:26|
Witam wszystkich, jestem tu nowy (i stary zarazem, gdyż czytam to forum nie od dziś).
Moje refleksje na temat ORI: Uważam, że są podobni do fanatyków chrześcijańskich z tego mrocznego - średniowiecznego okresu: inkwizycja, tortury, stosy (oczyszczanie przez ogień) etc. Stylizacja miejsc (średniowieczne wioski, świątynie a la katedry itp) też wiele mówi. Podobny klimat, choć na mniejszą skalę, był w s3e08 "Demons"
A tekst z babciami - pierwszorzędny! Pomyślcie.... moherowe berety plus technologia = ORI
Pojawienie się VALI dodało trochę szaleństwa, CAMERON, choć odbieram tę postać pozytywnie i daję mu kredyt zaufania, w istocie stara się być bardziej RDA niż sam RDA w swoim byciu "cool" (co też czasem mnie drażni u SHEPPARD'A z SGA), a jak wiadomo, oryginał zawsze jest lepszy, czego dowodem są krótkie scenki z RDA na końcu epa.
Pozdrawiam.
Dałem 10.
#80
Napisano 02.04.2008 - |14:28|
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja








